Cześć Dziewczyny :)

Dziś wpis dla miłośniczek klasycznych zapachów!  Giordani Gold White Original to szyprowo-owocowo-kwiatowe perfumy z oferty Oriflame. Jest to „odświeżona” wersja klasycznej wody perfumowanej Giordani White Gold, a powstała ona pod koniec roku 2016. Twórczynią zapachu jest francuska mistrzyni perfumiarstwa Daphné Bugey.

Zapach zamknięty jest w prostym, klasycznym flakonie z grubego, przezroczystego szkła. Jedynie jego nakrętka ozdobiona jest srebrnym ornamentem z logo Giordani. 

"Odkryj przyjemności pięknego życia, delektując się ciepłem i witalnością kompozycji Giordani Gold White Original. Ten piękny, świetlisty zapach zamknięty został we wspaniale zaprojektowanym flakonie, zdobionym srebrnymi detalami. Ponadczasowa kompozycja przywołuje łagodną stronę kobiecej osobowości, dzięki musującemu aromatowi wody z kwiatów pomarańczy. Idealna dla kobiet z pasją, wysublimowana, świeża i zmysłowa woda perfumowana, wyrażająca radość i wolność."


Nuta głowy: mandarynka, hiacynt, malina
Nuta serca: kwiat pomarańczy, wiciokrzew, nektarynka
Nuty bazy: wanilia, paczula, mech i białe piżmo

Tuż po rozpyleniu zapach jest bardzo intensywny i może przytłoczyć, ale wraz z upływem czasu odkrywa swoją delikatniejszą, choć nadal intensywną naturę. Tuż po rozpyleniu zapach nie do końca zdobywa moje serce, nuty głowy i serca wzajemnie się ze sobą mieszają i przy tak dużej intensywności zapachu nie jestem w stanie ich odróżnić. Najbardziej zadowolona jestem, gdy prym zaczynają wieźć nuty bazy, gdzie paczula mech i białe piżmo pachną najintensywniej, wanilię wyczuwam dużo mniej.
Moim zdaniem jest to idealny zapach na letnie wieczory, kiedy robi się chłodniej. W upalny dzień niestety się nie sprawdzi, piżmo jednak ma w nim decydujące znaczenie. Jest elegancki i kobiecy,  a jednocześnie z pazurem.



Lubicie klasyczne zapachy? Znacie Giordani Gold White Original?

Giordani Gold White Original - Klasyczny zapach Oriflame po zmianach!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Lipcowe pudełka ShinyBox nareszcie zagościły w domach swoich klientek. Hasłem przewodnim lipcowej edycji jest "Summer Vibes", czyli "Letnie Wibracje", co może sugerować, że zawartość box-ów jest typowo wakacyjna. Nie inaczej brzmią zapewnienia ShinyBox, które wprost mówią, że  lipcowe zestawy to esencja lata skryta w letnim pudełku pełnym wakacyjnych niezbędników, dzięki którym podarujemy sobie chwilę relaksu.
W pudełkach znalazło się, aż 8 pełnowymiarowych produktów, a 6 z nich to całkiem nowe marki!  Tym razem ShinyBox postawiło szczególnie na kosmetyki pielęgnacyjne, ale nie tylko.
Chodźcie dalej i zobaczcie, co znalazło się w środku!


Hello Nature - Masło do ciała Olejek Kokosowy
Produkt pełnowymiarowy - 24,99 zł/250 ml

Uwielbiam masła do ciała, więc to bardzo mnie ucieszyło. Tym bardziej, że przepięknie pachnie kokosem. Jest to zapach który ubóstwiam, nie da się również ukryć, że zapach kokosa to typowo wakacyjna woń! Kolejnym plusem tego produktu jest jego naturalny skład, więc tym bardziej mnie to cieszy. Masło jest ważne przez 6 miesięcy od otwarcia słoiczka. Ja jestem pewna, że zużyje je dużo szybciej!
Cieszy mnie również fakt, że marka  Hello Nature jest dla mnie zupełną nowością, więc chętnie zapoznam się z nią bliżej.
W innych wariantach pudełek można było znaleźć jeszcze: odżywkę lub maskę do włosów z olejkiem z jagód Acai,  maskę do włosów z olejkiem kokosowym, olejek arganowy do ciała lub masło do ciała z olejkiem konopnym.


Bishojo - Krem wodny regenerujący dzień/noc
Produkt pełnowymiarowy - 39,99 zł/30 ml

Bishojo to kolejna polska marka o której wcześniej nie miałam pojęcia. W moim box-ie znalazłam bardzo lekki krem wodny o działaniu regenerującym przeznaczony do stosowania zarówno na dzień, jak i na noc. Już go wstępnie przetestowałam i bardzo mi się spodobał. U mnie doskonale sprawdza się pod makijaż, ale i stosowany samodzielnie, na dzień również jest świetny, a szczególnie podczas upałów. 
W innych wariantach pudełek można było znaleźć jeszcze krem wodny o działaniu nawilżającym.


Fa - Antyperspirant w sprayu Island Vibes Fiji Dream 
Produkt pełnowymiarowy - 8,19 zł/150ml

Ten antyperspirant znalazłam już wcześniej w jednym z kosmetycznych box-ów, więc nie jest już dla mnie nowością, ale mimo wszystko cieszę się, że zalazłam go w ShinyBox. Bardzo podoba mi się jego świeży, letni zapach arbuza i właściwości antyperspiracyjne. 
W innych wariantach pudełka można było znaleźć antyperspiranty w sprayu o zapachu Bali Kiss lub arbuzowe w kulce.


Stara Mydlarnia - Argan Krem do rąk i paznokci
Produkt pełnowymiarowy - 17 zł/75ml

Kolejnym kosmetykiem, który znalazłam w box-ie jest naturalny, odżywczy krem z olejem arganowym do pielęgnacji suchej i delikatnej skóry dłoni oraz łamliwych i kruchych paznokci marki Stara Mydlarnia. Wiele dobrego słyszałam o tej marce, wiec z przyjemnością przetestuję tego gagatka. Jest szczelnie zamknięty, więc póki co nie będę go otwierać, poczekam, aż zużyję obecny.


Tria - Krem ujędrniający z ekstraktem z imbiru 
Produkt pełnowymiarowy - 49,95 zł /50 ml

Markę Tria już wcześniej poznałam dzięki kremowi na noc z tej samej serii. Pamiętam, że byłam z niego bardzo zadowolona, wiec z przyjemnością poznam wersję na dzień. Mam nadzieję, że z nią również będzie mi po drodze, tym bardziej, ze kosmetyki Tria są naturalne.


Biotaniqe - Maska Lift & Ultra Clean
Produkt pełnowymiarowy - 4,79 zł/2x5ml

Tej maski jestem bardzo ciekawa. Opakowanie składa się z dwóch odrębnych masek. Maskę oczyszczającą nakłada się w strefie T, a liftingująco-odmładzającą na pozostałej części twarzy. Bardzo podoba mi się takie rozwiązanie, wydaje mi się być idealne dla posiadaczek cery mieszanej. Mam nadzieję, że obietnice producenta nie zawiodą!


COLLIBRE - Swiss Collagen Drink 
Produkt pełnowymiarowy - 9 zł/140ml

Kolejny produkt, który znalazłam w box-ie to napój kolagenowy. Zapewne nie będzie mi dane przekonać się o efektach jego stosowania, ale muszę przyznać, że jest bardzo smaczny. Moja wersja "Beauty" była o smaku mango. W innych wersjach pudełka można było znaleźć jeszcze wersję Vital lub Active.


 .
Raisin - Zestaw naklejek wodnych na paznokcie
Produkt pełnowymiarowy - 5zł/zestaw

Ostatnim produktem, jaki znalazłam w pudełku były wodne naklejki od marki Raisin. Myślę, że niebawem z nich skorzystam. Można je naklejać zarówno na lakiery tradycyjne jak i hybrydowe. Nie da się ukryć, że wzory są bardzo wakacyjne.


Oto cała zawartość lipcowego ShinyBox. Jak Wam się podoba?
Moim zdaniem jest naprawdę świetna. Wszystkie produkty, jakie się w niej znalazły bardzo chętnie wypróbuję. Każdy z nich wzbudził moją ciekawość!

Jeśli chcecie dowiedzieć się o nich więcej, zajrzyjcie na: Shinybox.pl

ShinyBox - Summer Vibes - Lipiec 2018

Joanna
,


Cześć Dziewczyny :)

Mamy już środek lata, słońce nareszcie dopisuje i jest tak gorąco, jak na lato przystało! Lipcowe beGlossy przygotowało dla nas kolejną porcję kosmetyków, które mają odświeżyć naszą letnią kosmetyczkę. Hasłem przewodnim najnowszego box-a jest "Morska Bryza".


W pudełku znalazło się tym razem 6 pełnowymiarowych kosmetyków, które mają zadbać o nasze włosy, ciało, stopy i paznokcie.
Chodźcie dalej i zobaczcie, jakie nowości znalazły się w beGlossy tym razem!


Herbal Essences - Szampon i Odżywka do włosów - REPAIR Argan Oil of Marocco
Opakowania pełnowymiarowe - każdy za 19,99 zł (400 ml - szampon, 360 ml - odżywka)

To nowości od Herbal Essences, czyli szampon i odzywka do włosów z olejkiem arganowym z Maroko. Zadaniem tych kosmetyków jest przywrócenie gładkości zniszczonym włosom, włosy po ich użyciu mają być miękkie i swobodnie się układać.
Ja byłam bardzo ciekawa działania tej nowej linii i jeszcze tego samego dnia, którego odebrałam box-a, zastosowałam je na swoich włosach. Już od dawna wiedziałam, że olejek arganowy działa na moje włosy genialnie, więc byłam dobrej myśli. Obietnice producenta rzeczywiście się sprawdziły, bo włosy po wysuszeniu były miękkie, gładkie i sypkie. Generalnie jestem bardzo zadowolona z działania tych kosmetyków. Odżywka spełnia swoją rolę bardzo dobrze, podobnie jak szampon. Do szamponu mam jednak małe "ale". Niestety zawiera SLS i mogę go używać jedynie od czasu do czasu, a nie na co dzień.


Derma - Body Shampoo - Family Żel do mycia ciała
Opakowanie pełnowymiarowe - 25,99 zł (200 ml)

Marka Derma to dla mnie całkowita nowość. Są to kosmetyki apteczne. Według producenta ten hipoalergiczny żel do ciała pozbawiony jest substancji zapachowych, parabenów i barwników. Polecany jest szczególnie osobom ze skłonnościami do alergii oraz reakcji skórnych. Żel rzeczywiście nie ma żadnego zapachu, barwników i parabenów też się w składzie nie doszukałam i to mnie cieszy. Znalazłam niestety SLS i to mnie trochę zmartwiło. Na sobie ten produkt przetestowałam i okazał się być w porządku. Ładnie się pienił, oczyszczał i nie powodował wysuszenia skóry. Zrobię mu jeszcze test na moim dziecku, tu poprzeczka będzie postawiona bardzo wysoko ;).


Pierre Rene Professional - Lakier hybrydowy READY&GO 3w1 - nr 13 Sweet Berry
Opakowanie pełnowymiarowe - 34,99 zł (11 ml)

Z tego lakieru ucieszyłam się najbardziej! Trafił mi się piękny bordowy kolor, takie lubię najbardziej! Ten lakier bardzo mnie zaciekawił gdyż jest to produkt 3w1. Pełni funkcję zarówno bazy, koloru, jak i top-u. Jego wytrzymałość na paznokciach wg. producenta to max 10 dni. Jestem ciekawa, jak będzie się spisywał. Czy sprawdzi się powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego? Zobaczymy!
Obiecuję, że dam Wam znać, jak się spisał!



Duetus - Maseczka do twarzy
Opakowanie pełnowymiarowe (saszetka) - 6,00 zł (10 ml)

O marce Deutus również słyszę po raz pierwszy. Maseczka wydaje mi się być bardzo ciekawa. Ma ona bowiem zmniejszyć pory skóry i wyregulować wydzielanie sebum, oczyścić cerę i usunąć z niej toksyny, rozjaśnić przebarwienia, a także odpowiednio nawilżyć skórę. Zapowiada się obiecująco. Niebawem ją zastosuję i okaże się, jak się mają obietnice do rzeczywistości. ;)


SheFoot - zestaw: Sól do kąpieli stóp z minerałami z Morza Martwego + pilniczek do paznokci
Opakowanie pełnowymiarowe - 9,99 zł (55 g + pilniczek)
Markę SheFoot znam już doskonale. Jest ona częstym bywalcem w beGlossy. Tą sól również zdążyłam już doskonale poznać i bardzo polubić. Zawsze po jej zastosowaniu czuję wielką ulgę i relaks, a zwłaszcza w tak upalne dni jak teraz. W zestawie jest również pilniczek do paznokci, który albo gdzieś mi przepadł w zamieszaniu, albo nie znalazłam go w box-ie. Sama już nie wiem.


Tak się właśnie przedstawia cała zawartość lipcowego beGlossy "Morska Bryza". Trochę zabrakło mi w niej jakiegoś kremu z filtrem, czy balsamu po opalaniu, ale generalnie jest ok. Kosmetyki, które znalazły się wewnątrz przydadzą się każdego wieczora po całodziennym leniuchowaniu na plaży, ale też powrocie z gorącego i dusznego miasta. Chwila wieczornego relaksu przyda się każdemu.

Boxy beGlossy znajdziecie oczywiście na beGlossy.pl


Chciałabym jeszcze pokazać Wam jedno z cudeniek, które pojawiło się w sprzedaży w sklepie beglossy.pl. Jest to woda komórkowa z kwasem hialuronowym - Cellular Water Mist francuskiej marki Institut Esthederm. Institut Esthederm to marka profesjonalnych kosmetyków zainspirowana medycyną estetyczną. Esencją wszystkich produktów tej marki jest opatentowana WODA KOMÓRKOWA „Cellular Water”, która odzwierciedla wodę naturalnie występującą w skórze, dzięki czemu produkty gwarantują lepszą penetrację składników aktywnych.

Cellular Water Mist ma działanie nawilżające, antyoksydacyjne i energetyzujące. Zdążyłam już ją wstępnie wypróbować i muszę przyznać, że świetnie nawilża i koi skórę. Zamierzam ją stosować po każdym myciu twarzy, jak i w ciągu dnia dla odświeżenia.



Jak podoba Wam się zawartość lipcowego beGlossy? Który produkt najbardziej Was zainteresował?
Ja jestem najbardziej ciekawa lakieru Pierre Rene :)

beGlossy - Morska Bryza - Lipiec 2018

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Jakiś czas temu, otrzymałam ciekawą przesyłkę od marki Help4Skin. Była to bardzo ładna i solidna apteczka, a w środku znajdowały się preparaty apteczne, które przeznaczone są do stosowania na rany, jak również oparzenia skóry. Długo nie miałam okazji ich używać, bo zwyczajnie nie było takiej potrzeby i choć bardzo byłam ciekawa ich działania, to przecież nie mogłam się specjalnie pokaleczyć, aby je wypróbować ;)
Niestety lub stety, zależy, jak na to patrzeć, taka okazja zdarzyła się tydzień temu. Nieźle się poturbowałam (okoliczności nawet nie będę zdradzać bo wstyd). Nabawiłam się niezłych siniaków, ale i ran na dłoniach. Niestety były to rany szarpane ale na szczęście płytkie. Niemniej jednak bolało, jak diabli, a na dodatek w momencie zdarzenia nie miałam dostępu nawet do wody utlenionej i musiałam ratować się zwykłą mineralną z butelki. 
Oczywiście po powrocie do domu musiałam skorzystać z okazji i użyć preparatu na rany Help4Skin.


Preparatem na gojenia ran posmarowałam rany tuż po powrocie do domu i ku mojemu zaskoczeniu, ból był już po chwili dużo mniejszy. Po raz drugi posmarowałam nim rany tuż po kąpieli i położyłam się spać. Rano rany wyglądały już zdecydowanie lepiej, a po bólu nie było już śladu. Później żel stosowałam już tylko raz na dzień w bardzo niewielkiej ilości, takiej, aby nie przeszkadzała mi w normalnym funkcjonowaniu. Po 5 dniach, strupki, które utworzyły się na ranach zaczęły odpadać.  W chwili obecnej, a minął tydzień od zdarzenia, praktycznie nie ma śladów. Na pamiątkę jednak zostały mi siniaki, które są jeszcze bardziej widoczne niż wcześniej ;). 

BTW Help4Skin, macie jakiś preparat na siniaki?

Help4skin - Gojenie ran  to hydrokolidowy żel. Pomaga on goić nie tylko rany powierzchowne, takiej jak moje, ale i chirurgiczne, a nawet odleżyny i otarcia, a co więcej nawet owrzodzenia. Można go stosować na rany suche (takie na których już pojawił się strup) i mokre, świeże., a także zarówno na rany zamknięte i otwarte. Przyspiesza on gojenie ran, uśmierza ból, schładza, przy ranach suczych zmniejsza utratę płynu, a przy ranach wilgotnych pochłania jego nadmiar.

Można go również stosować na rany powstałe np. przy wycinaniu skórek przy paznokciach. Ja mam zawsze taki problem, że przy tej czynności się zatnę. To również wypróbowałam i działa świetnie!

Jest od dostępny w dwóch pojemnościach opakowań. Ja polecam zaopatrzyć się w to większe, gdyż jest bardziej higieniczne niż tubka.


W zestawie, który otrzymałam, był również preparat na oparzenia, który jest umieszczony w higienicznym opakowaniu typu AIRLESS. Konsystencję ma identyczną, jak preparat do gojenia ran. Na szczęście nie miałam okazji stosować go na jakieś większe oparzenie, ale wypróbowałam go po tym jak oparzyłam się prostownicą do włosów. Zdarza mi się to bardzo często, podobnie, jak poranienie się przy wycinaniu skórek przy paznokciach, o lokówce stożkowej już nie wspomnę, bo to jest już istna masakra. Fryzjerką nigdy nie zostanę ;)

Ten preparat również muszę pochwalić, bo natychmiastowo schłodził oparzone miejsce i nie czułam bólu. Oparzona powierzchnia skóry również bardzo szybko się wygoiła. Powiem szczerze, że nawet nie wiem, w jakim czasie, gdyż zupełnie nie zwróciłam na to uwagi. Nie bolało, więc o tym zapomniałam.


Po wypróbowaniu, obydwa produkty Wam polecam. Warto mieć je w wakacyjnych apteczkach, ale nie tylko, bo przecież wypadki zdarzają się przez cały rok i dobrze mieć pod ręką preparaty, które po pierwsze uchronią nas przed bólem, a po drugie pozwolą szybko zapomnieć o wypadku i uchronią przed pamiątkami w postaci blizn :)

Znacie te preparaty?

Wakacyjne S.O.S. dla skóry!

Joanna
,