Mango i papaja, a może czekoladowy karmel?

28 Komentarzy
Za pośrednictwem sklepu internetowego http://flax.com.pl, dotarły do mnie balsamy do ciała, które uprzyjemniły mi codzienne, wieczorne nawilżanie skóry. Używanie tych balsamów, jest dla mnie wyjątkowo przyjemne, ale to nie jest ich jedyna zaleta...


W moje posiadanie wszedł balsam Drops o zapachu czekolady i karmelu, a także mango i papaji.


Opis producenta:
Delikatny balsamy do ciała z połączeniem smaków czekolady i karmelu lub z kombinacją egzotycznych zapachów mango i papai. Gliceryna, masło shea i naturalny olej sojowy (No-GMO) zapewniają zwiększone nawilżenie i elastyczność.

Opakowania:
są bardzo pomysłowe, jeśli stałyby na lodówkowej półce w markecie, to wzięłabym je za mleka smakowe :D Takie opakowanie jest zupełnie celowe, producent zadbał nawet o ostrzeżenie na opakowaniu ;)

Bardzo mi się podobają, są pomysłowe i nietypowe.
Zamknięcie na klik jest solidne, ale nie sprawia większych trudności przy otwieraniu. Dozowanie produktu również nie sprawia problemów, przy końcu kosmetyku, z powodzeniem możemy postawić go na nakrętce i wydobyć balsam do końca, bez potrzeby rozcinania opakowania.



Konsystencja:
nie jest gęsta, balsam ładnie spływa po opakowaniu. Nie jest też zbyt rzadka, jest taka w sam raz. Nie ma problemów z rozsmarowaniem kosmetyku na ciele, wystarczy do tego kilka chwil i gotowe.

Kolor:
Kolory balsamów troszkę się różnią. Mango i papaja jest bardziej żółty, a czekolada i karmel brązowawy wpadający lekko w pomarańcz.



Zapach:
odgrywa tu główną rolę. Oba balsamy pachną tak jak powinny, czyli mango i papają, albo czekoladą, jednak mango i papaja wydaje się być zapachem bardziej intensywnym, a czekolada jest bardziej przygaszona. Nie mogę się zdecydować, który zapach bardziej mi odpowiada, czasem mam ochotę na jeden, a innym razem na drugi. Używam, więc naprzemiennie, według chęci.
Lubię kiedy balsam ładnie pachnie, takie których zapach mi nie odpowiada, wylatują z mojej kosmetycznej półeczki szybciej niż przyleciały.
Zapach długo utrzymuję się na skórze. Po wieczornym smarowanku, pachnie jeszcze rano.

Skład:



Składy obu balsamów są identyczne (poza kompozycją zapachową i składnikami barwiącymi), przynajmniej tak przypuszczam, nie mogę mieć pewności, gdyż na etykiecie czekoladki chyba się nie dodrukowała końcówka składu (UWAGA DLA PRODUCENTA ;))
 Oba balsamy na drugim miejscu w składzie ( tuż po wodzie) zawierają parafinę, co może zniechęcić, ale ja nie popadam w ekoterroryzm. Parafina jeszcze mi nie zaszkodziła i jeśli chodzi o produkty do ciała to się nie przejmuję. Oczywiście, miło jest mieć świadomość, że w kosmetyku jej nie ma, ale jak jest to świat się nie wali. Jeśli jednak macie problem z parafiną to uprzedzam.
 Zaletą składu jest to, że produkty nie zawierają parabenów i phenoxyethanolu, czyli substancji konserwujących.
Głównymi aktywnymi składnikami balsamów są masło SHEA i olej sojowy.

Działanie:
Masło SHEA i olej sojowy sprawiają, że balsam daje szybkie nawilżenie skóry i co ważne, efekt nawilżenia utrzymuje się przez długi czas. Balsam świetnie działa po kąpieli, twarda wodna, niestety skutecznie wysusza skórę, a balsam to wysuszenie niweluje. Skóra staje się miękka i gładka, a przy tym delikatnie rozświetlona (nie mam tu na myśli żadnych brokatów, skóra po prostu ma ładny połysk). Balsamy są przyjemne w stosowaniu. Szybko się rozsmarowują, mogą delikatnie smużyć,ale tylko w przypadku zastosowania nadmiernej ilości. Dość szybko się wchłaniają ( a raczej odparowują, bo tak ten efekt właściwie powinno się nazywać), nie jest to błyskawiczne, ale dość szybkie. Nie zostawiają na skórze żadnego filmu, co bardzo mi się podoba.


Pojemność: 300 ml
Cena: 32,29 zł ( w promocji 22,00 zł)
Producent: Flax

Muszę zapytać..., jakie Wy macie podejście do parafiny w kosmetykach?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

28 komentarzy:

  1. Widziałam te balsamy przeglądając ofertę sklepu :D wygladają interesująco. A co do parafiny to mnie również ona nie zaszkodziła, więc póki co nie mam z tym problemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że osoby skłonne do alergii, nawet ją sobie chwalą, gdyż mają pewność, że ich nie uczuli...

      Usuń
  2. ja do parafiny nic nie mam :D czy jest czy nie --> balsam ma działać a co tam działa to juz mnie nie obchodzi :d
    chcialabym je :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze ma ładnie pachnieć i przyjemnie się stosować :D

      Usuń
  3. Nie ma bata, kupię sobie. Normalnie łaziły za mną te balsamy od kilku miesięcy. Teraz zżera mnie zazdrość i muszę, po prostu muszę je mieć.
    li_lia

    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojjj muszą pachnieć obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najlepsze jest to, że zapach długo się utrzymuje na ciele

      Usuń
  5. Wyglądają bardzo ciekawie i smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne są te buteleczki zapach na pewno też obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta wersja papaja i mango mnie kusi <3 zapach musi być cudowny .

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam jeszcze nic tej marki, zapachy z pewnością by mi odpowiadały

    OdpowiedzUsuń
  9. Hehe :-) Na pierwszy rzut oka myślałam ,że to jakiś napój , albo taki jogurt do picia xD Ja za bardzo nie używam balsamów.Chyba ,że po goleniu nóg.

    OdpowiedzUsuń
  10. hahaha te balsamy z wygladu sa bardzo zachecające jednak kiedy ujrzałam cene mina mi troche posmutniała :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, cena mogłaby być jeszcze troszkę niższa

      Usuń
  11. Skusiłabym się na ten Czekoladowy Karmel :)Jednak cena moim zdaniem powinna sięgać max.25 zł.

    OdpowiedzUsuń
  12. miałam, bardzo dobrze to opisalas:D

    OdpowiedzUsuń
  13. No jak widzę same plusy ;) a czy są równiez inne zapachy ? coś truskawkowego ? ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. A co tam: zasady są po to, żeby je łamać, pijmy jogurt!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!