Cześć Dziewczyny :)
Dziś przychodzę do Was z recenzją zawartości majowego pudełka byGlossy by HEBE. Powstało one przy współpracy z siecią drogerii hebe. Wszystkie kosmetyki (i nie tylko), które znalazły się box-ie można zakupić we wspomnianej drogerii.
Tym razem kosmetyki, które znajdziemy w pudełku, są dedykowane przede wszystkim włosom i stopom. Myślę, że to dobrze, bo idzie lato i to właśnie włosy i stopy są najbardziej narażone na czynniki zewnętrzne i dlatego trzeba postawić na szczególną ich pielęgnację.
GOSH Odżywcza pomadka do ust
Produkt pełnowymiarowy - 31,99 zł/4 g.
Gładkie, jedwabiste i niesamowicie połyskujące usta. Dzięki dużej koncentracji pigmentów daje intensywny, kuszący, długotrwały kolor. Witamina E, olejki roślinne i filtry przeciwsłoneczne dodatkowo chronią usta.
Pomadka GOSH to jedyny kosmetyk kolorowy, jaki tym razem znalazł się w pudełku. Mi trafił się odcień NOUGAT i choć kiedyś pewnie bym za nim szalała, to teraz wolę bardziej wyraziste kolory. Myślę jednak, że będę z niej korzystała od czasu do czasu, bo ten odcień jest bardzo zbliżony do mojego naturalnego koloru ust.
Widziałam, że kolory pomadek w zależności od pudełka różną się. Szkoda, że nie trafiłam na fuksję ;).
SheFoot Serum ultra regeneracyjne do stóp
Produkt pełnowymiarowy - 21,99 zł/50 ml.
Serum ultra regeneracyjne o silniejszym działaniu przeznaczone jest do bardzo zniszczonych, popękanych i szorstkich stóp. Intensywnie regeneruje, zniszczony naskórek łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, działa silnie nawilżająco i natłuszczająco. Formuła wzbogacona kompleksem ceramidów o właściwościach odbudowujących naskórek, niwelujących pęknięcia i szorstkość oraz chroniących przed dalszą utratą wody. Zawiera masło shea, olej macadamia, kompleks ceramidów, panthenol (prowitamina B5), alantoinę.
Serum ultra regeneracyjne do stóp, będę mogła w pełni wypróbować latem. Póki co, moje stopy wyglądają całkiem nieźle i nawet nie miałabym jak go przetestować. Nie mniej jednak, cieszę się, że jestem już dobrze uzbrojona w kosmetyki do stóp.
Purederm Plastry na zniszczone pięty
Produkt pełnowymiarowy - 19,99 zł/4 szt.
Purederm Botanical Choice™ plastry nasączone olejkiem jojoba to intensywna ziołowa terapia odżywcza opracowana, aby nawilżyć, ukoić i chronić suchą, popękaną i zrogowaciałą skórę pięt. Zawarte składniki regenerujące: olejek jojoba, olejek eukaliptusowy i olejek z drzewa herbacianego wnikają głęboko w skórę , zmiękczając twardy naskórek. Masło kakaowe tworzy warstwę ochronną przed codziennymi uszkodzeniami. Plastry przywrócą stopom uczucie świeżości i komfortu już od pierwszych chwil stosowania.Plastry na zniszczone pięty znanej i lubianej marki Pudroderm z pewnością przydadzą się, jak już zacznę codziennie chodzić w sandałkach. W okresie, kiedy nie noszę odkrytych butów, problemów ze stopami nie mam zupełnie. Problem zaczyna się właśnie latem, bo choćbym nie wiem, co robiła, to zawsze coś niedobrego się z nimi dzieje.
Plastry zakłada się na pięty na noc i zdejmuje rano. Ciekawa jestem ich działania i z pewnością będę miała okazję, aby je wypróbować. Sądzę jednak, że będzie dobrze, bo jeszcze na żadnym produkcie tej marki, którego używałam, się nie zawiodłam.
BANDI Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
Produkt pełnowymiarowy - 69 zł/50 mlNawilżający krem o działaniu złuszczająco-biostymulującym. Odpowiedni dla każdego typu cery, również wrażliwej. Preparat delikatnie usuwa nagromadzone, martwe komórki warstwy rogowej, oczyszcza i zwęża rozszerzone pory oraz ogranicza błyszczenie skóry. Wygładza zmarszczki, głęboko nawilża oraz intensyfikuje syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Wyraźnie zmniejsza objawy fotostarzenia skóry oraz przebarwienia pigmentacyjne. Zapewnia skórze gładkość, miękkość oraz świetlisty i wyrównany koloryt.
Krem Bandi to kosmetyk z którym byGlossy trafił w dziesiątkę, bowiem preparat ten ma za zadanie złuszczyć martwe komórki naskórka, oczyścić i zwężać pory skóry oraz ograniczyć jej błyszczenie się. Nic dodać, nic ująć! Krem idealnie wpasował się w potrzeby mojej tłustej cery. Mam nadzieję, że jego działanie będzie takie, jak zapewnia producent. Dam Wam znać, jak na mnie podziałał :)
PROSALON Maska do włosów z olejkiem arganowym
Mini produkt 50g. Produkt pełnowymiarowy - 28,99 zł/1000g
Znakomita do pielęgnacji wszystkich rodzajów włosów, w szczególności do zniszczonych, suchych i szorstkich. Zawiera olejek arganowy, który ma właściwości regenerujące, nawilżające i odżywcze. Jest bogaty w kwasy omega-6, witaminę E i antyoksydanty, dzięki czemu chroni włosy przed efektem starzenia się. Przywraca włosom siłę i witalność oraz nadaje niepowtarzalną gładkość i połysk.
Próbka maski do włosów z olejkiem arganowym PROSALON, to również fajna opcja. Tak się składa, że wszelkie kosmetyki do pielęgnacji włosów zużywają się u mnie hektolitrami, więc dobrze, że mam możliwość wypróbować coś nowego. Pełnowymiarowe opakowanie mieści w sobie, aż 1000 g produktu, a i cenowo prezentuje się całkiem sensownie. Jeśli będę z niej zadowolona, to z pewnością pobiegnę po nią do Hebe.
Phyto Phytokeratine Maska
Mini produkt 50 ml. Produkt pełnowymiarowy - 106,99 zł/200 ml
Ultra-regenerująca maska z roślinną keratyną, przeznaczona do włosów osłabionych i uszkodzonych. Kuracja głęboko regenerująca włosy – przywraca objętość, blask i elastyczność nawet najbardziej zniszczonym i uszkodzonym włosom. Zawiera głęboko odbudowującą włos roślinną keratynę, intensywnie nawilżający kwas hialuronowy, regenerujące i wygładzające ceramidy oraz ochronny ekstrakt z granatu. Wygląd włosów po użyciu maski jest naprawdę spektakularny – są zregenerowane, sprężyste i błyszczące.
To kolejny mini produkt, czyli znów maska do włosów. Tym razem jednak z wyższej półki cenowej, bo za pełnowymiarowe opakowanie o pojemności 200 ml trzeba zapłacić ponad 100 zł. Tą maskę zdążyłam już wypróbować i muszę przyznać, że zrobiła na mnie duże, bardzo pozytywne wrażenie. Jeśli zużyję całą tubkę i nadal będę tak zadowolona, to przemyślę zakup pełnowymiarowego opakowania, choć pewnie długo będę myśleć ;). Może znajdę ją na jakiejś promocji w Hebe, na to liczę!
Cat&Cat Kolczyki na sztyftach
Prezent 9,99 zł/para.
Cat&Cat to czarny i biały kot, czyli kontrast: z jednej strony delikatne i subtelne wzornictwo, z drugiej przyciągające uwagę, oryginalne szczegóły. Nasza biżuteria i ozdoby do włosów dedykowane są indywidualistkom, które chcą być piękne, niezależne i trochę tajemnicze, tak jak mają to w naturze pełne gracji koty. W wielu modelach pojawiają się symbole, które przywołują pozytywne emocje i przypominają, że warto realizować swoje marzenia. Naszym topowym produktem są niewielkie i uniwersalne kolczyki na wygodnych do noszenia sztyftach. Dla beGLOSSY wybrane zostały modele kolczyków z subtelnej kolekcji Satin Chic oraz z błyszczącej kolekcji Glamour.
Prezenty, to coś co lubię najbardziej, a jeśli jest to biżuteria, to już w ogóle pełna satysfakcja! Tym razem, prezenterem są kolczyki, które można kupić w Hebe. Dla mnie rewelacja! Muszę się przyznać, że widziałam je już w tej drogerii, ale zawsze bałam się kupić, bo mam uczulenie na nikiel. Tym razem zaskoczyłam się bardzo, bo noszę je od dwóch dni i nic złego się nie dzieje. Żadne uczulenie nie wystąpiło. Szkoda, że producent nie informuje o tym na opakowaniu, bo pewnie byłabym już posiadaczką sporej kolekcji.
Majowe pudełko byGlossy oceniam bardzo pozytywnie, przede wszystkim za to, że znalazły się w nim kosmetyki bardzo uniwersalne. Jedynym z czym możemy nie trafić to odcień pomadki lub dopasowanie produktu BANDI do preferencji naszej cery. Zawsze możemy oddać je komuś w prezencie, a cenowo i tak wyjdziemy na plus. Maskami do włosów i produktami do stóp, chyba nikt nie pogardzi, a kolczyki są tak urocze, że pewnie każda z nas będzie choć trochę usatysfakcjonowana.
Dodatkowo w pudełku znajdziemy kupon uprawniający do 10 złotowej zniżki w drogeriach Hebe (ja wykorzystam go na zakup kolczyków ;)), magazyn beGlossy, kartę lojalnościową Hebe do wypełnienia i naklejki.
Pudełko znajdziecie pod tym linkiem.
Majowe pudełko miałam przyjemność ocenić dzięki konkursowi dla blogerek zorganizowanym na FP byGlossy. Jeśli chcecie, abym to ja, przez najbliższe miesiące, oceniała dla Was pudełka, to po prostu trzymajcie za mnie kciuki :)
Co Wy myślicie o majowym byGlossy?













Zawartość nie bardzo przypadła mi do gustu, ale ze szminki GOSH bym się cieszyła :)
OdpowiedzUsuńhehe, a ja właśnie nie bardzo z odcieniem trafiłam ;) Za to resztę wykorzystam, z całą pewnością, do ostatniej kropelki :D
Usuńudane pudełeczko, tak uważam :) dwie maseczki do włosów, zawsze przydatne, z pomadki też byłabym zadowolona i na pewno z kolczyków :D
OdpowiedzUsuńNie wątpię ;) Naprawdę, ciekawa jestem jaki makijaż byś stworzyła z tą pomadką :D
UsuńBardzo fajna zawartość :) Uwielbiam kosmetyki do włosów Phyto i pomadkę Gosha :)
OdpowiedzUsuńWierzę, ja pierwszy raz spotkałam się z Phyto i jestem zakochana :D
UsuńBardzo fajne pudełko :) Kolczyki urocze, jestem ciekawa jak spiszą się plastry :)
OdpowiedzUsuńOjj, ja też :D Pewnie w czerwcu będzie ich debiut :D
UsuńZ kremu Bandi bym się ucieszyła :) Kosmetyki SheFoot znam i są bardzo dobre, tego serum akurat nie miałam, ale podejrzewam, że też przynosi dobre efekty :)
OdpowiedzUsuńSuper, na pewno będzie miał okazję pokazać co potrafi :D
UsuńUdana edycja pudełka ;)
OdpowiedzUsuńBardzo uniwersalna
UsuńMyślę, że byłabym zadowolona z tego pudełka. Najbardziej zainteresowały mnie te plastry na pięty.
OdpowiedzUsuńA pomadką śliczna i świetny kolor :)
Plastry na piety z pewnością będą w użyciu i postaram się napisać na blogu, czy warto zainwestować :)
UsuńFajna zawartość :) Ciekawa jestem jak szminka prezentuje się na ustach :)
OdpowiedzUsuńNie ma problemu, dam zdjęcie na FP :)
UsuńDobra zawartość :) Udane pudełeczko.
OdpowiedzUsuńBardzo uniwersalne :)
UsuńTrzymam kciuki za Ciebie! Pudełko zaje_ _ _ te, ale faktycznie, pomadka w kolorze fuksji byłaby boska (taka, jak np. kolor pudełka). PS. Kochana, od jakiegoś roku to beGLOSSY, a nie GlossyBox :) Pozdrawiam cieplutko! xo
OdpowiedzUsuńAle gapa ze mnie ;) Dzięki Justynko, już poprawiam :)
UsuńNie kupiłam w tym miesiącu pudełka, ale ten krem Bandi był już kiedyś i mam go :) Dla mnie jest rewelacyjny, więc czekam na Twoją recenzję! Też mam uczulenie na nikiel :(
OdpowiedzUsuńTo super, że jesteś zadowolona. Mam nadzieję, że u mnie też się sprawdzi :)
UsuńZ zawartości pudełka zaciekawiło mnie to serum do rzęs ;) ale ogólnie od dawna noszę się z zamiarem wypróbowania czegoś z Bandi ;)
OdpowiedzUsuńSerum mam i będzie recenzja :)
UsuńFajne pudełko. Zainteresował mnie krem Bandi.
OdpowiedzUsuńMnie też :D Zobaczymy, jak się sprawdzi!
UsuńFajny zestaw całkiem :) Te kotkowe kolczyki boskie :)
OdpowiedzUsuńhehe, ciągle je noszę :) Nawet w nich śpię ;)
UsuńŚwietne pudełko :)
OdpowiedzUsuńUdało się :)
UsuńTylko Bandi mi się podoba ;)
OdpowiedzUsuńMi też się Bandi podoba, ale nie tylko :D
Usuńchętnie bym ten krem od Bandi przygarnęła bo ostatnio miałam serum z wit. C i się zakochałam :) trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało :))
OdpowiedzUsuńJa właśnie mam ochotę na jakieś serum z vit. C. Skusiłam się na MURIER, ale jakoś średnio zadowolona jestem jak na razie.
UsuńŚlicznie kolczyki, kolor szminki by mi nie odpowiadał, tragicznie wyglądam w brązach i beżach, jak stara ciotka. Też wolę bardziej wyraziste kolory. Miałam maskę z Phyto ale inną.
OdpowiedzUsuńMnie pudełko bardzo się spodobało i właściwie wszystkiego używam (serum do stóp już mi się kończy!). Tez ubolewam nad kolorem pomadki, ale... kolczyki-sówki (serio!) wynagradzają wszystko;). Jeśli jesteś ciekawa: http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2015/06/beglossy-maj-2015-by-hebe.html
OdpowiedzUsuńPS.: Fajny blog, Obserwuję;).