Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Calivita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Calivita. Pokaż wszystkie posty
Dziś, chciałabym opowiedzieć trochę o szamponie do włosów, który absolutnie mnie zaskoczył i do tej pory zastanawiam się w czym tkwi jego sekret. Jetem w ciężkim szoku, bo owy szampon, ani nie wygląda zachęcająco, ani ładnie nie pachnie, na składach specjalnie się nie znam, ale nie widzę w jego składzie nic wspaniałego, a działa świetnie. Teraz bądź tu człowieku mądry i powiedz w czym tkwi sekret tego szamponu?

Calivita, SILK&SHINE SHAMPOO


Opis producenta:
Nowy szampon do włosów Silk&Shine Shampoo to naturalny sposób na zachowanie lub odzyskanie piękna i zdrowia Twoich włosów. Zaletą szamponu jest uniwersalność i zdolność działania „na wielu frontach”. 
Silk&Shine Shampoo: 
- dokładnie, ale delikatnie oczyszcza skórę głowy i włosy, jednocześnie dbając o zachowanie naturalnej warstwy ochronnej, 
- wzmacnia cebulki włosowe, zabezpieczając włosy przed wypadaniem, 
- zapobiega niszczeniu struktury włosa spowodowanym suszeniem suszarką, modelowaniem i szczotkowaniem fryzury, 
- jest tak delikatny, że można go stosować codziennie, do każdego rodzaju włosów, dodatkowym atutem szamponu jest brak podrażnień oczu, gdyż w składzie zrezygnowano z zastosowania soli, jest bardzo wydajny i ma delikatny, przyjemny zapach. 

Nowoczesna formuła szamponu i jego odpowiednio dobrane składniki zapewniają wiele korzyści, zarówno dla włosów, jak i skóry głowy. Aloe Vera (ekstrakt z aloesu) – jego głównym zadaniem jest utrzymanie naturalnego nawilżenia włosów. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym, wyciąg z aloesu stanowi naturalną i skuteczną ochronę. Nadaje im piękny połysk, większą objętość i zdrowy wygląd. Dzięki prowitaminie B5 (Pantenol) włosy nabierają elastyczności, pozostają długo nawilżone i błyszczące. Składnik ten nie dopuszcza do rozdwajania się końcówek oraz polepsza kondycję włosów zniszczonych gorącym powietrzem suszarki i nieumiejętnym szczotkowaniem.


Opakowanie:
Opakowanie szamponu to zwykła plastikowa butelka. Powiedzmy sobie szczerze, ... brzydka jest i z pewnością nie zwróciłabym na nią uwagi na półce sklepowej, a co więcej pomyślałabym, że szampon może wyrządzić moim włosom więcej szkody niż pożytku. 
Producent szamponu, nie przyłożył się do wyglądu opakowania, myślę, że przydałaby mu się lekcja marketingu od Nivea ;) (hehe, jeśli wiecie o co mi chodzi ;) ;)).
Jeśli chodzi o dozownik, to nie ma problemu z otwieraniem i zamykaniem, a produkt dozowany jest w odpowiedniej ilości. Pod koniec zużycia, nie ma problemu, żeby postawić go "do góry nogami".


Zapach i kolor:
Zapach szamponu jest zwyczajny, ani ładny, ani brzydki. Z niczym go nie porównam, nie umiem. Nie robi na mnie żadnego wrażenia, jest mi zupełnie obojętny.
Kolor jest perłowy.  


Konsystencja:
Konsystencja dość rzadka, ale szampon nie przepływa miedzy palcami. Dobrze rozprowadza się na włosach i tworzy obfitą pianę.

Skład:


Włosomanjaczką nie jestem, na składach szamponów znam się tak jak daltonista na kolorach, ale nie widzę w nim nic szczególnego. Ekstrakt z liści aloesu i Panthenol jest na szarym końcu, a z tego co zdążyłam się dowiedzieć Cocamidopropyl Beatine (delikatny detergent) i Sodium Laureth Sulfate (SLS- tej delikatniejszy) nie działają zbyt dobrze w połączeniu ze sobą.

Jeśli czyta to jakaś włosomanjaczka, to bardzo proszę o pozostawienie komentarza!


Działanie:
Dobrnęliśmy w końcu do sedna sprawy. Działanie szamponu w pełni mnie zadowala. Szampon doskonale oczyszcza włosy z zanieczyszczeń, świetnie radzi sobie z przetłuszczonymi włosami  a przy tym nie podrażnia skóry głowy i nie przesusza kłaków ;) Po umyciu, nie mam splątanych włosów, co prawda i tak zazwyczaj używam odżywki, ale jak o tym zapomnę, albo nie mam czasu, to z rozczesaniem włosów nie mam zbyt wielkich problemów.
Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, właściwie to samo co wyżej, mogłabym napisać o wielu szamponach, ale..., ten zrobił coś jeszcze... .
Od bardzo dawna, myję włosy codziennie i nie jest to moja fanaberia, ale zwyczajny przymus. Moje włosy przetłuszczają się w tempie ekspresowym, a raczej przetłuszczały... . Myjąc włosy rano, wieczorem miałam już "gnój" na głowie :/. Przez kilka pierwszych użyć tego szamponu, nie zauważyłam nic nadzwyczajnego, nie zrobił moim włosom krzywdy, ale nie było tez żadnych ochów i achów. Myłam włosy codziennie, ale po tygodniu stosowania, zauważyłam, że już nie muszę tego robić w takiej częstotliwości. Teraz mogę je myć co drugi dzień... i tak się zastanawiam..., dlaczego? Gdzie tkwi tajemnica tego szamponu, że moje włosy dłużej utrzymują świeżość? Jeśli ktoś umie to wywnioskować ze składu, to bardzo proszę o komentarz.

Cena szamponu jest dość wysoka, bo kosztuje on 28 zł. Powiem szczerze, że gdybym miała go kupić, to nawet bym się nie zastanawiała, zwyczajnie bym tego nie zrobiła, czego można się spodziewać po takim wyglądzie opakowania? Teraz natomiast, poważnie się nad tym zastanawiam, bo od wielu lat nie trafiłam na szampon, który zachowałby świeżość moich włosów na dłużej i zupełnie nie podrażniał skóry głowy.

Producent: Calivita 
Cena: 28 zł 
Pojemność: 250 ml

Jetem strasznie ciekawa Waszego zadnia. Kto wie, w czym tkwi tajemnica tego szamponu?


Calivita, SILK&SHINE SHAMPOO. W czym tkwi sekret?

Joanna
•
,
•