Efekt po dwóch i pół miesiącach kuracji stymulującej wzrost rzęs RevitaLash

34 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Nadeszła ta wiekopomna (dla mnie ;)) chwila, w której przedstawię efekty stosowania kuracji do rzęs RevitaLash ;) O jej początkach pisałam tutaj. Zanim przejdę do rzeczy i pokażę Wam dowody na jej działanie, opiszę moje początkowe podejście do tego typu produktów.

Kiedy odżywki do rzęs weszły na rynek, byłam do nich nastawiona bardzo sceptycznie. Po pierwsze bałam się, że mogą zrobić mi krzywdę i rzęsy mi wypadną. Gdyby wtedy, ktoś zaproponował mi ich testowanie, to z pewnością bym odmówiła. 
W miarę upływu czasu i oglądania zdjęć z efektami na innych blogach, zaczęłam się przekonywać. Nie było to jednak impulsem do wypróbowania tego typu produktów. Myślałam, że na mnie to i tak pewnie nie zadziała, a poza tym, z systematycznością jest u mnie kiepsko. 
Minęło dużo czasu, zanim zapragnęłam sprawdzić taką kurację na sobie, a chciejstwo naszło mnie dlatego, że na blogach, dziewczyny pokazywały coraz to bardziej spektakularne efekty.

Nadszedł czas, kiedy odzywkę RevitaLash miałam już w swoim posiadaniu i jedyne, co musiałam zrobić, to systematycznie jej używać. Wystarczyło robić to raz dziennie, wieczorem, przeciągając aplikator po skórze, wzdłuż linii rzęs. Czynność szybka i prosta, a także nie wymagająca większego wysiłku. Systematyczność nie sprawiała mi problemu, gdyż robiłam to każdego wieczora, przed snem, po zastosowaniu kremu do twarzy. Przyznam się jednak, że na początku, opuściłam kilka dni, bo zwyczajnie zapomniałam i nie weszło mi to jeszcze w nawyk, ale nie przeszkodziło to w osiągnięciu efektów. Kurację zaczęłam dokładnie od 5 lipca 2014, a efekty, które dziś pokażę, osiągnęłam po dwóch i pół miesiącach.

Początki stosowania odzywki nie były idealne. Po pierwszym zastosowaniu, miejsca gdzie nałożyłam preparat były nieznacznie opuchnięte i zaczerwienione, trochę też swędziały mnie powieki, co zmuszało mnie do tarcia oczu. Nie była to silna reakcja i nie przeszkadzało mi to jakoś szczególnie, ale nie mogę o tym nie wspomnieć. Te niedogodności ustąpiły jednak po trzecim użyciu odżywki.
Później już nie odczuwałam żadnych niedogodności.
Miejcie jednak na uwadze, że każdy reaguje inaczej. U jednych nie będzie żadnej reakcji, a u innych może być bardzo ostra.


Poniżej prezentuje zdjęcia, jak moje rzęsy wyglądały przed kuracją i w chwili obecnej.
Zanim zaczęłam kurację, moje rzęsy były gęste, ale krótkie. Nie chciały się podkręcać, były proste jak druty. Wytuszowane, wcale nie wyglądały dobrze, ale to zobaczycie później. 

Efekty stosowania odżywki RevitaLash bardzo mnie zaskoczyły i jestem nimi niemal oszołomiona. Straszne mi się podobają i jestem teraz w rzęsowym niebie! W końcu mogę robić recenzję tuszy do rzęs! Wcześniej stroniłam od tego typu recenzji, bo na zdjęciach i tak moje rzęsy nie wyglądały najlepiej, a efektu zastosowania jakiejkolwiek maskary były zwyczajnie słabe.
Rzęsy bardzo się wydłużyły i przy nałożeniu maskary bardzo ładnie się podkręcają. Ich gęstość raczej się nie zmieniła, a kolor z tego co widzę, też pozostał bez zmian.
Weźcie poprawkę na to, że na zdjęciu 'przed', kartka jest nieco bardziej wysunięta.

Poniższe zdjęcie obrazuje, jak w chwili obecnej, moje rzęsy wyglądają nago, a jak z tuszem. Maskara to czarna SUPER SHOCK od AVON.


Zdjęcia niżej, to moje rzęsy wytuszowane, na chwilę obecną.


Przeglądając moje starsze wpisy na blogu, odkopałam kilka fotek sprzed kuracji na wytuszowanych rzęsach. Mam nadzieję, że zauważycie tą kolosalną różnicę!


Decydując się na kurację RevitaLash, musicie mieć na uwadze, że efekt super długich rzęs nie jest wieczny. Jeśli odzywkę odstawimy, to po jakimś czasie, mniejszym lub większym, rzęsy wrócą do stanu sprzed kuracji. Aby podtrzymać efekty, trzeba odżywkę mieć ciągle w użyciu.
Ja w swoim opakowaniu, mam jej jeszcze całkiem sporo i potrząsając nim słyszę, jak płyn tam jeszcze pluska, ale już przymierzam się do tego, aby zafundować sobie drugie opakowanie. Chcę, aby ten efekt trwał wiecznie!
Producent informuje, że aby podtrzymać efekty kuracji, po około 3-4 miesiącach codziennego użytkowania, wystarczy używać jej już tylko dwa lub trzy razy w tygodniu.
Ja zamierzam się jeszcze z Wami podzielić efektami po 4-5 miesiącach kuracji i mam nadzieję, że przez ten czas, rzęsy jeszcze bardziej się wydłużą!

Opakowanie o pojemności 3,5 ml, kosztuje 330 zł i z pozoru, jest to kwota wysoka, ale przeliczając to na cenę przedłużania rzęs u kosmetyczki, już tak wcale dużo nie jest. Co więcej, są to nasze naturalne rzęsy!

Opis produktu i możliwość zakupu, znajdziecie tutaj.



Na koniec, wspomnę jeszcze, że marka RevitaLash ma jeszcze sporo innych produktów kosmetycznych, takich jak odżywka do włosów, odżywka do brwi, koloryzujący żel do brwi i wiele innych. Znajdziecie je tutaj.

Ja mam jeszcze kredkę wielofunkcyjną w złotym odcieniu, która ma szerokie zastosowanie. Może służyć jako:
* baza pod  cienie do powiek;
* rozświetlacz na  kości policzkowe;
* rozświetlacz pod łukiem brwiowym i w wewnętrznym kąciku oka;
* rozświetlacz w centralnej i dolnej części wargi na ustach.

Ja najczęściej używam jej jako rozświetlacz na kości policzkowe i pod łuk brwiowy, sprawdza się w tym bardzo dobrze. Daje ładną, nienachalną poświatę na skórze. 

Jej cena to 70 zł, a znajdziecie ją tutaj.


Buziaki :*
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

34 komentarze:

  1. Zawsze mnie przerażają zdjęcia z kartką:D ja stosowałam xlash i byłam zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię ten produkt


    ___________________
    a u mnie?
    MacDonald Chips w stylizacji

    OdpowiedzUsuń
  3. widać różnicę :) chętnie bym wypróbowała, tylko ta cena.. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo, cena..., ale ja wolę to, niż sztuczne przedłużanie u kosmetyczki

      Usuń
    2. też bym wolała, z tym, że mnie przedłużanie u kosmetyczki w ogóle nie kręci :) chyba za bardzo obawiałabym się efektu jak rzęsy zaczną wypadać ;)

      Usuń
    3. hehe, ja też się tego obawiam i dlatego myślę już o kolejnym opakowaniu, ale one nie powinny wypadać 'garsciami', tylko tak naturalnie w normalnym tempie i rosnąć nowe, tyle, że krótsze :)

      Usuń
  4. ja nie mam jakiś zjawiskowych rzęs, ale do tego typu produktów mnie nie ciągnie. chyba im nie ufam...

    uzyskałaś fajne rezultaty a, co najważniejsze, jesteś zadowolona. i o to chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drogo, ale efekt super. Ja mam zupełnie przeciwnie do Ciebie - długie, ale niezbyt gęste rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  6. miałam ją i wiem, że potrafi zdziałać cuda :) kiedyś sobie na pewno ją po raz kolejny sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki efekt :O Ja używałam odżywki z Eveline i może w długości nie ma różnicy, ale w ich zdrowym wyglądzie tak.
    Cena troszkę odstrasza, ale dla takich efektów warto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne efekty :) Sama rozglądam się teraz za jakąś odzywką do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zdjęć z kartką nie robiłam, ale efekty widać i bez tego, więc mam nadzieję, że moje czytelniczki nie będą miały mi tego za złe ;) Jestem w połowie drugiego miesiąca kuracji i już teraz moje rzęsy wyglądają fenomenalnie! Widzę to podczas codziennego makijażu, ale zdjęcia z porównaniem, zrobione po pierwszym miesiącu z RevitaLash, po prostu powaliły mnie na kolana. Będę każdemu polecać tę odżywkę, bo zdecydowanie warto!

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie nie było żadnej reakcji alergicznej :) trzeba przyznać, że ten produkt jest naprawdę skuteczny. Ja widziałam wieeelką różnicę, moja mama także :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jest efekt! dłuugie rzęsy! u mnie tak samo się spisała, po 2 miesiącach świetny efekt, teraz używam co 2-3 dni dla podtrzymania, a ciągle jeszcze mam trochę w opakowaniu, jest mega wydajna jest :)
    aczkolwiek ja mam opadające rzęsy w jednym oku i na to niestety nie pomogła, nie podkręciła ich :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Niedawno rozpoczęłam kurację, mam nadzieję że efekty będą takie jak u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna , słyszałam o niej sporo i pozytywów i negatywów, może mikołaj sprawi mi taki prezent... oj by było jak w bajce :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też wystąpiło podrażnienie. Nawet spore, musiałam odstawić odżywkę i przez jakiś czas stosowałam co drugi, trzeci dzień. Potem oczy się przyzwyczaiły. Końcowy efekt zadawalający :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marzy mi się od dawna ta odżywka, jednak cena mnie powala i nie mogę sobie na nią pozwolić :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Wow, świetne efekty! Zazdroszczę i chyba kiedyś w końcu się na nią skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo widać efekt jaki uzyskałaś - super rzęsiska :) Od dawna miałam ochotę na tą odżywkę,ale skusiłam się na tańszy odpowiednik L4L , efekty może nie są aż takie jak u Ciebie - ale lepsze to niż nic :)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Super wyglądają , piękne rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Różnica jest niesamowita! Ja używam słynnej odżywki 4 Long Lashes i też jestem bardzo zadowolona z efektów. Wreszcie mam zauważalne rzęsy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ekstra! Mam jednak jedno pytanie, a nie mogę na nie znaleźć nigdzie odpowiedzi. Czy są przeciwskazania wiekowe, bo mam 15 lat i chciałabym kupić, ale nie wiem czy nie jest czasem od 18 :( Proszę o odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!