PAYOT - perfekcyjna równowaga pomiędzy ciałem, duszą i umysłem!

21 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o absolutnie fantastycznym balsamie do ciała Payot Hydra 24 Corps Hydrating Firming Treatment Body, którego miałam i nadal mam niewątpliwą przyjemność używać. Nie tylko o samym balsamie Wam opowiem, ale też o marce PAYOT, która oferuje luksusowe produkty do pielęgnacji skóry, które można znaleźć w najbardziej prestiżowych gabinetach kosmetycznych oraz gabinetach SPA na całym świecie.

Marka PAYOT została stworzona w 1920 roku przez Nadię Payot, lekarkę i jednocześnie wielką osobowość świata kosmetycznego. Opracowana przez nią filozofia piękna, a także kosmetyki PAYOT zostały oparte na ruchu zakładającym terapeutyczne właściwości legendarnego masażu składającego się aż z 42 gestów, który inspirowany jest tańcem prima baleriny Anny Pavlov-ej.
Nadia Payot zmarła w 1966 roku, pozostawiając spuściznę rozwijającej się marki.

Kosmetyki PAYOT to luksus sam w sobie i skuteczność potwierdzona wieloma patentami naukowymi, bezpieczeństwem, zaufaniem, szacunkiem do natury i tradycji oraz koncepcją wiecznego piękna emanującego prosto z serca kobiecości.


OPAKOWANIE
Balsam zamknięty jest w dużej, nawet można powiedzieć, że w ogromnej, bo aż 1000 ml butelce z pompką. Butla, bo tak chyba powinnam ją nazywać, jest cała biała, ana niej widnieją jedynie czarne napisy. Bardzo minimalistyczne opakowanie i tym samym wyjątkowe tak, jak jego zawartość. Pompka działa bez zarzutów, dozuje odpowiednią ilość produkty za każdym naciśnięciem i nic się w niej nie zacina.
Zważając na rozmiary opakowania, ja trzymam je zawsze w jednym miejscu i jedyne co z nim robię to naciskam pompkę w celu wydobycia produktu. Nie sądziłam do tej pory, że takie rozwiązanie może być tak wygodne!

KOLOR/ZAPACH/KONSYSTENCJA
Balsam ma jasno różowy kolor, bardzo mi się to spodobało, bo mam słabość do różowych kosmetyków. Jego zapach jest delikatny, lekko perfumowany, czuć w nim coś luksusowego i jednocześnie odprężającego.
Konsystencję ma lekką i błyskawicznie wchłaniającą się, czuję wręcz, że moja skóra go pije. Nie pozostawia po sobie żadnej tłustej, ani lepkiej warstwy.


DZIAŁANIE
Balsam stosuję przynajmniej raz dziennie, zazwyczaj wieczorem, ale jeśli mam czas to zdarza mi się to również rano. Jego błyskawiczna wchłanialność znacznie to ułatwia.
Obowiązkowo stosuję go wieczorem po kąpieli, wtedy kiedy skóra jest jeszcze ciepła i lekko wilgotna. Wtedy właśnie, już nawet chwilę po aplikacji najlepiej widać efekty. Skóra niemal od razu staje się przyjemnie gładka i ukojona. Nawilżenie utrzymuje się do następnego wieczora. Przy stosowaniu regularnym widać, że skóra jest doskonale odżywiona i czuć, że jest wypielęgnowana i zadbana. Nie ulega to żadnej wątpliwości.
Balsam PAYOT świetnie sprawdza się również stosowany po depilacji. Rewelacyjnie koi podrażnienia i pomaga przywrócić skórze naturalną warstwę hydrolipidową.


Wiem, że dla niektórych z Was, pojemność opakowania może być na pozór wręcz przytłaczająca, ale jeśli raz spróbujecie, to zgodzicie się ze mną, że mogłaby być nawet dwa razy większa. Ja go uwielbiam i nie chcę, aby się skończył! Na chwilę obecną, jest to mój ulubiony produkt pielęgnacyjny do ciała i chyba długo się to nie zmieni. Polecam go Wam z całego serca!

Znajdziecie go w perfumerii internetowej perfumy-perfumeria.pl

Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

21 komentarzy:

  1. Taki wielki! <3 Z chęcią się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromny, ale w tym przypadku, to akurat dobrze :D

      Usuń
  2. Prezentuje się zacnie, nie miałam jeszcze nic z tej firmy... tylko ceny trochę odstraszają...:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyższa półka, więc ceny też są wysokie, ale za tą marką akurat jakość idzie w parze z ceną :)

      Usuń
  3. co za cena!! :0
    Ale nie lubię takich dużych pojemności bo zazwyczaj w połowie już mam dosyć tych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i widzisz, ja też, ale tym razem zmieniłam zdanie :D

      Usuń
  4. czytałam troszkę o tej marce, ten balsam jest bardzo ciekawy, tym bardziej, że koi podrażnienia po depilacji

    OdpowiedzUsuń
  5. Ceny tych kosmetyków niestety za wysokie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ta marka się ceni, a może i stety, w końcu to marka luksusowa :)

      Usuń
  6. aaaa nooo nie znam ale skoro kusisz to niech będzie :) Dam znać co od nich wybrałam :)
    Pozdrawiam i zapraszam na konkurs :)
    http://kosmetykiwmoimswiecie.blogspot.dk/2015/07/konkurs-30072015-20082015.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam, daj znać i czy jesteś zadowolona :)

      Usuń
  7. Ale butla!!! Ale wiesz, w pełni się z Tobą zgadzam Kochana, jeśli produkt jest świetny, to mogła by być nawet 2 litrowa pojemność - zużyje się z przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!