Zabieg parafinowy na dłonie z saszetki, czy to może się udać?

27 Komentarzy
Eveline - Parafinowa Maska do rąk SOS Profesjonalna
Cześć Dziewczyny :)

W zeszłym tygodniu, wspominałam Wam na FanPageu bloga o tym, że strasznie wysuszyłam sobie dłonie od zbyt częstego mycia. Stało się tak, od kiedy zobaczyłam pod mikroskopem, jak wyglądają i jak poruszają się mikroorganizmy rozmiarów roztoczy. Był to dla mnie widok okropny i mało co nie wpadłam w "obłęd". Po powrocie do domu, przez resztę dnia, dosłownie co 5 minut, myłam dłonie (całe szczęście, już mi przeszło). Efektem tego było duże przesuszenie dłoni.
Była to dobra okazja do wypróbowania parafinowej maski do rąk od Eveline.

Eveline  - Parafinowa Maska do rąk SOS Profesjonalna

OPAKOWANIE
Saszetka o pojemności 7 ml 
KOLOR 
Transparentny, zabielony, ale po aplikacji na skórę wydaje się być przezroczysty.
ZAPACH
Dziwny, trochę kwaśny, trochę apteczny, nie jest zbyt mocno wyczuwalny, ale lepiej się nie wwąchiwać. Niestety po zabiegu zostaje on na dłoniach,  możecie mi uwierzyć na słowo, że nie jest zbyt przyjemny.
KONSYSTENCJA
Jakby żelowa, po nałożeniu na dłonie robi się rzadsza, a dłonie wyglądają jakby były mokre.


Eveline - Parafinowa Maska do rąk SOS Profesjonalna
DZIAŁANIE
Tuż po nałożeniu, odczuwa się wytwarzające się ciepło. Maskę powinno się trzymać na dłoniach przez 15 minut i trzeba to robić w bawełnianych rękawiczkach, a następnie zdjąć resztki wacikiem, a pozostałość wmasować w dłonie. Ja niestety nie miałam, żadnych rękawiczek, nawet foliowych, a co tu dopiero mówić o bawełnianych :/ "Zabieg" zrobiłam bez rękawiczek. Moim zdaniem, do takich saszetek powinny być dodawane foliowe rękawiczki!
Piętnaście minut trzymania maski na dłoniach dłużyło mi się strasznie, ale dałam radę, choć łatwo nie było. Przez 15 minut nie mogłam niczego dotknąć, trwało to w nieskończoność. 
Po wszystkim starłam pozostałości kosmetyku, papierowym ręcznikiem.
Efektem zabiegu, było pozostawienie na dłoniach, dziwnej, przypominającej tłustą warstwy. Była nieco lepka i miałam ochotę umyć dłonie, ale to też przetrzymałam i w miarę wykonywania codziennych czynności, ta tłusta, parafinowa warstewka stała się mniej uciążliwa.
Efektów właściwie nie zauważyłam, początkowo, do póki warstwa parafiny się nie zmyła, bądź starła, dłonie wyglądały całkiem nieźle, ale nie czułam aby były szczególnie nawilżone czy ukojone. Kiedy jednak, parafina się ulotniła, wszystko wróciło do stanu sprzed "zabiegu".

Ten produkt nie zrobił na mnie żadnego wrażenia i choć jego koszt to zaledwie 3 zł, to zdecydowanie do niego nie wrócę. Takie saszetkowe cuda są nie dla mnie ;)

Buziaki :*
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

27 komentarzy:

  1. Dobrze widzieć. Ogólnie unikam parafiny, nie jakoś panicznie, bo przekonałam się, że to zależy od jej ilości w kosmetyku. Ale tak czy siak raczej unikam w kosmetykach do ciała, włosów a szczególnie twarzy. Jedynie do stóp i rąk od czasu do czasu coś tam używam, ale -a zmianę z innymi kremami bez parafiny.

    Niektórzy uważają, że jest super, inni, że to zło wcielone, ja staram się nie popadać w skrajności, ale za nic na świecie nie widzę pozytywnych efektów po kosmetykach z dużą ilością parafiny. W dodatku ta warstwa... miałam kiedyś peeling perfecty z parafiną na czele składu, okropność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś w aptece mieliśmy "kąpiel parafinową do rąk", której termin ważności dobiegał końca. Została przez nas zużyta, ale efekty był raczej chwilowe...nie było efekty WOW, dla którego warto by było kupić kolejne opakowanie w regularnej cenie ;)

      Usuń
    2. Na takie zabiegi, to chyba trzeba do kosmetyczki chodzić, a nie saszetki kupować ;) Takie zabiegi u kosmetyczek, wiele osób sobie bardzo chwali i chodzi regularnie.

      Usuń
  2. szkoda, że się nie sprawdził:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Też nie przepadam za takimi "cudami". Zapraszam do mnie na rozdanie TT

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie żadna inna maska do dłoni tak się nie sprawdziła jak zagniatanie kopytek:) Odkrycie przypadkowe, ale za to jaki rezultat. To chyba skrobia z ziemniaków tak działa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle, muszę wypróbować ;) Dwie pieczenie na jednym ogniu :D

      Usuń
  5. Uuu szkoda, że efektów brak ...

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje za recenzje :) Chyba jednak będę musiała wybrać się do kosmetyczki po remoncie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oho, mój komentarz się nie dodał, a tak się rozpisałam... xD No nie ważne, w każdym razie uważam, że powinni chociaż dodać te foliowe rękawiczki!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety się nie dodał, sprawdzałam w spamie i nie ma :(
      Rękawiczki powinny być, bo ich koszt to kilka groszy, a jak się kupuje taką maskę, to nie zawsze ma się w domu rękawiczki :/

      Usuń
  8. Dominika na naszym blogu pisala o normalnym zabiegu parafinowym na dlonie i tamten to rewelacja :) chybs ciezko bedzie to zastapic w 100% ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, taki zabieg to bym sobie chętnie zafundowała!

      Usuń
  9. oj to chyba nie dla mnie, wkurzałaby mnie ta tłusta warstewka

    OdpowiedzUsuń
  10. może trzeba kilku takich zabiegów, żeby były efekty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia, ale nie chce już tego powtarzać, wolę zwykłe masło Shea na noc, a w dzień krem

      Usuń
  11. Też uważam, że powinni dodawać rękawiczki.
    Ja na przesuszone dłonie mogę Ci polecić jedynie częste smarowanie ich kremem do rąk. Sama po pracy w biurze, przy wertowaniu stert dokumentów, odczuwam ostatnio bardzo często efekt przesuszonych dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, znam to, papiery są dla rąk bezlitosne :/

      Usuń
  12. Zastanawiałam się nad nim, ale dobrze że nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. strata niewielka, bo 3 zł to sprawa groszowa, ale po co, jak nie działa ;)

      Usuń
  13. Nigdy nie widziałam tego produktu

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślałam o niej, ale wiem, że już nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Eveline wiele razy mnie zawiodło i przestałam kupować ich produkty...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zdecydowanie wolę tradycyjny zabieg parafinowy od takich wynalazków.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!