Tydzień z Love Me Green - 99% Natury, czyli Organiczny Regenerujący Balsam Do Ciała Makadamia i Miód

25 Komentarzy
Jest kolejny dzień tygodnia, więc przyszła pora na kolejny produkt od Love Me Green, a jest nim Organiczny Regenerujący Balsam Do Ciała Makadamia i Miód.


Opis producenta:
Organiczny Krem do ciała Macadamia i Miód został stworzony w celu nawilżenia*, odżywienia i ochrony skóry ciała. Jego kremowa konsystencja w połączeniu z delikatnym i subtelnym zapachem szybko wnika nie pozostawiając tłustej warstwy na skórze. 
* Nawilżenie górnych warstwach naskórka.

Opakowanie:
Solidne i eleganckie, proste w formie, a jednocześnie przyjemne dla oka. Bez zbędnych informacji i kiczowatych rysunków. Na pierwszy rzut oka widać, że to produkt jest z górnej półki. Pompka bardzo solidna, doskonale odmierzająca ilość kremu, nie zacina się i działa doskonale.




Zapach:
Według producenta balsam ma zapach miodu, ale ja nie wyczuwam w nim miodu. Nie wiem, może mam coś z nosem:/. Nie jestem w stanie tego zapachu do niczego porównać. Spytałam wszystkich domowników co im przypomina ten zapach, ale nikt nie był w stanie odpowiedzieć. Jedynie moje dziecko uznało, że jest to zapach galaretki, hehe... i tyle się dowiedziałam ;) Zapach jest dziwny,nie powiedziałabym, że nieprzyjemny, ale też nie stał się moim zapachowym ulubieńcem. Zapach jest wyczuwalny na skórze, jeszcze przez długi czas po aplikacji.

Konsystencja:
Konsystencja jest bardzo gęsta, nie tak gęsta jak masła do ciała, ale raczej przypomina mi konsystencję kremu. Po odwróceniu butelki, nie spływa po niej. Przy nakładaniu na ciało, przez chwilę się maże, ale krótko. Szybko się wchłania, potrzebuje do tego ok. 30 sekund. Nie zostawia tłustego filmu na skórze.





Kolor:
Kolor balsamu jest zupełne biały.


Skład:
Składniki aktywne balsamu to:
Aloes, 
Gliceryna, 
Masło Shea, 
Miód, 
Olej Makadamia i
Olej Migdałowy


Produkt nie zawiera: 
parabenów
Phenoxyethanolu
Silikonów
EDTA
pochodnych mineralnych olejów z przemysłu petrochemicznego
Etoksylowanych produktów

Zapach jest na bazie olejków pochodzenia roślinnego, a konserwanty akceptowane przezECOCERT(międzynarodowe, niezależne stowarzyszenie kontrolujące, działające w zakresie ochrony środowiska).



AQUA (WATER), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, GLYCERYL STEARATE SE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL*, GLYCERYL STEARATE, MACADAMIA TERNIFOLIA SEED OIL, GLYCERIN, PALMITIC ACID, CETYL ALCOHOL, SQUALANE, CERA ALBA (BEESWAX), STEARIC ACID, BENZYL ALCOHOL, PARFUM (FRAGRANCE), LEVULINIC ACID, SODIUM LEVULINATE, MEL (HONEY) EXTRACT, XANTHAN GUM, SODIUM HYDROXIDE, DEHYDROACETIC ACID, BENZOIC ACID, BIOSACCHARIDE GUM-1, SORBIC ACID, GLYCERYL CAPRYLATE, SODIUM ANISATE, LINALOOL, LIMONENE, GERANIOL, COUMARIN, BENZYL ALCOHOL 
* z upraw ekologicznych

Balsam nadaje się do użycia przez 6 miesięcy od otwarcia.

Działanie:
Działanie balsamu jest bardzo poprawne, dobrze nawilża skórę, koi, odżywia i po aplikacji nic więcej już jej nie potrzeba. Efekt ten utrzymuje się na mojej skórze ( mam skórę normalną), przez ok. 9 godzin, po tym czasie mam wrażenie, że znów powinnam się nasmarować. 
Jeśli chodzi o wydajność, to ze względu na gęstość produktu jest dość słabo. W butelce mamy tylko 200 ml produktu, a przy jego cenie, idzie doprowadzić się do bankructwa.
Cena jest zaporowa, ponieważ wynosi, aż 99,90 zł 0_0.
Mimo tego, że produkt ma świetny skład, ja raczej nie zdecyduję się na drugie opakowanie. Cena mnie przerasta. Mimo to fajnie mieć świadomość, że nie wsmarowujemy w siebie żadnej chemii, no... prawie żadnej, wszakże jest jej w produkcie 1% :).

Pojemność: 200 ml
Cena: 99,90 zł
Producent:  Love Me Green

Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

25 komentarzy:

  1. no to ja tak samo - nie kupie bo 100 zł to za wiele ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. stówka to zdecydowanie za dużo :/

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo chciałabym, aby dołączył do mojej kolekcji. Przebolałabym brak miodowej nutki w zapachu, ale tak jak moja przedmówczyni- cena jest tym, co mnie zniechęciło.
    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, cena jest przesadnie wysoka, ale może trzeba czekać na promocję ;)

      Usuń
  3. Moim chyba takim najdroższym nawilżaczem jest masełko(kupiłam je w dobrej okazji na wyprzedaży świątecznej) z Pat&Rub i pomimo tego, że jest rewelacyjne to na mojej skórze podobnie sprawują się oleje. Także raczej na coś co stosuję codziennie nie jestem skłonna wydać aż tyle kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, zgadzam się. Przy codziennym używaniu tego balsamu, starczy na 1,5 tygodnia :/

      Usuń
  4. cena powala .. moim ulubieńcem jest masełko isany ; 500ml / za niecale 10 zł ;D ma dobry skład, 0 parafiny ;D
    obserwuję, loveandvanillascent.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajnie, jak będę w Rossmannie to zwrócę na nie uwagę

      Usuń
  5. Cena strasznie wysoka, nie powiem

    OdpowiedzUsuń
  6. drooogo o.O

    ______________________________________________

    www.casprzet.blogspot.com :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena powoduje, że nigdy się na niego nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coraz częściej widuję na blogach tą firmę i kusi ale w życiu nie wydam tyle kasy na balsam -.-'

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny tydzień z ta firmą rozpoczęliśmy od aferki na FB, że nie zapłacili jakiejś pani wynagrodzenia. Już mi się to podoba.
    Na blogu Agulkowepole z kolei lewizna na odległość, że certyfikaty śmierdzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieźle, poczytam sobie :), ale to nie zmienia faktu, że kosmetyki dobrze działają, ale ceny są zaporowe

      Usuń
  10. Oj, strasznie drogi! Nie kupilabym go, nigdy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  11. zapach galaretki:)brzmi pysznie:P

    OdpowiedzUsuń
  12. Strasznie drogi. Ale jakbym miała kupić coś z tej firmy to właśnie zaopatrzyłabym się w ten balsam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!