Olejek eteryczny, który leczy trądzik i duszę.

19 Komentarzy
Już kilka razy na blogu pisałam o tajemniczym olejku eterycznym, którego używam przy sporządzaniu maseczek z glinki. Dziś przyszła pora na dokładniejsze przyjrzenie się temu olejkowi. W dzisiejszym wpisie opowiem jak stosuję owy olejek i jakie efekty zauważyłam na mojej cerze i nie tylko.

Przedstawiam olejek eteryczny BLANCA od Laboratorium Farmaceutyczno - Kosmetycznego FEMI.


Mieszanka olejków eterycznych Blanca jest to kompozycja przeznaczona do pielęgnacji cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Zastosowana wraz z Olejowym wyciągiem z nagietka wspiera procesy gojenia skóry. Zastosowana w kominku aromaterapeutycznym przynosi intelektualną lekkość i łagodzi przeciążenia emocjonalne.
Zalecana jest również w okresie nasilonych infekcji dróg oddechowych.
Zawiera szlachetne olejki eteryczne z drzewa herbacianego, cytryny, drzewa różanego i bergamotki.


Olejek Blanca, jak przystało na olejek eteryczny, ma bardzo intensywny zapach, więc nie polecam wąchania wprost z buteleczki, bo może przyprawić o łzawienie oczu.


Ma dość rzadką konsystencję, trudno jest odmierzyć ilość kropelek, bo z dozownika leci prawie, że ciurkiem, więc należy uważać. Ja przy sporządzaniu mikstur, odmierzam ilość olejku na oko.


MOJE ZASTOSOWANIA OLEJKU BLANCA

Stosowanie przy pielęgnacji cery tłustej i trądzikowej.

* Kilka kropelek olejku dodaję do toniku do twarzy i taką miksturą przecieram twarz wacikiem kosmetycznym. Miksturę sporządzam w małym kieliszku, starcza mi na 2-3 dni używania. Przechowuję w temperaturze pokojowej.

* Odrobinę olejku używam od czasu do czasu w połączeniu z kremem nawilżającym na noc. W tym celu nabieram trochę kremu na dłoń, dodaję ociupinkę olejku, mieszam palcem w zagłębieniu dłoni i nakładam na twarz.

* Kilka kropli olejku używam również przy sporządzaniu maseczek z glinek.
Do sporządzenia takiej maseczki używam:
- glinka biała lub zielona;
- kilka kropli olejku Blanca;
- łyżeczka oliwy z oliwek lub innego olejku, który mam w zasięgu ręki, ostatnio szalałam z olejem kokosowym;
- woda lub hydrolat, zazwyczaj jednak stosuję mój ukochany hydrolat oczarowy.


Wszystkie składniki mieszam do uzyskania jednolitej papki i nakładam na twarz. Czekam 10-15 minut, nie dopuszczając do wyschnięcia maseczki na twarzy ( co jakiś czas spryskuję buzię wodą lub hydrolatem z atomizera), następnie zmywam maskę wodą i gotowe :)

* Olejek stosuję również miejscowo, bez rozcieńczania, na niespodzianki na twarzy. Nabieram odrobinę na patyczek kosmetyczny lub na palec i wcieram w miejsce gdzie wyskoczył nieprzyjaciel. Działa świetnie, bo pryszcz szybko znika i po kilku takich zastosowaniach nie ma po nim śladu,a skóra nie jest w najmniejszym stopniu podrażniona ani wysuszona.

* Przy oczyszczaniu twarzy metodą OCM. Do mikstury olejowej dodaję olejek Blanca w ilości troszkę większej niż kilka kropel, a resztę już robię tak jak jest wskazane. Jeśli nie wiecie co to metoda oczyszczania twarzy OCM. Stosowałam tą metodę bez olejku i zdecydowanie wolę z olejkiem.

* Z olejkiem można również robić parówki wodne na twarz, dodając go do gorącej wody w misce. Rzadko to robię gdyż nie przepadam za takimi zabiegami, wolę oczyszczanie OCM, które daje lepsze efekty.

Po takich zastosowaniach olejku zauważyłam ogromną różnicę w wyglądzie mojej cery. Stany zapalne goją się w tempie błyskawicznym, cera jest odświeżona i promienna. Wypryski szybko znikają, a nowe zauważam już przeważnie tylko przed trudnymi kobiecymi dniami. Co więcej, pory skóry się oczyszczają i zmniejszają.


Stosowanie w celach uspokajających i odprężających

* Odrobinę olejku wlewam do kominka wypełnionego wodą i podgrzewam podgrzewaczem. Woń olejku jest bardzo odprężająca i czuć ją niemal natychmiast w całym pomieszczeniu. Nie jest to ostry zapach, ale bardzo odprężający i delikatny, idealny do zasypiania.

* W stresujących chwilach, rozcieram kilka kropelek olejku na dłoniach, przykładam do twarzy i wdycham. Dużo łatwiej jest mi się wtedy uspokoić.

* Jeśli nie chcę lub nie mam czasu na rozpalanie kominka, nakrapiam kilkoma kroplami poduszkę przed snem i zasypiam. Często to robię, kiedy mam problemy z zasypianiem, po meczącym i nerwowym dniu. Zasypiam wtedy momentalnie, nawet nie wiem kiedy.

Stosowanie przy infekcjach dróg oddechowych

* Przy cieknącym nosie, doskonale sprawdza się dodanie kilku kropli olejku do opakowania chusteczek higienicznych. Nasączone chusteczki w opakowaniu przykładam do nosa bardzo często w ciągu dnia i wdycham. Jest to świetny sposób na oczyszczenie i odblokowanie noska i zawsze jest pod ręką.

Jak widzicie, olejek FEMI ma bardzo dużo zastosowań i w każdym z nich świetnie się sprawdza. Dla mnie jest on moim MUST HAVE i nie zamierzam się z nim rozstawać!
Stosowałam już wiele olejków eterycznych, ale wybierałam takie, które nie nadwyrężały mojego portfela w cenach ok 10 - 20 zł za buteleczkę i teraz wiem, że był to mój błąd i pieniądze wyrzucone w błoto. Przekonałam się, że warto jest w tym przypadku zainwestować  w dobry produkt, a nie jakieś byle co.

Jego koszt to 78 zł za 10 ml, ale jest to dobra inwestycja, a olejek wbrew pozorom starcza na długi czas.

Pojemność: 10 ml
Cena: 78 zł
Producent: FEMI


Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

19 komentarzy:

  1. Taki skarb mieć w swoich zbiorach :) myslę że mógłby zrobic wiele dobrego dla mojej buzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest cudowny, z resztą te kosmetyki Femi, mimo dość wysokich cen są rewelacyjne. Cuda po prostu!

      Usuń
    2. to muszę bliżej przyjrzeć sie ich ofercie :) bo jeśli chodzi o twarz to nie ma co szczędzić :)

      Usuń
    3. masz rację, twarz to nasza wizytówka i nie ma co oszczędzać

      Usuń
  2. Zaintrygowałaś mnie ;) Może nie do kupna tego akurat specyfiku, ale do dodatków do maseczek z glinkami bo dopiero od tygodnia je robię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna sprawa, bo można pododawać na co ma się ochotę i czego akurat potrzebuje nasza skóra

      Usuń
  3. ja na problemy skórne używam olejku tamanu, ten również wydaje się być bardzo ciekawy ale znacznie droższy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, muszę wypróbować ten olej Tamanu

      Usuń
  4. o jakich ciekawostek można się tutaj dowiedzieć- super! :)
    Ja ostatnio przekonałam się na własnej skórze (dosłownie!) że najlepszym sprzymierzeńcem do walki z nieprzyjaciółmi na twarzy jest... szare mydło :D Biały Jeleń okazuje się niezastąpiony - polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego mydła też używam od czasu do czasu :)

      Usuń
  5. Qrcze jak dla mnie trochę za skomplikowane, ale nie wykluczam, że gdy nadejdzie fala pryszczoli to zajrzę do tego posta :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tym specyfiku, ale też nie bardzo mam problemy z cerą .;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie pomyślałam o swojej maseczce z kolagenem i glinką. Gdybym wcześniej znała ten olejek... Ech, mądra kobita po przeczytaniu recenzji...

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, czytałam tą recenzję, z resztą każdą czytam :D

      Usuń
  8. Oo, coś dla mnie! :D Dobrze ktoś wcześniej powiedzial, na twarzy nie ma co oszczędzać. Może jesli uda mi sie coś zarobić teraz w wakacje to sobie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś jest cholernie drogie. A wąchanie wprost z buteleczki - Me gusta *.*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!