Jak wypiłować paznokcie w szpic?

37 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Odkąd pamiętam, zawsze podobały mi się paznokcie wypiłowane na migdałki i czasem nawet zdarzało mi się tak je wypiłować. Ostatnio natomiast pojawiła się moda na 'ostre szpony', czyli bardzo długie paznokcie wypiłowane w szpic. Bardzo chciałam takie mieć, ale na chciałam się zawsze kończyło, bo niestety nigdy nie udawało mi się ich tak wypiłować. Zawsze było nierówno, a każdy paznokieć był 'z innej parafii'. Ostatecznie pozostawałam przy paznokciach kwadratowych, a to dlatego, że takie mieć najłatwiej. Wystarczy ściąć je cążkami na prosto, nawet nie trzeba piłować.

Na szczęście na tym nie poprzestałam. Musiałam znaleźć sposób, aby uzyskać ten szpic i w końcu  dojść do paznokciowego celu. Dziś pokażę Wam mój sposób na paznokcie wypiłowane w szpic i co najważniejsze wypiłowane wszystkie tak samo.


Uprzedzając pytania..., te żółte odbarwienia na paznokciach, to nic innego, jak tylko odbarwienia od czerwonych lakierów. Niestety czasem nie da się ich uniknąć... życie. Macie jakieś swoje sposoby, jak się ich pozbyć? Dajcie znać w komentarzach!


KROK 1 Na początek musimy paznokcie zapuścić, bez tego ani rusz. Ja zapuszczałam do tego momentu, aż ich długość zaczęła mi przeszkadzać. 

KROK 2 Następnie trzeba na każdym paznokciu zaznaczyć jego środek (ja to zrobiłam zwykłym mazakiem). Zaznaczone miejsce będzie nam mówiło, gdzie nie wolno paznokcia go piłować.

KROK 3, 4, 5, 6 Później potrzebny nam będzie pilnik o gradacji min. 180 (najlepsze są takie w kształcie banana). Wystarczy, że będziemy piłować paznokcie, tak jak w przypadku migdałków, ale pamiętając o tym, żeby pod żadnym pozorem nie skrócić zaznaczonego miejsca. Im bardziej paznokcie wypiłujemy na trójkąt, tym bardziej szpic będzie wyraźny. Pamiętajcie, żeby pod żadnym pozorem nie piłować paznokci pod włos, można tylko i wyłącznie z włosem! Czyli od palca do zaznaczonego miejsca. Nie można też piłować raz w jedną, a raz w drugą stronę. Piłowanie paznokci pod włos może spowodować łamanie i pękanie po bokach!

KROK 7 Na końcowym etapie potrzebna będzie polerka o gradacji min. 240. Trzeba nią wygładzić nierówności płytki. Później już możemy nakładać lakier, ale pamiętacie jeszcze wcześniej o odsunięciu i usunięciu skórek! To powinnyśmy zrobić na samym początku, zanim jeszcze zabierzemy się z piłowanie paznokci.

Początkowo po takim piłowaniu długość paznokci może nie być zadowalająca, na efekt trzeba będzie poczekać. Najlepiej robić sobie manicure co tydzień, powiedzmy w każdą niedzielę. Co tydzień uzyskiwać wyraźniejszy efekt szpica, odsuwać skórki i generalnie poświęcić kilka chwil w tym dniu na zrobienie paznokci. Zapewniam Was, że to się opłaci i będziecie zadowolone.
Ja zauważyłam, że paznokcie tak wypiłowane znacznie mniej się zadzierają i łamią.

Tak na chwilę obecną wyglądają moje, ale jeszcze zapuszczam i myślę, że efekt docelowy uzyskam za ok. 3 tygodnie :)





Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

37 komentarzy:

  1. Miałam ostatnio przez jakiś czas szpice, ale niestety bardzo łatwo się łamały i pękały po bokach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie właśnie jest odwrotnie :D Jak miałam ścięte na prosto, to non stop robiły się zadziory. Może piłowałaś w jedną i drugą stronę, a trzeba piłować tylko w włosem, a nie pod włos. Zapomniałam o tym napisać, muszę dopisać!

      Usuń
    2. bardzo podoba mi się taki kształt paznokci ale mi też bardzo szybko się łamały, koleżanka poleciła mi wtedy hybrydy, poczytałam i kupiłam sobie też Semi Hardi i teraz już bez problemu mogę nosić takie paznokcie

      Usuń
  2. Fajny ten Twój szpic, trochę nietypowy:) Ja przez dłuuugi czas miałam szpice na swoich szponach, ale po jakimś czasie zaczęły mi znacznie przeszkadzać i teraz piłuję paznokcie w ścięty migdałek.
    xyzqui.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nietypowy? Może dlatego, że jeszcze za krótkie mam paznokcie?

      Usuń
  3. hmm piłować paznokcie pod włos a nie włosem? dziwne określenie, nie mogę sobie tego wyobrazić..mniejsza.
    też ostatnio stwierdziłam, że wypiłuję je w szpic i ten kształt paznokci okazał się dla moich palców idealny. jeszcze muszę go dopracować. może spróbuję tej metody z zaznaczeniem środka, całkiem wydaje się przydatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Monika, odwrotnie!! Piłować z włosem :) To określenie, którego używają profesjonaliści w dziedzinie paznokci, też wydawało mi się dziwne, ale coś w tym jest.

      Usuń
  4. Czy to żółte odbarwienie na paznokciach to grzybica? Wygląda okropnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółte odbarwienia zazwyczaj są od czerwonych lakierów do paznokci i tak też jest w tym przypadku. Na szczęście grzybicy się nie dorobiłam :)

      Usuń
    2. P.S. Nie musisz pisać z anonima, krytyka lub niewygodne pytania nie są dla mnie problemem :)

      Usuń
    3. Spróbuj przed malowaniem ciemnym kolorem położyć odżywkę, bezbarwny lakier lub po prostu bazę. Unikniesz żółtych odbarwień:)
      A ktoś u góry widać, że nie zna się na paznokciach. Nie wszystko jest grzybicą,tak jak nie każdy objaw bolący nie jest rakiem :)

      Usuń
    4. Julka, używałam bazy, ale nie pomogła :(

      Usuń
  5. Bardzo podoba mi się taki kształt :-) Chętnie wypróbuję twój sposób, jak tylko trochę zapuszczę paznokcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sposób z zaznaczeniem środka pomysłowy :). Kształt mi się podoba, ale u siebie raczej go nie widzę, choć kto wie, może mi się zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to bardzo ułatwiło, zawsze jakoś krzywo mi wychodziło, a teraz jestem zadowolona z efektu :)

      Usuń
  7. haha zabawny sposób, ale przydatny :) ja tylko w takim kształcie wyglądam jak człowiek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już chyba nie wrócę do kwadratowych :D

      Usuń
  8. Myślę ostatnio nad zmianą kształtu, ale wiem, że pożałuję raczej ;)
    Połowę mojego życia piłuję na kwadrat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam... ja też wcześniej myślałam, że zawsze będą kwadraty :D

      Usuń
  9. taki kształt podoba mi się najbardziej po za typowymi migdałkami. ja niestety ma krótkie paznokcie, których raczej nigdy nie zapuszczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapuścisz, dasz radę. Ja na początku roku miałam ogryzki

      Usuń
    2. dzięki, teraz używam odżywek, może się uda.

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię migdałki :) Do szpicy nie umiem się przekonać.
    Zapraszam na nowy post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie migdałki się nie sprawdzają, mam wręcz wrażenie, że skracają mi palce

      Usuń
  11. U kogoś taki kształt bardzo mi się podoba u siebie ni ciut ciut:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę je jeszcze zapuścić, teraz jeszcze są za krótkie

      Usuń
  12. Piękne pazurki wyszły ,ja mam szpice często ,ale bardzo długie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. jeśli sama sobie robiłam paznokcie zwykłym żelem to miałam kwadratowe, teraz pokochałam szpic,ale robi mi je znajoma bo chodzę na żele

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzięki szpicowi, paznokcie nie łamią się :)

      Usuń
  14. Również podoba mi się taki kształt :) A na przebarwienia spróbuj cytrynką przetrzeć. Słyszałam, że pomaga, ale nie wiem czy akurat rozjaśni paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A czemu masz takie zolte paznokcie? Idz z tym do dermatologa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety odbarwienie od czerwonego lakieru Semilac, to nic dermatologicznego :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!