Cześć Dziewczyny :)

"Cenione za delikatną urodę i uwodzicielski zapach, kwiaty jaśminu tworzą serce i duszę tej bajecznej kompozycji. Wybrane przez perfumiarzy ze względu na swój szlachetny, a zarazem ekscytujący charakter, pochodzą z upraw we francuskim Grasse, światowej kolebce perfumiarstwa". Tak zapach Eclat Femme od Oriflame jest opisywany na oficjalnej stronie Oriflame.

Woda toaletowa Eclat Femme została wydana w 2014 roku, ale nadal jest bardzo popularna wśród klientek Oriflame, a to ze względu na jej ponadczasowy, klasyczny zapach. Jego twórcą jest perfumiarz David Violaine

Zapach zamknięty jest w prostym, klasycznym i eleganckim flakonie idealnie komponującym się z jego zawartością. Jest on idealny w swojej prostocie, minimalistyczny, ale niebywale elegancki, po prostu ponadczasowy. Prosta, kanciasta buteleczka z grubego szkła ze złotą nakrętką.  Kojarzy mi się z doskonale skrojoną garsonką, ponadczasowym strojem w którym zawsze będziemy wyglądać elegancko i szykownie.

Nuty zapachowe:
Nuta głowy: mandarynka, czarna porzeczka, aksamitka.
Nuta serca:
kwiat pomarańczy, pąki róży, płatki jaśminu.
Nuta bazy: wanilia, drzewo sandałowe, bursztyn.
Eclat Femme to zapach mocno kwiatowy. Przeważają w nim nuty zapachowe jaśminu, ale również białych i żółtych kwiatów, nuty owocowe, wanilia, drzewo sandałowe i bursztyn przesuwają się na dalszy plan, są wyczówalne dopiero po kilku godzinach.
Zapach jest moim zdaniem bardzo trwały. Wyczuwalny jest nawet po 12 godzinach i to z takim samym natężeniem zarówno na skórze, jak i ubraniach.

Eclat Femme idealnie nadaje się na spotkania biznesowe i do pracy, ale jego fanki będą cieszyć się nim również na co dzień. Jest on po prostu doskonały na każdą okazję, klasyczny, bez żadnych udziwnień.


Znacie Eclat Femme? Jak Wy go odbieracie?

Oriflame - Eclat Femme - Ponadczasowa klasyka!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Nie mogę uwierzyć w to, że kilka dni temu dotarła do mnie już 11 edycja pudełka InspiredBy - Naturalnie Piękna. Ten czas tak szybko leci, że nie jestem w stanie tego ogarnąć. Może jeszcze jestem w trybie zimowym, ale na szczęście wiosna już przyszła i słońce daje dodatkowego powera!

W tej edycji InspiredBy - Naturalnie Piękna znajdziemy osiem kosmetyków pełnowymiarowych. Większość z nich jest pielęgnacyjna, ale znalazł się też jeden rodzynek z kolorówki.

Chodźcie zobaczyć bliżej, co znalazło się w środku!


Kamiwaza - Naturalny stymulator wzrostu włosów
Produkt pełnowymiarowy - 45,00zł /95ml

Ten produkt zainteresował mnie najbardziej z całej zawartości pudełka. Czytałam o nim opinie i były bardzo skrajne, więc tym bardziej jestem ciekawa, jak się u mnie sprawdzi. Połączenie tradycyjnej wiedzy zielarskiej z japońską biotechnologią w stymulacji cebulek i mieszków włosowych brzmi bardzo obiecująco. Jest to kosmetyk w 100% naturalny, więc tym bardziej czekam na imponujące efekty!




Kueshi - Peeling do ciała  
Produkt pełnowymiarowy - 61,00 zł/5000 ml

Uwielbiam tego typu peelingi do ciała, więc bardzo cieszę się, że ten kosmetyk znalazł się w box-ie! Cudownie pachnie truskawkami, aż czuć latem <3 Peeling nie jest tłusty, nie natłuszcza skóry, a ją myje. Dla mnie to połączenie żelu pod prysznic z peelingującymi drobinkami, których jest naprawdę dużo i naturalnymi ekstraktami. Bardzo się z nim polubiłam i cieszę się, że jest w tak dużym opakowaniu. Spędzimy razem wiele pięknych chwil. ;)


Delia - Kule do kąpieli 
Produkt pełnowymiarowy - 15,60 zł / 3 szt.

Te kule znalazłam już kiedyś w pudełku ShinyBox. Były całkiem przyjemne, ale szału jednak nie robiły. Biorąc pod uwagę ich cenę, uważam, że są całkiem ok. Bardzo szybko się rozpuszczają, a zapach nie jest taki idealny i piękny, jak bym chciała, ale doskonale zmiękczają wodę i uprzyjemniają kąpiel.

Bomb Cosmetics - Babeczka do kąpieli - Swing into Spring 
Produkt pełnowymiarowy - 12,00zł. /50g

Bardziej niż z kul, cieszę się z tej świątecznej, kąpielowej babeczki. Jeszcze jej nie używałam, bo tak słodko wygląda, że mi szkoda. Zostawię ją sobie na specjalną okazję, a tym czasem sobie jeszcze na nią popatrzę. ;)


Purederm - Malinowo-kolagenowa maska na twarz 
Produkt pełnowymiarowy - 4,95 zł/szt.

Ostatnio bardzo polubiłam się z maskami w płachcie. Chyba musiałam się do nich przekonać, bo jeszcze jakiś czas temu nie byłabym nimi zachwycona. Fajnie, że ta znalazła się w box-ie. Z przyjemnością jej użyję, tym bardziej, że lubię markę Purederm!


L’orient - Hydrolat kwiatów róży damasceńskiej
Produkt pełnowymiarowy - 34,00 zł/90 ml

Ten hydrolat ma przepiękny różany zapach, choć wiem, że nie każdy ten zapach lubi, ja jednak lubię go bardzo. Będę używać go jako toniku do twarzy, ale przeleję go do innej butelki, bo nie specjalnie przepadam za atomizerami. Ponoć ma on mocne działanie nawilżające, tonizuje, koi i reguluje napięcie skóry i poprawia jej koloryt, a cera dzięki niemu nabiera blasku. Brzmi obiecująco!


Tira Cosmetics - Krem do rąk z ekstraktem z dzikiej róży
Produkt pełnowymiarowy - 23,00 zł./75 ml

Markę Tira Cosmetics poznałam już dzięki kremowi do twarzy, który znalazłam w innym kosmetycznym box-ie. Muszę przyznać, że bardzo się z nim polubiłam, więc tym bardziej jestem ciekawa innych kosmetyków z asortymentu tej marki. Krem do rąk wypróbuję z wielką przyjemnością, jednak poczekam z nim chwilkę, bo ostatnio kremów do rąk przybyło mi, aż nadto ;)


MIYO - Sun Kissed - Bronzer do twarzy i ciała
Produkt pełnowymiarowy - 15,99 zł./ 10g

Bronzerów ostatnio nie używam, ale pewnie latem się to zmieni, więc wtedy dopiero będę miała okazję go przetestować. Obawiam się jednak, że może być dla mnie ciut za ciemny, chociaż... zobaczymy, jak pójdzie mi opalanie. ;)


Tak właśnie przedstawia się jedenasta edycja InspiredBy - Naturalnie Piękna! Moim zdaniem, to bardzo udana edycja. Wszystkie produkty są bardzo udane, przydatne i dobrej jakości.

Jak Wam się podoba?

Ja najbardziej ucieszyłam się z wcierki Kamiwaza, peelingu do ciała Kueshi i hydrolatu z róży damaceńskiej L’orient, a Wam jaki produkt najbardziej przypadł do gustu?


Pudełka InspiredBy - Naturalnie Piękna możecie zamawiać oczywiście na: Inspiredby.pl

InspiredBy - Naturalnie Piękna - EDYCJA 11

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

It’s a Girls World to hasło przewodnie marcowego ShinyBox. Samo pudełko w którym znalazły się kosmetyki wygląda bardzo zachęcająco. Jest utrzymane głównie w czarno białej kolorystyce, a wiodącym motywem jest postać kobiety w kapeluszu. 
Wewnątrz znajduje się 6 pełnowymiarowych kosmetyków i jeden w wersji Travel Size. 

Zobaczmy zatem, jak wygląda zawartość!




Feel Free - Antyoksydacyjny krem pod oczy Bio
Produkt pełnowymiarowy
20 ml/67 zł

Z tego kremu ucieszyłam się najbardziej. Zdążyłam go już wypróbować i okazał się fantastyczny.  Jest bardzo delikatny, a jednocześnie świetnie działa na skórę okolic oczu. Staje się ona pełna blasku, doskonale nawilżona i odżywiona. Opakowanie tego kremu również jest bardzo na plus, drewniana nakrętka jest urocza! Cieszę się, że ten krem znalazł się w pudełku. W kolejnym wydaniu box-a chciałabym znaleźć krem do twarzy tej marki ;)


GoCranberry - Olejek do demakijażu twarzy i oczu
Produkt pełnowymiarowy
150 ml/29 zł

Olejek do demakijażu GoCranberry znam już doskonale, więc nie jest on dla mnie nowością. Moim zdaniem jest doskonały dla osób z delikatną  i sucha skórą. Dobrze zmywa makijaż, ale jak to olej, jest tłusty. Ja mam cerę tłustą i bardziej pasują mi kosmetyki, po których nie mam uczucia tłustej skóry. Jako produkt jest naprawdę bardzo dobry, ale akurat nie dla mojej cery, więc komuś go podaruję.


Delia - Podkład nawilżająco- kryjący MINERAL VELVET SKIN
Produkt pełnowymiarowy
35 ml/10,40 zł

Znalezienie tego podkładu w box-ie było dla mnie dość zabawne. Tego typu podkładów używałam jako nastolatka, a teraz z pewnością sama bym go nie kupiła. Przyznam się, że użyłam go raz i moje odczucia były mocno średnie, ani dobrze nie kryje, ani nie trzyma się zbyt dobrze skóry. Moim zdaniem to słaby, tani podkład. Niby ma nawilżać i korygować niedoskonałości, ale czegóż można się spodziewać po podkładzie za 10 zł.  Raczej go nie zużyję ;)


Novex - Maska nawilżająca włosy - Mystic Black Baobab 
Travel size
100 g/8 zł

Maski Novex poznałam właśnie dzięki ShinyBox i muszę przyznać, że je polubiłam. Tej Mystic Black Baobab jeszcze nie miałam, więc chętnie wypróbuję. Zostawię ją sobie jednak na jakiś wakacyjny wypad poza miasto. Opakowanie jest idealne, aby zabrać je w podróż. 


Bielenda - Instant Cover - Sztyft Na Odrosty i Siwe Włosy
Produkt pełnowymiarowy
4,3 g / 16,70 zł

Hmm..., to jest dość kontrowersyjny produkt..., sztyft na odrosty w kolorze czarnym. Może gdybym miała kruczo czarne włosy, to bym się ucieszyła, ale takich nie mam. Dla mnie jest to produkt zupełnie nieprzydatny, więc może będę miała okazję go komuś podarować. Na to liczę ;)


Kontigo - Wielowarstwowy pilnik do paznokci
Produkt pełnowymiarowy
10,99 zł/ szt.

Ten wielowarstwowy pilniczek bardzo mi się spodobał. Jeśli chodzi o pilniki do paznokci, to zawsze mam ich deficyty. Podoba mi się ta jego wielowarstwowość, jeśli się zużyje jedna warstwa, to pod spodem czeka już kolejna, świeżutka i nowiutka. Dla mnie bomba! *.*


Efektima - Chusteczka brązująca do ciała
Produkt pełnowymiarowy
1,87 zł/2 szt.

Te chusteczki znajduję praktycznie w każdym kosmetycznym box-e i muszę przyznać, że jestem posiadaczką już sporej kolekcji, bo żadnej jeszcze nie użyłam. Chyba muszę wziąć je w obroty, teraz już powinny mi starczyć na całe ciało ;)


To już cała zawartość marcowego ShinyBox - It’s a Girls World! 
Jak Wam się podoba?

Mi najbardziej spodobał się krem pod oczy i pilnik do paznokci, maskę do włosów i chusteczki samoopalające zużyję, ale sztyft na odrosty do niczego mi się nie przyda. Olejek do demakijażu podaruję komuś. 

Pudełka ShinyBox znajdziecie oczywiście na: shinybox.pl


ShinyBox - It’s a Girls World – Marzec 2018

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Hasłem przewodnim marcowego beGLOSSY jest: "Jestem Kobietą".  Już zapowiedzi tego pudełka na FB były bardzo kuszące. W środku miały znaleźć się kosmetyki, które pozwolą nam być pięknymi oraz umilą nam codzienne pielęgnacyjny rytuały. Rzeczywistość okazała się być strzałem w dziesiątkę!
We wnętrzu box-a znalazło się 5 pełnowymiarowych kosmetyków, jedna miniatura i jedna próbka. Większość produktów jest pielęgnacyjna, ale znalazł się też jeden rodzynek z kolorówki.
Moim zdaniem, to pudełko wymiata!
Dziś pokażę Wam z bliska, co znalazłam, ale zdradzę Wam też, co znalazłam w niebieskim pudełku od Vichy, które dotarło do mnie wraz z beGLOSSY :)

Chodźcie dalej! Zapraszam na przegląd.


Mincer Pharma - Serum do twarzy - BotoLiftX
Produkt pełnowymiarowy
44,99 zł/30 ml

To serum jest jednym z najdroższych kosmetyków w box-ie. Z tego co zauważyłam, serum stało się obiektem wielu kontrowersji, ponieważ jest kosmetykiem dedykowanym kobietom 40+. Ja co prawda nie przekroczyłam jeszcze tej magicznej granicy wieku, ale zaryzykuję i serum wypróbuję. Jeśli się u mnie nie sprawdzi, to podaruję je mojej mamie. Nie będzie z tym problemu, gdyż serum znajduje się w opakowaniu z higieniczną pompką, więc nie trzeba maczać w nim paluchów ;)

Botame - Krem do rąk - Kokos
Produkt pełnowymiarowy
9,99 zł/30 ml

Krem do rąk zawszę się przyda, a tym bardziej taki, który nieziemsko pachnie kokosem! W takie zimne dni dłonie potrzebują wyjątkowej pielęgnacji, dlatego kremy do rąk idą u mnie, jak woda. Już nie mogę doczekać się ciepłych dni, ale prognozy pogody nie są zbyt optymistyczne, więc z pewnością szybko ten krem zużyję.  Jestem z niego bardzo zadowolona, tym bardziej, że ma świetny skład!


Neonail - Lakier hybrydowy z kolekcji Boho - Violet Garden
Produkt pełnowymiarowy
28,90 zł /6 ml

Kolorowym rodzynkiem w pudełku okazał się lakier Neonail z najnowszej kolekcji Boho. Uwielbiam lakiery hybrydowe i jestem ich stałą uzytkowniczką, więc nowy kolor bardzo mnie ucieszył. Trafił mi się piękny fiolet (Violet Garden). Oczywiście kolory lakierów w box-ach były przydzielane losowo, ale ja swojego odcienia bym nie zamieniła na żaden inny. Pasuje do mnie, jak ulał :)


Enilome - Regenerująca pomadka do ust - Dermonutrivum
Produkt pełnowymiarowy
 4,99 zł/4,5 g

Pielęgnacyjne pomadki do ust w tak zimne dni, podobnie, jak kremy do rąk zużywają się u mnie w tempie ekspresowym. Noszę je dosłownie wszędzie, w torebce, kieszeniach i często o nich zapominam, ale zawsze jakaś przy mnie jest ;) Ta będzie kolejną do noszenia i pilnowania. Jeśli chodzi o pomadki pielęgnacyjne to jestem bardzo niezorganizowana i nie potrafię utrzymać ich w jednym miejscu. Ta z pewnością mi się przyda i mam nadzieję, że nie utonie w odmętach mojej garderoby ;).

Chusteczka samoopalająca do twarzy i ciała marki Efektima

Te chusteczki znajduję praktycznie w każdym kosmetycznym box-e i muszę przyznać, że jestem posiadaczką już sporej kolekcji, bo żadnej jeszcze nie użyłam. Chyba muszę wziąć je w obroty, teraz już powinny mi starczyć na całe ciało ;)


Vichy - Krem o bogatej konsystencji - Aqualia Thermal
Miniatura – 15 ml
80 zł/50 ml

Ten krem znam już od dawna. Jego zadaniem jest długotrwale nawilżać i poprawiać sprężystość cery. W box-ie znalazła się miniaturka - 15 ml. Z pewnością mi się przyda, ale myślę, że otworzę ją dopiero, jak zrobi się cieplej.

Vichy - MINERAL 89 - Codzienny booster nawilżająco-wzmacniający
Próbka

W każdym wariancie pudełka znalazła się również próbka nowości od Vichy, czyli codziennego boostera nawilżająco - wzmacniającego. Ma on chronić skórę przed szkodliwymi czynnikami takimi jak klimatyzacja, warunki atmosferyczne, stres oksydacyjny, zmęczenie, a należy stosować go zarówno rano, jak i wieczorem pod krem, którego używamy zazwyczaj.
Ten kosmetyk łączy w sobie 89% Wody Termalnej z Vichy z naturalnego pochodzenia Kwasem Hialuronowym, o właściwościach nawilżających, a ponadto zawiera tylko 11 składników!


Na odwrocie etykiety z box-a, znalazłam również kupon na zniżkę 15 zł na wszystkie edycje specjalne pudełek beGLOSSY for MEN. Jeśli macie ochotę, to korzystajcie do woli!


To już cała zawartość bardzo kobiecego, marcowego beGLOSSY! Jak Wam się podoba? Jesteście już jej szczęśliwymi posiadaczkami?



Prawie zapomniałabym opowiedzieć wam o niespodziance, jaką otrzymałam wraz z marcowym beGLOSSY, a jest nim nic innego jak właśnie Vichy MINERAL 89, czyli codzienny booster nawilżająco-wzmacniający, którego próbkę znalazłam w pudełku beGLOSSY tyle, że jest to pełnowymiarowe opakowanie!

Bardzo się z niego ucieszyłam, bo obietnica wzmocnionej, nawilżonej i sprężystej skóry, jest dla mnie niebywale kusząca! Po zimnie przyda się jej taki zastrzyk energii. Mam nadzieję, że obietnice nie są nad wyrost ;)





Buziaki :*

BeGlossy - Jestem kobietą - Marzec 2018

Joanna
,