Oleje hydrofilowe - skuteczne jak OCM, ale dużo prostsze i szybsze!

16 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś na tapecie produkt dość nietypowy, dla mnie to totalna nowość. Chodzi o olej, ale nie taki zwykły, bo hydrofilowy. Kiedy zobaczyłam go w sklepie z czeskimi kosmetykami ecostory.pl, wiedziałam, ze muszę go wypróbować. Oleje uwielbiam, bo nie raz przekonałam się o ich dobroczynnej mocy, ale hydrofilowego jeszcze nie miałam.
Ja ze względu na moją tłustą i trądzikową cerę, skusiłam się na wersję z olejkiem z drzewa herbacianego, ale dostępny jest jeszcze lawendowy.

Do czego służy olej hydrofilowy?
Olej hydrofilowy, to produkt do mycia. Jak wiadomo, tłuszcz jest najlepiej rozpuszczany przez tłuszcz i dlatego ten produkt idealnie nadaje się do zmywania makijażu i oczyszczania skóry. Jest rewelacyjnym 'rozpuszczaczem' makijażu, nawet ciężkiego i tego z oczu. Bez problemu można go używać na oczy. Nic nie szczypie i nie podrażnia.

Ja jestem zwolenniczką oczyszczania twarzy metodą OCM, bo jest ona bardzo dokładna  i nie narusza bariery hydrolipidowej skóry. Niestety, jest też bardzo pracochłonna i czasochłonna. Z uwagi na to,  do tej pory, stosowałam ją raczej okazjonalnie.
Ten produkt daje bardzo podobne efekty, co metoda OCM, ale jego używanie jest proste i szybkie. Również nie narusza bariery hydro-lipidowej skóry i dokładnie usuwa wszelkie zanieczyszczenia.

Używa się go dokładnie tak samo, jak zwykłego żelu do oczyszczania twarzy. Na wilgotne dłonie wylewamy olej i rozprowadzamy go na twarzy. Jego konsystencja zmienia się z typowo tłustej olejowej w również nieco tłustą emulsję. Po umyciu skóry, wystarczy opłukać twarz ciepłą wodą. Nie zostanie na niej tłusta warstwa, chociaż początkowo można coś takiego odczuwać, ale po wytarciu buzi ręcznikiem już nie ma takiego wrażenia.

Olej ten jest stworzony na bazie oleju sojowego, bogatego w NNKT ( niezbędne, nienasycone kwasy tłuszczowe), szczególnie w kwas linolowy. Ma on działanie nawilżające i poprawia stan bariery naskórkowej. Dodatkowo jest w nim olejek z drzewa herbacianego, który ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe, antyseptyczne i przeciwzapalne.
W skład olejku wchodzi jeszcze kilka innych substancji, które utrzymują jego właściwości ale wszystkie są bezpieczne, a cały produkt należy do rodziny kosmetyków naturalnych.

Ja używam go przede wszystkim do zmywania makijażu, bo radzi sobie z nim doskonale, nawet tym wodoodpornym. Dużo lepiej niż jakiekolwiek mleczko do demakijażu.
Jego cena jest dość wysoka, bo za 200 mililitrów trzeba zapłacić 46-48 zł, ale jest wydajny.

Zrobił na mnie ogromne wrażenie i zdecydowanie polecam Wam go wypróbować.

Znajdziecie go tutaj.


Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

16 komentarzy:

  1. nie używałam nigdy

    _____________
    a u mnie?
    fashion in black&white
    www.justynapolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Drogi, za drogi. PEG7 można kupić w sklepach z półprodukatami i mieć taki olejek za 'grosze' :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi, ale ja w nim nie widzę PEG-7 O.o Możesz bardziej sprecyzować, może sama sobie ukręcę taki olejek :D

      Usuń
    2. O! Tez jestem ciekawa, bo ten przedstawiony Joanno bardzo mnie zainteresował, ale jakby się dało samej ukręcic taniej... :)

      Usuń
  3. Chętnie bym przetestowała, ale rzeczywiście olejki hydrofilowe można kupić w sklepach z półproduktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, ale jestem zacofana :/ Wstyd mi! Ja się z nimi spotkałam po raz pierwszy

      Usuń
  4. olejki hydrofilne zrewolucjonizowały mój demakijaż. kocham odkąd je poznałam :) polecam olejki z Biochemii Urody i e-naturalnie - są tańsze, a bardzo skuteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, z pewnością skorzystam, jak wykończę ten!

      Usuń
  5. Nigdy o czymś takim nie słyszałam , ale ciekawe , z tym, że cena niezbyt przystępna

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawilas mnie bardzo tym olejem. Teoretycznie za 200 ml to nie jest bardzo wygórowana cena.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena mnie troszeczkę odstrasza, ale czuję że i tak go wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo musze zapisać! Bo jak mi sie skończą wszystkie płyny to chetnie wyprobuje go!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapisuję sobie na listę :) Świetne rozwiązanie jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią po niego sięgnę, polubiłam ostatnio olejki w demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam takie nowinki! Zawsze można na Ciebie liczyć w tej kwestii :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!