Brązy na ustach

40 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Był taki okres w moim życiu w którym na ustach preferowałam tylko i wyłącznie pomadki w odcieniach brązu. Najlepiej było, kiedy zupełnie nie rzucały się w oczy. Skrzętnie ukrywałam usta nudziakami i trwało to bardzo długo. Do tej pory nie mogę pojąć, co mną wtedy kierowało. Może wynikało to z nieśmiałości i chęci ukrycia się przed światem. 
W chwili obecnej, wygląda to zupełnie inaczej, zdecydowanie wolę odcienie brudnego różu, fuksji i czerwieni. Może dopiero teraz do nich dorosłam.


W dzisiejszym wpisie, wrócę do "zamierzchłych" czasów i pokażę Wam trzy odcienie brązu na ustach. Pomadki Avonu zawsze lubiłam, jednym z powodów mojego uznania do nich jest to, że mają całkowicie neutralny smak i zapach, a jest to dla mnie szczególnie istotne. Kiedy wybieram szminki w drogerii, pierwsze co robię, to obwąchuję testery. Nawet jeśli pomadka ma piękny kolor, ale ma charakterystyczny zapach, to odpada.

Innymi zaletami Avon-owskich szminek z serii  Ultra Colour jest ich aksamitna miękkość, gładkość i to że doskonale się nakładają i nie tworzą smug na ustach. Co więcej, nie wysuszają ich i nie podkreślają suchych skórek.
Co prawda, ich trwałość nie jest szczególnie długa, ale równomiernie się ścierają i mam pewność, że nie zostawią nieestetycznej obwódki.


W dzisiejszym wpisie, pokażę odcienie: Bronze Treasure, Sparkling Nude i Naturally Nude.


Bronze Treasure to bardzo intensywny, lekko rudy brąz, posiada w sobie iskrzące drobinki bardzo mocno połyskują i nawet jak szminka się zetrze, to one jeszcze przez jakiś czas zostają na ustach.


Sparkling Nude to bardzo połyskująca pomadka z iskrzącymi drobinkami. Na ustach daje efekt zbliżony do błyszczyka, ale kolor jest nieco bardziej intensywny. Jej kolor jest dużo bardziej zgaszony niż Bronze Treasure, jest to taki swego rodzaju beż.


Naturally Nude nie jest matowa, ale nie daje intensywnego połysku. To taki nudziak z krwi i kości. Ma kolor bardzo zbliżony do koloru skóry i daje efekt "ust po chemioterapii" ;). Kiedyś ten kolor był moim ulubionym, właściwie to tylko w takim czułam się komfortowo. Obecnie jest odcieniem, którego raczej nie używam, a jeśli już to mieszam go z jakimś intensywnym, aby uzyskać efekt ust w dwutonie. 


A Wy, jakie kolory pomadek preferujecie?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

40 komentarzy:

  1. ja mam jedną pomadkę w odcieniach brązu i zupełnie mi wystarczy :) zdecydowanie bardziej wolę brzoskwinie i róże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja tez lubię brzoskwiniowe odcienie, ale raczej z tych ciemniejszych :)

      Usuń
  2. Z tej serii uwielbiam Ripe Papaya.

    Sprarkling nude znam z poprzedniego wcielenia UC - lubiłam go, bo nie był za jasny, ale w pewnym momencie te drobiny zaczęły mnie denerwować.

    Naturally nude jest straszna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w takich Naturally nude kiedyś się lubowałam, nawet wolę sobie nie wyobrażać, jak mnie w nich ludzie postrzegali :/

      Usuń
  3. Brązy na ustach jakoś do mnie nie przemawiają. Czuję się w nich taka przygaszona. Z domieszką różu prędzej. Ale dwie pierwsze propozycje całkiem, całkiem...A oczy jak pięknie podkreślone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Masz rację, w brązach jest się przygaszonym, takim jakby chciało się schować.

      Usuń
  4. ładne kolory


    ps.a u mnie? TRENDY W AKCESORIACH NA JESIEŃ/ZIMA 2014/15

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może ładne, ale nie wyjątkowe ;)

      Usuń
  5. Brązy i nude to kompletnie nie moje kolory..Siebie najbardziej lubię w czerwieniach i intensywnych różach.
    A Tobie chyba najlepiej w tym najmocniejszym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od jakiegoś czasu nie widzę się w brązach

      Usuń
    2. tak naprawdę, chyba żadna z nich mi nie pasuje ;)

      Usuń
  6. Wprost uwielbiam takie odcienie i dużo lepiej czuję się w nich niż w czerwieniach <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie ładnie w brązach, ale mi najbardziej się podobasz w takim ciemnym, brudnym, zgaszonym różu

      Usuń
  7. Chyba nie widzę sobie w tych kolorach a Tobie pięknie w tych odcieniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja siebie też nie widzę za bardzo, a kiedyś bardzo lubiłam takie odcienie

      Usuń
  8. bardzo nie lubię tego efektu z ostatniego zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubie takie nudziaki brązowawe ale w trochę innej wersji niż te tutaj : p

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo Ci pasują! P.S.masz boski kolor oczu...

    OdpowiedzUsuń
  11. ust po chemioterapii, straszne, ale prawdziwe
    lubię takie kolory nudziakowe, ale bez błysku raczej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten ostatni nudziak, nie ma połysku, ale matowy też nie jest

      Usuń
  12. W tej 1 i 2 Ci cudownie! 3 jak dla mnie za jasna. Mam dwie pomadki Avonu z tej serii i bardzo je lubię. Perfect red oraz Sangria :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najlepiej się czuję w 2, ale bez szału ;)

      Usuń
  13. W 2 wyglądasz super! W 3 zbyt blado, jak chińska laleczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W trzeciej się sobie w ogóle nie podobam ;)

      Usuń
  14. ja lubię takie klasyczne "nudziaki"... jestem ruda i piegowata i takie kolory nie robią mi krzywdy... klasyczne brązy raczej nie wzbudzają mojego zachwytu bo wyglądam w nich dziwacznie i niezdrowo... do Twojej pięknej cery pasują jednak idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak wolę bardziej intensywne kolory, chociaż kiedyś widziałam się tylko w takich ;)

      Usuń
  15. ślicznie wyglądają na ustach, jestem zaskoczona, bo osobiście na takie kolory bym się wcześniej nie zdecydowała, ale widząc jak to wygląda może rozważę zakup

    OdpowiedzUsuń
  16. Tylko 2 kolor mogłabym nosić. W pozostałych dwóch wyglądałabym pewnie jak topielica albo trup ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. w pierwszym, nieco rudym brązie wyglądasz najlepiej, ja wolę fuksje i czerwienie, kiedyż malowałam sie nudziakami ale wiem, że do mnie nie pasują . nie maluję oczu więc podkreślam usta

    OdpowiedzUsuń
  18. pierwsza całkiem fajna, a ostatnia mi się w ogóle nie podoba ;p chociaż ja jeszcze ciągle sięgam po delikatne kolory, widocznie jeszcze nie dorosłam do intensywniejszych :D

    OdpowiedzUsuń
  19. świetnie się prezentują,też mam parę sztuk z Avon, chyba z 6 i jestem zadowolona z nich

    OdpowiedzUsuń
  20. Naturally Nude najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wszystkie kolory fajne, użyteczne w zależności od reszty makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Widać, że to co na ręce nie zawsze tak samo wygląda na ustach (mam na myśli Naturally Nude)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!