Cześć Dziewczyny :)
Lubię malować paznokcie, jest to dla mnie relaksujące. Zapominam wtedy o całym świecie, bo przecież muszę się skupić, aby dobrze rozprowadzić emalię, nie zalać skórek, a jeśli w grę wchodzą zdobienia to skupienie musi być jeszcze większe. Te wszystkie dżety, koraliki i inne ozdoby muszą być równo i estetycznie położone.
Mimo, że lubię to robić, to czasem mnie to irytuje. To ja chcę decydować o tym, kiedy będę je malować, a nie odpryski lakieru. Natura wyposażyła mnie w tłustą płytkę paznokci, a co za tym idzie, nawet najdroższe lakiery nie utrzymają się u mnie dłużej niż 3 dni.
Od kiedy zdecydowałam się na lakiery hybrydowe, mam problem z głowy.
Dziś podam Wam 5 powodów, dla których warto zainwestować w lakiery hybrydowe!
1. TRWAŁOŚĆ I POŁYSK
To dla mnie najważniejszy powód. Zanim jeszcze zaczęłam używać hybryd, nie wierzyłam, że będą w stanie utrzymać się na moich paznokciach dłużej niż kilka dni. Jakże się myliłam! One utrzymują się ponad dwa tygodnie i to nie odpryski, czy zmatowienie zmusza mnie do ich usunięcia, ale odrosty. Co więcej, ciągle wyglądają dokładnie tak samo, jak tuż po pomalowaniu! Połysk nie znika, nie pojawiają się na nich żadne rysy, a manicure ciągle wygląda idealnie!
2. WYGODA
To mówi samo przez siebie, bo nie ma potrzeby malowania paznokci przez min. dwa tygodnie. Nie trzeba się w ogóle nimi przejmować. Ciągle wyglądają estetycznie, a my możemy zapomnieć, że cokolwiek trzeba z nimi robić. To świetnie sprawdza się na wyjazdach, bo możemy zapomnieć o pakowaniu lakierów i zmywacza do paznokci ;).
3. UTWARDZENIE PAZNOKCI I BRAK ZŁAMAŃ
Złamania paznokci, to była moja największa zmora. Nawet jeśli trzymały się w dobrej kondycji, to zawsze jakiś postanowił zaprotestować i pęknąć w takim miejscu, że trzeba było go ściąć, jak najkrócej, a co z tym szło, reszta paznokci tez musiała być ścięta. W przypadku hybryd, możemy zapomnieć o złamaniach i jakichkolwiek uszkodzeniach!
4. MOŻLIWOŚĆ PRZERÓŻNYCH ZDOBIEŃ
Przy zwykłych lakierach zdobienie moich paznokci zazwyczaj nie miało sensu, co nie znaczy, że tego nie robiłam, ale mój trud i misterna praca szła na marne po 3 dniach. Lakier odpryskiwał, a dżety i inne ozdoby odpadały. Dzięki hybrydom, wszystko trzyma się na swoim miejscu i nic nie odpada. Ozdoby nie matowieją i nie ma szans, żeby się uszkodziły, nawet te najbardziej odstające.
Zdjęcia robiłam po 3 dniach od malowania paznokci i jak widzicie, wszystko jest na swoim miejscu!
5. MOŻLIWOŚĆ ZAPUSZCZENIA PAZNOKCI
Wiem, że pisałam o szkodliwym działaniu acetonu na paznokcie i o tym, że matowienie płytki nie działa na nie zbyt dobrze, ale kiedy patrzę na obecną długość moich paznokci, to dochodzę do wniosku, że nigdy nie byłabym w stanie ich tak zapuścić, a jeśli nawet by mi się to udało, to musiałabym bardzo uważać, żeby ich nie uszkodzić. Teraz zupełnie się tym nie przejmuje, zmywam, piorę, sprzątam..., o paznokcie się nie martwię, a one wciąż SĄ! :D
Moje doświadczenia z hybrydami nie są długie, a co więcej, znam tylko lakiery jednej firmy (tj. Diamond Cosmetics). To właśnie na nich opieram swoje rozważania i z całą pewnością mogę je Wam polecić, bo dają radę i to bardzo dobrze!
Słyszałam, że nie wszystkie lakiery hybrydowe tak dobrze się sprawdzają, nie wszystkie tak długo wytrzymują i można trafić na buble, ale SEMILAC-ki, mimo swojej niskiej ceny (bo to zaledwie 26 zł za buteleczkę), spisują się fenomenalnie!
Na paznokciach mam odcień
089 - BLACK PLUM
Masz swoje doświadczenia z hybrydami?