Ekskluzywna czerń - Warta grzechu?

21 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś zapraszam Was na recenzję czarnej, wodoodpornej kredki do oczu, co do której miałam wysokie oczekiwania. LANCOME le stylo waterproof NOIR to produkt luksusowy i co za tym idzie, wymagania wobec niego, też powinny być wysokie. 


Z jednaj strony kredki jest wysuwany rysik, a z drugiej gąbeczka do rozcierania. Całość prezentuje się bez zarzutu. Mam jednak pewną wątpliwość, jeśli chodzi o mechanizm wysuwania kredki, otóż jest on tylko "jednostronny". Kiedy już wysuniemy rysik, to nie można go z powrotem wsunąć. Według mnie jest to strasznie upierdliwe. Początkowo chciałam go wysunąć całkowicie, aby pokazać ile jest kredki w kredce, ale dobrze, że się w porę opamiętałam.


Jakość samego rysika jest, że tak powiem..., przeciętna. Jest dość miękki, ale nie tak miękki, aby można było go bez problemu nabrać na pędzelek w celu wykonania jaskółki. Nie jest to niemożliwe, ale proste też nie jest. 
Ogólnie rzecz biorąc kredka jest bardzo przeciętna. Jej czerń jest bardzo ładna i nasycona, ale w ciągu dnia, kredka może się rozmazać i skserować na górnej części powieki, u mnie się to niestety zdarzało. Jej trwałość również oceniam przeciętnie, co prawda jest wodoodporna, bo zwykłym micelem jej nie zmyjemy, trzeba użyć mleczka lub dwófazówki, ale za to rozmazywanie ma wielkiego minusa.
Da się ją nałożyć na wodną linię oka, ale nie liczyłabym na to, że zostanie tam przez cały dzień.


Koszt kredki to 65 zł, ale wydaje mi się, że płacimy tutaj raczej za prestiż marki, niż sam produkt, który niczym się nie wyróżnia na tle kredek ze średniej półki.

Moja kredka pochodzi ze sklepu Lovenue.pl i właśnie o tym sklepie tez chciałabym napisać kilka słów, bo jest coś co bardzo mi się w nim spodobało. Znajdziemy w nim marki wysoko-półkowe takie jak np. Lancome, Estee Lauder, Bobbi Brown czy Shiseido w często całkiem atrakcyjnych cenach, ale jak wiadomo, te kwoty i tak do niskich nie należą. Jeśli jakiś produkt, który kupimy, nie spełni naszych oczekiwań (w moim przypadku, tak jest własnie z tą kredką), możemy go odesłać do sklepu i otrzymamy zwrot kosztów zakupu lub będziemy mogli wymienić produkt na inny, ponosząc jedynie koszty przesyłki. Moim zdaniem jest to rewelacyjne ułatwienie dla klienta, a najlepsze jest to, że nie musimy się tłumaczyć, dlaczego nie chcemy tego co kupiłyśmy!

Może macie jakieś doświadczenia z produktami wysoko-półkowymi, na których się zawiodłyście? Czekam na Wasze komentarze. Bardzo jestem ciekawa!
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

21 komentarzy:

  1. Czyli sklep jest godny polecenia ;) ja jak na razie opieram sie na tanszych produktach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię jak kredka się rozmazuje więc u mnie odpada, szkoda że się nie sprawdziła

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie to jej wykrecenie i brak wkrecenia jest ogromnym minusem ....mam ja i myślałam ze mi sie trafiila jakas zepsuta i jej wkrecic nie mogę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie mnie też to wkurza, nie jest zepsuta, ona po prostu tam ma. To jakiś stary mechanizm chyba :/

      Usuń
  4. jak widać cena nie adekwatna do jakości :/

    OdpowiedzUsuń
  5. oho, to już wolę kredkę Golden Rose Emily za 4 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbism zelowe kredki Avon a z drozszych polecam Ci te wodoodporna z Make up forever - Obie swietne ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie o tych żelowych z Avonu już pisałam i uwielbiam je! :D

      Usuń
  7. To ja wolę chyba jednak kredki Avon i Gloden Rose, ale sklep bardzo mi się spodobał, właśnie idę sobie pobuszować po stronie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czasem kiedy wpada mi w ręce kosmetyk wysokopółkowy mam właśnie wrażenie, że cena nie odzwierciedla jakości... chlubnym wyjątkiem jest naked 3 UD. mam od niedawna a zdążyłam gorąco pokochać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeciętniak w nieprzeciętnej cenie :/ szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  10. OJJ cena nie odpowiednia do jakości..

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda że cena nieadekwatna do jakości.
    Nie dla mnie taka ekskluzywna czerń:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ojj w zyciu bym tyle za kredke nie dała ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam złe doświadczenia z wysokopółkowcami - 1 to podkład w kompakcie Dior, który makabrycznie podkreślał suche skórki i zostawiał smugi, 2 to krem nawilżający Clarins, na którym roluje się każdy podkład i muszę używać go na noc.

    OdpowiedzUsuń
  14. tyle pieniążków za jedną kredkę??:O chociaż czarne kredki uwielbiam i są one podstawą mojego makijażu to nie kupiłabym jej

    OdpowiedzUsuń
  15. Po raz kolejny się sprawdza, że nie zawsze drogie oznacza dobre. A co do sklepu... świetna sprawa, że mogę oddać produkt, który nie spełnił moich oczekiwań! :) We wszystkich sklepach powinno tak być, nie tylko internetowych, no ale... takie rzeczy tylko w USA :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, wszędzie tak powinno być, miejmy nadzieję, że w przyszłości tak będzie :)

      Usuń
  16. Dawno temu testowałam kilka kredek z wyższej półki m.in Lancome (wtedy kosztowała około 90 złotych). Była fajna, ale myślę, że cena jednak za wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta marka się ceni i moim zdaniem, cena jest przedewszystkim związana z prestiżem ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!