Cześć Dziewczyny :)

Koreańską markę CREMORLAB poznałam już dawno temu i nawet zdążyłam Wam o niej kiedyś opowiedzieć (klik klik).  Dla przypomnienia, jest to marka, która w produkcji swoich kosmetyków bazuje na wodzie termalnej T.E.N. pozyskiwanej z  regionu Geumjin w południowej Korei, która zawiera 10 rzadkich minerałów, jest silnie zmineralizowana ponieważ w porównaniu z innym wodami termalnymi występującymi na świecie zawiera 300-400 razy więcej minerałów. Woda termalna T.E.N. zawiera: selen, german, magnez, potas, cynk, wanad, wapń, magnez, miedź, sód. Dodatkowo takie minerały jak magnez i wapń występują w tzw. „złotej proporcji” (1,6: 1) gwarantującej optymalne wchłanianie składników.


Ostatnio miałam okazję wypróbować dwie nowości CREMORLAB i jak się okazało, zdominowały one moją pielęgnację. Nie spodziewałam się tego, że tak bardzo przypadną mi one do gustu, a jednak! Dziś nie wyobrażam sobie nie posiadania tych dwóch perełek!


Pierwszym przyjemniaczkiem CREMORLAB, który mnie urzekł, jest krem intensywnie i głęboko nawilżający, o działaniu ujędrniającym skórę dzięki składnikom z alg morskich - O2 Couture Hydra Intense Cream. Tak jak pozostałe kosmetyki CREMORLAB bazuje on na wodzie termalnej T.E.N.  zapewniającej głębokie nawilżenie. Krem tworzy barierę hydratacyjną, chroniącą skórę przez 24 godziny. Zawiera Marine Oxygen Plasma™ - aktywny cyrkulator tlenu, odpowiedzialny za głębokie wnikanie tlenu w skórę oraz ułatwiający cyrkulację nawodnienia, spirulinę bogatą w składniki odżywcze, minerały, witaminy oraz plankton odpowiedzialny za oczyszczanie skóry.


Pierwsze co mnie w nim urzekło, to przepiękna, srebrna  nakrętka na słoiczku z grubego, ciężkiego szkła. Całość wygląda niezwykle urzekająco, a dzięki temu, że opakowanie jest szklane to krem nie traci swoich właściwości.
Sam krem jest niezwykle lekki i delikatny, a zarazem bardzo wydajny. Wchłania się bardzo szybko, nie jest tłusty i idealnie nadaje się dla cery tłustej, odwodnionej i potrzebującej dogłębnego nawilżenia. 
Działa fantastycznie! Ja stosuję go obowiązkowo na dzień i na noc. Efekty są zauważalne gołym okiem. Skóra jest wygładzona i doskonale nawodniona, a przyjemność stosowania tego kosmetyku zasługuje na najwyższą ocenę!


Krem można zakupić w zestawie z próbkami. Ja w swoim opakowaniu miałam jeszcze próbkę  serum intensywnie nawilżającego Cremorlab Hydra Bounce i chcę pełnowymiarowe opakowanie!

Cremorlab Couture Hydra Intense Cream - Krem głęboko nawilżającyCena regularna to ok. 189 zł/ 100 ml
teraz jest promocja na to serum w AURAshop i można je kupić za 151,20 zł
Cremorlab Hydra Bounce – Serum Intensywnie Nawilżające - Cena regularna to ok. 189 zł/ 100 ml
teraz jest promocja na to serum w AURAshop i można je kupić za 151,20 zł
Dokładny skład dla tych, co umieją go rozszyfrować ;)
Drugim moim absolutnym faworytem pielęgnacyjnym jest maska bąbelkowa do peelingu tlenowego z wyciągami roślinnymi - O2 Couture Oxygenic Peeling Mask
Ma ona działanie detoksykujące i peelingujące w jednym. Miękki żel zamieniający się w bąbelki pełne tlenu, które pochłaniają brud i detoksykują, pozostawiając skórę idealnie czystą, świeżą i odżywioną. Maska zawiera: Marine Oxygen Plasma™ - aktywny cyrkulator tlenu, odpowiedzialny za głębokie wnikanie tlenu w skórę oraz ułatwiający cyrkulację nawodnienia, spirulinę bogatą w składniki odżywcze, minerały, witaminy oraz plankton odpowiedzialny za oczyszczanie skóry. Również bazuje na wodzie termalnej T.E.N. ™ . 
Dzięki 3-etapowym kompleksowym składnikom peelingującym (AHA, PHA, BHA), które rozpuszczają sebum na powierzchni skóry i usuwają martwy naskórek, maska pozostawia skórę dogłębnie oczyszczoną, miękką i gładką.


Wystarczy nałożyć 3 pompki maski O2 Couture Oxygenic Peeling na dłoń i nałożyć na skórę twarzy, a po chwili miliony bąbelków powstałe w wyniku połączenia się maski z tlenem zrobią kawał dobrej roboty. Uczucie jakie czuję  wtedy na twarzy jest bardzo ciekawe i przyjemne. Powiedziałabym nawet, że śmieszne ;) Przyjemność stosowania tego kosmetyku jest nieziemska. Ja zawsze mam wrażenie, że jestem w salonie kosmetycznym, a leżę we własnej wannie :D

Skóra po takim zabiegu jest przyjemna i miękka w dotyku, wygładzona i doskonale oczyszczona. Jest tym samym doskonale przygotowana do kolejnych etapów pielęgnacyjnych.


Bardzo podoba mi się higieniczne opakowanie tej maski.

Cremorlab Oxygenic Peeling Mask – Maska bąbelkowa do peelingu tlenowegoCena regularna to ok. 159 zł/ 100 ml
Skład dla tych, co się znają.
Jeśli nie jesteście przekonane, czy pielęgnacja CREMORLAB byłaby dla Was odpowiednia zawsze warto skorzystać z zestawu mini produktów.

Ja już wiem, że potrzebuję serum Cremorlab Hydra Bounce i w najbliżej przyszłości się w nie zaopatrzę.


Kosmetyki koreańskiej marki CREMORLAB znajdziecie np.  w Perfumeriach Douglas, lub Aurashop.pl

Ultralekki, meganawilżający krem i peeling w piance, czyli koreańskie tlenowe nowości CREMORLAB!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

W zeszłym tygodniu dotarło do mnie marcowe pudełko ShinyBox. Marcowa edycja jest opatrzona hasłem: Beauty Quenn! Kosmetyki znalazły się w odświeżonym nową szatą graficzną pudełku. Przyznam, że wygląda ona pięknie!
Nie kartonik jednak jest najważniejszy, więc przyjrzyjmy się zawartości :)


Paese - Pielęgnacyjny krem koloryzujący DD
Miniprodukt 

W box-ie znalazłam pielęgnacyjny krem koloryzujący DD marki Paese. Wiedziałam wcześniej, że taki produkt znajdzie się w box-ie i szczerze przyznam, że bardzo na niego czekałam. Niestety równie bardzo się rozczarowałam. Odcień, jaki znalazłam w swoim pudełku to bardzo ciemny kolor o pomarańczowym odcieniu, czyli Honey. Ehh, nawet latem, kiedy będę opalona ten odcień będzie dla mnie zbyt ciemny. Nie będę go używać. Z drugiej strony w pudełku znalazła się tylko próbka tego kosmetyku, więc nie jest mi szkoda się go pozbyć.

Gentle Day® Wkładki ekologiczne z paskiem anionowym
Trvel Size - 8,90 zł / 15 szt.

Kolejny produkt to mała paczka ekologicznych wkładek higienicznych. Ten produkt litewskiej marki Gentle Day, gości w pudełku ShinyBox po raz pierwszy. Do produkcji artykułów higienicznych tej marki nie używa się materiałów szkodliwych, ani alergizujących i są one całkowicie wolne od chloru, środków zapachowych oraz chemikaliów. Bawełniana warstwa ma nie podrażniać skóry w trakcie codziennego użytku, a przepuszczająca podstawa, zapewniać uczucie świeżości i komfortu.
Bardzo mi się to podoba, ale zamiast tych wkładek wolałabym znaleźć w box-ie jakiś kosmetyk. Nie mniej jednak z przyjemnością je zużyję.

Bell HYPOAlleregenic - Pomadka Intense Colour Moisturizing
Produkt pełnowymiarowy -  16,99 zł / szt 

O ile dobrze pamiętam, ta pomadka w kredce była już kiedyś w ShinyBox. Pamiętam, że wtedy znalazłam jej malinową wersję. Teraz trafiła mi się czerwień. Niestety ani malina, ani czerwień to nie są moje kolory, więc nie skorzystam z tym pomadek. Oddam je w dobre ręce :)

Olimp Labs - INNOVUM Beauty Shot
Produkt pełnowymiarowy, jednorazowy -  7,00 zł / 25 ml

W box-ie znalazłam również kolagenowy suplement diety do picia, a mianowicie ampułkę INNOVUM Beauty Shot marki OLIMP LABS. Zawiera ona wysoko przyswajalny hydrolizat kolagenu, kwas hialuronowy, biotynę, cynk, kwas pantotenowy, ryboflawinę, niacynę oraz witaminy A, B6 i B12. 
Wypiłam, opakowanie wyrzuciłam i to byłoby na tyle ;) Całość trwała ok pół minuty, efektów wypicie tego specyfiku nie zauważyłam ;)


Selfie Project - Plastry oczyszczające na nos
Saszetka - 10,39 zł / opak 

Kolejny produkt, jak znalazłam w box-ie to plasterki oczyszczające nos marki Selfie Project. Bardzo lubię tą markę, ale plasterków nie wykorzystam, gdyż nie muszę oczyszczać nosa. Nie mam na nim żadnych zapchanych porów skóry. Oddam tą saszetkę w dobre ręce.
W innych wariantach pudełka można było znaleźć chusteczki #NoMakeUp lub krem CC tej samej marki. Szkoda, że nie trafiłam na jeden z tych dwóch innych produktów.

Biotaniqe - Nawilżająca maska na tkaninie
Saszetka - 7,99 zł / 15 ml

W box-ie znalazłam także aktywnie nawilżającą maskę w płachcie od Biotanique i z przyjemnością ją wykorzystałam. Bardzo lubię wszelkie kosmetyki z zawartością aloesu, a ta maska właśnie aloes miała w swoim składzie. Byłam bardzo zadowolona z efektu po użyciu ten maski. 
Do maski dołożony był również upominek, w postaci próbki przeciwzmarszczkowego kremu rozświetlającego.


O'Herbal - Fluid do włosów z ekstraktem z lnu
Produkt pełnowymiarowy - 19,99 zł / 50 ml

Na koniec produkt, który spodobał mi się najbardziej z całego box-a, a o ciekawe nie był on częścią standardowej zawartości. Był to bowiem prezent w ramach rekompensaty za opóźnienie w wysyłce pudełka. Nie został on ujęty na karcie produktowej.
Ja trafiłam na fluid do włosów z ekstraktem z lnu marki O'Herbal , ale można było trafić jeszcze na balsam do włosów odbudowująco – ochronny z olejem macadamia i keratyną, z serii Macadamia Hair od marki Dr Santé.
Zawsze bardzo się cieszę z kosmetyków do włosów. Tego balsamu używam ostatnio po każdym myciu i sprawdza się nieźle.


Podsumowując, niestety to pudełko nie okazało się dla mnie zachwycające. Niestety po serii bardzo fajnych, a nawet fantastycznych zawartości, ta marcowa okazała się bardzo słaba. Sama skorzystam tylko z wkładek higienicznych, maski w płachcie i fluidu do włosów, który de facto nie był standardową zawartością box-a. 

Mimo, że ta edycja nie okazała się zbyt dobra, to bardzo wierzę, że kolejna, kwietniowa będzie strzałem w dziesiątkę. Zauważyłam, że zazwyczaj jest tak, że po słabym pudełku wychodzi prawdziwa PETARDA! Już nie mogę doczekać się kwietniowego zestawu!

Co myślicie o marcowym zestawie Beauty Quenn?

ShinyBox - Beauty Quenn - Marzec 2019

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Wiosnę czuć już na każdym kroku i jestem tym niesamowicie podekscytowana. Nareszcie koniec z zimową stagnacją! Wiosna jest już wszędzie i coraz bardziej zaznacza swoją obecność nie tylko w przyrodzie, ale także na drogeryjnych półkach. 
Dziś opowiem Wam o nowych, przepięknych, wiosennych zapachach od Bi-es, a mianowicie o kolekcji BLOSSOM, która składa się z czterech kwiatowych aromatów.
Jestem przekonana, że staną się one wiosennym HITEM! Zapachy są przeurocze, flakony przepiękne, a ich cena jest naprawdę niska.

Zapachy ukryte są w minimalistycznych flakonach w pudrowych, matowych kolorach, które przyciągają wzrok swoją prostotą. Nie sposób nie skojarzyć ich z Gucci Bloom. Dla mnie są idealne.
Każdy z flakonów ma pojemność 100 ml, a cena to zaledwie 28 zł za sztukę.


BLOSSOM GARDEN
Nowa kwiatowa kompozycja zapachowa o nieoczywistym rozwinięciu, z przeważającymi nutami peonii, jaśminu i białych kwiatów, zaskakująca cytryną i pieprzem.

Nuty Głowy: zielony galbanum, pąki czarnej porzeczki
Nuty Serca: pąki jaśminu, pnącze Rangoon i tuberoza
Nuty Bazy: piżmo i drewno sandałowe

Blossom Garden stał się moim ulubieńcem z całej kolekcji i to właśnie jego używam najchętniej i najczęściej. Idealnie nadaje się na co dzień. Stoi sobie grzecznie na komodzie przy wyjściu i czeka. Używam go codziennie, zawsze kiedy wychodzę z domu i nigdy o nim nie zapominam.  Jest to zapach lekki, delikatny, bardzo przyjemny, lekko pudrowy i subtelny. To zapach ciepły i otulający, ale nie słodki.
Jest to mój faworyt i sądzę, że może spodobać się wielu kobietom. 


BLOSSOM MEADOW
Nowa kompozycja zapachowa przywołująca na myśl zieloną łąkę w wiosennym rozkwicie. Nuty drzewne, białej ambry i piżma, przeplatają się z zapachem białych kwiatów i delikatną świeżością owoców .
Nuty Głowy: liść galbanum, liść czarnej porzeczki, bergamotka, cytryna
Nuty Serca: tuberoza, jaśmin, wiciokrzew, frezja, konwalia
Nuty Bazy: piżmo, drzewo sandałowe,  Iso E Super

Ten zapach to mój ulubieńcem nr 2. On również jest zapachem delikatnym i przyjemnym. Jest on również bardzo świeży i lekki. Jego głównym akordem zapachowym, który wyczuwam jest woń letniej, zielonej łąki, a nawet świeżo skoszonej trawy. Ten zapach również świetnie nadaje się na dzień, choć mam wrażenie, że jest nieco bardziej wyrazisty niż Blossom Garden. Mimo wszystko nadal jest to zapach należący do lekkich.


BLOSSOM ROSES
Róża jest królową wśród kwiatów – piękna, ujmująca i ponadczasowa. Zapach Blossom Roses to zmysłowe połączenie aromatu kwiatów róży z szafranem, wzmocnione nutami paczuli i piżma. Kompozycja jest ukłonem w stronę kobiety spełnionej i zdecydowanej.
Nuty Głowy: róża, szafran
Nuty Serca: paczula, drzewo
Nuty Bazy:  wanilia, drzewo sandałowe, piżmo

Blossom Roses to już ciężki zapachowy kaliber, należy on do kategorii kwiatowo- orientalnej. Początkowo wydaje się bardzo słodki, aż mdlący, ale nie na długo, to trwa zaledwie kilka sekund tuż po rozpyleniu. Ostatecznie ta jego słodycz nie jest przytłaczająca, a zapach czerwonych róż gra tutaj główne skrzypce. To zapach, który idealnie nadaje się na wieczór. Jest zmysłowy i seksowny.


BLOSSOM ORCHID
Orchidea to niezwykle piękny i wymagający kwiat, którego zapach od lat uznawany jest za silny afrodyzjak. Blossom Orchid zachwyca już od pierwszej chwili, nie pozostawiając nikogo obojętnym. To kompozycja intrygująca i niezapomniana.  
Nuty Głowy: bergamotka, cytryna, kardamon
Nuty Serca: ylang-ylang, róża, orchidea
Nuty Bazy: kwiat pomarańczy, heliotrop

Blossom Orchid to zdecydowanie najbardziej intensywny i wyrazisty zapach z całej kolekcji. To zapach, który nadaje się wyłącznie na wieczór. Jest  niebywale intrygujący i bardzo odważny. Bardzo podoba mi się flakon i jego grafika, ale sam zapach jest dla mnie jednak zbyt mocny, nachalny, mroczny. Budzi u mnie skojarzenia złej królowej z baśni braci Grim, pięknej  i mrocznej, złej do szpiku kości, strasznej i okrutnej. 


Moim zdaniem kolekcja Blossom od Bi-es to rewelacyjne propozycje zapachowe. Nie będę zachwalała ich trwałości i ogona, bo na tej płaszczyźnie nie pobijają rekordów, ale za cenę 28 zł (a można je znaleźć nawet w cenie 25 zł) za flakon to jest prawdziwy HIT tej wiosny!
Zapachy są prześliczne i idealnie wpasowują się w wiosenne klimaty.
Całości dopełniają genialne flakony i grafiki na kartonikach. Cudo! <3
Ja upodobałam sobie najbardziej Blossom Garden i Blossom Meadow, ale Blossom Roses również jest niezwykły. Blossom Orchid spodobał mi się najmniej, ale chyba jeszcze z nim powalczę ;)


Zdradzę Wam również, że Bi-es wspólnie we współpracy z etuo.pl stworzyli cztery rodzaje etui na telefony, które zostały zainspirowane właśnie stylem kartoników w których znajdują się zapachy Blossom. Coś pięknego! 
Ja wybrałam oczywiście propozycję nr 2! Niebawem pokażę Wam to moje nowe ubranko na telefon na INSTAGRAM.


Zdążyłyście już poznać te cudne zapachy? Co myślicie o tej kolekcji?


Zapachy wiosny, czyli najnowsza kolekcja BLOSSOM od Bi-es!

Joanna
,
 

Cześć Dziewczyny :)

Wczoraj dotarło do mnie najnowsze, wiosenne pudełko beGLOSSY. Jego hasłem przewodnim jest "POWIEW WIOSNY". W boxi-e znalazły się zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, jak i do makijażu, ale to nie wszystko, bo znalazłam w nim również jeden produkt zupełnie niekosmetyczny.
Chodźcie dalej i przekonajcie się czy to przyjemny wiosenny powiew? ;)


GLISS KUR - Beauty Booster
Produkt pełnowymiarowy - 24,99zł/15ml

Po zimie nasze włosy mogą być osłabione i matowe, dlatego właśnie w box-ie znalazł się produkt do pielęgnacji włosów, a jest nim wzmacniający booster, który dodaje się w niewielkiej ilości do kosmetyku pielęgnacyjnego, aby wzmocnić jego działanie. 
Początkowo nie byłam przekonana do tego produktu, ale po pierwszym użyciu pokochałam!
Użyłam go do maski do włosów, której nie lubię, ale mimo wszystko chcę zużyć, bo nie lubię wyrzucać kosmetyków. Okazało się, że był to świetny pomysł. Efekty były niesamowite, a jakość włosów po wysuszeniu była fantastyczna. Bardzo się cieszę, że poznałam ten produkt dzięki beGLOSSY, bo sama pewnie bym się na niego nie skusiła.
W ofercie są trzy różne rodzaje tych boosterów: Repair z Panthenolem, Shine z drogocennymi olejkami lub Strengthening z Keratyną.

Essence - Pomadka do ust Colour Up! Shine On
Produkt pełnowymiarowy - 9,99zł

W box-ie można było znaleźć również dwa rodzaje kolorowych pomadek do ust. Jedno z nich była Shine On od Essence na którą trafiłam ja. Znalazłam ją z bardzo odważnym kolorze strażackiej czerwieni. Jeszcze nie wiem, czy będę z niej korzystać. Ostatnio takie mocne kolory nie są ze mną spójne, ale kto wie... może niebawem to się zmieni.
W innych box-ach można było znaleźć jeszcze kolorową szminkę marki REVERS.


AA WINGS OF COLOR - Silky Powder 90 Transparent
Produkt pełnowymiarowy - 34,99zł/8.5g

Kolejnym kosmetykiem kolorowym okazał się transparentny puder marki Ocenanic - AA WINGS OF COLOR. Bardzo się ucieszyłam, że go znalazłam, bo właśnie chciałam kupić sobie jakiś transparentny puder, a tu proszę! Niespodziewanie sam wpadł w moje ręce. Podoba mi się jego białe opakowanie z lusterkiem. Mam nadzieję, że będzie utrwalał makijaż jak należy i jestem dobrej myśli :)


SELFIE PROJECT - Ultra oczyszczające plastry na nos
Produkt pełnowymiarowy - 10,39zł/4szt

W box-ie znalazłam również oczyszczające plasterki na nos. Bardzo lubię markę SELFIE PROJECT i uważam, że kosmetyki tej marki są świetne. Te plasterki jednak mi się nie przydadzą, więc oddam je komuś, kto ich potrzebuje. 

MULTI BIOMASK - Moisture&Clean -  Maska łagodząca + Maska oczyszczająca z węglem 
Prezent - 2,79zł/2x4ml

W moim box-ie znalazłam również prezent w postaci saszetki z maseczkami.
Ta saszetka to połączenie dwóch maseczek, łagodzącej z ekstraktem z białej lilii, która ukoi, odżywi i wyciszy skórę, a także maski oczyszczającej z kaolinem oraz aktywnym węglem. Ta saszetka świetnie nadaje się do tzw. multimaskingu, czyli sposobu pielęgnacji skóry, który polega na jednoczesnym nakładaniu kilku maseczek na twarz. Polega on na nakładaniu różnych maseczek na różne partie twarzy w zależności od konkretnych potrzeb. 


PUFFIN BEUTY - Braid Bow - Manhattan Chic
Produkt pełnowymiarowy - 55zł/szt

Produktem niekosmetycznym okazała się chustka do włosów PUFFIN BEUTY. Czekałam na ten produkt, ponieważ wiadomo było wcześniej z zapowiedzi, że będzie on dostępny w pudełku. Muszę jednak przyznać, że jestem nieco rozczarowana. 
Sądziłam, że ta chusta będzie wyglądała nieco inaczej. Okazała się tylko skrawkiem materiału, co prawda bardzo dobrej jakości materiału, ale jednak to nic specjalnego. Miałam nadzieję, że będzie chociaż wyposażona w drut w środku lub będzie jakoś szczególnie wycięta, aby ułatwić wiązania, a okazała się tylko prosto i zwyczajnie zszytym skrawkiem tkaniny. Nie mam w niej żadnej innowacyjności i nie wiem skąd ta cena (55 zł). Jeśli miałabym ją kupić, to nie zapłaciłabym za nią więcej niż 10 zł. 





Generalnie box oceniam, jako dobry, ale bez szału. Ucieszył mnie booster od Gliss Kur, a także puder transparentny od AA. Plasterki na nos, a także szminkę oddam w dobre ręce. 
Maskę do twarzy od MULTI BIOMASK z pewnością wypróbuję. Nie wiem tylko co z chustą. Nad nią muszę się jeszcze zastanowić.

Jak Wy oceniacie marcowe beGLOSSY?




beGLOSSY - Powiew wiosny - Marzec 2019

Joanna
,