Beyoncé Pulse - Kameleon wśród zapachów!

11 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Jeśli chodzi o wybory perfum, to nie jestem zbyt rozważna. Pierwsze co zwraca moją uwagę, to flakon i jeśli miałabym określić dokładny wygląd idealnego flakonu, to nie umiałabym tego zrobić. Musi on mieć coś w sobie, mieć nietypowy kształt, być niewiarygodnie piękny, być całkowicie minimalistyczny lub mieć jakiś akcent, który zwróci moją uwagę.
Sam zapach również jest nie mniej ważny. Jeśli jestem w perfumerii stacjonarnej i próbuje wybrać dla siebie coś nowego, kończy się to kompletną utratą powonienia. Waham się wtedy między jednymi perfumami, a drugimi, w międzyczasie wpadnie mi w oko coś jeszcze i kończy się na tym, że nie odróżniam już właściwie żadnego zapachu. 
Zakupy w perfumerii internetowej natomiast, zawsze są dla nie niespodzianką. Po tym, jak już wybiorę kilka flakonów, które mnie urzekły, czytam nuty zapachowe. Zazwyczaj nie umiem sobie ich wyobrazić, więc decyzję za mnie podejmuje raczej moja podświadomość, niż rozum.

Tak też było i tym razem, kiedy szukałam nowego zapachu w sklepie internetowym Bodyland.pl 
Początkowo urzekł mnie nietypowy flakon, a całości dopełniły piżmo, mrożona bergamota i curacao.


 Należący do grupy kwiatowej gourmand zapach Beyonce Pulse odzwierciedla kobiecość oraz niezwykłą energię swojej muzy. Zbudowano go wokół ulubionego kwiatu Beyonce - orchidei.
Nuta głowy 
Energetyczny akord Curacao i mrożonej bergamotki. 
Nuta serca 
Orchidea, subtelna piwonia i zmysłowy jaśmin. 
Nuta bazowa 
Apetyczna wanilia, uwodzicielskie piżmo i zmysłowe akordy drzewne.


Zapach PULSE jest słodki, a  jednocześnie cytrusowo-kwiatowy i bardzo energetyczny. Najbardziej podoba mi się po ok. 15 minutach od rozpylenia. Nie jest to zapach lekki, jego słodycz jest duża, ale dla mnie zupełnie nie przytłaczająca i nie powodująca bólu głowy. Uważam, że jest bardzo kobiecy i ma nutę tajemniczości.
W pełni swojej cytrusowo-kwiatowej mocy utrzymuję się ok. 4 godzin, ale później też jest wyczuwalny, tyle, że mniej i jego głównymi akordami stają się słodka wanilia i piżmo.

Ten zapach to prawdziwy kameleon wśród perfum i to właśnie najbardziej mnie w nim urzeka. Nie często trafiam na perfumy, które tak dobrze się rozwijają w miarę upływu czasu.

Miałyście okazję bliżej spotkać się z PULSE od Beyonce? Co Wy o nim myślicie?


Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

11 komentarzy:

  1. Nie przepadam za perfumami sygnowanymi przez gwiazdy, ale z ciekawości chętnie bym go powąchała... tylko ciekawa jestem, czy nie przytłoczyło by mnie to piżmo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, może jestem dziwna, bo dla mnie ten zapach zupełnie nie jest przytłaczający. Uwielbiam go :D

      Usuń
  2. Znam ten zapach, ale mnie nie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi się bardzo podoba. Co prawda początek nie jest idealny, ale jak się rozwinie to bardzo go lubię!

      Usuń
  3. Powącham ten zapach przy następnej wizycie w drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wąchałam kiedyś w Rossmanie i nie zdobyła do końca mojego "nosa" :) Ale flakonik wyszedł im fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też początkowo nie byłam zachwycona, ale jak zapach się rozwinął to skradł moje serce :)

      Usuń
  5. Lubię ten zapach. Od pierwszego wąchnięcia wiedziałam, że będzie mi się podobał.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pachnie to nie wiem, ale opakowanie robi wrażenie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To nie mój zapach ale Twoje zdjęcia jak zawsze są piękne.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!