Nowe Centrum Urody na mapie Łodzi! - CosinusMED

12 Komentarzy


Cześć Dziewczyny :)

My kobiety mamy to do siebie, że chcemy być piękne. Każda z nas stara się o to, aby wyglądać  i czuć się jak najlepiej. Kiedy widzimy w sobie jakieś wady, czy defekty staramy się je ukrywać, albo naprawiać, zalety natomiast eksponujemy. Staramy się uprawiać różne sporty, zdrowo się odżywiać, stosować suplementację, modnie ubierać, ale i walczyć z upływającym czasem różnymi mazidłami.
Przychodzi jednak czas,  że te wszystkie kosmetyki i zdrowy styl życia przestają wystarczać i wtedy z pomocą przychodzą zabiegi medycyny estetycznej, które jeszcze jakiś czas temu były trudno dostępne i horrendalnie drogie.
Dziś to się zmieniło! Zabiegi z zakresu medycyny estetycznej stały się dostępne dla każdej z nas, a co za tym idzie, stały się również dużo bardziej przystępne cenowo. Otwiera się coraz więcej klinik, które mają je w swojej ofercie.

Dziś właśnie opowiem Wam o najnowszym Centrum Urody - CosinusMED, które pojawiło się na początku października na mapie Łodzi! 

To jednak nie wszystko, bo ja to miejsce przetestowałam na własnej skórze! Poddałam się kilku zabiegom z zakresu medycyny estetycznej i zaraz Wam o nich opowiem!


Oficjalne otwarcie CosinusMED odbyło się 12 października. Znajduje się ono w ścisłym centrum Łodzi, a dokładnie przy ulicy Wólczańskiej 66.


Zabiegi jakie są oferowane przez CosinusMED to:

Laseroterapia, czyli grupa zabiegów, która wykorzystuje użycie lasera, emitującego promieniowanie elektromagnetyczne. Wachlarz zastosowań lasera jest bardzo szeroki, od usuwania niechcianego owłosienia po usuwanie przebarwień, tatuaży czy też redukcję tkanki tłuszczowej.

Medycyna estetyczna
która zajmuje się nie tylko upiększaniem, ale także poprawą zdrowia zarówno fizycznego, jak i  sfery psychicznej, w tym samooceny.

Kosmetologia
to skuteczne i zarazem bezpieczne zabiegi kosmetyczne takiej jak np.: peelingi chemiczne, mezoterapia, zabiegi kosmetyczne oczyszczające skórę, manicure, pedicure, czy makijaż.

Studio masażu
W ofercie CosinusMED jest także Studio masażu, które oferuje niesamowite masaże m. in. : klasyczny, filipiński, gorącą czekoladą, gorącymi kamieniami, czy olejkami eterycznymi.

Wszystko to znajdziecie na 



Jak już wspominałam wcześniej, ja poddałam się kilku zabiegom z zakresu medycyny estetycznej. Były to zabiegi przy wykorzystaniu kwasu hialuronowego i toksyny botulinowej.

Opiszę tutaj kilka moich dolegliwości, których chciałam się pozbyć i choć nie były one jakoś szczególnie dokuczliwe, to estetycznie przeszkadzały mi coraz bardziej.


Bruzdy nosowo-wargowe

Od jakiegoś czasu stawały się coraz bardziej widoczne i choć są naturalnym elementem wyglądu twarzy, kiedy się uśmiechamy, to nie chciałam ich widzieć, kiedy nie miałam uśmiechu. Szczególnie przeszkadzała mi taka jedna, okrągła franca po lewej stronie. Czułam się z nią okropnie, a szczególnie wtedy gdy zbyt często się uśmiechałam (swoją drogą, czy można uśmiechać się zbyt często?) i podkład zaczynał ją podkreślać. 
W tym przypadku z pomocą przyszedł kwas hialuronowy i to niewielka jego ilość, bo na dwie bruzdy i w tym tą jedną zakręconą francę wystarczyło zaledwie 0,3 mililitra.
Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć, jak wyglądał zabieg. Od razu powiem, że nie bolało! Co prawda miałam znieczulenie w postaci specjalnej maści, ale myślę, że i bez niej dałabym radę :).
Wyszło elegancko! Po  nieestetycznych bruzdach nosowo-wargowych nie ma  śladu i ten efekt ma się utrzymać od 6 miesięcy do roku. 
Niestety nie mogę pokazać Wam zdjęcia przed i po, bo choć jestem pewna, że je miałam, to zniknęło z niewyjaśnionych okolicznościach. Jeśli się odnajdzie, to szybciutko je tutaj wkleję!

Asymetria ust

Z jednego mililitra kwasu hialuronowego, po wypełnieniu bruzd nosowo - wargowych zostało jeszcze 0,7 mililitra i oto jego reszta wypełniła moje usta, ale nie w sposób, który byłby sztuczny! Nie myślcie sobie, że dostałam 'kaczego dzioba' ;) 
Usta zostały ujędrnione i zniknęła z nich asymetria, a dodatkowo są ciągle doskonale nawilżone. W końcu mogę się cieszyć idealnie symetrycznymi ustami, które wcześniej nie były po obydwu stronach twarzy idealnie identyczne. Asymetria szczególnie widoczna była na łuku kupidyna i o ile nie przeszkadzało mi to, kiedy malowałam usta błyszczykami i neutralnymi pomadkami, to w przypadku tych bardziej wyrazistych było to dla mnie bardzo uciążliwe. Niestety nie jestem mistrzynią makijażu, ani nie mam cierpliwości do tego, aby starać się nadać ustom idealny kształt za pomocą konturówki. Dla mnie makijaż ma być szybki i bezproblemowy. 
Teraz nie muszę się przejmować makijażem, wystarczy, że  pomaluję usta zgodnie z ich naturalnym kształtem i gotowe!
Uprzedzę pytania! Nie bolało! Swoje zrobiło oczywiście znieczulenie, ale myślę, że i bez niego nie byłoby tak źle. Igiełka jest bardzo malutka i cieniutka. Odczucie podobne do ugryzienia komara.


Asymetria brwi i widoczne zmarszczki poziome czoła oraz lwia zmarszczka

Z tym, co przeszkadzało mi wyjątkowo mocno poradziła sobie toksyna botulinowa, czyli BOTOKS! Tak, tak..., ten straszny botoks, którego wszyscy się tak boją. Okazuje się, że wcale on straszny nie jest i potrafi zdziałać wiele dobrego!
Od kiedy zaczęłam podkreślać brwi makijażem, zawsze miałam problem z tym, aby były one symetryczne. Przed długi czas myślałam, że z moimi brwiami jest wszystko ok, poza tym, ze były czasem źle wydepilowane i włoski nie rosły w niektórych miejscach. Problem widziałam tam, gdzie de facto go nie było, czyli w moich umiejętnościach. Zwyczajnie myślałam, że jestem makijażową kaleką. Dlatego właśnie zdecydowałam się na zrobienie makijażu permanentnego brwi. Stwierdziłam, że kto jak kto,ale specjalistka na pewno narysuje mi te brwi tak, że będą symetryczne! Okazało się jednak, że nie były.
Winowajcą okazały się mięśnie mojego czoła z których jeden pracował bardziej niż drugi i podnosił jedną z brwi. 
Dzięki 'obstrzyknięciu' czoła botoksem, moje brwi są teraz idealnie symetryczne, a co więcej, zniknęły z czoła te okropne zmarszczki, które zawsze dodają lat! Genialne!
Efekt ma się utrzymać od 3 do 6 miesięcy.

Przed i Po - Bardzo się starałam zmarszczyć czoło, ale nic z tego :)
Postanowiłam pozbyć się również zmarszczek mimicznych, które robią się podczas marszczenia brwi. Nie przeszkadzały mi one jakoś szczególnie, ale jednak były widoczne. Stwierdziłam, a co tam! Jak szaleć, to szaleć! Nie żałuję :)
Na zdjęciach przed i po możecie zobaczyć, że nie mogę teraz zmarszczyć czoła i brwi, ale mimika twarzy jest mimo wszystko zachowana i naturalna. Nie wyglądam jak zamrożona!

Przed i Po - Tyle wysiłku w  to zmarszczenie brwi włożyłam i nie udało się :)
Kolejną dobrą wiadomością jest to, że dzięki botoksowi nie mam już nawyku "dziwienia się", więc zmarszczki na czole nie ulegają pogłębianiu, a ponoć nawyk ten nie wraca nawet, kiedy botoks przestaje działać. Dzięki temu zmarszczki są coraz mniej widoczna z każdym kolejnym zabiegiem.


Wszystkie zabiegi, którym się poddałam wykonywał dr Adrian Wiatrowski. Przyznam się, że mam do doktora ogromne zaufanie i czuję się bezpiecznie. Wiem, że nie podczas zabiegów nie stanie mi się żadna krzywda i efekty będą spełniały moje oczekiwania! Każdy zabieg podzielony jest na dwa etapy, czyli zabieg główny i kontrola wraz z ewentualną poprawką zabiegu po ok. dwóch tygodniach (wszystko oczywiście w cenie jednego zabiegu).

Zabiegi medycyny estetycznej mogą się kojarzyć ze ze sztucznością, ale kiedy wykonuje je specjalista o sztuczność nie ma się co obawiać. Mogę Was zapewnić, że efekt jest super naturalny, a satysfakcja gwarantowana. Dzięki zabiegom, którym się poddałam, codziennie, kiedy z rana spoglądam w lustro, mówię do siebie: Część piękna! Świetnie wyglądasz! Ruszaj na podbój świata!

Warto inwestować w siebie i w swoje dobre samopoczucie! Reszta przyjdzie sama!


Jestem pewna, że w moim wpisie nie zawarłam wszystkich informacji i nie odpowiedziałam na wszystkie nurtujące Was pytania, dlatego śmiało do mnie piszcie, a ja chętnie Wam odpowiem. Być może powstanie kolejny wpis w którym wyjaśnię Wasze wątpliwości dotyczące zabiegów, które opisałam :)
_____________________________________________________________________
PRZYDATNE LINKI
_____________________________________________________________________
Do zabiegów zostały wykorzystane preparaty:
Toksyna botulinowa i Kwas hialuronowy: Teoxane RHA1

Cenniki zabiegów w Centrum Urody CosinusMED znajdziecie tutaj

Lek. Adrian Wiatrowski, który wykonywał zabiegi: Instagram
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

12 komentarzy:

  1. Super, że pojawiło się takie miejsce u nas w Łodzi:) Powiem Ci, że ja chyba też mam jakąś asymetrię brwi, bo na zdjęciach często mi się wydają jakieś nierówne😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba prawie każdy to ma, ale nie każdy ma z tym problem. Mnie to bardzo denerwowało.

      Usuń
  2. Fajnie, że powstają takie miejsca. Jeśli będę miała taką okazję będąc w tym mieście to chętnie tam zajrzę.
    Pozdrawiam. wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Na czole efekt świetny, przydałoby i mi się, taki zabieg. I masz rację, jak szaleć, to szaleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szaleństwo może uzależnić, ale ja już wiem, że na czole będę to robić stale. Niesamowite, jak teraz świetnie się czuję patrząc w lustro :)

      Usuń
  4. Daleko bardzo mam do Łodzi, ale masaż z czekolada brzmi pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja ostatnio coraz częściej myślę o delikatnym powiększeniu ust, bo moje są bardzo wąskie. I chyba trochę mnie ośmieliłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo się cieszę <3 Trzeba robić wszystko, żeby lepiej się czuć! Jeśli przeszkadza Ci, że masz wąskie usta, to nie ma na co czekać :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!