Cześć Dziewczyny :)

Beauty Box Liferia znów zaskoczyła mnie swoją zawartością. Tym razem pod hasłem: Fantastic mood! Kolejny raz znalazłam w niej marki kosmetyczne, o których wcześniej nie miała pojęcia, że istnieją! Majowe, kosmetyczne pudełko zmieściło w sobie kosmetyki, które w naturalny sposób mają zadbać o nasze włosy i ciało, a także makijaż.
Tym razem w pudełku jest 5 pełnowymiarowych kosmetyków, a w tym, aż 3 do makijażu. Ryzykowne, prawda?


Serum ujędrniające - FIGS & ROUGE
Anglia
Produkt pełnowymiarowy 
150ml/140zł

Ten produkt jest najbardziej kosztownym kosmetykiem z całego box-a. Opakowanie wygląda bardzo luksusowo i od razu widać, że jest to produkt z wysokiej półki. Ze względu na cenę tego produktu, oczekiwania wobec niego również muszą być wysokie. Ja na chwilę obecną mam jednak mieszane uczucia, choć ciągle mam nadzieję, że to serum zdziała cuda i tak jak obiecuje producent: ujędrni skórę i choć trochę zniweluje cellulit. 
Trochę jestem zawiedziona konsystencją, która jest bardzo wodnista. Nie spodziewałam się tego i przy pierwszym użyciu serum, aż chlusnęło ;)

Zobaczymy, jak z działaniem. Mam nadzieję, że będzie tak samo świetne, jak opakowanie!


Naturalna regenerująca maska do włosów z awokado i migdałami - Cosnature
Niemcy
Produkt pełnowymiarowy
100ml/19zł

Maska do włosów, to produkt który jest zawsze mile widziany w kosmetycznych box-ach. Ja bardzo się z niej cieszę, bo zdążyłam ją już wypróbować i wrażenia mam bardzo pozytywne. Jest gęsta, wydajna, ładnie pachnie i przyjemnie się ją stosuje. Włosy po użyciu są miękkie, sypkie, ale i zdyscyplinowane, także bardzo na plus!


Tusz do rzęs Exciting Lashes Volume  - AFFECT
Polska
Produkt pełnowymiarowy 
39zł/szt

Wstyd się przyznać, ale o marce AFFECT pierwsze słyszę, a o tym, że to marka polska już nawet nie wspomnę. Przyznam się, że do tego tuszu do rzęs podchodziłam bardzo ostrożnie. Myślałam, że raczej nie sprawdzi się na moich wymagających rzęsach, ale miło mnie zaskoczył.
Zdecydowanie muszę przyznać, że jest to bardzo dobry tusz do rzęs! Nakłada się rewelacyjnie, jest trwały (nie osypuje się i nie rozmazuje), czerń jest głęboka i co najfajniejsze.... lśni! Tusz nie daje matowego efektu i nie usztywnia rzęs.  <3 SUPER!<3 Uwielbiam GO!


Kredka do oczu Twist Matic Eyes - MIYO
Polska
Produkt pełnowymiarowy 
14zł/szt

Trafił mi się odcień LIGHT BROWN No 06. Ta kredka jest połyskliwa i bardzo jasna. Jeszcze nie wiem, czy będę jej używała. Kreski nią z pewnością robić nie będę, bo wolę ciemniejsze kolory. Próbowałam zaznaczyć nią dolną linię wodną oka i sprawdziła się średnio, bo nie nadaje koloru, ale za to delikatnie rozświetla. Muszę z nią jeszcze poeksperymentować.

Sypki cień do powiek - Pierre Rene
Polska
Produkt pełnowymiarowy 
10zł/szt

Trafił mi się cień w kolorze jasnego złota. Myślę, że to fajnie, bo będę mogła go użyć nawet w przypadku chęci rozświetlenia makijażu. Jeszcze muszę się zastanowić, jak go spożytkuję, bo drobinki w nim są dość duże i nachalne. Nie jestem pewna, czy będę go używała.
Mam co do niego jeszcze jeden istotny zarzut. Opakowanie nie jest w żaden sposób zabezpieczone. Otwierając wieczko, trzeba bardzo uważać, aby zawartość słoiczka się nie wysypała. Ja niestety rozsypałam przy okazji otwierania 1/4 cienia... .:(



Jak podoba Wam się zawartość majowej Liferii - Fantastic Mood? Ja jestem najbardziej zadowolona z tuszu do rzęs i maski do włosów, a serum ujędrniające jest dla mnie póki co, wielką niewiadomą.

Kosmetyczne pudełka Liferia możecie zamawiać na Liferia.pl!


Liferia - Maj 2017 - Fantastic mood!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Na początku maja dotarła do mnie przesyłka wypełniona nowościami od L'oreal Paris, które już zdążyłam nieco przetestować i dziś postanowiłam podzielić się w Wami moimi spostrzeżeniami.
W eleganckim pudełku znalazły się produkty do makijażu, którymi mogłam wykonać pełny makijaż: szminki do ust (moje ulubione- matowe), tusz do rzęs, podkład, puder, zestaw do korygowania brwi, jak również paletka z korektorami.


Jedne z produktów spodobały mi się bardziej, inne troszeczkę mniej. Za chwilę opowiem Wam, w które warto zainwestować, a które lepiej sobie odpuścić.


Szminka nawilżająca z matowym wykończeniem - Color Riche Matte 
Pomadka, która dostarcza intensywnego nawilżenia przy jednoczesnym aksamitnym, matowym wykończeniu. Unikalna formuła pomadki Colour Riche Moisture Matte zawiera olejek jojoba, dla niezrównanego nawilżenia i komfortu, który razem z technologią matowego żelu, tworzy intensywne, matowe wykończenie. Aksamitna technologia matowego żelu została połączona z głębokimi pigmentami i olejkiem Jojoba, aby zagwarantować wykończenie w intensywnym kolorze przy zachowaniu odpowiedniego nawilżenia i komfortu.

Według mojej oceny te pomadki są świetne! Dają piękny, matowy efekt na ustach, a przy tym rzeczywiście je pielęgnują. Nie ma nawet mowy o jakimkolwiek wysuszeniu, co w przypadku matowych pomadek jest rzadkie. Pigmentacja tych szminek jest bardzo dobra, kolory są doskonale nasycone. Trwałość oceniłabym jako średnią, ale pomadki równomiernie się ścierają, także można zapomnieć o nieestetycznych obwódkach na ustach ;).
Konsystencja pomadek jest również rewelacyjna, bo gładko suną po ustach i bardzo przyjemnie się ich używa.

Muszę też wspomnieć o pięknych i eleganckich opakowaniach! Utrzymane są w kolorystyce czerni połączonej ze złotem, a faktura przypomina skórę, która nadaje im zadziorności. Cudo! <3


Ja miałam okazję przetestować cztery odcienie, a mianowicie nr 103 - BLUSCH IN A RUSCH241 - PINK A PORTER347 - HAUTE ROUGE oraz 349 - PARIS CHERRY.
Odcienie 347 i 349 to bardzo intensywne odcienie czerwieni, dlatego ja na co dzień ich nie używam. To zdecydowanie kolory na wielkie wyjście.
Odcień 103 okazał się dla mnie niestety zbyt jasny. Odcień 241 natomiast jest prawie idealny, choć dla mnie trochę zbyt różowy.

W gamie jest 12 odcieni
Jeśli chcecie zobaczyć je wszystkie za jednym zamachem to zajrzyjcie tutaj



 Paleta matowych szminek do ust - Color Riche, La Palette Matte
Matowe paletki są uzupełnieniem gamy Color Riche o kolejne produkty do makijażu ust. Oferują osiągnięcie różnych efektów i odcieni za pomocą jednego kosmetyku. Jedna paletka zawiera 5 mocno napigmentowanych odcieni i bazę. Matowa formuła oferuje długotrwały efekt na ustach w pięknym kolorze. Kremowa konsystencja nadaje ustom uczucie komfortu. Paletki z gamy Color Riche wyróżniają się pięknym, ekskluzywnym opakowaniem. Zawierają lusterko, oraz pędzelek do makijażu ust co pozwala na łatwa i szybka aplikację w każdym momencie. Czarna paletka z matowymi odcieniami posiada imitujące skórę, luksusowe opakowanie, które współgra kolorystycznie ze szminkami Color Riche Matte.

Paletka z matowymi pomadkami również jest warta uwagi. Paletka zawiera 6 odcieni i pędzelek. Opakowanie podobnie jak w przypadku pojedynczych pomadek również jest utrzymane w czarno złotej kolorystyce, również jest z efektem skóry. Paletka posiada również duże lustro. 

W opakowaniu pomadki wydają się być dość twarde, ale przy aplikacji to radykalnie się zmienia. Łatwo jest je rozprowadzić na ustach przy pomocy dołączonego pędzelka. Efekt na ustach nie jest całkowicie matowy, ja nazwałabym go raczej satynowym.
Pomadki nie wysuszają warg i również powiedziałabym, że nawet je pielęgnują.

Paletki występują w dwóch wersjach kolorystycznych: NUDE (odcienie neutralne) i BOLD (odcienie czerwieni. Ja trafiłam na paletkę z odcieniami czerwieni, ale szczerze przyznam, że wolałabym z odcieniami NUDE. Byłaby dla mnie bardziej przydatna, bo czerwieni używam jedynie na specjalne okazje.


Paleta do makijażu brwi - Brow Artist Genius Kit
L`oreal paletka wosku oraz cienia do brwi Brow Artist pozostawia brwi w idealnym stanie do 12 godzin od zastosowania. Do zestawu dołączony jest pędzelek ze szczoteczką do brwi oraz specjalistyczna pęseta przeznaczona do regulacji brwi.L`oreal paletka wosku oraz cienia do brwi Brow Artist jest dostępna w dwój wariantach kolorystycznych. 

Ta paletka jest dla mnie idealna. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: Light to Medium i Medium to Dark. Ja używam tylko tej ciemniejszej, Light to Medium jest dla mnie zdecydowanie zbyt jasna.
Kasetka jest bardzo poręczna i jest w niej wszystko, co potrzebne do wymodelowania brwi: duże lusterko, maleńka pęsetka, która o dziwo idealnie wyrywa nawet najmniejsze włoski, pędzelek z grzebykiem i dwa produkty do koloryzacji, wosk i cień!

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest to, że wosk nie jest bezbarwny, a kolorystycznie dopasowany do cienia, co daje świetny efekt, który jest naturalny, a jednocześnie widoczny.
Bardzo podoba mi się trwałość tych produktów, w ciągu dnia nic się nie rozmazuje, absolutnie nic złego z makijażem brwi się nie dzieje, o to można być całkowicie spokojnym.


Kolejną zaletą tego zestawu jest świetna pigmentacja i wydajność. Ja tej kasetki używam codziennie od ponad miesiąca, a ubytek jest bardzo niewielki!

Zdecydowanie polecam!



Kredka do brwi - Brow Artist Maker
Brow Artist Maker marki L'Oréal. Kremowa kredka do brwi. Pozwala na wypełnienie braków i podkreślenie oprawy oczu. Opakowanie wyposażono w wykręcany mechanizm, dzięki czemu nie wymaga ostrzenia. Nie rozmazuje się i posiada długotrwałą formułę. Pędzelek umożliwia roztarcie produktu, sprawdzi się też przy makijażu oczu. Produkt dostępny w dwóch odcieniach.

Ten produkt sprawdzi się jedynie u dziewczyn z grubymi brwiami. Ja jeszcze nie nauczyłam się odpowiednio obsługiwać tej kredki, dla mnie jest zdecydowanie nieprecyzyjna.
Z jednej strony mamy gruby, nieprecyzyjny sztyft, a z drugiej znów gruby pędzelek. Ja naprawdę nie jestem w stanie wyrysować tym sprzętem nic dobrego. Znalazłam na to jednak pewien sposób, a mianowicie na ukośny pędzelek do eyelinera nabieram odrobinę produktu ze sztyftu i tak wyrysowuję odpowiedni kształt. Inaczej nie umiem...


Kredka występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: ciepłej Cool Brunette i zimnej Dark Brunette.
Kolor Dark Brunette jest piękny i świetnie do mnie pasuje, to właściwie jest jedyny powód dla której używam tego produktu.


Tusz do rzęs - False Lash Superstar X Fiber
Maskara zapewniająca efekt sztucznych rzęs. Składa się z dwóch produktów, potrzebnych do wytuszowania rzęs w kilku krokach. Pierwszy kosmetyk to czarna baza, natomiast drugi to tusz z włóknami. ''Nitki'' przywierają do naturalnych włosków, jednocześnie zwiększając ich objętość i długość. Całość umieszczono w wyprofilowanym, eleganckim opakowaniu.

Ten tusz do rzęs okazał się rewelacyjny. Jestem z niego bardzo zadowolona i stał się, na chwilę obecną, moim numerem jeden! Rzadko kiedy jestem zadowolona z maskary, gdyż moje rzęsy są bardzo wymagające, a ja lubię wyrazisty efekt.
Dzięki tej maskarze, rzęsy są idealnie rozczesane, wydłużone, podkręcone i pogrubione.
Tusz jest dwustronny, pierwsza szczoteczka daje dobry efekt, a druga jeszcze go potęguje, jeszcze bardziej wydłuża i pogrubia rzęsy. Gołym okiem widać na niej włókna które dodają objętości.
Formuła tuszu jest dość gęsta, ale to mi zupełnie nie przeszkadza, a nawet mi się podoba.
Aplikacja tuszu jest naprawdę szybka i bezproblemowa.
Trwałość też jest godna pochwały. Rzęsy od rana do wieczora wyglądają idealnie :) Nic się nie osypuje i nie rozmazuje!



Podkład matujący - Infallible 24h Matte 
Podkład o właściwościach matujących. Dzięki zawartym w składzie polimerom, zapewnia matowe wykończenie utrzymujące się przez 24h*. Nie tworzy efektu maski oraz nie sprawia wrażenia ciężkości. Formuła z perlitem redukuje nadmiar sebum. Mimo lekkiej konsystencji, zapewnia zauważalny poziom krycia. Idealnie sprawdzi się u osób obdarzonych cerą tłustą lub mieszaną. Nie pozostawia smug czy plam. Stapia się ze skórą, przez co nie jest widoczny na twarzy. Dostępny w 5 odcieniach.

Matujący podkład to dla mojej tłustej, płatającej figle cery, prawdziwy must have! Infallible 24h Matte dostępny jest w 5 odcieniach. Mi trafił się 12 NATURAL ROSE, który z założenia jest jasny lekko wpadający w różowe tony i tuż po nałożeniu owszem taki jest. Naprawdę idealnie wtopił się w odcień mojej cery, problem w tym, że szybko się utlenia i ciemnieje nawet o dwa tony. Nie wiem, czy tak jest w każdym przypadku, ale na mojej cerze on właśnie tak reaguje. Nie jest to dla mnie problemem, bo latem zamierzam się opalić i będzie idealnie, ale jeśli chcecie go kupić to miejcie na uwadze, że ciemnieje. Jeśli chodzi o krycie to jest ono wyraźne, ale według mnie jest średnie. Dobrze, że efekt można stopniować.
Podkład ten tuż po nałożeniu wygląda na twarzy bardzo dobrze, pięknie matuje cerę, tworzy aksamitny efekt i nadaje jej wykończenie, które nie tworzy efektu maski. Nie dałabym mu jednak 24 godzin trwałości, po 12 godzinach w pracy wygląda już lekko słabo. W niektórych miejscach potrafi się zetrzeć.
Generalnie nie jest zły, ale do ideału troszkę mu brakuje. Myślę, że jego cena, adekwatna jest do jakości. Jeśli się postaracie, to można go zdobyć już za ok. 30 zł.



Puder - Infallible 24h Matte
Długotrwały puder matujący w kamieniu. Skutecznie maskuje niedoskonałości. Zapewnia doskonały wykończenie makijażu nawet do 24 godzin. Odporny jest na wilgoć, jak również wysokie temperatury. Unikalna formuła zapobiega błyszczeniu się skóry. Posiada wysoki stopień odporności na ścieranie oraz optymalne krycie. Delikatna konsystencja łatwo się aplikuje nie tworząc efektu maski. Puder idealnie nadaje się dla wszystkich rodzajów skóry (także wrażliwej). Opakowanie wzbogacono o lusterko i gąbkę do aplikacji. Produkt dostępny w 3 odcieniach.    *Długotrwała formuła.    *Posiada właściwości matujące.    *Odporny na wilgoć i wysokie temperatury.    *Opakowanie z lusterkiem i gąbką.    *Dostępny w 3 odcieniach.

Puder zrobił na mnie naprawdę pozytywne wrażenie. 
Kasetka posiada wygodne lusterko, a z w zestawie jest również gąbeczka, której ja nie używam (wolę jednak pędzel). Generalnie kasetka jest wygodna i ładnie się prezentuje. Łatwo się otwiera i zamyka.
Puder jest bardzo drobno zmielony i wyjątkowo przyjemny w aplikacji. Nadaje cerze delikatnego i naturalnego matu, nie wygląda sztucznie, a bardzo dobrze utrwala makijaż.

Producent obiecuje 24h matu, ale moim zdaniem jest to jednak gruba przesada. Ładny mat utrzymuje się max do 4-5 godzin. Później makijaż trzeba poprawiać.

Dużym plusem jest wydajność. Używam tego pudru od miesiąca, a zużycie jest minimalne. Mam wrażenie, że on nigdy się nie skończy ;)



Róż - Infallible Blush Sculpt
Odpowiednie narzędzie do konturowania twarzy. Pozwala osiągnąć efekt wymodelowanej twarzy różem. Nadaje skórze zdrowego i naturalnego blasku. Optycznie udoskonala rysy twarzy.Sprawia, że skóra wygląda świeżo i młodzieńczo.Lekka i miękka formuła ułatwia aplikację i przynosi poczucie komfortu na skórze.Róż do policzków Infallible Sculpt Blush to odpowiedź L’Oréal Paris na gorący trend drapingu twarzy. Podkreślając wybrane partie twarzy różem, można skutecznie wyostrzyć i udoskonalić rysy twarzy, uwydatniając jej największe atuty.

Paletki tych róży występuję w 3 wersjach kolorystycznych. Ja trafiłam na odcień najciemniejszy, czyli 102 Nude Beige i to bardzo mnie cieszy, bo taka kolorystyka jest dla mnie idealnie dopasowana! 
Każda paletka jest posiada trzy subtelne odcienie różu, dzięki czemu można albo użyć każdego koloru pojedynczo lub przeciągnąć pędzel na wszystkie trzy, aby utworzyć niestandardowy odcień. Ze względu na małe rozmiary kasetki, nabieranie każdego koloru osobno może być nieco irytujące, a zawłaszcza jeśli chodzi o środkowy.

Róże w paletce mając delikatny połysk, matowego efektu nimi nie uzyskamy. 
Ta paletka bardzo mi się spodobała i stała się standardowym wyposażeniem mojej codziennej kosmetyczki. Zdecydowanie mogę ją polecić :)



Paleta korektorów -  Infallible Total Cover
W skład zestawu wchodzi 5 produktów, które perfekcyjnie zamaskują wszelkie niedoskonałości skóry. Odpowiednia konsystencja produktu umożliwia jego sprawne rozprowadzenie na twarzy oraz nie tworzy smug i plam. Produkt utrzymuje się na twarzy przez bardzo długi czas, nie wymaga poprawek oraz jest odporny na ścieranie. Kosmetyk pozwoli uzyskać efekt świeżej, zdrowej i promiennej cery. Całość umieszczono w eleganckiej, plastikowej palecie z przezroczystą pokrywą zamykającą.Paleta korektorów:- BEŻE - uniwersalne, naturalne odcienie sprawdzą się do maskowania niedoskonałości i cieni pod oczami,- FIOLETOWY - rozjaśnia cerę, wyrównuje koloryt,- ZIELONY - maskuje zaczerwienienia i rumieńce oraz pęknięte naczynka.

Szukacie dobrej paletki z korektorami? Ja już znalazłam i jest to z całą pewnością właśnie Infallible Total Cover. Kasetka zawiera 5 korektorów, w tym trzy odcienie beżowe, jeden zielony i jeden fioletowy.
Jaj jestem z niej bardzo zadowolona, bo spełniła świetnie wszystkie moje oczekiwania.

Korektory mają świetne krycie i przyjemną konsystencję. Nie wałkuję się przy nakładaniu (tego się na początku obawiałam), dobrze trzymają się skóry i mają wybitną pigmentację. Nie wysuszają skóry, nie podkreślają zmarszczek, nie zbierają się w zagłębieniach skóry, nie utleniają się i nie zmieniają swoich kolorów w ciągu dnia.
Muszę przyznać, że również dobrze współpracują z podkładami. Ja nie mam do nich żadnych zarzutów. Naprawę przyjemnie mi się ich używa :)





Jak podobają Wam się nowości od L'oreal Paris? Macie już z nimi swoje doświadczenia? Podzielcie się nimi w komentarzach! :)



Nowości L'oreal Paris - kolorówka!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Niedawno dotarło do mnie majowa, najnowsza edycja kosmetycznego pudełka ShinyBox! Tym razem zawartość skomponowana została tak, abyśmy za jej pomocą mogły przygotować się do lata, a motywem przewodnim pudełka jest hasło: 'Pretty. Happy. You.'.

W box-ie znalazłam aż 5 pełnowymiarowych kosmetyków, a dodatkowo również zestaw miniaturek kremów do twarzy, jako prezent.


Krem do twarzy Extra Rich Cream Nourishing - NAOBAY
produkt pełnowymiarowy 210 zł/50 ml
Unikalna kompozycja bogata w organiczne składniki odżywcze o intensywnym działaniu nawilżającym. Krem głęboko odżywia skórę, jednocześnie poprawiając jej elastyczność i zapewniając intensywne nawilżenie przez cały dzień. Krem jest pełen niezbędnych kwasów tłuszczowych występujących w olejach pochodzących z upraw ekologicznych, takich jak olej awokado, oliwa z oliwek, które działają przeciwzmarszczkowo. 98,85% składników jest pochodzenia naturalnego.
Ten w pełni naturalny krem hiszpańskiej marki NAOBAY jest hitem tej edycji ShinyBox. Ja bardzo cieszę się, że znalazł się w box-ie, ponieważ miałam już okazję bliżej się z nim zaprzyjaźnić i byłam z niego bardzo zadowolona. Niestety szybko mi się skończył, a tu taka niespodzianka! Znów mogę się nim cieszyć! Moja skóra go pokochała i za każdym razem odwdzięczała mi się promiennością.
Ten krem kosztuje, aż 210 zł i to, że znalazł się w pudełku jest dla mnie wielkim zaskoczeniem, bardzo pozytywnym!
Super!


Szampon do włosów Argan Smooth - Creightons
produkt pełnowymiarowy 19,90zł/250ml
Szampon do włosów Argan Smooth wzbogacony w bogate przeciwutleniacze, marokański olej arganowy, który głęboko nawilża i odżywia włosy nadając im jedwabistą miękkość i połysk. Zawiera proteiny jedwabiu, dzięki którym włosy są silnie nawilżone i zdrowe każdego dnia. Odpowiedni dla każdego rodzaju włosów.
Ten szampon zdążyłam już przetestować i z całą stanowczością muszę stwierdzić, że zapewnienia producenta o tym, że po jego użyciu włosy stają się jedwabiście miękkie, nawilżone i odżywione jest prawdą! Szampon jest w ogromnym opakowaniu, co tym bardziej mnie cieszy! Jedynym jego minusem jest to, że zawiera SLS i przez to nie będę mogła używać go codziennie.


Antyperspirant Roll on Soft & Control - Fa
produkt pełnowymiarowy 8,99 zł/50 ml
Linia Soft & Control to pierwsze dezodoranty od Fa, które łączą właściwości antyperspiracyjne i pielęgnacyjne. Unikalna technologia Dry Oil zapewnia długotrwałą ochronę przed poceniem i nie wysusza wrażliwej skóry pod pachami. Niczym płatki kwiatów, otula skórę delikatnym, a zarazem trwałym zapachem, który utrzymuje się przez cały dzień.
Antyperspirant to zawsze dobra opcja w kosmetycznych pudełkach, jest to produkt niezbędny na co dzień i z pewnością przyda się każdemu. Świetnie, że znalazł się w box-ie. Mam nadzieję, że spełni swoją funkcję i będzie dobrze zabezpieczał przed poceniem.


Bibułki matujące - Bielenda
produkt pełnowymiarowy ok. 11 zł
Łatwe i wygodne w użyciu bibułki matujące natychmiast matują cerę. Ściągają z twarzy nadmiar sebum i potu bez naruszania makijażu, likwidują nieestetyczne błyszczenie skóry, przywracają cerze matowy, świeży wygląd w ciągu dnia.
W moim pudełku znalazłam też bibułki matujące od Bielenda. W innych pudełkach można było znaleźć również inne produkty tej marki z linii INSTA PERFECT MATT&CLEAR takie jak: krem do twarzy, korektor, preparat punktowy lub peeling. Ja bardzo się cieszę, że trafiłam na bibułki. W przypadku mojej tłustej cery sprawdzają się bardzo dobrze i mam je zawsze przy sobie,


Odmładzająca maseczka do twarzy - Farmona
produkt pełnowymiarowy ok. 2,5 zł 2*5ml
Maseczka jest bogata w składniki aktywne, a jej nowoczesna formuła spłyca zmarszczki i poprawia owal twarzy. Ekstrakt z dzikiej róży to bogate źródło witaminy C, która wyrównuje koloryt skóry oraz dogłębnie ją odżywia i regeneruje. Maseczka działa liftingująco, stymuluje syntezę elastyny oraz poprawia jędrność i sprężystość skóry.
W ostatnim czasie bardzo polubiłam wszelkiego rodzaju maseczki, więc i tą chętnie wypróbuję. Uważam, ją za fajny dodatek do box=a.

Zestaw próbek kremów do twarzy - Synchroline

Jako prezent w pudełku znalazł się zestaw próbek remów do twarzy od Synchroline. Jeszcze nie wiem, czy je wypróbuję. Nie przepadam za próbkami kremów do twarzy.


Jak wam się podoba majowe wydanie ShinyBox?
Ja jestem nim w pełni usatysfakcjonowana. najbardziej cieszę się z kremu NAOBAY, szampony do włosów i antyperspirantu, ale i bibułki matujące bardzo mnie ucieszyły. Generalnie majowa edycja ShinyBox stanęła na wysokości zadania!
Dziwi mnie fakt, że pudełko jest jeszcze dostępne w sprzedaży KLIK KLIK.

Jeśli chcecie je zamówić, to radzę się pośpieszyć. Sądzę, że zostały tylko ostatnie sztuki!


Buziaki :*

ShinyBox - MAJ 2017 - Pretty Happy You!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

W połowie kwietnia tego roku rozpoczęłam testowanie nowego urządzenia marki BRAUN, a mianowicie depilatora IPL Silk-expert 3, model 3005. Dziś chciałabym podzielić się z Wami moimi wrażeniami, przemyśleniami i pierwszymi efektami.

Na początek chciałabym w kilku zdaniach wyjaśnić, czym jest depilacja laserowa i na czym ona polega.
Depilacja laserowa polega na podgrzewaniu mieszka włosowego wiązką światła, emitowaną przez laser. Podgrzewając mieszek, zarodek włosa niszczy się, ale tkanki się nie uszkadzają. Zniszczony mieszek przestaje produkować włosy. Zaletą laserowej depilacji jest to, że włoski po serii zabiegów (6-10) długo nie odrastają, a jeśli już odrosną, to są dużo delikatniejsze i cieńsze. Urządzenia typu IPL, które nazywane są domowymi laserami (IPL: Intense Pulse Light) dają silny, pulsujący impuls światła. Podstawą w usuwaniu włosów jest zjawisko fototermolizy – czyli  zmiana energii świetlnej w tą cieplną, która skutecznie niszczy całościową strukturę włosa.

Jeszcze jakiś czas temu, zabiegi przy użyciu lasera IPL można było wykonywać jedynie w gabinetach kosmetyczny, ale dzięki domowym urządzeniom możemy, takie zabiegi, z powodzeniem wykonywać w domu. Całe szczęście, bo wykonując te zabiegi w gabinecie, można byłoby zbankrutować.
Ma to swoje plusy i minusy, ale przy dużej cierpliwości, systematyczności i zaangażowaniu możemy pozbyć się niechcianych włosków na bardzo długi czas. Efekty nie są szybkie, ale za to stałe!



U kogo depilacja IPL się sprawdzi?
Depilacja laserowa IPL polecana jest dla osób o ciemnych włosach, które liczą na trwały efekt, a przy tym są cierpliwe i systematyczne.

U kogo się nie sprawdzi?
Depilacja IPL nie zadziała na jasne, rude lub siwe włosy. Nie zadziała również na osoby o bardzo ciemnej karnacji. Osoby niecierpliwe  i liczące na natychmiastowe efekty również mogą być zawiedzione.






Jak często trzeba powtarzać zabiegi?
Jak już wcześniej wspominałam, do zabiegów z wykorzystaniem światła IPL trzeba podejść z dużą dozą cierpliwości. Jeden, czy kilka zabiegów nie wystarczy, aby pozbyć się niechcianych włosków. Żeby zobaczyć efekty potrzebne jest ok. 6-10 zabiegów. Wszystko jednak zależy od naszych indywidualnych preferencji. Światło IPL działa na włosy tylko w trakcie pierwszej fazy wzrostu, czyli anagenu, w której jest średnio 40-60% włosów na ciele.
Pierwsza faza wzrostu (anagen) - trwa do 2 lat i ponad 2 lat
Druga faza wzrostu - odnowienia (katagen) - trwa od 1 do 2 tygodni
Faza spoczynku (telogen) - trwa od 2 do 4 miesięcy
Najlepiej jest wykonywać zabiegi co tydzień. Ja wykonuje je co 7-9 dni.

Po zakończonej pierwszej fazie zabiegów, wystarczy wykonywać je raz na kilka miesięcy, tzw. zabieg przypominawcze (aby włoski nie odrastały).


Jak przygotować się do zabiegu i jak on wygląda?
Na miesiąc przed zabiegiem nie należy stosować depilacji woskiem, pęsetą ani depilatorem. + wosków nie wolno wyrywać. Najlepiej ogolić miejsca przeznaczone do depilacji ok. 2 dni przed zabiegiem, skóra nie powinna być podrażniona.
Przed samym zabiegiem należy dokładnie umyć i wysuszyć skórę. Nie wolno jej niczym smarować.



Należy zwrócić szczególną uwagę na obszar depilacji. Skórę należy naświetlać miejsce przy miejscu.
Pamiętać trzeba również, aby nie patrzeć bezpośrednio na emitowaną wiązkę światła, gdyż jest to szkodliwe dla oczu!


O urządzeniu!
O tym, że używanie depilatora BRAUN IPL Silk-expert 3 jest dziecinnie proste, już wiecie. Chciałabym jednak opowiedzieć Wam trochę o tym jak on wygląda. 
W zestawie znajdziemy depilator, który wbrew pozorom jest bardzo lekki i poręczny, kabel zasilający (odpowiednio długi!) i instrukcję obsługi, którą polecam uważnie przeczytać. W moim zestawie znalazła się również podróżna wersja maszynki do golenia marki Venus :).


Urządzenie posiada dwa tryby pracy. Można samemu naciskać i zwalniać przycisk i mieć wpływ na to, kiedy wyemitowana zostanie wiązka światła, ale można też użyć trybu ciągłego do depilacji większych powierzchni ciała przytrzymując przycisk. Dodatkowo urządzenie posiada także tryb delikatny, w którym emitowane światło jest bardzo delikatne (ja go jednak nie używam). 
Podoba mi się to, że urządzanie samo dostosowuje moc światła do karnacji skóry (im jest ona ciemniejsza, światło jest mniejszej mocy), nie trzeba się przejmować, że zrobimy sobie krzywdę lub zadamy ból.


Jakie są efekty?
Ja jestem póki co, po 6 zabiegach i efekty może nie są spektakularne, ale są i co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości. Na chwilę obecną zauważyłam, że włosków jest mniej o ok. 30% (sprawdzam to pod pachami). Zauważyłam również, że te które pozostały odrastają wolniej niż wcześniej. Wybaczcie, że nie pokażę Wam tych efektów na zdjęciach, choć miałam taki zamiar. Stwierdziłam jednak, że przyjemne dla oka to nie jest, bo nikt nie lubi oglądać niechcianych włosków na ciele, a tym bardziej pod pachami. Stwierdziłam, że zaoszczędzę Wam tych widoków ;).

Pewnie zastanawiacie się, czy zabiegi są dla mnie bolesne. Mam wysoki próg bólu i mało wrażliwą skórę, dlatego nie odczuwam nieprzyjemności, pomimo tego, że wiązka światła działa na maksymalnej mocy. Przyznam, że czasem odczułam delikatny "strzał", ale bólem bym tego nie nazwała.


Zalety depilacji IPL

Urządzenie BRAUN Silk-expert 3 jest poręczne, wygodnie i przyjemnie się go używa.

Kiedy przejdziemy cierpliwie przez wszystkie zabiegi i wszystkie włoski wypadną, nie musimy się nimi przejmować przez wiele miesięcy i wystarczą tylko zabiegi przypominające.

Do systematyczności można się przyzwyczaić i z czasem zabiegi wykonuje się coraz szybciej, staje się to rutynowe.

Dzięki takiej depilacji nie ma się problemów z wrastającymi włoskami.

Urządzenie nie jest duże, więc można spakować je do walizki i zabrać na wakacje.

Urządzenie jest ciche.

Taka depilacja świetnie sprawdza się na wrażliwych miejscach, takich w których tradycyjna depilacja np. woskiem, jest bardzo bolesna.


Wady depilacji IPL

Wymaga dużej cierpliwości i systematyczności.

Na całkowite efekty czeka się ok. 3 miesiące.

Nie działa w przypadku jasnych i siwych włosów lub ciemnej karnacji skóry.




Co myślicie o takim urządzeniu? Może macie podobne w domu i chciałybyście dodać informacje od siebie?
Dajcie znać  w komentarzach :)

Buziaki 
Asia


Depilacja laserowa IPL w domu - Braun Silk-expert IPL 3!

Joanna
,