Blogerki żebraczki, czyli o tym, jak współpracuje się z Avon Polska

116 Komentarzy



Tego posta postanowiłam napisać ze względu na fakt, że strasznie irytuje mnie podejście niektórych firm do współpracy z blogerami i o ile chodzi o mało znaną firmę, to czasem zwyczajnie "szkoda prądu" na opisywanie pewnych zdarzeń. Tym razem, padło jednak na bardzo rozpoznawalną markę na całym świecie, czyli AVON. Sądziłam, że firma AVON jest godna zaufania, a kwestie marketingowe ma w małym palcu, jednak jak się okazuje PR marki nie ma zielonego pojęcia o swojej pracy. Kampanie marketingowe nie są przemyślane, a wszystko wygląda jak "pisane palcem na wodzie", ale zacznijmy od początku... .

Jest środek lata 2013 r., marketingowcy AVON-u wpadają na genialny pomysł, aby zacząć współpracę z blogerami. Zostaje ogłoszony zacny konkurs na FB Avon na Facebook (screen powyżej), polegający na wyłonieniu dziesięciu szczęśliwców, którzy będą mieli niepowtarzalną okazję na współpracę z tak wielką i mega rozpoznawalną marką na świecie. Wystarczy tylko odpowiedzieć na jedno proste pytanie: "Dlaczego to właśnie Ty powinieneś zostać Ambasadorem marki Avon?"

Ile było zgłoszeń? Tego nie wiem..., ale wyniki konkursu zostały ogłoszone w dzień blogera, czyli 31 Sierpnia 2013 r.. Wśród szczęśliwej dziesiątki znalazł się również mój blog.

Screen zapożyczony z bloga oznaczonego czerwoną ramką (nie mogłam znaleźć w sieci oryginalnego)
Jakaż to była radość! Nie tylko dla mnie. Wszyscy zwycięzcy byli w niebo wzięci, bo oficjalna współpraca z tak rozpoznawalną marką, jak AVON to nie lada gratka. Szansa do trafienia z blogiem do szerokiego grona odbiorców, duża promocja i inne atrakcje, bardzo motywowały do chodzenia z bananem na twarzy.

Niestety, później było już tylko gorzej. Im dalej w las, tym bardziej ciemno... .

Po ogłoszeniu wyników konkursu nastąpiła cisza, która trwała prawie miesiąc. Pewnie trwała by jeszcze dłużej, gdybym nie napisała wiadomości do Avon z pytaniem o dalsze losy konkursu. Oczywiście, odpowiedzi nie uzyskałam, ale jeszcze tego samego dnia (dokładnie 27 września), późnym popołudniem, wszyscy laureaci konkursu dostali maile od PR Avon.

Na początek zostaliśmy przeproszeni za to, że tak długo musieliśmy czekać na wiadomość. Tłumaczenie było takie, że PR-owcy Avon byli przekonani, że już dawno dostałyśmy odpowiedź.

WTF? To oni nie wiedzą, czy wysłali do nas wiadomości?

W dalszej części wiadomości dostaliśmy gratulacje i prośby o podanie adresów do wysyłki paczek z kosmetykami, ale to nie wszystko! Poproszono nas o przesłanie naszych zdjęć i krótkich opisów blogów, bo miały być one prezentowane na FB Avon Polska.


Z tego co mi wiadomo, wszyscy blogerzy wysłali takie prezentacje.

Screen z FP AVON POLSKA
Podsumowując, współpraca miała wyglądać następująco:
1. Blogerki miały dostawać regularne bezpłatne paczki z produktami Avon.
2. Na FP Avon Polska miały być prezentowane blogi zwycięzców konkursu.
3. Blogerki miały uczestniczyć w ciekawych Eventach zorganizowanych przez Avon.

Okazało się jednak, że te obietnice były jedynie "czczym gadaniem". Paczki z kosmetykami były dwie, ale o regularności to już zapomnieli. Inne obietnice nie zostały spełnione nawet w najmniejszym stopniu.

Dostałyśmy dwie paczki z kosmetykami. Pierwsza 7 października 2013 r., pisałam o nie tutaj, a druga w mikołajki, opisywałam ją tutaj. O ile ta pierwsza była całkiem przyjemna, to w drugiej otrzymałyśmy kosmetyki dla mężczyzn i krem 40+. Tak jak skomentowała to jedna z laureatek konkursu: "Chyba Avon myśli, że jesteśmy podstarzałymi panami z wąsem" ;)

Oczywiście, na tym współpraca się zakończyła. Pracowników Avon ani widu, ani słychu. Nie dostałyśmy żadnych wiadomości, na nasze maile nikt nie raczył odpowiedzieć :(

Totalna ignorancja i lekceważenie!

W tym samym czasie, propozycje współpracy od Avon dostały inne blogerki. Jakby to powiedzieć..., może takie bardziej znane, może w mniemaniu Avon- u z większym zasięgiem. Nie wiem, nie będę osądzać. Nie widzę w tym nic złego, sama chętnie czytam blogi tych blogerek i uważam, że odwalają kawał dobrej roboty, a firma ma prawo rozciągać zasięg współpracy jak jej się tylko podoba.


Blogerki zaproszone do współpracy poza konkursem dostały vouchery od 250 do 500 zł, w zależności od zasięgu i popularności bloga. Mogły sobie wybierać kosmetyki z nowo powstałego sklepu internetowego Avon, według własnego uznania, co więcej..., od tego czasu dostawały kolejne nowości firmy przy każdej nadarzającej się okazji.

Ja  nie mam nic przeciwko temu, wręcz przeciwnie, ale zaraz zaraz...., a co z laureatami konkursu?

My dostałyśmy FIGĘ Z MAKIEM!

Od ostatniej paczki minęły ponad dwa miesiące (było ich w sumie dwie). Nie mogłam już znieść tego lekceważenia i postanowiłam napisać do Avon. Na moje maile nikt nie odpowiadał (ale tego się już spodziewałam), więc napisałam na FP Avon.

Odpowiedź dostałam, a brzmiała ona tak:

cyt. " W następnym tygodniu do naszych Ambasadorek- Blogerek zostaną wysłane informacje dotyczące dalszej współpracy"

W tym następnym tygodniu znów cisza, więc napisałam po raz kolejny, a odpowiedź była taka:

cyt. "Firma skontaktuje się z WAMI na 100%, ale bardzo prosi o dużo cierpliwości. Niestety nie mamy konkretnego terminu kiedy to nastąpi i nie będzie to w tym tygodniu - za co gorąco PRZEPRASZAMY:/ Zespół pracuje nad tym, aby współpraca z WAMI nabrała szerszego aspektu - a to wymaga wielu akceptacji, które ze względu na wewnętrzne procesy trwa sporo czasu... W imieniu firmy jeszcze raz przepraszamy za opóźnienia.


Było to 13 lutego.


Cierpliwie czekałam na wiadomość, ale ciągle była cisza..., dlatego znów napisałam do Avon, tym razem ostrzej, po miesiącu od drugiej odpowiedzi z FP, czyli 11 marca. Dostałam odpowiedź, że do Ambasadorek wysłane zostały maile.

Dokładnie 12 marca 2014r. otrzymałyśmy wiadomości e-mail. Brzmiały one gorzej niż przypuszczałam, że mogą zabrzmieć... :(

Napisali, że zaplanowali 4 wysyłki kosmetyków i zapytali, czy chcemy kontynuować współpracę.

WTF? Jaką współpracę? Przecież żadna współpraca się jeszcze nie zaczęła? Żadne obietnice nie zostały spełnione! Cztery wysyłki kosmetyków to jest ten szerszy aspekt współpracy, na który potrzeba tylu zezwoleń?

Ręce i cycki opadają! Napisałam, że chciałabym, aby zostały spełnione obietnice Avon, ale do tej pory nie dostałam żadnej odpowiedzi :( ZERO

Jestem zniesmaczona, poirytowana i czuję się jak żebraczka. Czy Avon myśli, że zależy nam na darmowych kosmetykach? Nie powiem, fajnie jest testować i mieć o czym pisać na blogu, ale cieszyłyśmy się ze współpracy, a nie z paczek z kosmetykami, które co gorsza, często nie są dla nas odpowiednie i nie mamy wpływu na to, co dostaniemy...

Bardzo mi przykro drogi Avonie!
Bardzo mi przykro, że musiałam wyrazić swoje niezadowolenie na blogu.
Bardzo mi przykro, że Państwa kampanie marketingowe nie są przemyślane, nie ma nad nimi żadnego nadzoru i nikt nie czuje się za nic odpowiedzialny.

Może należałoby skorzystać z outsourcing-u, powierzyć reklamę wykwalifikowanej i kompetentnej firmie PR-owej i zwolnić niekompetentnych pracowników. Obawiam się, że w przyszłości nie pomoże Państwu nawet Małgosia Socha, ani Weronika Rosatti... .
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

116 komentarzy:

  1. Mam już dosyć afer i omijam tego typu posty, ale że dotyczy to Avonu, a sama jestem jedną z tych "ambasadorek wybranych poza konkursem", to przeczytałam i jestem w szoku. Bo faktycznie, ja i parę jeszcze innych dziewczyn dostajemy w miarę regularnie paczki, a kontakt z panią, która się tym zajmuje jest bezproblemowy. W sumie dziwiło mnie, że firma prowadzi jednocześnie dwie takie akcje, ale jak widać zupełnie inaczej to wygląda. Przykre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie przykre, nie sądziłam, że tak zostaniemy potraktowane, zupełnie się tego nie spodziewałam. Dobrze, że chociaż Wy jesteście zadowolone.

      Usuń
    2. podpisuję się pod twoimi słowami. Ja również jestem w gronie tych drugich i ta współpraca jest bezproblemowa - nikt ode mnie nie wymaga recenzji, piszę co chcę, kiedy chce i jeśli chcę a nowości otrzymujemy regularnie. Ale to jest dzięki agencji PR wynajętej przez Avon. Jak widać pijarowcy avonowcy nie umieją sobie poradzić z prostą sprawą.

      Usuń
    3. W Avonie chyba pracuje się jak za komuny... czy się stoi, czy się leży, to kasa się należy ;)

      Usuń
    4. nie byli na szkoleniu w juesej :)

      Usuń
    5. Ale to prawda, że w Avonie nie umieją się dogadać itp. Organizowałam z koleżanką spotkanie blogerek, jakoś tak w okolicach świąt no i z racji, że jestem konsultantką to jakoś tak pomyślałam, a napisze zobaczymy. Pani nie miło poinformowała mnie, żebym zaprosiła koleżanki do konkursów na FanPage AVON wtedy będziemy miały szansę na wygranie ich super kosmetyków :D Normalnie oszalałam z radości, taka nam się szansa trafiła. Wzięłam kupiłam w końcu sama upominki, bo mi wstyd było za firmę z którą współpracuję. Mam nadzieję, że mnie nie zlinczują za to co napisałam :D

      Usuń
    6. nie martw się, szybciej mnie to spotka ;)

      Usuń
    7. Ja jestem jedną z ambasadorek , które zostały wybrane drogą konkursową... Dotychczas bardzo lubiłam Avon miałam sentyment do niektórych ich kosmetyków, które lubię. Ale sa tez rzeczy , które sie u mnie nie sprawdziły. Jestem zniesmaczona tym prowadzeniem dwóch kampanii. mogli zrobic jedna. Po co nas wybierali skoro innym blogerkom wysylaja kosmetyki cho nie wybrali ich na ambasadorki w konkursie. Po co te obietnice, wyłanianie dzisięciu osób itp... Też jestem rozczarowana. Juz po tej mikołajkowej paczce uznałam, że Avon chyba nie pzremyśłał tego. Szkoda, że do nas - wybranych droga konkursu podeszli tak lekceważąco...

      Usuń
    8. Mam pytanie jak zostać ambasadorem marki Avon po za konkursem??

      Usuń
  2. Czyli ogólnie rzecz ujmując według Avonu są blogerki równe i równiejsze :)

    Oczywiście bez uszczypliwości dla tych równiejszych dla Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam nic przeciwko tym równiejszym, firmy mają prawo wybierać do współpracy popularniejsze blogi, ale.... w takim razie, po co był ten konkurs?

      Usuń
    2. Może nie przemyśleli tego do końca i myśleli, że zapomnicie po drugiej paczce :)

      Usuń
    3. Oni myśleli, że sprawa ucichnie, a wszystko zostanie zakopane pod dywan... :(

      Usuń
    4. zamiecione* (ehh, te emocje ;))

      Usuń
  3. Haha Avon postępuje niczym JM Spa &Wellnes aka naturalna.eu. :D
    No cyrk na kółkach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, bardzo trafne porównanie!

      Usuń
  4. uuu nieładnie :( tak sie nie robi :(
    wstyd AVON..., wstyd..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta sytuacja, to mega zaskoczenie! Nieprzyjemne zaskoczenie :(

      Usuń
  5. Ooo a to niespodzianka. Widziałam nawet na YT filmiki z zamówieniami za bony ze sklepu internetowego, ale nie miałam pojęcia, że Was, tę pierwszą 10-tkę tak potraktowali. Podejrzewam jednak, że jak tylko dotrze do nich Twój dzisiejszy post to coś ostatecznie zadecydują, albo przynajmniej odpiszą Ci na ostatnią wiadomość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już się niczego dobrego po nich nie spodziewam, a już bardziej tego, że po tym poście dostanę pogróżki, albo coś gorszego :(

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że jednak nie zniżą się do takiego poziomu jak wysyłanie pogróżek :/ Czekam z ciekawością na rozwój sytuacji, o ile w ogóle to nastąpi, ale mam nadzieję, że tak i na plus dla Was.

      Usuń
    3. Po tym co do tej pory zobaczyłam, to nie sądzą, aby w jakikolwiek sposób się do tego odnieśli :/

      Usuń
  6. Oj tak -opadają. Nienawidzę czytać o takich sytuacjach, a niestety dzieje się to chyba coraz cześciej. nie wiem na co oni liczyli i co chcieli tym osiągnać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam po co był ten konkurs i nie mogę nic wymyślić :/

      Usuń
  7. nie spodziewałabym się tego po takiej firmie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nikt by się nie spodziewał :(

      Usuń
  8. Nie ma co płakać, Avon coraz większy szajs wypuszcza na rynek, czasem w bardzo wygórowanych cenach. Blogerki zlewają, klientom wciskają buble, a potem będę płakać, że klientów tracą.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja przegapiłam ten konkurs i trochę żałowałam, że się nawet nie zgłosiłam... Teraz widzę, że nie było czego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie nie masz czego żałować, zaoszczędziłaś sobie nerwów

      Usuń
  10. heh... Co mi to przypomina? Zachowanie Wibo. Szkoliła ich ta sama szajsszkoła pijaru? Domyślam się co w tej sytuacji myślisz i jak się czujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, że wiesz co czuję. Postawiono Cię w niemalże identycznej sytuacji :(

      Usuń
    2. wibo- sribo
      avon-srejvon ;-)

      taka kreatywna będę ;-)

      Usuń
  11. Nie mogę uwierzyć w to, co czytam. Właściwie to nie jestem w stanie zrozumieć, po co oni w takim razie w ogóle organizowali ten konkurs? Skoro potem i tak ponawiązywali współpracę z tym, kim chcieli... cóż, to już nawet nie jest nieprofesjonalne. To jest po prostu chamskie -.- Swoją drogą to można się też zastanowić - skoro tak traktują swoje "ambasadorki", to ciekawe, jakie mają podejście do zwykłych, szarych klientów... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jakie mają podejście do klientów, ale z tego co czytałam na FP Avon, to ich konsultantki bardzo narzekają i z tego co widzę, to mają na co...

      Usuń
  12. Za Avonem jako takim nie przepadam, ale znam i używałam i nie pomyślała bym że taka firma, jak by nie patrzeć znana już bardzo postąpi w taki sposób.Skutecznie swoim zachowaniem zniechęcają do siebie w tym momencie klientów.Bardzo dobrze ,że napisałaś ten post.Tak się nie robi, po prostu nie robi!Skoro konkurs, nagroda, oficjalnie wszystko na FB, ludzie to czytają nie?To wywiązać się powinni.A już czytając ich ostatniego maila do Ciebie od razu poczułam,ze to kręcenie, tyle przepisów żeby cztery paczki wysłać/A z drugiej strony to może i dobrze,bo skoro wysłali produkty dla mężczyzn i dla pań w średnim wieku to strach pomysleć co mogło by się znajdować w kolejnych przesyłkach:0I jeszcze jedno mnie zniesmacza, nagroda w konkursie , obiecane paczuszki itd, a po za konkursem bony na spore kwoty dla "wybranych"? Ja nie mam nic do tych "wybranych", tak jak napisałaś też uważam ze firma ma prawo wybierać i proponować współpracę z kim chce, naturalną rzeczą jest że na pierwszym miejscu bedą najbardziej poczytne blogi.W końcu dziewczyny też na ten "status" musiały ciężko zapracować.Ale taka akcja po konkursie , rzeczywiście ja poczuła bym się nieco dotknięta i zniesmaczona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podzielam Twoje zdanie. Ja nadal nie mogę uwierzyć w to co się stało. Próbuję to jakoś ogarnąć, postawić się na ich miejscu, ale kompletnie nie mam pojęcia co nimi kieruje. Czy oni zamiast pracować siedzą sobie całe dnie przy kawce i papierosku? Nigdy się tego nie dowiemy... :(

      Usuń
  13. A to ciekawe, takiego przypadku nie miałam, to znana na całym świecie marka, której szczególni powinno zależy na dobrym PR. Ich kosmetyki dopiero od nie dawna są dostępne online. Często zdarzam mi się, że jakiś przedstawicie firmy pisze do mnie, proponuje współpracę, pyta o adres a później zupełnie o mnie zapomina. Nie wysyła ustalonego produktu. Ja się nie przypominam o sobie.
    To Wy- Dziewczyny z listy- stałyście się pełnoprawnymi ambasadorkami marki i powinniście być traktowane priorytetowo. Na początku myślałam, że też taki voucher dostałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widać.., nie zawsze to co się świeci to złoto :(

      Usuń
  14. afera za aferą... widać gdzie firmy mają blogerki "urodowe". jeszcze nie dawno czytałam o aferze z Wibo na blogu Sylwii (lacquer-maniacs), teraz Avon...
    myślę, że nie bez winy są same blogerki, które ledwo bloga zaczęły pisać a już do różnych firm wypisują maile z prośbą o współprace.
    Przykre tylko jest to, że nie docenia się tych rzetelnych, kilka lat pracujących blogerek. Jeszcze lekceważenie... to jest poniżej wszelkiej krytyki...Szkoda słów.
    Przykro mi, że musiałaś się znaleźć w tej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był konkurs dla wszystkich blogerek, a laureatami zostały różne blogi, zdarzył się nawet taki, który miał wtedy zaledwie kilka postów na blogu. Taki był wybór firmy, a ja nie mam nic przeciwko temu. Ktoś z firmy decydował.
      Ojj, nawet nie wiesz jak mi przykro :(

      Usuń
    2. tak, rozumiem całą sytuacje, z Wibo też był konkurs, który na finiszu nie został rozstrzygnięty...

      komentarz mój dotyczył mojego ogólnego rozżalenia na temat jakichkolwiek współprac...

      Usuń
    3. wiem, wiem :) Współprace się zdarzają różne, ale w przypadku tak dużej firmy jak Avon, takie zachowanie jest niedopuszczalne :(

      Usuń
  15. masakra. jak mozna tak traktować ludzi?!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale żenada, dobrze, że o tym napisałeś publicznie. Jeżeli nie umieją organizować konkursów to niech nie organizują.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo nieładnie z Wami się obeszły, przykra sprawa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykra, przykra... i to jeszcze jak! :(

      Usuń
  18. No to się nie popisali, szkoda słów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda, ale warto było o tym napisać. Niech się wstydzą, chociaż to dla nich pewnie Whatever...

      Usuń
  19. ja zostałam ambasadorką Argan Oil Poland. Od przeszło miesiąca cisza, zebrali adresy i na tym się zakończyło. Ciekawe jak się potoczy moje ambasadorowanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo... ja też jestem ciekawa. Po przygodzie z Avonem, przestałam wysyłać zgłoszenia do takich konkursów :/

      Usuń
  20. I bardzo dobrze, że napisałaś o tym. To już dawno powinno światło dzienne ujrzeć. Nóż się w kieszeni otwiera jak widać jakie firmy mają podejście... ciekawa jestem tylko, czy teraz coś się zmieni na lepsze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie sądzę :/ Napisałam o tym bo moja cierpliwość się skończyła, a że mam dużo cierpliwości, to trwało to tak długo ;)

      Usuń
  21. Szczerze, Joanno? Jak widziałam na Twoim blogu post o kosmetykach z Avonu, omijałam go. Nie chciałam komentować za każdym razem, że nie lubię ich produktów. Od pamiętnego uczulenia na ich cienie do oczu, ciągle mam kłopot ze skórą na powiekach. Niedługo minie rok :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to niedobrze, szkoda, że za takie coś nie należy się odszkodowanie...
      Ja nigdy nie miałam żadnej alergii, więc się w tym temacie osobiście nie wypowiem, ale moje dziecko dostało uczulenia po ich żelu pod prysznic, dawno temu, ale od tej pory omijam te żele szerokim łukiem :/

      Usuń
    2. Akurat żele nigdy mi nie zaszkodziły, jednak wolę nie ryzykować. Zresztą staram się kupować rzeczy, które poza zapachem i substancją myjącą mają coś więcej w składzie.

      Usuń
  22. Widzę, że komuś tutaj puściły nerwy....

    Widzę, że nie tylko ja zwróciłam uwagę na to, że blogerki, które w kampanii konkursie na
    Ambasadorkę Avon nie wzieły udziału dostały vouchery na 500 zł do wykorzystania w nowo otwartym sklepie internetowym Avononline a my (czytaj Ambasadorki) voucherów nie otrzymałyśmy tylko kosmetyki dla panów i krem dla kobiet 40+.
    Obietnic o promowaniu naszych recenzji i wpisów na blogu nie spełniono jak i nie pochwalono się nami an Fanpage...
    W ostatnim emailu wspominałam o tym Panu Mateuszowi, że byłoby fajnie gdyby dostosowywali paczki do naszych preferencji, nie każda z nas czuje się dobrze w czerwonokrwistej szmince. Dostałam tylko odpowiedz, że moje propozycje musza zostać przedyskutowane i mam czekać informację o wysyłce paczek....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chociaż dostałaś odpowiedź... ja dostałam tylko dwa maile od tego pana i to były te maile do wszystkich. Żadnego osobistego, tylko te "z automatu" :/, a pytań wysłałam kilka w kilku wiadomościach

      Usuń
    2. ja dostałam email czy chciałabym wciąz z nimi wspópracowac i napsiałam im wiele moich uwag. Email był bardzo długi ale konketny i rzeczowy napsiałam im wszystko co w tej kampanii było nie tak. Odpowiedz dostałam tylko w kilku zdaniach. Po paczce mikołajkowej nic nie pisałam wcale się nie oddzywałam ani nie przpominałam liczyłam, że sami cos zrobią. Mysliłam się widze, że to dzieki Tobie napisali te emaile. Przypuszczam, że to pytanie bylo tak konotowane aby odpowiedz była pzrecząca abyśmy nie chciały dalej współpracowac aby mogli skupic sie na kampanii Avononline gdzie vouchery trafiały do innych blogerek!

      Usuń
    3. tak, masz rację! Te maile były tak napisane, żebyśmy dały im spokój, żeby o całej sprawie zapomnieć, jakby nic takiego nie miało miejsca

      Usuń
    4. Wy dostałyście przynajmniej odpowiedz. Ja otrzymałam jednego maila na którego odpowiedziałam, ale żadna odpowiedz nie przyszła.

      Usuń
    5. ja dostałam tylko dwa maile, jakby z automatu, kierowane do wszystkich, żadnego osobistego, więc można to zaliczyć do tego, że nie dostałam żadnej odpowiedzi. Jedyny kontakt miałam z FP Avon na Facebooku, ale oni na nic tam wpływu nie mają, muszą tylko robić dobrą minę do złej gry

      Usuń
    6. no to chociaż ktoś dostał odpowiedź.... Ja napisałam coś w deseń jak Kinga i jakoś odpowiedzi brak...

      Usuń
  23. Nigdy nie lubiłam Avonu i jak widać bardzo słusznie. Od zawsze czułam do nich jakąś niechęć bo kojarzyli mi się z brakiem profesjonalizmu, w sumie bez konkretnego powodu, po prostu szósty zmysł podpowiadał mi, żeby trzymać się od tej firmy z daleka.
    Przykro mi, że jakakolwiek firma może tak źle obchodzić się z blogerkami. Wstyd i hańba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry masz zmysł, zazdroszczę. Gdybym miała taki zmysł, to bym pewnie zgłoszenia do nich nie wysyłała ;)

      Usuń
  24. Mimo, że pracuję dla tej firmy to ich nieuczciwość wobec nas mnie bardzo rozczarowała.

    OdpowiedzUsuń
  25. Znana firma, a tu takie beznadziejne zachowanie, któż by się spodziewał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt się czegoś takiego nie spodziewał :(

      Usuń
  26. do tej pory miałam chłodny stosunek do avonu. teraz jest mroźny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Porażka.. słyszałam, a raczej wyczytałam na blogu Siouxie, że było całkiem fajnie, voucher, baloniki, paczka, ale o tej części współprac Avonowych nie słyszałam, ale jak widzę - porażka~!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co mi wiadomo, kampanie dla dziewczyn wybranych poza konkursem organizowała wynajęta firma PR, a dla Ambasadorek pracownicy marketingowi Avon. Dziwi mnie tylko fakt, że tak poważna firma, zatrudnia tak słabych pracowników, którzy nie mają pojęcia o marketingu

      Usuń
    2. A no to nieźle w takim razie..

      Usuń
  28. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że avon nawet nie czuje potrzeby wytłumaczenia się z zaistniałej sytuacji. Wstyd :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po moich doświadczeniach z tą firmą niczego się nie spodziewam, poczekają, aż sprawa ucichnie i na tym koniec

      Usuń
  29. Avon nigdy nie wzbudzał u mnie zaufania - nie brałam w udziału w ich 'super akcji' i nigdy nie wezmę. Na moim blogu zrecenzowałam ich jeden kosmetyk, który do idealnych nie należy i na tym koniec!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i dobrze zrobiłaś, że nie zainteresowałaś się tą akcją

      Usuń
  30. Podejrzewam, że firma nie przemyślała jak to ma wyglądać i teraz nie wie jak ładnie się z tego wyplątać. Może też być tak, że akcja została powierzona osobie mało kompetentnej i niedoświadczony, która błądzi jak dziecko we mgle i nie bardzo wie jak do sprawy podejść. Tak czy inaczej nie spodziewałabym się takiego zachowania po znanej i żadnej firmie. Żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już sama nie wiem, brałam pod uwagę wiele możliwości... ;/

      Usuń
  31. Klientką Avonu nie jestem już od dawna (pamiętna afera z testowanie kosmetyków na zwierzętach). W każdym razie już wiesz z kim lepiej nie współpracować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już wiem :D Szkoda tylko, że wcześniej o tym nie wiedziałam

      Usuń
  32. No to udźwignęli sprawę, nie ma co, tak duża korporacja nie powinna pozwolić sobie na tego typu wyskoki, szkoda słów! Tak, jak piszesz cycki opadają, choć mam niewielkie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temu się właśnie nadziwić nie mogę, tak duża korporacja, a tak nieogarnięci pracownicy :/

      Usuń
  33. Jestem w gronie tych "konkursowych" i niestety mam podobne odczucie.
    Dodatkowo z obiema paczkami miałam jakieś jazdy - w pierwszej nie dostałam torebki.
    Druga do mnie nie dotarła i dopiero po moim pytaniu okazało się, że wina była firmy kurierskiej.
    Co do kremów +40 i dla mężczyzn w drugiej paczce - to ok - rozumiem - był to czas przedświąteczny i zaproponowali by obdarować naszych najbliższych - tu na plus.
    Kontakt mailowy niestety jest niezbyt udany. Dobrze, że mogłam się kontaktować poprzez fb, bo pewnie w innym razie tej drugiej paczki do dziś bym nie dostała.
    Też się zastanawiam po co wysyłałyśmy swoje zdjęcie, opis o sobie, bo minęło pól roku, a profilów "Ambasadorek" jak nie było, tak nie ma.
    O innych atrakcjach nie mówiąc... :(
    Mam nadzieję, że wreszcie ktoś sobie o nas przypomni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zastanawiam po co był ten konkurs, skoro nic nie zamierzali z tym robić, a do współpracy wybrali inne blogerki

      Usuń
  34. Bardzo nieładnie, że nie dotrzymali obietnicy z informacjami o Waszych blogach na fb i wyjątkowo nieogarnięci skoro nie potrafią napisać konkretnego maila.. ale mam jakieś ale.. to nie hejt, nie chcę nikogo obrazić. Wydaje mi się, że porównywanie konkursu z tą drugą akcją nie ma sesu. Dlaczego mieli dawać tym nowum blogerkom to samo co Was? Dostały bony i to na sporą kasę, ale od Waszego konkursu wszystkie ich współprace mają wyglądać tak samo? Ich firma i rozdają jak chcą, chociaż romumiem, że mogło zrobić się Tobie przykro, tez czułabym się poirytowana, ale w końcu to coś innego. Nie potraktowali w różny sosób uczestniczek konkursu, a osoby z innego , że tak się wyrażę beczki. Koniec końców dostałyście paczki, a wcześniej nie było mowy o tym co w nich będzie i w jakiej ilości.
    Nie zmienia, to jednak faktu, że pracownicy powinni się bardziej ogarnąć i wszyscy powinni być przez nich traktowani z szacunkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, mi chodzi głównie o niedotrzymanie obietnic i brak szacunku

      Usuń
  35. Co za porażka! Jakie to żałosne... Zorganizować konkurs, a potem go olać :/ Wygląda to tak, jakby ktoś miał pomysł, a zajął się tym jakiś stażysta, który sam nic nie może i którego każdy olewa :/ Nie mówiąc już o odpowiedziach i zachowaniu Avon :/
    Pozwolę sobie podlinkować Cię u siebie, bo bardzo mi się takie zachowanie nie podoba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak jak napisałaś, takie zachowanie jest żałosne :/

      Usuń
  36. Avon zachował się strasznie nieprofesjonalnie... ale niestety wiele takich firm istnieje na Polskim rynku :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele, to prawda, ale tak znanym jak Avon, to zdecydowanie nie wypada. Wstyd i hańba!

      Usuń
  37. Chamstwo i prostactwo z PRowców Avonu;) O takich sprawach należy pisać, pierwsza paczka bardzo fajna i sama bym się z niej ucieszyła, ale druga? zupełnie Ci nie przydatna. Nie wspominając już o urwaniu kontaktu i braku dalszej współpracy... a prowadzenie jednocześnie innych akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapowiadało się fajnie, ale już tak długa przerwa po ogłoszeniu wyników, dawała do myślenia

      Usuń
  38. Czyta się to naprawdę z ogromną przykrością :( Nie rozumiem po co w ogóle zorganizowali ten konkurs, skoro i tak wybrali później inne, popularne blogi? Ok, rozumiem, że zależy im na zerokim gronie odbiorców, ale do jasnej cholery są równi i równiejsi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie tego też nie rozumiem, po co ten konkurs? :/

      Usuń
  39. Jednym slowem zart. Ale ja juz od dawna nie lubie Avonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jakiś mało żałosny żart! Nie ma to jak pożartować sobie z blogerek ;) Ubaw po pachy pewnie mieli ;) Coś takiego nie powinno mieć miejsca :/

      Usuń
  40. Bardzo się cieszę, że o tym napisałaś. Myślę, że to otwarło oczy zarówno mi jak i wielu innym dziewczętom... Taka duża firma i takie lekceważenie... BEZ SENSU!:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie też tego nie rozumiem

      Usuń
  41. Nieładnie ze strony firmy i to tak dużej. Totalna amatorszczyzna.
    Z drugiej strony potraktowali Was tak, bo może takie mieli wyobrażenie o blogerkach - pełno jest blogów nastoletnich żebraczek, które zrobią wszystko nawet za próbki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że mieli takie wyobrażenie ich nie tłumaczy. Obietnic należy dotrzymywać, to świadczy o nich

      Usuń
  42. Przeczytaliśmy od początku do końca i naprawdę....... masakra!!

    Jakoś za kosmetykami Avon nie przepadamy, choć czasami na coś się skusimy :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nieładnie z ich strony... swoją drogą - ciekawi mnie jak to jest w takiej firmie? ;) nie wiedzą kto i ile osób zajmuje się współpracą z blogerami? jest ich tak wielu, że wciąż się mijają i nie wiedzą kto z kim, kiedy i gdzie cokolwiek nawiązał? no chyba że co rusz zatrudniają nową osobę i każda nowa czuje się 'przygnieciona' nawałem starych i nowych obowiązków? miejmy nadzieję, że jakoś się jeszcze z Wami skontaktują - przynajmniej wypadałoby...
    Ja niedawno dostałam propozycję współpracy (nie od Avonu), babeczka wydawała się być kompetentna, obiecywała gruszki na wierzbie, przedstawiła fajne warunki, stwierdziła, że odezwie się nazajutrz a paczkę otrzymam jeszcze 'w tym tygodniu', a kiedy po ponad tygodniu od braku jakiejkolwiek odpowiedzi (i paczki) spytałam, czy faktycznie wysyłała do mnie jakąś wiadomość, dostałam opryskliwą odpowiedź, że nie i mam być cierpliwa :D pomyślałam sobie 'wtf?!', przecież to ona pierwsza wyszła z taką propozycją xD Oczywiście minął ponad miesiąc (o ile już nie 2 :D ) a odpowiedzi i paczki jak nie było tak nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam takie wrażenie, że tam się nie pracuje, tylko opierd*** i dlatego takie kwiatki wychodzą ;)

      Usuń
  44. Niby zasieg mają duży, ale ja bym się tam nie paprała w Avon, który kosmetyki do pielegnacji ma gorzej niż złe jak dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  45. Przykra sprawa, bo Avon to szanowana firma a z tego co widę jednak nie ogarnieta


    Www.strong-power.pl

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!