Cześć Dziewczyny :)

Najnowsza edycja pudełka beGlossy jest wyjatkowa, a to dlatego, że dokładnie 5 lat temu ukazało się pierwsze pudełko beGlossy. beGLOSSY - Birthday Edition to box jubileuszowy, więc i zawartość powinna być uroczysta i wyjątkowa.


Jaka jest? Przekonajcie się same!

W jubileuszowym box-ie beGlossy znalazły się 3 kosmetyki pełnowymiarowe, 3 miniaturki i 3 próbki.


Zacznijmy od produktów pełnowymiarowych, gdyż te przecież interesują nas najbardziej!

PRODUKTY PEŁNOWYMIAROWE

COSMEPICK - EYE LINER
10,90 zł - 4g

Z marką COSMEPICK spotykam się po raz pierwszy i całkiem miło, że miałam okazję się z nią zapoznać. Eyeliner użyłam już kilkukrotnie i okazał się całkiem w porządku. Kreska się nie rozmazuje i jest trwała, a czerń jest czarna. Czegóż chcieć więcej, tym bardziej, że cena detaliczna tego eyelinera to tylko 10 zł z groszami. 


SKINLITE 2-ETAPOWY ZABIEG UJĘDRNIAJĄCY NA PODBRÓDEK V-LINE
9,99 zł - szt.

To produkt pełnowymiarowy, ale jednorazowy. Zabiegi ujędrniające na podbródek nie są mi jeszcze potrzebne, przynajmniej tak mi się wydaje..., dlatego ten produkt podaruję w podarku mojej mamie. Jestem pewna, że będzie mogła znaczniej lepiej ocenić jego działanie niż ja :)


HIMALAYA HERBALS NOURISHING SKIN CREAM – ODŻYWCZY KREM DO TWARZY, CIAŁA I RĄK
5,99 zł - 50ml

Krem marki HIMALAYA HERBALS nie zachwycił mnie. Zwyczajnie nie przepadam za tą marką, a szczególnie za ich kremami. Ich składy pozostawiają wiele do życzenia, a zawartość parafiny zdecydowanie mnie odstrasza. Możliwe, że ten krem wykorzystam do ciała, a jeśli nie, to prawdopodobnie skończy jako preparat do pielęgnacji skórzanych torebek i butów. 


MINIATURY

W box-ie jak zazwyczaj znalazły się również miniatury.

BEAVER PROFESSIONAL MGIEŁKA ODŻYWCZO-NAWILŻAJĄCA

Tą mgiełkę miałam już okazję używać i powiem szczerze, że sprawdza się u mnie naprawdę dobrze. Włosy są miękkie, dobrze się układają, nie plączą, nie puszą. Jest super! Cieszę się, że znalazła się w box-ie, choć żałuję, że to tylko miniaturka.


VICHY IDÉALIA ENERGETYZUJĄCY KREM WYGŁADZAJĄCY

Miałam okazję wypróbować już kilka produktów z serii VICHY IDÉALIA, niestety na mojej tłustej cerze nie szczególnie się sprawdziły. Ta miniaturka powędruje w inne ręce :)

AURIGA SERUM FLAVO-C - prezent

Ta miniaturka jest natomiast dla mnie idealna. Cieszę się, że miałam okazję ją wypróbować i choć starczyła mi tylko na 3 użycia, to mam wielką ochotę na pełnowymiarowe opakowanie.  Flavo-C serum ma w sobie 8% witaminy C i 30% wyciągów z Ginkgo biloba, które świetnie zadziałały na moją cerę. Szkoda, że tak krótko miałam okazję cieszyć się tym produktem...


W boxi-e znalazły się również próbki. Szczerze mówiąc, to nie mam ochoty za wiele o nich pisać, gdyż saszetkowych próbek zwyczajnie nie lubię. Można je znaleźć w każdej kobiecej gazecie, a znalezienie ich w beGlossy jest moim zdaniem trochę słabe. Z drugiej jednak strony, są to prezenty, a "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda". ;)

Prezenty w postaci próbek

* ORPHICA PURE – SERUM POD OCZY - prezent
* CALVIN KLEIN ETERNITY INTENSE WOMEN - prezent
* KREM Z WIT. C - FARMONA - prezent


MAGAZYN beGlossy

W boxie znalazłam też coś, co najbardziej mnie ucieszyło z całej zawartości, a mianowicie magazyn beGlossy z cudowną Agnieszką z bloga agowe petitki! Gratuluję Aga znalezienia się na okładce!


Jak podoba się Wam zawartość jubileuszowego, marcowego beGlossy? Ja powiem szczerze, że jestem rozczarowana. Dwa poprzednie pudełka (styczniowe i lutowe) były rewelacyjne, a jubileuszowe wypadło bardzo słabo. Spodziewałam się MEGA zawartości, a wyszło, jak wyszło. Generalnie, zawartość box-a okazała się bardzo miniaturowa. 
Dłużej nacieszę się jedynie eye-linerem (który mimo wszystko, nie jest kosmetykiem z górnej, ani nawet średniej półki) i mgiełką do włosów. No cóż..., czasem muszą zdarzyć się słabsze pudełka, żeby móc bardziej cieszyć się z tych z super zawartością. Szkoda tylko, że pudełko jubileuszowe, okazało się tym słabszym...

Trzymam mocno kciuki za kolejne edycje!

Box-y beGlossy możecie zamówić na www.beglossy.pl

beGLOSSY - Birthday Edition Marzec 2017

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Jak co dwa miesiące, przychodzę do Was z denkiem. Tym razem, zużytych kosmetyków nie jest tak dużo jak zazwyczaj, co nawet mnie cieszy ;). W styczniu i lutym zużyłam kilka naprawdę świetnych kosmetyków. Oczywiście były też poprawne zwyklaki, które nie wzbudziły mojego zachwytu, ale generalnie z denka jestem bardzo zadowolona i do części kosmetycznych skarbów na pewno będę chciała jeszcze powrócić.

Zaczynamy!

Standardowo zacznę od kolorówki, której nie zużyłam zbyt dużo, bo są to zaledwie trzy produkty i jeden flakon perfum, ale za to wszystkie te kosmetyki bardzo, bardzo polubiłam.

Gosh, Lash Sculpting - tusz do rzęs
ok. 40 zł/szt.

To była moja najlepsza maskara. Uwielbiałam ją i bardzo żałuję, że sięgnęła dna. Robiła właściwie wszystko, czego chciałam. Świetnie wydłużała rzęsy, pogrubiała i zwiększała ich objętość, miała też doskonałe właściwości podkręcające. Bardzo podobała mi się jej szczoteczka, która była długa, ale wąska i bez problemu docierała nawet do najmniejszej rzęsy. Tusz nie osypywał się w ciągu dnia, nie kruszył i non stop wyglądał perfekcyjnie. Jedynym minusem tego produktu było to, że dość szybko wysychał, ale ratowałam go DURALINE z INGLOT-a i dzięki temu służył mi naprawdę długo.
POLECAM!

PAESE - HIGH DEFINITION Loose Powder - Sypki puder matujący HD
ok. 38 zł/szt.

Ten puder był bardzo poprawny.  Dobrze i na długo utrwalał makijaż zostawiając przy tym matowe wykończenie. Nie był to jednak taki płaski, chamski mat, określiłabym go raczej, jak aksamitny. Puder był dobrze zmielony i nie było w nim żadnych większych drobinek. Byłam z niego zadowolona, choć znam produkty równie dobre i w niższej cenie, dlatego nie wiem, czy skusze się ponownie.

L'Oreal Paris, True Match The Foundation Super Blendable – podkład
ok. 40 zł/ 30ml

Było to moje trzecie opakowanie tego podkładu i naprawdę bardzo dobrze mi służył. Miał bardzo dobre krycie, ale przy tym nie tworzył efektu maski. Był wydajny i nie zapychał porów. Nie zbierał się w zmarszczkach i nie powodował nadmiernego przetłuszczania się cery. Właściwie to nie jestem w stanie powiedzieć o nim złego słowa. To naprawdę bardzo przyzwoity drogeryjny podkład na każda kieszeń.

Avon Femme - woda perfumowana dla kobiet 
40 zł/50 ml
Ten zapach pokochałam, był bardzo kobiecy i delikatny, a jednocześnie bardzo dobrze wyczuwalny przez długie godziny. Nie był męczący, właściwie mogłabym nim nawet wyperfumować pościel, ale byłoby mi szkoda ;). Ciężko było mi się rozstać z tym zapachem, tak ciężko, że nawet zachowałam sobie flakonik i co jakiś czas jeszcze go obwąchuję. Z pewnością, przy kolejnej okazji spotkania go na swojej drodze, zaopatrzę się w niego ponownie!



BE BEAUTY - Kremowy płyn i żel do kąpieli "Olejek arganowy & czarna porzeczka”
5,99 zł/1,5l

Bardzo lubię te duże płyny do kąpieli z Biedronki. Są tanie, jest ich dużo i świetne się pienią. Bez wyrzutów sumienia można wlać do wanny dowolna ilość i cieszyć się relaksującą pianą. Zawsze , jak trafię w Biedronce na jakieś nowe zapachy, to kupuję je hurtowo.



Babydream Shampoo - szampon dla niemowląt
ok. 4 zł/250 ml

Staram się unikać szamponów z SLS i SLES, choć czasami zdarzy mi się ich używać, ale to są sporadyczne przypadki. Dlatego właśnie zazwyczaj sięgam po szampony, które tych składników nie zawierają. Babydream jest naprawdę bardzo delikatny, a mimo tego bardzo dobrze oczyszcza i pozostawia włosy puszyste. Ma jednak pewien minus, który zapewne dla niektórych kobiet będzie nie do przebolenia. On bardzo wypłukuje kolor z włosów, więc dla włosów farbowanych nie będzie się nadawał.

Cien Volume & Style Provitamin Conditioner
nie pamiętam ceny/300ml

Tania odzywka do włosów z Lidla, po której nie należy się wiele spodziewać. No cóż, spodziewać się wiele nie spodziewałam, ale ta odzywka właściwie nic nie robiła, poza tym, że ułatwiała rozczesywanie włosów po myciu. No dobra…, może spodziewałam się zbyt wiele ;)

Maska wzmacniająca przeciw wypadaniu włosów Bazylia + Argan - Basil Element
29,99 zł/ 200ml


Znalazłam ja w styczniowym beGlossy. Byłam z niej całkiem zadowolona i żałuje, że tak szybko się skończyła. Cieszyło mnie to, że jest dobra do stosowania zarówno na włosy, jak i skórę głowy. Zauważyłam, że miała dobre działanie nawilżające i nieźle dyscyplinowała włosy. Nie obciążała ich, a po zastosowaniu naprawdę dobrze wyglądały i świetnie się układały. Nie puszyły się przesadnie, choć pod tym względem, też rewelacji jednak nie było. Chętnie sięgnę po nią ponownie!


Palmers Cocoa Butter Skin Therapy Oil – serum do twarzy
ok. 45 zł/30ml

To był jeden z moich ulubionych olejków do pielęgnacji twarzy! Działał fantastycznie. Stosowałam go na noc pod krem pielęgnacyjny, ale tez zdarzało mi się używać go solo. Rano moja cera  zawsze była w bardzo dobrej kondycji i wyglądała promiennie. Koił ją i pielęgnował, doskonale także leczył wszelkiego rodzaju stany zapalne. Zdarzało mi się też stosować go pod podkład i również pod tym względem spisywała się genialnie. Na uwagę zasługuje również opakowanie, którego pipetka  jest  absolutnie doskonała i zostawiłam ją sobie do innych celów!


Naobay - natleniający krem do twarzy
137 zł /50 ml


Ten krem był genialny pod każdym względem, lekki, a jednocześnie doskonale nawilżający. Szybko się wchłaniał i pozostawiał skórę miękką i świetnie nawilżoną. Niestety miałam tylko miniaturkę i choć była ona w całkiem sporych rozmiarach, to jednak miniaturka. Chętnie wróciłabym do tego kremu, więc jeśli go jeszcze spotkam na swojej drodze, to chętnie znów po niego sięgnę!


Termissa - ODŻYWCZY ŻEL DO MYCIA TWARZY
ok. 30 zł/ 215 ml


Choć flagowym produktem polskiej marki Termissa jest woda termalna z Podhala, to żel do mycia twarzy również okazał się niczego sobie. Dobrze się pienił, świetnie zmywał makijaż i nie podrażniał skóry. Nie zauważyłam po nim jednak żadnych właściwości odżywczych. To chyba jednak przesada ;)



Olej z pestek moreli i żółta glinka

W ostatnim czasie zrobiłam się bardzo leniwa i wolę korzystać z gotowych maseczek do twarzy, choć kiedyś wolałam je robić sama. Teraz jednak wolę gotowce. Początkowo myślałam, że takie podejście wzięło się z braku czasu, ale doszłam do wniosku, że każda wymówka jest dobra. Tak…, stałam się leniwa. Kiedy jednak nie mam w domu gotowej maski pod ręką, moje lenistwo muszę schować w kieszeń. Tak właśnie zużyłam te dwa produkty, wykorzystywałam je tylko do sporządzania glinkowych masek i trwało to bardzo długo. W końcu jednak, osiągnęły swoje denka. 



Provag Emulsja Do Higieny Intymnej
ok. 13 zł/150ml

Jest to bardzo dobry płyn do higieny intymnej. Bardzo dobrze się pieni i likwiduje nieprzyjemne zapachy, poza tym jest delikatna dla wrażliwych okolic. Nie powoduje dyskomfortu i nie podrażnia.
Ja czasem również używałam jej do mycia włosów i dawała sobie rade J
POLECAM!

Antyperspirant Redukujący Nadmierne Pocenie - Ziaja Roll-On Deodorant Bloker
ok. 6 zł/60ml

Nie jestem jakąś szczególną fanką tego antyperspirantu, ale zawsze mam go w domu. Mimo, że używam go sporadycznie to, jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Nie jestem nim tak zachwycona, żeby używać go na co dzień, ale w sytuacjach, kiedy skończy mi się zapachowy antyperspirant,  Ziajka zawsze mnie ratuje z opresji.  Jest to dla mnie takie koło ratunkowe.

Efektima  Coconut miracle - masło do ciała
ok. 16 zł/250 ml

Miałam tylko próbkę, która starczyła mi na jednorazowe zastosowanie tego produktu, ale był całkiem niezły. Miała w sobie maleńkie granulki, które pod wpływem ciepła ciała, rozpuszczały się. Podobało mi się to! Dobrze natłuszczał i nawilżał skórę, szybko się wchłaniał.

Evree Power Fruit - Nawilżający olejek dwufazowy
ok. 30 zł/100 ml
Bardzo fajny produkt, który lubiłam stosować w sytuacjach, kiedy nie miałam czasu na wsmarowywanie w ciało balsamów, czy maseł do ciała. Tuż po kąpieli używałam Power Fruit i sprawdzał się doskonale. Jest to produkt, który łączy ze sobą dwie fazy, wodną i olejową, dlatego nie jest tłusty i szybko się wchłania w skórę.


Joanna, Sensual - Plastry z woskiem do depilacji ciała
ok. 10 zł/12szt.

Niestety z tych plastrów nie byłam zadowolona. Słabo usuwały włoski, a poza tym biorąc pod uwagę ich cenę i ilość, nie były zbyt opłacalnym zakupem. Zdecydowanie wolę wosk w puszcze i paski do depilacji zakupione w hurtowni kosmetycznej. Koszt niewielki, a starczają na lata!


Saszetki jednorazowe i próbki

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy zużyłam też trochę saszetek. Nie będę opowiadać o nich wszystkich, bo nie miałoby to najmniejszego sensu. Skupię się jedynie na tych, które polubiłam.
Najbardziej zachwyciły mnie maski w płachcie koreańskiej marki MIZON. Te maski, to raczej takie płachty do demakijażu. Po wyjęciu z opakowania sa żelowe, ale gdy nałożymy je na twarz, to zaczyna tworzyć się piana, która oczyszcza skórę. Rewelacyjne uczucie! Niestety, trzeba być milionerem, żeby pozwolić sobie na stosowanie ich codziennie, bo jedna kosztuje ok. 21 zł.
Na uwagę zasługuję również nowości L’oreal, czyli glinkowe maseczki. Bardzo je polubiłam i przy najbliższej wizycie w drogerii, kupię sobie po słoiczku J.


To byłoby na tyle, koniec mojego denka. Czy jakiś kosmetyk szczególnie przykuł Waszą uwagę, a może chcecie podzielić się swoimi doświadczeniami z jakimś z tych produktów?
Dajcie znać w komentarzach! J

Denko STYCZNIA I LUTEGO 2017!

Joanna
,


Cześć Dziewczyny :)

W lutyl Lireria uraczyłam nas czterema kosmetykami pełnowymiarowymi i jedną miniaturą. W pudełku znalazły się zarówno produkty do pielęgnacji cery i włosów, jak i kosmetyki kolorowe. W box-ie znajdziemy kosmetyki z Polski, Anglii, a także Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Zobaczmy zatem, co znalazło się w środku!


TERMISSA WODA TERMALNA / Polska
produkt pełnowymiarowy
Woda termalna z Podhala o wyjątkowych właściwościach pielęgnacyjnych i antyoksydacyjnych przeznaczona do codziennego stosowania.
Pozostawia na skórze delikatną mgiełkę, która przyjemnie koi i odświeża. Zawiera bogactwo składników mineralnych, jak magnez, wapń, krzemionka, które pobudzają naturalną regenerację komórkową, łagodzą podrażnienia i zapobiegają procesom starzenia się skóry. Intensywnie nawilża skórę, docierając do głębokich warstw naskórka. Zwiększa elastyczność skóry i skutecznie zabezpiecza ją przed wysuszeniem. Chroni przed działaniem wolnych rodników. Skóra staje się aksamitnie gładka i nawilżona.
O kosmetykach polskiej marki Termissa już Wam kiedyś pisałam klik klik! Ta woda termalna, to flagowy produkt tej marki, więc bardzo cieszę się, że znalazła się w box-ie! Tym bardziej, że mój poprzedni egzemplarz niestety ma się już ku końcowi. 

19 zł/ 150 ml

WAX ANGIELSKI PILOMAX ODŻYWKA Z KOLAGENEM / Anglia
produkt pełnowymiarowy
Odżywka przeznaczona do włosów zniszczonych, cienkich, bez objętości. Odżywia i nawilża włosy i skórę głowy. Wygładza włosy, nadaje im połysk i objętość bez obciążenia. Łagodzi podrażnienia skóry głowy. Reguluje wydzielanie sebum.
Z odżywki do włosów również bardzo się cieszę, bo wiem, że angielski Wax jest chwalony przez wiele kobiet. Ten, który znalazłam w box-ie jest przeznaczony dla włosów cienkich i bez objętości, czyli dokładnie takich, jak moje! Mam nadzieję, że dołączę do grona wielbicielek WAX-a :)

21 zł/ 200 ml

POSE KREM DO TWARZY / USA
produkt pełnowymiarowy
Synergiczny, bazujący na wyciągu z aloesu, bogaty w organiczne ziołowe substancje krem, koi, równoważy i relaksuje twoją skórę niczym sesja w SPA. Redukuje podrażnienia, wysypki oraz inne problemy skórne, a także zwalcza nadwrażliwość, stany zapalne i alergiczne. Poprawia granulację i regenerację skóry. Zmniejsza znacząco obrzęki oraz oczyszcza pory skóry. Flawonoidy oraz elementy lipofilne wzmacniają naczynia krwionośne wzmacniając skórę oraz zmniejszając zaczerwienienia. Inteligentne składniki zapewniają odpowiedni poziom nawilżenia zgodnie z zapotrzebowaniem Twojej skóry. Ekstrakt z zielonej herbaty ogranicza rozpad kolagenu, ochrania komórki oraz ma zbawienne właściwości antyoksydacyjne i fotoochronne. Ekstrakt z alg stymuluje syntezę kolagenu a wyciąg z konopii uzupełnia obniżony poziom ceramidów oraz hamuje powstawanie zmarszczek. Przeznaczony dla wszystkich typów skóry.
Z markę POSE spotykam się po raz pierwszy i jest mi z tego powodu niezwykle przyjemnie! Generalnie POSE to marka, której kosmetyki są organiczne, nie zawierają żadnych substancji pochodzenia zwierzęcego i nie są (i nigdy nie były) testowane na zwierzętach. Podstawowymi składnikami tych kosmetyków są roślinne ekstrakty. 
Jestem już po kilkukrotnym użyciu tego kremu i muszę przyznać, że jest mi z nim bardzo dobrze. Może nawet zaprzyjaźnimy się na dłużej, bo zauważyłam, że moja cera jest z niego zadowolona. 

ok. 100 zł/ 50 ml

PIERRE RENE POMADKA PROFESSIONAL / Polska 
produkt pełnowymiarowy
17 zł
Pomadka do ust zawierająca formułę Hydra Complex zapewnia skuteczne nawilżenie. Składniki aktywne (witaminy i ekstrakt ze słonecznika) nadają ustom zdrowy i młody wygląd. Najmodniejsze odcienie gwarantują efektowny makijaż. Ekskluzywna formuła oparta na wysokiej jakości woskach zapewnia przyjemną aplikację. Subtelny zapach pobudza zmysły dając poczucie komfortu.
Początkowo byłam zaskoczona fioletowym odcieniem tej pomadki, ale ostatecznie chyba się zaprzyjaźnimy. Jest ona nieco transparentna i nawet nieźle wygląda na ustach. Muszę jeszcze ją przetestować pod względem kolorystycznym, ale zapowiada się obiecująco.

EARTHNICITY PUDER UTRWALAJĄCO - MATUJĄCY VELVET HD /Anglia
miniatura
Drobno zmielony, wielozadaniowy sypki puder wykończeniowy o właściwościach utwalających makijaż oraz matujących. Jego głównym zadaniem jest nadać cerze efekt "high-definition", zwany w skrócie efektem HD.
Bardzo bym chciała, żeby i ta propozycja była pełnowymiarowa, ale niestety jest to miniaturka, bardzo mała miniaturka. Wystarczy mi może na 3 użycia, ale cieszę się, że będę miała okazję przetestować tą pozycję. Do tej pory jeszcze nie miałam okazji zapoznać się z marką EARTHNICITY.



Jak podoba się Wam zawartość?

Mam dla Was jeszcze małą niespodziankę, którą jest dodatkowy kosmetyk, a mianowicie żel aloesowy marki MIZON w prezencie do lutowego pudełka. Wystarczy wpisać w uwagach do zamówienia kod “joanna_MIZON”

Pudełko możecie zamówić na Liferia.pl. Tylko nie zapomnijcie wpisać kodu!!!
Koszt pudełka przy subskrypcji to 59 zł.




Liferia - LUTY 2017!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

W lutym ShinyBox zafundował nam zimowe SPA. Pudełko Winter SPA jest naprawdę oszałamiające i z tym nie można się nie zgodzić. Po brzegi jest wypchane kosmetykami, dzięki którym możemy zrobić sobie salon kosmetyczny w domowym zaciszu. Wystarczy tylko, że pozbędziemy się, choć na kilka godzin (a najlepiej cały dzień ;)), pozostałych domowników, a relaks mamy gwarantowany. Ja dziś właśnie sobie to zafundowałam i jestem teraz wyjątkowo odprężona. Polecam! <3

W moim box-ie znalazłam kosmetyki, które zaopiekują się ciałem, stopami, włosami, a także twarzą! Generalnie dopieszczą nasz od stóp do głów!


Delia Cosmetics Musujące kulki do kąpieli stóp Good Foot 
produkt pełnowymiarowy

Te kąpielowe kulki do stóp bardzo mnie zaciekawiły. Z łatwością można je pomylić z miętówkami, mają dokładnie taki sam zapach i podobny kształt ;) Zużyłam kilka na próbę, ale postanowiłam, że resztę zostawię sobie na lato, wtedy się bardziej przydadzą. Są bardzo odświeżające i dają lekkie uczucie chłodu. Myślałam, że będą się szybko rozpuszczać, ale musują powoli, więc dłużej można się nimi cieszyć.

7,60 zł/ 12 szt.

MAMA'S - krem do biustu
miniatura 50 ml

Krem do biustu przeznaczony jest dla kobiet w czasie ciąży i po porodzie. Ma za zadanie chronić skórę przed wysuszaniem. Co prawda, poród mam już dawno za sobą, a kolejnego nie planuję, ale krem chętnie zużyję.

34,90 zł / 150 ml

IL SALONE MILANO - Maska do włosów farbowanych
produkt pełnowymiarowy

Maskę do włosów już wstępnie przetestowałam i muszę stwierdzić, że zapach ma rewelacyjny, nawet wyszukany. Jest gęsta, więc nie spływa z włosów. Co prawda, po jednym użyciu cudów nie zdziałała, ale mam nadzieję, że na dłuższą metę pokaże na co ją stać!

 29,99 zł/ 250 ml 

ELFA PHARM, Vis Plantis wyszczuplający peeling do ciała z filtratem ze śluzu ślimaka
produkt pełnowymiarowy

Śluz ślimaka stał się chyba najbardziej pożądanym składnikiem kosmetyków w 2017 roku. Wszędzie go pełno, więcej niż olejku arganowego, który spadł z piedestału kosmetycznego świata. Teraz rządzą ślimaki! Wyszczuplający peeling brzmi niezwykle ciekawie, tym bardziej, że planuję zrzucić parę kilo na wiosnę ;) Zimą zaszalałam i mam wrażenie, że teraz wyglądam, jak pączek na tłusty czwartek... :/
Jakże cudowne byłoby życie każdej kobiety, gdyby kosmetyki miały działanie wyszczuplające! Ehh...
Nawet jeśli peeling mnie nie wyszczupli, co jest bardziej niż pewne, to i tak chętnie będę go używać. Jego konsystencja i formuła bardzo mi odpowiada!

14,99 zł / 200 ml 

ELFA PHARM - Green Pharmacy żel pod prysznic oliwki i zielona kawa
produkt pełnowymiarowy

Z żelu pod prysznic również się ucieszyłam. Byłoby fajnie, gdyby miał bardziej intensywny zapach, ale poza tym niczego mu nie brakuje. Żele pod prysznic zużywam w ilościach ogromnych, więc na pewno się nie zmarnuje!

8,99 zł / 500 ml


PIXIE COSMETICS - Korektor pod oczy
produkt pełnowymiarowy

W box-ie znalazłam również korektor pod oczy PIXIE COSMETICS. Już o nim kiedyś pisałam i to w samych superlatywach, bo to chyba najlepszy korektor pod oczy z jakim miałam do czynienia! Uwielbiam go! Jest super kryjący, a jednocześnie delikatny i lekki. Naprawdę rewelacyjny.
Niestety w box-ie znalazłam najciemniejszy odcień, którego raczej nigdy nie użyję (no chyba, że latem spalę się na heban, co jest mało prawdopodobne, bo słońca unikam ;).

48 zł/ szt. 

ALPHA-A, Intensywny preparat odbudowujący Liquid Gold
próbka 5 ml (prezent)

Tą próbkę znalazłam również w boxie  Inspired by U.R.O.K., o którym pisałam wczoraj, także mam już 10 ml ;) Cieszę się, bo mam zamiar zużyć wszystko co do kropelki. Ten preparat zawiera kwas glikolowy, który dobrze działa na moją cerę. Może skuszę się na pełnowymiarowe opakowanie.


OCEANIC - AA Beauty Bar maska oczyszczająca i kremowa maska nawilżająca
produkt pełnowymiarowy

Jeśli chodzi o te dwie saszetkowe maski, to zużyłam już oczyszczającą. Jestem z niej mega zadowolona. Jest glinkowa, ale posiada w sobie delikatne drobinki, które przy zmywaniu maski z twarzy delikatnie peelingują skórę. Chyba stanę się nałogową użytkowniczką tej maseczki. bardzo ją polubiłam!
Nawilżająca jeszcze czeka na swój debiut, mam nadzieję, że również się sprawdzi.

 6 zł / 2 saszetki

W ramach smacznej niespodzianki, wszystkie subskrybentki ShinyBox w swoich pudełkach znalazły przepyszne ciasteczko owsiane Consonni  produkowane wg oryginalnej, starej amerykańskiej receptury. To jednak nie wszystko, bo równie pysznym prezentem dołożonym do box-a jest herbata Cup&You. Ta saszetka wystarczyła mi na dwa dość spore kubki i szczerze żałuję, że tylko na dwa. Chyba skuszę się na jej zakup w sklepie cupandyou.pl. Ta herbata ma naprawdę wyjątkowy smak!


Mincer Pharma - Maska rozświetlająca
produkt pełnowymiarowy - prezent dla Ambasadorek

W ramach prezentu dla ambasadorek ShinyBox w swoim pudełku znalazłam także maskę rozświetlającą Mincer Pharma. Przyznam się, że jeszcze nie miałam okazji jej zastosować, ale masek do twarzy nigdy dość, więc jestem dobrej myśli. Z tej serii mam już tonik do twarzy i jestem z niego zadowolona, więc są duże szanse, że maska również mnie usatysfakcjonuje. Przetestuję te produkty w duecie i dam Wam znać, czy warto w nie inwestować.



Otwierając przesyłkę od ShinyBox bardzo się zdziwiłam, bo w paczce były dwa zimowe kartony z kosmetykami. W pierwszym momencie myślałam, że to jakaś pomyłka, ale okazało się, że w drugim kartonie były kosmetyki marki Elfa Pharm, które dostała każda ambasadorka ShinyBox do przetestowania.


Elfa Pharm - lekki balsam do ciała WERBENA
Balsam już wziełam w obroty i muszę przyznać, że jest naprawdę lekki i "szybki" w stosowaniu. Świetnie sprawdza się, kiedy nie ma czasu  na wsmarowywanie w ciało bardziej odżywczych produktów. Wygodna butelka z pompką jeszcze bardziej ułatwia użytkowanie.


Elfa Pharm - Wzmacniająca włosy maska z ekstraktem z korzenia tataraku

Maskę do włosów użyłam, póki co tylko raz, więc nie chcę wydawać przedwczesnych osądów. Opakowanie jest spore, więc będę miała czas, aby dogłębnie wyrobić sobie o niej zdanie. Jeśli się sprawdzi, dam Wam znać. Jeśli się nie sprawdzi, to też Wam o tym napiszę (najprawdopodobniej w denku).


Green Pharmacy - Krem do stóp kojący, przeciw pęknięciom
produkt pełnowymiarowy

Krem do stóp bardzo mi się przyda, bo obiecałam sobie, że teraz szczególnie zadbam o tą część ciała. Na chwilę obecną mogę powiedzieć tylko, że ma dziwny (ziołowy) zapach i jest dość lekki. Zobaczymy, jak z działaniem.


4,99 zł/ 75 ml

Helix Vital Care - Serum odmładzające z filtratem ze śluzu ślimaka 

... i znów ślimak, tyle że tym razem do twarzy :D Chyba szał na ślimaki również i mnie ogarnął, bo jestem bardzo ciekawa tego serum. Szczerze chciałabym, aby zdało egzamin!


Jak widzicie, ShinyBox znów nieźle mnie zaskoczyło. Naprawdę mi szczęka opadła i chyba do tej pory jestem jeszcze pod wrażeniem, choć minął już tydzień odkąd zapoznają się w kosmetykami zawartymi w tym boxie.

Już nie mogę doczekać się marcowego pudełka, które chlubi się hasłem: Wiosna. Ach, to Ty! Czekam z niecierpliwością.
Możecie je już zamawiać na SHINYBOX.PL !



ShinyBox Luty 2017 - Winter SPA

Joanna
,