Balsam do ciała od Eveline Orchidea i kokos. Gdzie ta orchidea i kokos?

25 Komentarzy
Dziś będzie o balsamie, który ma pachnieć orchideą i kokosem, ale wcale tak nie pachnie... .
Zapraszam do lektury ;)

Eveline, Spa! Professional, Orchidea & Kokos, Nawilżający balsam dla skóry normalnej


Opis producenta:
Lekka konsystencja sprawia, że balsam szybko się wchłania i nawilża skórę przez 24 godziny, a kojący zapach orchidei i kokosu relaksuje ją. Uczucie głębokiego nawilżenia i cudownego zapachu przywraca skórze komfort. Stworzony przy współpracy z dermatologiem.

Opakowanie:
Ogromna 350 ml, biała i nieprzezroczysta butla z dozownikiem w formie pompki. Można sprawdzać zużycie, gdy patrzymy pod światło.
Etykieta jest zachęcająca, podobają mi się kolory, kwiatuszki i kokos. Uważam, że jest bardzo dobrze zaprojektowana.
Jeśli chodzi o dozownik, to nie wiem czy jest się do czego czepiać, bo chodzi bez zarzutu, nie zacina się, ale nie jest przytwierdzony na stałe, dlatego często go gubię i muszę ponownie zakładać.


Zapach i kolor:
Kolor jest biały, mleczny. Jeśli chodzi o zapach, to wcale nie wyczuwam w nim ani orchidei, ani kokosa. ZERO. Jest jakiś taki sztuczny. Początkowo mi nie przeszkadzał, ale po jakimś czasie stosowania, strasznie zaczął mnie męczyć. Nie aż tak, że rzuciłam balsam w kąt, ale zapach to nie jest mocna strona tego produktu.

Konsystencja:
Konsystencja jest dość lekka i lejąca, wsmarowując balsam w ciało mam trochę wrażenie, że konsystencja jest olejkowa. Balsam nie smuży podczas aplikacji i nie roluje się. Wchłanianie nie jest takie szybkie, jak obiecuje producent, ale całkiem znośne. W ciągu 5 minut się wchłania, ale nie całkowicie, pozostawia po sobie nieco lepką warstwę, która znika po ok. pół godziny. Zapach po tym czasie też się ulatnia (całe szczęście ;)).
Balsam jest bardzo wydajny, ze względu na swoją konsystencję, niewielka ilość wystarczy na nasmarowanie skóry.


Skład:
Poza dużą ilością konserwantów, a w tym znienawidzonym przeze mnie DMDM Hydantion, to skład jest całkiem OK. W składzie nie znajdziemy parafiny, która niektórym może przeszkadzać.


Składniki aktywne: 
- Ekstrakt z orchidei – bogaty w polisacharydy – naturalne źródło energii dla komórek skóry, wspomaga odnowę komórkową, redukując oznaki starzenia, zapewnia witalność, ujędrnienie i blask.
- Olej kokosowy – posiada właściwości regeneracyjne, nawilżające i wygładzające. Uspokaja i relaksuje. 
- Masło shea – podobnie do naturalnych lipidów skórnych przeciwdziała wysuszeniu, ujędrnia i głęboko regeneruje. 
- Witaminy A + E + F – antyoksydanty – hamują proces starzenia, utrzymują optymalny poziom nawilżenia skóry, poprawiają elastyczność naskórka.


Działanie:
Jeśli chodzi o działanie nawilżające, to do skóry normalnej się nada. Do suchej bym nie polecała, ale są to tylko moje dywagacje, gdyż nie sprawdzałam. W moim przypadku, mogę śmiało stwierdzić, że poprawił wygląd i kondycję skóry. 
EDIT: Zapomniałam wcześniej dopisać, że nie polecam stosować na podrażnioną skórę np. po goleniu. Piecze jak diabli! Równie dobre mogłabym sobie w nią wsmarować spirytus :/
Biorąc pod uwagę wszystkie wady i zalety tego produktu, to uważam, że jest całkiem OK, pod względem cenowym. Duża butla starczy na długo, a kosztuje tylko 13 zł. Uważam, że jest to dobry produkt na deficyty finansowe, mimo swoich wad.


Producent: Eveline
Cena: ok. 13 zł
Pojemność: 350 ml
Dostępność: drogerie i sklepy kosmetyczne

Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

25 komentarzy:

  1. Mam ultranawilżający. Stosuję od kilku dni i póki co jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem bardzo zadowolona z kremu Bio Hialuron 4D :D

      Usuń
    2. Ten ultranawilżający to jest mój hit! Jedyny powszechnie dostępny balsam jakiego używam!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. no szkoda, ale to tylko moje zdanie, słyszałam, że niektórym się podoba

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. tak, aplikacja jest przyjemna, nie smuży i ładnie się rozprowadza

      Usuń
  4. Interesujący,chyba wreszcie przyszedł czas,żebym go zakupiła!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie jest wysoka, więc można spróbować i przekonać się na własnej skórze ;)

      Usuń
  5. śliczny blog. Czekam na kolejne posty: http://follower-of-fashion.blogspot.com/ Prosze o obserwowanie bloga i kilka miłych komentarzy. Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, właśnie serce mi urosło :D

      Usuń
  6. Nie przekonał mnie. To zdecydowanie nie moja bajka. Napaliłabym się na aromat kokosa a potem pluła sobie w brodę, że zamiast namiastki raju mam samą chemię :(

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, najgorsze jest to, jak się na coś napalisz, a późnij klapa :/

      Usuń
  7. Ja ogólnie lubię balsamy z Eveline do skóry mało wymagającej sprawdzają się bardzo dobrze, ale z suchą sobie nie poradzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, mi jest to ciężko ocenić, bo ja mam własnie normalną, mało wymagającą, a i tak ciągle się czymś maziam i skóra jest w dobrej kondycji

      Usuń
  8. Ja stosowałam na razie jedynie ich Hialuronowy, w nim to zapach jest akurat zaletą, działanie także świetne, sztucznych aromatów nie lubię, ale jak na taką pojemność cena niska a i działanie, piszesz, niezłe :) Może kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena, moim zdaniem rekompensuje te wady

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. za taką cenę to można wypróbować, może akurat Tobie zapach będzie odpowiadał

      Usuń
  10. A pokładałam również nadzieję na jego piękny zapach... teraz pozostaje wątpliwość - brać, czy nie brać? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o zapach, to nie brać!

      Usuń
  11. Hej kochana zapraszam do siebie:
    http://desingandmylife.blogspot.com/
    i zachęcam do zostania moim obserwatorem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm, dla mnie liczy sie 1. skład, 2. zapach, ale sie nie skusze, wole moje balsamy które nie dosyć że mają dobry skład to jeszcze ślicznie pachną

    OdpowiedzUsuń
  13. Heh, zwykle bywa w drugą stronę - etykietka krzyczy np. MLEKO I MIÓD!, a luknięcie na skład i mina rzednie, bo mleko i miód to są tylko w kompozycji zapachowej. A tu odwrotnie - piszą o zapachu, a zamiast niego są ekstrakty! I to cała masa, czyli te co wymieniłaś + mocznik, olej sojowy, pantenol, alantoina... Także skład - poza DMDM - cudo! Ciekawe, czemu działanie takie mierne...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!