Kredka do oczu z gąbeczką od Avon

53 Komentarzy
Hej :)

Dziś napiszę kilka słów na temat czarnej kredki do oczu z gąbeczką od Avon. Bawię się niż już ponad 2 miesiące, więc wypadałoby napisać o niej kilka słów ;)

Niestety nie zdążyłam jej obfocić przed użyciem, dlatego posłużyłam się zdjęciem, które znalazłam na stronie internetowego sklepu Avon.
Kredka jest w formie drewnianego ołówka. Na moim zdjęciu jest ona już po pierwszym temperowaniu.
.

Z jednej strony mamy do dyspozycji kredkę (moja jest w odcieniu True Black), a z drugiej gąbkę do rozcierania.
Kolor kredki jest czarny i ta czerń jest faktycznie czernią, nie zmienia swojego koloru na powiece. Kredka jest mięciutka i łatwo nią namalować ładną kreskę. Kolor długo utrzymuje się na powiece.
Gąbka jest dość twarda, ale nie mam problemów z rozcieraniem nią kredki, a efekt po roztarciu jest bardzo ładny.
Sama kredka jest na tyle miękka, że lubię stosować ją jak bazę pod ciemne cienie.



















Z kredki byłabym bardzo zadowolona, jest jednak pewien minus, który nie pozwala mi się nią długo cieszyć. Mam bowiem wielki problem z jej temperowaniem. Kilka razy zdarzyło mi się, że podczas temperowania rysik kredki został w temperówce, a ja wyjęłam złamaną kredkę i musiałam znów męczyć się z temperówką :/. Co za tym idzie, połowa kredki wylądowała w śmietniku :(
Nie wiem od czego to zależy, może to ja jestem taką kaleką :/ Zdecydowanie wolę kredki z wysuwanym rysikiem.

Kredki Khol Eye Liner są dostępne w czterech odcieniach.


Miałyście tą kredkę? Jakie są Wasze wrażenia?

-----------------------------------------------------------------------------
Jeśli jeszcze nie wzięliście udziału, to zapraszam na Rozdanie z Barwą

Dobry duszek z firmy BARWA

Dziś ostatni dzień na zgłoszenia!
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

53 komentarze:

  1. Miałam kiedyś poprzednią wersję tej kredki. Gąbeczkę miała w innym kształcie, przez co zamiast rozcierać kredkę, rozmazywała mi ją po powiece. Rysik w tamtej kredce też pozostawiał dużo do życzenia. Nie szło jej porządnie zatemperować, cały czas się łamała :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą gąbką nie mam problemów, ale to łamanie się kredki jest przerażające... :(

      Usuń
    2. Miałam tylko to szczęście, że sama jej nie kupiłam. Chociaż było mi jej trochę szkoda, bo to prezent był :(

      Usuń
    3. Mi jest szkoda, bo kredka sama w sobie jest bardzo fajna, ale już prawie połowa wylądowała w śmietniku :/

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa, czy u Ciebie też tak będzie się łamała

      Usuń
  3. Ja przed temperowaniem jakiejkolwiek kredki wsadzam ja do zamrazalnika i po kilku minutach temperuje ;D mozesz sprobowac moze i Tobie to pomoze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę to wypróbować, dzięki za pomysł! :)

      Usuń
    2. Nie ma problemu, polecam sie na przyszlosc :D

      Usuń
  4. Tej wersji nie miałam, ale byłam posiadaczką kredki z AVONU, nie wróciłam właśnie ze względu na trudności przy temperowaniu i postawiłam na zakup z innych firm..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli to nie tylko u mnie jest ten problem...

      Usuń
  5. Każdy kosmetyk do oczu z Avonu powoduje u mnie od jakiegoś czasu mega uczulenie. Unikam jak ognia :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście nie mam skłonności do uczuleń, więc się nie wypowiem. Bidulka jesteś z tymi uczuleniami :(

      Usuń
  6. jak ja dawno nie miałam nic z avonu

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię kredki, które dają się łatwo rozcierać :) tej nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna propozycja z tą gąbeczką, szkoda że kredka nie do końca się sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda :/, bo połowa wylądowała w śmietniku :(

      Usuń
  9. szkoda ztym temperowaniem :( Ja mma teraz kredke z Glazel Visage z nieco inną gąbeczką i jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze powiedziawszy... Twoje piękne oczy przykuły moją uwagę, a nie kredka... :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię kosmetyków z Avon, dla mnie to totalne nieporozumienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się coraz bardziej przekonuję, że można znaleźć w Avon, produkty godne uwagi. Znalazłam już kilka perełek, ale ta kredka niesetny do nich nie należy, oczywiście jeśli chodzi o temperowanie:(

      Usuń
  12. Z Avonu mam tylko wysuwaną kredkę ale z normalnymi innych firm zazwyczaj mam właśnie problem z temperowaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego ja właśnie lubię te wysuwane

      Usuń
  13. Tej nie miałam, ale lubię inne z serii Super shock (o ile są jeszcze dostępne, bo dawno nie zaglądałam do ich katalogu ;)
    Polecam Ci temperówkę z Rossmanna, bo sądzę że tu jest pies pogrzebany. Jest ostra, więc rysik nie powinien zostawać w środku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że to właśnie temperówka, ale próbowałam już dwóch, więc nie wiem... Te kredki z linii Super Shock są świetne, z nimi nie miałam żadnych problemów

      Usuń
  14. Efekt na oku bardzo mi się podoba, ale szkoda, że temperowanie jej jest tak problematyczne...

    OdpowiedzUsuń
  15. Tej kredki nie znam, moja znajomość z Avonem odnośnie kredek zakończyła się na SuperShock ale bardzo lubię tę kredkę jednak obawiam się, że to jakaś seria limitowana była...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja też miałam tą z SuperShock i była dla mnie idealna!

      Usuń
    2. Mnie znacznie bardziej pasowała ta druga o której wspomniałam pod linkiem, bo SS zbyt szybko się kończyły. A próbowałaś kredek z Sephory lub ArtDeco? Obie są bardzo trwałe i nie do ruszenia, choć ArtDeco wygrywa bo starcza na dużo dłużej niż Sephorowe. Jest lepsza jakość grafitu i nie sprawia problemów przy temperowaniu.

      Usuń
    3. Faktycznie SS ma to do siebie, że szybko się kończy :/ Sephorke chyba miałam, ale dawno temu, a na ArtDeco mam teraz chrapkę i niebawem spełnię to chciejstwo :D

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona tak samo jak ja z ArtDeco :) Mam ochotę na kilka kolorów jeszcze, ale muszę coś zużyć do końca bo za dużo kredek się uzbierało :crazy: a Ty masz upatrzony jakiś kolor, czy tradycyjnie czerń? :)

      Usuń
  16. miałam kiedyś podobną ale temperowania nie lubię więc raczej wolę te wysuwane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie, to temperowanie to złoo...

      Usuń
  17. jaka ładna kreska, ja takiej nie umiem namalować... z tym temperowaniem też tak często mam :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Osobiście jakoś nie przepadam za kredkami a co dopiero mówić o firmie Avon :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wersję brązową jeszcze ze starej wersji i oddałam ją swojej mamie, kolor jej pasował. Używa jej do podkreślania brwi o ile pamiętam, bo na oczach się rozmazywała. Polecam ich klasyczne konturówki, używam ich od kilku lat, szczególnie czerni i jest nie do zniszczenia :). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też je lubię, kupiłam kilka już dawno, a służą mi do tej pory

      Usuń
  20. ja lubię kredkę jedynie z supershock czy jakos tak za miekkosc i roztarcie :)

    zapraszam na rozdanie
    www.lukaszmakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, Super Shock jest genialna!

      Usuń
  21. nie lubię kosmetyków z Avonu, jak dla mnie ta kredka jest za mało czarna ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po roztarciu, rzeczywiście ta czerń trochę gaśnie

      Usuń
  22. Uwielbiam kredkę z supershock, jest dla mnie idealna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!