Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Equilibra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Equilibra. Pokaż wszystkie posty

Cześć Dziewczyny :)

Dezodorant to jeden z kosmetyków, bez którego chyba żadna dziewczyna i nie tylko, nie mogłaby się obyć. Jest po prostu niezbędny, a tym bardziej latem. Dziś właśnie będzie o jednym takim przyjemniaczku z Equilibry
Aloesowy dezodorant ANTI-ODOUR nie należy do mocnych, ma delikatny skład i nie chroni tak mocno jak np. moja ulubiona Rexona, ale od czasu do czasu lubię go użyć, bo warto robić sobie niewielkie przerwy od mocnych antyperspirantów. Jak się sprawdza i w jakich sytuacjach go używam, o tym dowiecie się z dzisiejszego wpisu.



Od producenta
EQUILIBRA aloesowy dezodorant Anti-Odour - odpowiedni zarówno dla delikatnej skóry kobiecej jak i męskiej. Idealny jako dezodorant dla wszystkich części ciała mogących wytwarzać przykre zapachy. Skomponowany w oparciu o siarczan glinowo-potasowy, w naturalny sposób zwalcza nieprzyjemne zapachy, zapobiegając ich dalszemu powstawaniu. Dzięki wysokiej zawartości aloesu jest odświeżający i łagodny dla skory. Wysokie stężenie aloesu 3% (w 1% czystego). W naturalny sposób działa jak dezodorant. W postaci atomizera, nie zawiera alkoholu.


Skład:
aqua, aloe barbadensis gel, potassium alum, polysorbate-20, benzoic acid, dehydroacetic acid, phenoxyethanol, parfum, citric acid, sodium benzoate, potassium sorbate, triethanoalmine.

Jak widać, skład jest bardzo przyjemny, nie ma  w nim alkoholu i drażniących składników.


Produkt znajduje się w 75 mililitrowej butelce z atomizerem, która jest bardzo wygodna i właściwie nie mam co do niej żadnych zastrzeżeń. Atomizer nie wymaga dużego wysiłku, aby go wcisnąć. Bardzo dobrze rozpyla płyn.

Sam dezodorant ma przyjemny, świeży zapach, a wygląda jak woda. Jeśli chodzi o działanie to nie jest ono w pełni satysfakcjonujące, ale nie ma się czemu dziwić. Naturalne dezodoranty, które chronią niczym te najsilniejsze drogeryjne po prostu nie istnieją. 
Ten zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi przez 3-4 godziny, później trzeba użyć go ponownie. Nie zadziała on jednak na całkowite zaprzestanie poceniu się. Niewątpliwym plusem jest to, że jest niezwykle delikatny dla skóry, nawet kiedy jest ona podrażniona, to nie powoduje szczypania, a nawet łagodzi podrażnienia. Kolejnym plusem jest to, że nie brudzi ubrań.

Ja jestem fanką mocnych antyperspirantów. Bardzo lubię wszystkie produkty Rexony, a latem często sięgam nawet po  bloker Ziai. Po prostu lubię czuć się bezpiecznie, bo kiedy jestem wśród ludzi, na spotkaniu, w kinie, na zakupach, czy gdziekolwiek indziej, najgorsze jest zdać sobie sprawę z tego, że zapomniało się użyć antyperspirantu, albo był on za słaby..., chyba wiecie o co mi chodzi ;)
Wiem, że takie codzienne używanie silnych antyperspirantów nie jest dobre dla zdrowia i skóry, dlatego w dni kiedy nie ruszam się z domu, używam tych delikatnych, naturalnych dezodorantów.


Dezodorant Equilibry można kupić w cenie od 14 do 19 zł, zależnie od apteki. Znaleźć go możemy w większości aptek internetowych, a stacjonarnie można go nabyć np. w aptekach DOZ, uprzednio zamawiając przez internet, jednak na chwilę obecną jego cena w DOZ-ie jest najwyższa, trzeba byłoby czekać na jakąś promocję :/

Czasem warto zrobić sobie przerwę

Joanna
,

Cześć dziewczyny :)

Ciepłe dni zbliżają się do nas wielkimi krokami, czas zmienić kremy nawilżające, z tych cięższych zimowych na lżejsze, letnie. Dziś przedstawię Wam bardzo przyjemny, nawilżający krem do twarzy marki Equilibra, w nowej ulepszonej wersji. Zrobił on na mnie bardzo pozytywne wrażenie, którym chciałabym się z Wami podzielić. Moja przetłuszczająca się cera, bardzo się z nim polubiła. Ma on bardzo przyzwoitą cenę, bardzo dobre działanie nawilżające i przyjemny skład.

Miękka tuba zawiera 75 ml białego, lekkiego kremu. Przy aplikacji jest bezproblemowy, łatwo go rozsmarować, nie smuży, ani nie bieli skóry. Błyskawicznie się wchłania i nie pozostawia po sobie żadnej lepkiej, ani tłustej warstwy, a w dodatku ma neutralny zapach (nie jest perfumowany).


Pierwszą pozycją w składzie jest ekstrakt z aloesu, a dopiero za nim jest woda. Nie zawiera parabenów, ani DMDM-u. Jest zdatny do użycia przez 6 miesięcy od otwarcia, co świadczy o tym, że nie jest przekonserwowany. 

Muszę zwrócić uwagę na fakt, że to nowa wersja tego kremu. Stara była niestety naszpikowana konserwującymi parabenami, a ekstrakt z aloesu był na drugiej pozycji w składzie, dlatego też trzeba na to zwrócić szczególną uwagę przy zakupie. Do starej wersji bym się tak nie uśmiechała ;)

Na grafice poniżej przedstawiłam, obok siebie, starą i nową wersję, abyście mogły zauważyć różnicę na etykiecie. Przy nowej wersji, celowo zamazałam niektóre informacje z etykiety, gdyż nie mogłam znaleźć w sieci oryginalnego zdjęcia. Na pierwszym (moim) zdjęciu możecie zobaczyć jak powinna wyglądać nowa wersja.


Główną cechą tego produktu, są bardzo dobre właściwości nawilżające i kojące skórę, a jednocześnie podczas stosowania, nie zauważyłam efektu zapychania. Moja cera bardzo żywiołowo reaguje na nieodpowiednio dobrany krem, jeśli jest zbyt ciężki, to niesamowicie szybko się przetłuszcza, a ropne krostki lubią się pokazywać. W tym przypadku nic takiego się nie dzieje i mimo, że ten krem nie ma właściwości matujących, to cera nie przetłuszcza się zanadto i wygląda promiennie. Używam go zarówno do twarzy, jak i na szyję. Jego cena to ok. 16 zł, więc mi nie szkoda ;)

Jeśli szukacie lekkiego kremu nawilżającego na lato to polecam wypróbować. Moja opinia o nim jest bardzo pozytywna i mimo, że nie ma on jakichś wyjątkowych cech, to jako codzienny, lekki krem nawilżający na lato, sprawdza się wyśmienicie.

Z dostępnością jest całkiem nieźle, bo można go znaleźć w wielu aptekach, albo zamówić na DOZ.pl i odebrać stacjonarnie. Problemem może być fakt, że w obrocie jest jeszcze stara wersja kremu i trzeba na to zwrócić uwagę podczas zakupów, aby uniknąć niespodzianki.

Na koniec, życzę Wam ciepłych, spokojnych i zdrowych świąt, smacznego jajka i wesołego baranka :)


Buziaki :*

Świetnie nawilżający, lekki i niedrogi krem na lato

Joanna
,

Hej :)

Jak Wam mija niedzielny wieczór? Mi cudownie, szczególnie zważając na fakt, że jutro "kolejna niedziela" ;)
Dziś przychodzę z recenzją drugiego produktu od Equilibra, który jest równie świetny jak poprzedni. Ostatnio  pisałam o szamponie tutaj, a dziś zaprezentuje olejek nabłyszczający do włosów.


Marka Equilibra tym razem mnie nie zaskoczyła, bo po przygodzie z szamponem, spodziewałam się już, że kolejny produkt będzie równie fantastyczny i tak też jest.

Olejek zamknięty jest w małej (50 ml), poręcznej, szklanej buteleczce z dozownikiem w formie pompki, który jest tak wyprofilowany,aby dopasowywał się do kształtu palca. Pompka działa bez zarzutu, nie trzeba się wysilać, aby wydobyć odpowiednią ilość olejku.
Jest on zupełnie przezroczysty, jego konsystencja jest typowo olejowa, ale nie jest lepka, świetnie rozprowadza się na włosach. Kolejną zaletą olejku jest jego piękny zapach. Pachnie bardzo świeżo i delikatnie.


Co obiecuje producent?
Unikalna formuła preparatu z naturalnymi olejkami odżywia i chroni włosy przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Stosowany na suche włosy ożywia je, nałożony po umyciu na wilgotne włosy, chroni je w trakcie stylizacji, na świeżo wysuszone włosy dodaje im blasku.

Olejek zawiera:
Olejek arganowy, który odżywia włosy
Olejek z kiełków pszenicy, który zmiękcza włosy
Aloes, który nawilża włosy
Olejek z siemienia lnianego, który ma działanie odbudowujące strukturę włosa
Kompleks roślinny PHYTOSINERGIA o działaniu regenerującym, w którego skład wchodzi: aloes, olejek arganowy i keratyna.


Zarówno opakowanie, przyjemność stosowania, skład  i działanie olejku zasługuje na najwyższe uznanie.
No właśnie, nie napisałam jeszcze nic o działaniu. Przejdźmy zatem do najważniejszego.
Stosuję go zwykle na mokre włosy, a później układam jak zwykle. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to nakładam go również na wysuszone włosy, zazwyczaj na końcówki.
Olejek świetnie wygładza włosy, nawet jeśli są one splątane po myciu, to po nałożeniu nie ma żadnych problemów z rozczesaniem. Zapobiega również ich puszeniu się i nadaje ładny połysk, a przy tym zupełnie nie obciąża włosów, co jest dla mnie bardzo istotne. Są one sypkie i przyjemne w dotyku.
Działanie stylizacyjne nie jest jego jedyną zaletą, bo jednocześnie świetnie sobie radzi z pielęgnowaniem włosów! Doskonale je nawilża, odkąd go stosuję, zauważyłam kolosalną poprawę ich kondycji. Nie plączą się już tak jak wcześniej i są bardziej ujarzmione, lśniące i sypkie.
Mimo iż 50 ml, to stosunkowo niewiele, olejek jest bardzo wydajny. Ja stosuję go codziennie od miesiąca i ubyło zaledwie 1/4 opakowania.

Olejek Equilibra jest fenomenalny i z tego co wiem nie tylko ja go tak uwielbiam. Jego cena to ok. 20 zł. Niestety, stacjonarnie jest słabo dostępny. Lista miejsc gdzie można go kupić jest tutaj. Nie mnie jednak, można go nabyć za pomocą aptek internetowych. Jest dostępny np. w aptece Ziko, aktualnie jego koszt to 22,73 zł, ale warto polować na promocje, bo często się zdarzają.

EDIT: Produkty Equilibra można również kupić w aptekach DOZ, istnieje możliwość zamówienia przez internet i odebrania w wybranej aptece stacjonarnej (oczywiście płacąc tylko za produkt) KLIK KLIK.
Dziękuję INFINITY BLOG za tą informację :)

Stosowałyście? Lubicie?

Kolejne cudeńko od Equilibry - Cristalli Liquidi

Joanna
,
Marka Equilibra była mi znana już od dawna, co prawda nie miałam przyjemności używać tych kosmetyków, ale często czytałam o nich na blogach i z każdą kolejną przeczytaną recenzją, coraz bardziej miałam chęć wypróbować jakiś produkt.
Kosmetyki Equilibra to włoskie produkty do pielęgnacji ciała, twarzy i włosów, a także suplementy diety. Wszystkie produkty firmy stworzone są na bazie aloesu, który ma szerokie zastosowanie w lecznictwie i kosmetyce. Jego zbawienne działanie na skórę, jest znane już od bardzo dawna.
Sok z aloesu posiada substancje utrzymujące poziom nawilżenia przez bardzo długi czas, dodatkowo poprawia ukrwienie skóry, wzmacnia naczynia krwionośne i zapobiega ich pękaniu. Ponadto odżywia skórę, znakomicie ją nawilża, zapobiega groźnym infekcjom i leczy już istniejące, łagodzi uczucie świądu i usuwa stany zapalne.

W ostatnim czasie, miałam okazję bliżej zaprzyjaźnić się z szamponem do włosów farbowanych - Equilibra, a ta przyjaźń szybko przerodziła się w miłość.

Equilibra - król wśród szamponów!

Joanna
,