Cześć Dziewczyny :)

 

Listopadowa edycja pudełka beGLOSSY ma tylko dwa kolory: biały i czarny, a jej hasłem przewodnim jest oczywiście BLACK&WHITE.

Projekty czarno-białego kartonika były trzy, ale o tym, jak ostatecznie będzie on wyglądał zdecydowały facebookowe fanki beGLOSSY!

Jak Wam się podoba?


 

Zawartość pudełka do końca była tajemnicą, ale to, że również będzie ona biało - czarna było do przewidzenia.Wszystkie kosmetyki, jakie znalazły się wewnątrz box-a utrzymane są w kolorystyce bieli i czerni.

W pudełku znalazło się 6 pełnowymiarowych kosmetyków, dwie wersje podróżne o małej pojemności i jedna próbka.

Chodźcie dalej  i zobaczcie z bliska całą zawartość!



SYOSS - WŁÓKNISTY SPRAY DO WŁOSÓW THICKER HAIR

Produkt pełnowymiarowy -  19,99 zł (150 ml) 

Ten spray to całkowita nowość warta przetestowania! Dzięki zawartym w sprayu włóknom, po użyciu włosy wyglądają grubsze nawet o 30% i zyskują megaobjętość. Nigdy nie używałam niczego podobnego do włosów i jestem bardzo ciekawa efektu!


SYOSS - SZAMPON do włosów farbowanych

Produkt pełnowymiarowy -  13,99 zł (400 ml) 

W pudełku znalazł się także kolejny kosmetyk do włosów, a mianowicie szampon do włosów farbowanych również od SYOSS.  Zawiera on kompleks aminokwasów, które pomagają zachować mocne i zdrowe włosy. Jego głównym zadaniem jest chronić intensywność koloru.

Duża butelka z pewnością wystarczy na długo.



Lirene - FIGOWA OPUNCJA NAWILŻAJĄCY BALSAM Z OLEJKIEM DO CIAŁA

Produkt pełnowymiarowy -  19,99 zł (200 ml)

Balsamów do ciała nigdy dość! Szczególnie, kiedy pięknie pachną! Ten od Lirene nie tylko pięknie pachnie, ale również jest super lekki i błyskawicznie się wchłania. Używanie go to sama przyjemność i to bardzo mi się podoba!

W box-ach były umieszczone trzy różne rodzaje balsamów. Ja trafiłam na FIGOWĄ OPUNCJĘ. Super!



NIVEA - ANTYPERSPIRANT ROLL ON BLACK&WHITE

Produkt pełnowymiarowy -  13,49 zł (50 ml) 

Antyperspirant w kulce od Nivea idealnie wpisał się w konwencję box-a BLACK&WHITE!

Bardzo lubię dezodoranty od NIVEA, a wersja roll-on jest moją ulubioną, dlatego ucieszyłam się na widok tego gagatka, który poza ochroną przed potem i nieprzyjemnym zapachem, chroni również ubrania przez odbarwieniami.

W innych box-ach były również wersje tego dezodoranty w spray-u. Ja cieszę się, że trafiłam na kulkę.



Marion - Płyn micelarny do demakijażu DETOX

 Produkt pełnowymiarowy -  7,99 zł (150 ml) 

Płyn micelarny to znów strzał w dziesiątkę. Obecny, który mam już prawie sięgnął denka. 

Ten od Marion  zawiera ekstrakt z czarnej herbaty oraz wyciąg z kory wierzby białej. Przeznaczony jest do cery tłustej i mieszanej, czyli takiej jak moja. Dokładnie, a jednocześnie delikatnie oczyszcza i nie podrażnia skóry twarzy.

Dla mnie super!



L'biotica - PLASTRY NA NOS GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCE Z WĘGLEM DRZEWNYM

 Produkt pełnowymiarowy -   12,00 zł (3 szt.)  

W pudełku znalazłam również głęboko oczyszczające PLASTRY NA NOS z AKTYWNYM węglem drzewnym od L'biotica, które pomagają usunąć zaskórniki, oczyszczają skórę i regulują wydzielanie sebum. W moim przypadku takie plastry nigdy się raczej nie sprawdzały. Zobaczymy, jak będzie w tymi.


 

BioDermic - Krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł i Krem na noc z ekstraktem z oliwek

 Wersja podróżna

W boxi-e znalazłam także dwie saszetki z kremami od marki BioDermic. To takie saszetki w wersji podróżnej z wygodną zakrętką. Moim zdaniem takie saszetkowe wersje produktów z zakretkami to super sprawa. W moim pudełku znalazły się:  krem do szyi i dekoltu z ekstraktem z pereł oraz krem przeciwstarzeniowy z ekstraktem z pereł.


Perwoll - Płyn do prania Renew&Repair Black

 Prezent

Jako prezent w box-ach znalazł się płyn do prania, który chroni i odnawia kolory  ciemnych ubrań, czyli Perwoll Renew&Repair



Jak spodobała  Wam się zawartość listopadowego beGLOSSY? Ja jestem najbardziej zaintrygowana  spray-em do włosów z włóknami zwiększający objętość!

 

Pudełka beGLOSSY znajdziecie oczywiście na beGLOSSY .pl 


 

BeGlossy - "Black & White" - Listopad 2020

Joanna
,

 

Cześć Dziewczyny :)

Od dłuższego czasu szukałam odpowiedniej dla siebie szczotki do rozczesywania  włosów. Przeszłam przez większość polecanych i rozchwalanych na blogach szczotek do włosów, miedzy innymi TANGLE TEEZER, czy MICHEL MERCIER, poprzez ekologiczne szczotki do włosów z kukurydzy z Rossmanna  (te odpowiadały mi najbardziej). Ciągle jednak czegoś mi brakowało i postanowiłam wreszcie wypróbować sławne szczotki od OLIVIA GARDEN!

Cóż mogę powiedzieć? Nie zawiodłam się, a co więcej stałam się ich kolejną szczęśliwą fanką!

Dziś trochę Wam o nich opowiem!


 
Olivia Garden FINGER BRUSH COMBO
 
Oliwia Garden Finger Brush Combo występuje w trzech wersjach: Large, Medium i Small. Najpopularniejsza jest Medium, która obecnie jest tak rozchwytywana, że ciężko ją znaleźć. Ja natomiast posiadam największą wersję, czyli Large.
 
Szczotka ta dedykowana jest dla włosów gęstych i długich, skłonnych do plątania się. Pozwala na szybkie rozczesywanie włosów bez potrzeby dzielenia ich na partie.  Charakterystycznym elementem dla szczotek Finger Brush są przede wszystkim giętkie, elastyczne, antyseptyczne kolce zakończone kuleczkami otoczone włosiem dzika, które pomaga jeszcze bardziej w rozczesywaniu włosów bez ich szarpania. 
Ta szczotka bardzo szybko rozczesuje splatane włosy niezależnie od tego, czy są mokre, czy suche. Zero ciągnięcia, wyrywania, szarpania, czy łamania włosów. Włosie dzika działa jeszcze wygładzająco, a włosy po takim rozczesywaniu nie elektryzują się. 

Szczotka jest tak wyprofilowana, że kształtem idealnie dopasowuje się do kształtu głowy i podczas czesania świetnie masuje głowę.  Kulki nie drażnią skóry i są dla niej delikatne.

Ta szczotka idealnie sprawdza się również podczas suszenia włosów suszarką. gdy wyciągam na niej włosy i podsuszam, są one gładkie i proste i nie trzeba już używać prostownicy. 

Dodatkowo ta szczotka jest bardzo wygodna, dzięki długiej rączce.
Generalnie ja jestem z niej bardzo zadowolona i nie widzę w niej wad.

 
 
Olivia Garden ON THE GO  
 
Posiadam jeszcze wersję podróżną szczotki, którą opisywałam powyżej i tutaj już nie jestem tak bardzo zadowolona. Wersja podróżna jest składana i posiada lusterko. Wykonana jest bardzo solidnie i tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń.

Niestety kolce zakończone kuleczkami, które rozczesują włosy, nie są tak elastyczne jak w przypadku FINGER BRUSH COMBO. Są dość twarde i przy czesaniu jest to odczuwalne drapanie m w głowę. Wersja podróżna nie posiada też w sobie włosia dzika.

Nie mniej jednak jest przydatna, bo jej rozmiary są dużo mniejsze niż siostry, która jest ogromna. W podróży ON THE GO  sprawdza się jako tako, choć ja bym ja udoskonaliła ;)


.

Olivia Garden Healthy Hair Ionic Paddle


Idąc za ciosem skusiłam się również na bambusową szczotkę Healthy Hair Ionic Paddle. Ma ona właściwości antybakteryjne i antyseptyczne i antystatyczne. Podczas czesania  szczotka ta masuje również skórę głowy oraz pobudza porost włosów. Stymuluje komórki krwionośne, redukując proces wypadania włosów nadając im piękny połysk i przywracając naturalną równowagę.

Podobnie, jak w przypadku FINGER BRUSH posiada ona giętkie, elastyczne, antyseptyczne kolce zakończone kuleczkami i otoczone włosiem dzika. Również świetnie rozczesuje nawet bardzo splątane włosy zarówno na mokro, jak i na sucho, gładko, delikatnie i bez szarpania.

Kolejne zalety tej szczotki są takie, że jest lekka i poręczna.

Z prezentowanych szczotek Olivia Garden jestem MEGA zadowolona! FINGER BRUSH COMBO doskonale sprawdza się podczas suszenia włosów suszarką. Healthy Hair Ionic Paddle jest świetna do codziennego czesania, a kompaktowa ON THE GO wystarczająco sprawdza się podczas wyjazdów!

Wszystkie Wam bardzo polecam!

Znacie szczotki do włosów  Olivia Garden?

 

Moje szczotki pochodzą ze sklepu: Fryzomania

Znajdziecie je, jak i wiele innych w kategorii: Szczotki do włosów

 


 


Szczotki do rozczesywania włosów i masażu OLIVIA GARDEN! HIT?

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Jesienne dni przestały nas już rozpieszczać, a pandemia robi swoje i tym bardziej nie daje nam powodów do zadowolenia. No cóż, takie uroki tej pory roku... . Na szczęście są pewne rzeczy, które zdecydowanie poprawiają humor, a jedną z takich właśnie rzeczy jest rozpakowywanie kosmetycznych box-ów. Najnowszy beGLOSSY przybył w iście dizajnerskiej oprawie. Grafika na kartoniku wygląda jak ciepły sweterek, a hasło przewodnie "Sweater Weather"  jest również bardzo sugestywne.

 Wewnątrz pudełka znalazło się 7 produktów, z czego aż 6 w wersji pełnowymiarowej i coś słodkiego!


 

AA SUPER FRUITS & HERBS  - Peeling do mycia ciała Opuncja & Amarantus 

Produkt pełnowymiarowy - 16,29 zł / 200 ml

Peeling do mycia ciała Opuncja & Amarantus wygląda bardzo zachęcająco. Zawiera on ekstrakty z owoców - opuncji które są źródłem kwasów organicznych i składników o silnym działaniu nawilżającym, odświeżającym i wygładzającym naskórek, a także z amarantusa, który skrywa ogromne pokłady minerałów, polisacharydów i niezwykle cennych substancji odżywczych, które przynoszą skórze komfort i ukojenie. Mimo tych wszystkich pozwów, niestety zapach tego peelingu nie przypadł mi do gustu. Nie zamierzam jednak rezygnować i wypróbuję inne wersje zapachowe. Znam już zapach Dynia&Jaśmin, który jest przepiękny!


 

SKARB MATKI  - Żel do mycia rąk bez wody 

Produkt pełnowymiarowy -  12,99 zł / 80 ml

Kolejny produkt, jaki znalazłam w box-ie to produkt, który w obecnych czasach, praktycznie każda z nas ma w torebce. Jest to mianowicie żel antybakteryjny. Powiem szczerze, że spodziewałam się w tym przypadku, jakiegoś przyjemnego żelu typu Carex, a okazało się, że ten, który znajduje się w tubie jest bardzo wodnisty i jest to taki typowy rypacz, jaki znajdziemy w każdym sklepie przy wejściu.Tylko opakowanie jest przyjemne. W środku to taki typowy agresywny i śmierdzący specyfik biobójczy. Zdecydowanie nie wart swojej ceny. Niestety zawiodłam się, w środku znalazłam coś zupełnie innego, niż jest to opisane na opakowaniu. 

 


BOTANIC SKINFOOD - Multifunkcyjny krem do twarzy i ciała  

Produkt pełnowymiarowy -   19,99 zł / 50 ml

Trzecim kosmetykiem jest multifunkcyjny krem do twarzy i ciała od BOTANIC SKINFOOD, który okazał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Zawiera on aż 98% składników pochodzenia naturalnego, w tym cannabis o działaniu wygładzającym, nadającym miękkości i sprężystości oraz ekstrakt z porzeczki uelastyczniający i ujędrniający skórę. Bardzo dobrze nawilża i koi skórę, a w dodatku ma ładne opakowanie. Bardzo mi się spodobał, podobnie, jak inne kosmetyki marki BOTANIC SKINFOOD.

 

 

SHEHAND - Maseczka do paznokci i skórek

Produkt pełnowymiarowy/jednorazowy -  14,90 zł  / 1 szt.

Z taką wersją maseczki do paznokci spotykam się po raz drugi w życiu. Jest to całkiem ciekawe rozwiązanie i z przyjemnością ją wypróbuję, tym bardziej, że zawiera ona oleje arganowy, makadamia, jojoba, z migdałów, ekstrakt z kokosa, ceramidy, elastynę oraz ekstrakty z owoców (pomarańczy, grejpfruta i wiśni).


 

PIERRE RENE -  Błyszczyk do ust Cover Gloss

Produkt pełnowymiarowy - - 19,99 zł / 6 ml

W pudełku znalazł się również kosmetyk kolorowy, a jest nim błyszczyk do ust od PIERRE RENE. Ja trafiłam na malinowy kolor, który nie za bardzo pasuje do mojego typu urody, dlatego oddam go komuś komu się bardziej przysłuży. 


NIVEA  - Pielegnujący peeling do ust w sztyfcie

Produkt pełnowymiarowy - 13, 99 zł / 4, 8 g

Bardziej niż z błyszczyka ucieszyłam się z peelingującego balsamu do ust w sztyfcie od Nivea. Jego formuła nie zawiera olejów mineralnych, posiada drobinki naturalnego pochodzenia, zawiera aloes, olej rycynowy i witaminę E. Po nałożeniu delikatne cząsteczki peelingu złuszczają skórę ust - bez konieczności usuwania, zmywania czy wycierania. Dla mnie super! Idealny na chłodne dni! 


W boxie znalazłam również dwa prezenty!

CHOCOLISSIMO - Czekolada deserowa

Prezent  - 10 zł/1 szt.

Pyszną czekoladę o smaku miętowym od CHOCOLISSIMO.

BIOVAX BOTANIC -   Maska intensywnie regenerująca

Prezent  - 2,99 zł / 20 ml

... oraz maskę do włosów od BIOVAX. 


 

Jak podoba Wam się zawartość październikowego beGLOSSY? Ja jestem zadowolona, choć nie wszystkie produkty przypadły mi do gustu. Nie mniej jednak cieszę się, że mogła wypróbować znalezione w box-ie kosmetyki, to dla mnie zawsze jest ogromna przyjemność!



Pudełka beGLOSSY znajdziecie oczywiście na beGLOSSY .pl 

 

BeGlossy - "Sweater Weather" - Październik 2020

Joanna
,


 Cześć Dziewczyny :)

Najnowsze, wrześniowe  beGLOSSY Coral Essence, zjawiło się u mnie pod koniec września. W środku czekało na mnie  7 kosmetyków, w tym 6 pełnowymiarowych, ale to nie wszystko bo znalazłam w nim również prezent tylko dla ambasadorek beGLOSSY, a mianowicie kosmetyk do rąk z laktoferyną. 

Chodźcie dalej i zobaczcie całą zawartość!
 
 
AA Super Fruits&Herbs - Żel do mycia ciała Dynia&Jaśmin
Produkt pełnowymiarowy - 11 zł/500 ml
 
Pierwszym kosmetykiem, jaki wyjęłam z pudełka był żel do mycia ciała od AA. Tego typu produkty w box-ach zawsze mnie bardzo cieszą, a pojemność tego jest niemała bo to aż 500 ml! Zapach Dynia&Jaśmin może nie brzmi jakoś szczególnie zachęcająco, ale jest mega cudowny! Moim zdaniem jest genialny i ożywam tego żelu codziennie z wielką przyjemnością!
 
 
Lirene - Rajstopy w sprayu
Produkt pełnowymiarowy - 19,00 zł/75 ml
 
Rajstopy w sprayu od Lirene to kolejny kosmetyk z wrześniowego box-a. Tego typu produktów używam często latem, ale jesienią już raczej nie szczególnie. Przyznam szczerze, że rajstop w sprayu od Lirene jeszcze nie używałam i myślę, że jeśli pogoda nie będzie sprzyjająca, to jeszcze poczekają na swój debiut.

 
Gliss Split Ends Miracle - Ekspresowa odżywka w sprayu
Produkt pełnowymiarowy - 13 zł
 
Ekspresowe odżywki w sprayu od Gliss są dość częstym gościem w box-ach beGLOSSY. Ja na to nie narzekam, bo bardzo je lubię i z przyjemnością używam. Najnowsza wersja odżywki zawiera kompleks jonowy i olej z pestek winogron i przeznaczona jest do zniszczonych włosów i rozdwojonych końcówek. W sierpniowym pudełku był szampon z tej serii. Dla mnie super!

 
Marion Golden Skin Care - Odmładzająca maska na twarz
Produkt pełnowymiarowy - 8 zł/szt.
 
Maska w postaci hydrożelowego płata, nasączonego aktywnym serum to kolejna nowość. Jej zadaniem jest nawilżyć i wygładzić skórę. Ja bardzo lubię takie maseczki i chętnie używam ich przy serialowych wieczorach :)

 
Maybelline Lifter Gloss - Błyszczyk
Produkt pełnowymiarowy -  40 zł
 
 Tym razem w box-ach znalazły również kosmetyk kolorowy i to nie jeden, a dwa! Pierwszy to nowość od Maybelline, czyli transparentny błyszczyk do ust nadający lekkiego koloru. Mój egzemplarz ma odcień nude, dla mnie to taki odcień toffi. Moim zdaniem ten błyszczyk to taka gwiazdeczka pudełka.

Glazel Visage -Sypki cień do powiek
Produkt pełnowymiarowy - 12,90/2g

Drugi kosmetyk kolorowy to sypki cień do powiek od Glazel Visage.  Kolor mojego cienia jest bardzo jaśniutki, rozświetlający. Pięknie rozświetli wewnętrzny kącik oka, ale z powodzeniem sprawdzi się jako rozświetlacz. 

 
Biodermic Dermocosmetics - Serum kolagenowe
Miniatura - 59 zł/30 ml
 
 W moim box-ie znalazłam również miniaturkę serum kolagenowego, które ma zapewnić skórze prawdziwe odmłodzenie. Napina, poprawia elastyczność i sprężystość, przywraca skórze gęstość, łagodzi rysy oraz poprawia owal twarzy, spowalnia efekty starzenia oraz spłyca zmarszczki.


Sesderma - Żel do higienizacji dłoni
Dodatek dla Ambasadorek

Tak, jak wspominałam wcześniej, w moim box-ie znalazłam także produkt, który otrzymały jedynie ambasadorki beGLOSSY, a mianowicie żel z Laktoferyną. Ten produkt ma bardzo przyjemną, żelową konsystencję, ładny zapach i różowy kolor. Przeznaczony jest do użytku po dezynfekcji lub myciu rąk i ma pomagać w ochronie kondycji skóry dłoni. Biorąc pod uwagę to, że obecnie, na każdym kroku, jestem atakowana przymusowym dezynfekowaniem dłoni agresywnymi środkami w praktycznie każdym sklepie, ten żel bardzo mi się spodobał i zamierzam zawsze nosić go przy sobie!


Podsumowując, wrześniowy box beGLOSSY znów nie zawiódł. Myślę, że jego zawartość przypadła do gusty wielu klientkom. Mnie najbardziej cieszy mnie odżywka Gliss Split, żel AA i błyszczyk  MNY.


Pudełka beGLOSSY znajdziecie oczywiście na beGLOSSY .pl 
Dajcie znać jak Wam się spodobała zawartość Coral Essence. 
 

BeGlossy - "Coral Essence" - Wrzesień 2020

Joanna
,