Brzoskwinie w czekoladzie, ... brzmi pysznie, a jak pachnie?

34 Komentarzy
Skuszona czekoladą i brzoskwiniami, sięgnełam po Czekoladowo Brzoskwiniowe Serum pod prysznic i do mycia włosów od BingoSpa. A jakie były moje wrażenia podczas użytkowania produktu, przeczytacie w dzisiejszym wpisie :)


Opis producenta:
Smakowite połączenie brzoskwiń dojrzewających w hiszpańskim słońcu i czekoladowej słodyczy urzeka intensywnym zapachem i wypełnia radością na cały dzień! Przywraca wewnętrzną harmonię, równowagę i komfort. Rozpieszczona bogactwem składników pielęgnacyjnych, otulona aksamitną pianą - Twoja skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona. Z radością taką kąpiel powitają również Twoje włosy, które dzięki nawilżającym i przeciwutleniającym właściwościom czekolady staną się błyszczące i elastyczne. Cudowna kąpiel dla ciała i włosów.Po takiej przyjemności skóra promienieje, staje się jedwabiście gładka, miękka i odpowiednio nawilżona a włosy delikatne i puszyste .

Pojemność: 150 ml
Cena: 8,00 zł
Producent: BingoSpa
Dostępność: strona internetowa producenta lub sklepy stacjonarne (widziałam w Społem i małych osiedlowych sklepach kosmetycznych

OPAKOWANIE
Serum zapakowane jest w wysoką, smukłą, plastikową, przezroczystą butelkę, która zakręcona jest metalową nakrętką. Buteleczka mi się podoba i z pewnością po zużyciu produktu do końca, wykorzystam ją  na jakąś odlewkę. Mała buteleczka jest bardzo poręczna, przyciąga pomysłowym, a jednocześnie prostym w formie wyglądem.
Jednak, na tym koniec zalet opakowania. Butelka nie posiada dozownika, przez co kilka razy zdarzyło mi się wylać na gąbkę  lub dłoń zbyt dużo produktu. Otwór jest ogromny.


Jeśli chodzi o zakrętkę, to niestety, trzeba uważać, żeby za mocno jej nie zakręcić. W przypadku, kiedy zakręciłam ją zbyt mocno, następnego dnia nie byłam w stanie jej odkręcić zmoczonymi dłońmi.
Etykieta na butelce, to niczym nie wzmocniony cienki papier, trzymający się na butelce za pomocą kleju. Po kilku użyciach, etykieta jest już mocno sfatygowana i produkt zaczyna straszyć w łazience.

Sfatygowane opakowanie serum. Pod wpływem wody, etykieta szybko się niszczy.
KONSYSTENCJA
Jak na serum, żel pod prysznic, czy płyn, jak zwał tak zwał, konsystencja dość rzadka i leista. Przepływa między palcami.


KOLOR I ZAPACH
Kolor serum jest pomarańczowy, nieprzezroczysty, zabielony.
Zapach..., zapach to główny punkt programu. Moje oczekiwania, co do zapachu, były jednoznaczne. Chciałam poczuć czekoladę i brzoskwinie, ale na próżno ich szukałam. Zapach zdecydowanie nie przypadł mi go gustu, wyczuwam w nim skórkę od pomarańczy. Dla mnie zapach jest gorzki i przypomina mi jakieś ohydne, gorzkie lekarstwo, które mama dawała mi w dzieciństwie. Przy pierwszych użyciach produktu zapach zdecydowanie mi się nie spodobał, kolejne użycia, już tylko spotęgowały nieprzyjemne odczucia. Zapach kwestia gustu, czytałam kilka pochlebnych opinii na jego temat, ale ja się z nimi nie identyfikuje.

WYDAJNOŚĆ
Ze względu na, dość rzadką konsystencję i zbyt duży otwór dozujący, z wydajnością jest słabo.


SKŁAD
Skład jest dość bogaty. Wybaczcie, ale daruję sobie jego analizę. Dla ciekawskich, zamieszczam zdjęcie poniżej. W składzie widzę SLS i barwnik, to jest złe, ale jest ogromna ilość różnych ekstraktów i brak parabenów, co jest super!



DZIAŁANIE
Opowiem tylko o działaniu, jako serum do mycia ciała, ponieważ wyznaję zasadę, że co dobre do mycia ciała, nie koniecznie jest dobre dla włosów, dlatego z włosami nie ryzykowałam.
Produktu używałam w połączeniu z gąbką, muszę przyznać, że bardzo dobrze się pieni i oczyszcza ciało. Nie  wysusza. Co do nawilżenia ciała, to ja tego nie wymagam od produktów do mycia ciała, ale to raczej obietnica nad wyrost.


Mimo wielu prób, polubienia się z tym preparatem, między nami nie zaiskrzyło. Za jego cenę jestem w stanie znaleźć produkt o większej pojemności i przyjemniejszym zapachu. Właściwości myjących się nie czepiam,  bo na tej płaszczyźnie, spisał się bardzo dobrze, ale są one przeciętne, nie ma w nich nic wyjątkowego. Na kolejne opakowanie z pewnością się nie skuszę.

Buziole :*

Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

34 komentarze:

  1. wygląda cudownie.
    Bardzo podobają mi się kosmetyki bingo :)
    Opakowania też mają ładne. proste ale z klasą

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, opakowanie ładne, ale ja zwracam uwage na zapach, kocham kiedy łazienka wyełniona jest pięknym aromatem, moge wtedy siedzieć we wodzie godzinami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach, też jest bardzo istotny.

      Usuń
  3. Nie miałam;) Musialabym wyprobowac;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba się przekonać na własnej skórze :)

      Usuń
  4. Zamówiłam sobie dokładnie ten sam produkt w ramach najnowszej paczki. Moje kochane BS zamiast niego przysłało mi jedwabne serum do włosów. I chyba przestaję żałować tej pomyłki.

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też się pomylili, ale dosłali produkt, który wcześniej wybrałam :)

      Usuń
  5. mi też się skojarzył z lekarstwem! zastanawiałam się czy to ja dostałam taki wybrakowany czy wszystkie tak pachną, potem odkręciłam resztę mojej przesyłki i było to samo. Bubel jak stąd na księżyc!

    OdpowiedzUsuń
  6. wyznaję taką samą zasadę jak Ty-jak coś jest do ciała, to nie jest już do włosów

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile się tego na ręce nakłada? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tyle co zwykłego żelu pod prysznic, według uznania

      Usuń
  8. Wygląda fajnie, wypróbuję jak kupię :))

    OdpowiedzUsuń
  9. mmm... juz sobie wyobrażam jak pachnie .. <3

    OdpowiedzUsuń
  10. <33333 Love it Idę do apteki bo już to tam widzialam..

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie rzadki, wygląda jak napchana wodą kropla pomarańczy, raczej nie kupię, niezbyt dobrze wygląda

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam podobny tylko że zapach to pomarańcza-malina

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny tani ... Ja mam nie pamiętam jakiej marki ale o zapachu bru *u* Słodkie ;33 ... Tylko mam do tego do włosów ostrą miętę i połączeniu niezbyt :[

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie kupię. Zapach to dla mnie rzecz prawie pierwszorzędna...

    OdpowiedzUsuń
  15. mniam czekoladowo-brzoskwiniowy ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. PAchnie chemią, czy naturalnie?

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam brzoskwinki i czekolade chyba się skusze :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy tego nie miałam, nawet nie zauważyłam w sklepie, wygląda bardzo fajnie, ale dzięki tej opinii raczej się nie skuszę ;o

    OdpowiedzUsuń
  19. nie lubie żeczy z czekoladą .. ;O

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!