Wpadła bomba do... drogerii i zrobiła REWOLUCJĘ!

51 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Na blogu bardzo rzadko pojawiają się posty poświęcone pielęgnacyjnym kosmetykom drogeryjnym, a to dlatego, że niewiele z nich zasługuje na szczególną uwagę. Ich składy raczej mnie do siebie nie przekonują, a opisy producentów, to często kłamstwo szyte grubymi nićmi. Nie oszukujmy się, królowa parafina i jej podnóżkowie parabeny, a także barwniki przelewają się w drogeriach całymi litrami. 
Dziś jednak przedstawię Wam produkt, który jest przełomowy i jestem nim absolutnie zaskoczona. Chodzi o olejek do ciała Multioils Bomb od Evree. Naprawdę nie spodziewałam się, że w drogerii można znaleźć coś z tak rewelacyjnym składem, fajnym działaniem i w atrakcyjnej cenie.

Marka Evree wkroczyła do drogerii dwa lata temu, a ja żałuję, że tak późno ją odkryłam, bo jest naprawdę godna uwagi, a co najważniejsze nie ma w niej żadnej ściemy!


Olejek zamknięty jest w stu mililitrowej butelce z dozownikiem typu PRESS. Opakowanie jest całkowicie przemyślane, aby wygodnie się z niego korzystało, a etykieta przez cały okres użytkowania wyglądała perfekcyjnie. Nie brudzi się i nie powstają na niej nieestetyczne plamy od oleju. 
Olejek, jak sama nazwa wskazuje, ma konsystencję oleju, a jego kolor jest zażółcony. Nie można mu odmówić pięknego zapachu, nieco owocowego i trochę orientalnego. Przypomina mi zapach perfum i żałuję, że nie utrzymuje się na ciele przez cały dzień, bo z powodzeniem mógłby zastąpić mi wody perfumowane.


Zanim pokażę Wam to, co w sobie kryje, opowiem o jego działaniu, a jest ono nieprzeciętne. Najciekawsze jest to, że bardzo szybko się wchłania, oczywiście, jak na olejek. Nie spodziewałam się, że będzie to tak błyskawiczne. 
Już po pierwszym użyciu, skóra ma się dobrze, ale prawdziwe efekty zauważyłam po 3 tygodniach stosowania i to nie codziennego. Niestety, zdarzały się takie dni, kiedy nie miałam siły, ani chęci na mazianie się czymkolwiek, to jednak nie przeszkodziło w utrzymaniu efektów.
Moja skóra ciała jest miękka, sprężysta, gładka, ujędrniona i wygląda naprawdę bardzo atrakcyjnie. Olejek na długo utrzymuje nawilżenie.


Spójrzmy na składniki zawarte w olejku, bo przecież to właśnie na skład powołałam się już na początku wpisu! Zdjęcie składu można powiększyć, aby widać było tekst na etykiecie.
Na zielono zaznaczyłam olejki występujące w produkcie, o ich właściwościach możecie przeczytać na zdjęciu z etykietą. Nie będę kopiowała tekstu, bo wujek google tego nie lubi ;).

heliantus annuus (sunflower) seed oil,
caprylic/capric triglyceride (emolient tłusty),
isohexadecane (emolient suchy), 
prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil
macadamia ternifolia seed oil, 
vitis vinifera (grape) seed oil, 
simmondisa chinesis (jojoba) seed oil, 
persea gratissima (avocado) oil, 
oryza sativa (rice) bran oil
tocopheryl acetate (wit. E), 
oenothera biennia (evening primrose) oil
beta-carotene (β-Karoten, pochodna witaminy A), 
phenoxyethanol (konserwant stosowany w kosmetykach naturalnych - jest uważany za bezpieczniejszą alternatywę dla parabenów), 
ethylohexylglycerin (konserwant pochodzenia naturalnego), 
bha (organiczny związek chemiczny, pochodna anizolu, stosowany głównie jako konserwant i przeciwutleniacz w produktach spożywczych)
parfum (fragrance), 
benzyl salicylate (składnik pochodzenia naturalnbego - olejek eteryczny z goździka), 
citronellol (organiczny związek chemiczny, występuje powszechnie w olejkach eterycznych wielu roślin), 
coumarin (organiczny związek chemiczny z grupy laktonów o przyjemnym zapachu świeżego siana), 
hexyl cinnamaldehyde (składnik zapachowy pochodzenia naturalnego), 
butylphenyl methylpropional (substancja zapachowa
limonene (zapach), 
linalool (zapach)

Jak widzicie, skład jest świetny i nie można się do niczego przyczepić!


Olejek można kupić w większości popularnych drogerii, takich jak Hebe, Natura, czy Rossmann, a jego cena waha się od 24 do 30 zł w zależności od tego, czy trafimy na promocje.

Jeśli szukacie dobrego olejku do ciała z naturalnym składem i to  w atrakcyjnej cenie, to nie ma się  nad czym zastanawiać :)

Na zakończenie, życzę innym drogeryjnym markom, aby poszły po rozum do głowy i zaczęły pracować nad swoimi formułami, zamiast robić nam wodę z mózgu reklamami, bo konsument nie krowa i upodobania lubi zmieniać! ;)
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

51 komentarzy:

  1. Rzeczywiście w drogeriach dostępne sa kosmetyki oparte głównie na parafinie, choć nie ukrywam, że i tak często się na coś skuszę i nieraz jestem zadowolona;) Mam jednak nadzieje, że z czasem coraz łatwiej bedzie zakupić kosmetyki o naturalnych składach w drogeriach. Człowiek lubi mieć wybór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musi się coś zmienić i zauważyłam, że się zmienia, chociaż bardzo opornie

      Usuń
    2. w aptece jest nie lepiej dodam na pocieszenie ;)

      Usuń
    3. hehehe, wiem :) Najbardziej to REGENERUM mnie rozbraja!

      Usuń
  2. to moje pierwsze spotkanie z tą marką :) ale musze pochwalić drogerie - ostatnio coraz więcej widuje tam kosmetyków godnych uwagi ;) wiesz takich o których warto mówić i sie mówi :) chyba PR Rossmana czyta blogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę się pojawiają te fajne kosmetyki, ale musisz przyznać, że jak na razie, to jest ich jak na lekarstwo ;)

      Usuń
    2. Bardziej powiedziałabym, że PR Hebe czytuje blogi :D

      Usuń
  3. nie znam tego olejku, ale rzeczywiście jest godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej , zobacz poniżej co o tym olejku napisałam Evree :) Polub i bierz udział w Konkursach - wygrasz i poznasz jego zalety - ja mam i znam - Zapach nieziemski , flakonik bardzo tani - może w Allero sprzedają - 24 zł. z groszami - takie coś - to starczy na rok ... po kropelce <3 :) Zapraszam do Polubienia :) Evree :)

      Usuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z tym produktem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zapoznać się z całą ofertą marki, bo mają nie tylko fajne składy, ale bardzo przemyślane formuły

      Usuń
  5. Zwrócę na niego uwagę przy okazji kolejnych zakupów w Hebe :) Dzięki za polecenie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz go śmiało, a BioOli omijaj szerokim łukiem, bo tam sama parafina, w reklama tylko mąci ludziom w głowach

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie, nie widziałam, ale teraz będę go szukać :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne podsumowanie końcowe! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać, że dobrze znasz sie na o dczytywaniu składów ja nie do końca się jeszcze w tym łapie... może doradzisz mi gdzie mogę sie czegoś więcej dowiedzieć na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie od razu Rzym zbudowano, czytam mądre blogi i ciekawe artykuły tematyczne, czasem coś zapamiętam i tak z czasem się uczę. Nigdy na siłę tej wiedzy nie zgłębiałam i dużo się jeszcze muszę nauczyć w tym temacie. :)

      Usuń
  9. co o nim czytam, to mam na niego coraz większą ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że napisalas o tym olejku bo właśnie szukam czegoś do stosowania po porodzie, rzeczywiście ma super skład. Wypróbuje na pewno :) jedna uwaga ode mnie tocopheryl to vit. E nie C ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO matko, faktycznie. Literówka, dzięki!

      Usuń
  11. Będzie mój :) I ich olejek arganowy z arganem na pierwszym miejscu w składzie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O proszę - nie słyszałam o nim - ciekawa propozycja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam balsam marki Evree i bardzo sobie chwalę, cudownie nawilża. Olejek też będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny skład, fajna cena. Na pewno będzie mój.

    OdpowiedzUsuń
  15. Te olejki Evree na prawdę zadziwiają składem, trzeba się w jakiś zaopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. jak na kosmetyk z tak dobrym składem wcale nie jest drogi. ostatnio głośno jest o tym oleju.

    OdpowiedzUsuń
  17. ten olejek z evree musze kupic, zwlaszcza ze ma dobrą cenę i swietny sklad ! bardzo udany zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o tej marce. Chętnie przetestuję ten olejek.

    OdpowiedzUsuń
  19. oj przydało by się, żeby niektórzy przestali reklamować swoje buble z takim rozmachem :(
    fajnie, że udało Ci się tarfić na taki olejek :) musze zobaczyć co jeszcze fajnego oferuja ta firma ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Już na którym blogu widziałam ten produkt i naprawdę zwrócił on moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. nie przepadam za formą olejku do ciała,ale może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie ma świetny skład ten olejek, z tej marki miałam jedynie krem do stóp kiedyś, całkiem przyjemny był :) Ja używam teraz olejku do ciała z Nacomi, również rewelacyjny i skład ma w 100% naturalny, niedługo napiszę o nim coś więcej na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam ten olejek, za konsystencję, działanie i cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja nie jestem zwolenniczką olejków do ciała .. ale moze ten mnie przekona :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uuu, no zaciekawiłaś mnie. Bardzo fajny produkt, chyba skuszę się na niego zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Evree opanowało Blogosferę ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jeszcze nie miałam okazji używać żadnego kosmetyku tej firmy ale nie powiem, kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przyznam, że pierwszy raz widzę ;PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go mam i uwielbiam , kilka m-cy codziennie nie tylko ja lecz więcej osób z naszej rodziny i po kropelce leci i mam go jeszcze pół Flakonika ! Polecam odwiedzić i Polubić Evree i :) T., Sorkka

      Usuń
  29. Uwielbiam Multioils Bomb 7Oils za jego przepiękny zapach , dzięki 7 olejków jakie w niego Evree wkomponowała , zna tę radość, gdyż od kilku m- cy go używam , moja skóra delikatna , aksamitna i cudownie pachnie .U nas w sklepach nie ujrzysz, lecz mam ten Super kosmetyk dzięki wygranej w Konkursie Evree w FB. To najpiękniejsze co może być - To Natura w nim <3 T. Soroka :)

    OdpowiedzUsuń
  30. miałam z evree olejek różany, który jako jedyny w życiu zużyłam do końca! aż żałowałam, że już się skończył... ten też mnie bardzo zaciekawił, choć mam jeszcze 2 balsamy do zużycia... a używasz go na suchą skórę czy na wilgotną po prysznicu?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!