Soczyste usta - Bourjois, Color Boost, 01 Red Sunrise

49 Komentarzy
Odkąd na rynek trafiły pomadki w pisakach, strasznie chciałam je mieć. Kusiły mnie przez długi czas, aż w końcu uległam. Zdecydowałam się na Bourjois, kolor 01 Red Sunrise. Jest to soczysta czerwień, nieco chłodny odcień.


Kolor pomadki jest transparentny, ożywia on naturalny kolor ust. Można go stopniować, dodając kolejne warstwy. Pomadka wyjątkowo gładko sunie po ustach, w efekcie uzyskujemy lśniące soczyste kolory, ale bez żadnych drobinek i brokatów. Efekt ten można porównać do tafli wody. Nie klei się jak błyszczyk, ma przyjemny smak i zapach.


Pomadka zamknięta jest w pisaku. Można ja wysunąć przekręcając srebrną końcówkę.


Początkowo sądziłam, że bez konturówki się nie obejdzie. Myliłam się,  pomadka pozwala na to, aby perfekcyjnie obrysować kontur ust, a następnie wypełnić środek. Jest bardzo wygodna w użytkowaniu, ale też "uzależniająca", tak przyjemnie sunie po ustach, że wciąż mam ochotę na jakieś poprawki.

Trwałość
Jest dość trwała, nie jest to jakaś mega trwałość, ale całkiem nieźle się w tym spisuje. W trakcie noszenia na ustach, stopniowo znika połysk, ale kolor pozostaje. Ściera się równomiernie. Nawet po zjedzeniu małego posiłku, kolor nadal się utrzymuje. Nie ukrywam jednak, że zostawia ślady na szklance ;)

Nawilżenie
Ze stwierdzeniem, że nawilża usta, bym nie przesadzała. Z całym przekonaniem mogę jednak powiedzieć, że nie wysusza ust i nie podkreśla suchych skórek.

Swatche na ręku


Swatche na ustach 



Z pomadki jestem bardzo zadowolona, ale na mam jedno zastrzeżenie. Bardzo rozczarowało mnie to, że napisy na opakowaniu bardzo szybko się ścierają. W efekcie, pozostaje nam pisak no name :/

Teraz czas na efekty na ustach, na zdjęciu poniżej, pomadkę nakładałem na "nagie" usta. Daje to efekt tafli wody, soczysty i bardzo błyszczący kolor.



Tutaj, pokryłam usta odrobiną podkładu, a następnie nałożyłam pomadkę. W efekcie kolor stał się przytłumiony i mniej błyszczący.



W ofercie mamy do wyboru cztery wersje kolorystyczne:
01 Red Sunrise
02 Fuchsia Libre
03 Orange Punch
04 Peach on the Beach

Red Sunrise, jest chyba najbardziej intensywna i rzucająca się w oczy, nie mówię już o tym jak działa na płeć przeciwną ;) Domyślcie się ;) Jeśli chcecie być niezauważone na ulicy, to nie polecam tego koloru ;)

Producent: Bourjois
Cena: ok. 27,99 zł
Dostępność: sklep LadyMakeUP (klik klik)
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

49 komentarzy:

  1. Oglądałam dzisiaj te pomadko - kredki w Rossmannie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ładny kolorek :) ja na pewno na jakąś się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kusi jeszcze Peach on the beach :D

      Usuń
  3. Za 20zł można trafić w Hebe lub Rossku - zawsze kilka złotych do przodu ;D
    A sam produkt uwielbiam i żałuję że tak mało odcieni wprowadzili, bo formuła jest genialna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, szkoda, że tylko 4 kolory :/

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. ten kolor mogę polecić z czystym sumieniem, ale trzeba lubić mocny efekt na ustach

      Usuń
  5. Strasznie mi się podobają te pomadki kredki, mam ogromną ochotę na nie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie na nagich ustach wygląda lepiej. Śliczny odcień!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny odcień , który cudownie prezentuje się na takich pełnych ustach jak Twoje :) Poza tym odcieniem, podoba mi się bardzo jeszcze Peach on the Beach. Może zdecyduję się na któryś z tych kolorów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, Peach on the Beach jest moim drugim typem!

      Usuń
  8. Ja lubię takie kolory na ustach^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jakiś czas temu przekonałam się do takich kolorów

      Usuń
  9. Skusiłabym się na ten koloru ala pomarańczowego

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj kusisz... Ja też czaję się na tą pomadkę ale chyba w kolorze 04 :) Może w końcu kupię :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten 04, to ja też chcę. Bardzo mnie kusi :D

      Usuń
  11. Mam ją! Z takim kolorem na ustach nie można być niezauważonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zgadzam się, dane mi to było poznać na własnej skórze ;)

      Usuń
  12. Cudowny kolor! Przypuszczam że wzbudza zainteresowanie nie tylko u płci przeciwnej :D Pięknie prezentuje się na ustach solo :D Oj, kusisz kusisz..

    OdpowiedzUsuń
  13. No kurdę! Nimva, masz wyczerpać swoje zapasy a nie ślinić się na kolejne maziła, prr dziewczyno! Nienawidzę Cię Joanno Ty, że wyskakujesz mi z takimi postami :P
    Ja mam Jelly Pong Pong z kredkowatych i też się zdziwiłam, że jest tak precyzyjna mimo swej grubaśności. Ale już nie sunie tak gładko jak ta, bardziej przypomina właśnie zwykłą kredę, za to trwałość jest boska. Używam jej teraz do pracy, bo wiem, że spokojnie przetrwa większą część dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i po co mi powiedziałaś o tej Jelly Pong Pong? Teraz ją chcę, skoro jest taka trwała. Masz Ci los, jak już człowiek myśli, że ma to co chciał, to ci taka kusicielka podsunie kolejną chciewajkę ;P Poważnie, już przeglądam kolorystykę :D

      Usuń
    2. Hahah trafiłaś w samo sedno :P Ja przez takie wredne kusicielskie baby (wychodzi na to, że tez się zaliczam :P) mam niedomykający się barek, no bo trzymam w barku zapasy kosmetyków zamiast tego co w barku trzymać powinnam, wyrzuty sumienia, ćmy w portfelu i jeszcze presję na karku, że mam to pozużywać zanim się zepsuje i samo wyjdzie :P
      A tak ogólnie, to weź tu bądź w takiej sytuacji zadowoloy i spełniony, jak czytasz blogi..

      Usuń
    3. hahaha, przydał by się detoks ;) Zakaz czytania blogów!

      Usuń
  14. Ooo..ale fajna..odpowiada mym gustom;) A ten kolor to dopiero coś !:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten błyszczący efekt jest rewelacyjny :) Moje kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajne kolory. lubie takie

    OdpowiedzUsuń
  17. o kurka! Bosko wygląda na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Produkt wygląda fajnie i z tego co piszesz zachowuje się dobrze na ustach. Też lubię testować takie produkty. I jeszcze te kolory :3 Cudo

    klusia03

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja jestem zachwycona szminkami w mazaku, kredce etc. Używałam kiedys raz siostry, była genialna, ale nie wiem z jakiej firmy. Ta mi sie podoba, aczkowliek ja wolałabym krwisty czerwony, to mój ukochany kolor na ustach, a następne miejsce ma kolorek wiśniowy.*-*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!