Weekend w Zakopanem, czyli co łączy markę Yonelle i Aries Hotel & SPA

35 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Jak już pewnie zauważyłyście po moich postach na Facebook-u i Instagram-ie, zeszły weekend spędziłam w Zakopanym. Był to dla mnie bardzo wyjątkowy i niezapomniany pobyt. Czas spędziłam cudownie i właśnie o tym chciałabym Wam dziś opowiedzieć!

Zakopane to stolica polskich gór ulokowana tuż u podnóża Tatr, charakteryzuje się góralską, niepowtarzalną atmosferą i niesamowitym klimatem. Zazwyczaj moje wyjazdy w góry polegały głównie na aktywnym wypoczynku i kontakcie z naturą, chodzeniem po górach, jazdą na nartach. Tym razem było jednak nieco inaczej. Głównym celem mojego wyjazdy był relaks i wypoczynek, błogie lenistwo i całkowite zapomnienie. Tym razem czułam się naprawdę wyjątkowo, tak jak jeszcze nigdy.

Mój wyjazd nie był przypadkowy, wszystko wydarzyło się za sprawą naszej polskiej, prestiżowej marki YONELLE, którą doskonale już znacie, bo wielokrotnie o niej pisałam na blogu.

Większość czasu spędziłam w fantastycznym hotelu Aries Hotel & SPA w którym właśnie w ten weekend nastąpiło otwarcie odnowionej strefy SPA. To było naprawdę ogromne wydarzenie, tym bardziej, że hotel rozpoczął współpracę z moją ulubioną marką YONELLE. Od 15 września wszyscy goście hotelu Aries, jak również klienci zewnętrzni mogę korzystać z profesjonalnych zabiegów YONELLE!


YONELLE w hotelu Aries

Wprowadzenie YONELLE do SPA hotelu Aries rozpoczęło się naprawdę wyjątkowo. Zaczęło się od przepysznego śniadania.


Kiedy zaspokoiłyśmy już głód i wstąpiła w nas poranna energia mogłyśmy do woli testować, wąchać i cieszyć się wszystkimi kosmetykami marki YONELLE. Rozmowom i zachwytom nad marką nie było końca. YONELLE bowiem działa na wszystkie zmysły! Opakowania, konsystencje kosmetyków, zapachy i działanie jest niesamowite i pod tym względem wszyscy goście zgadzali się ze sobą bez dwóch zdań! Dopełnieniem były oczywiście urocze woreczki w które zapakowane są produkty YONELLE. One zawsze robią furorę <3



Urocza i przesympatyczna Małgorzata Milewska - Kierownik Działu Pielęgnacja Twarzy Yonelle Beauty Institute, która na co dzień pracuje w Instytucie YONELLE w Warszawie przy ul. gen. Józefa Zajączka 9a, opowiedziała nam o kosmetykach, innowacyjnych nanodyskach wykorzystywanych w produktach YONELLE, które wprowadzają substancje aktywne w głąb skóry, a także nauczyła nas automasażu twarzy, który zajmuje tylko krótką chwilę, a fantastycznie działa na skórę. 
Jeśli również chcecie się go nauczyć krok po kroku, to koniecznie zajrzyjcie TUTAJ.




Miałyśmy również badanie skóry twarzy. Okazało się, że większość z nas miała zbyt małe nawilżenie skóry. Niestety nie odrobiłyśmy pracy domowej, polegającej na codziennym porannym wypiciu szklanki wody z cytryną ;)


Radą na to była fantastyczna biocelulozowa, endoliftingująca maska na twarz YONELLE z serii TRIFUSION. To taka szklanka wody dla cery. Wszystkie zgodnie stwierdziłyśmy, że po jej użyciu czujemy się jak milion dolarów i to bez makijażu! To naprawdę coś wspaniałego!
Ciekawostką jest to, że bioceluloza z której stworzona jest maska, jest całkowicie naturalna, a to dzięki temu,  że tworzona jest przez drobnoustroje, czyli dobre bakterie. Ciężko jest mi to sobie wyobrazić, ale to najprawdziwsza prawda <3






Ciężko było nam się rozstawać, ale kolejnym punktem programu były zabiegi na twarz z produktami marki YONELLE w SPA hotelu Aries. Każda z nas miała taki zabieg umówiony i było to dla nas taką wisienką na torcie. 
Ja skorzystałam z masażu twarzy, który tak mnie zrelaksował, że prawie zasnęłam na łóżku. Naprawdę ciężko było mi wstać, tym bardziej, że łóżka kosmetyczne w SPA hotelu Aries są podgrzewane, w tle słychać relaksacyjną muzykę, a profesjonalne dłonie Pani kosmetolog wykonywały fantastyczną pracę. Mogłabym tak leżeć bez końca!


W dalszej części tego artykułu pokażę Wam jeszcze cały hotel i jego piękne, dopracowane w każdym szczególe wnętrza. Tymczasem spójrzcie na poniższe zdjęcie i zobaczcie, jak wyglądają toalety przy SPA. To jest naprawdę coś wyjątkowego!


Współpraca hotelu Aries w Zakopanym i YONELLE to coś naprawdę genialnego. Fantastyczny hotel, dopracowany pod każdym względem i YONELLE, czyli pełen luksus świata kosmetycznego dopełniają się wzajemnie na najwyższym poziomie i zaspokoją wymagania najwybredniejszych gości!


Przemycę Wam jeszcze moje zdjęcie z cudowną Małgorzata Milewska! Jeśli chcecie wpaść w jej ręce, to zapraszam Was do Instytutu YONELLE w Warszawie. Zaręczam, że nie będziecie chciały stamtąd wychodzić <3

Ja i Małgorzata Milewska - Kierownik Działu Pielęgnacja Twarzy Yonelle Beauty Institute

Hotel Aries Zakopane

Hotel w którym mieszkałam zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie znalazłam żadnej rzeczy, która nie byłaby dopracowana. Począwszy od wyglądu całego obiektu z zewnątrz, przez wystrój w środku, aż po fantastyczny personel hotelu. 

ARIES HOTEL & SPA powstał w miejscu legendarnego Domu Turysty – kojarzącego się od lat ze sztuką i przyjemnością wypoczynku w stolicy Tatr. Obiekt ten został poddany starannej renowacji, dzięki czemu dorównuje on swoim poziomem alpejskim hotelom.

Hotel położony jest w doskonałej lokalizacji, bardzo blisko Krupówek (5 minut spacerem), a zarazem w ciszy na uboczu. 


Każdy szczegół jest idealnie dopracowany! Architektura i wystój hotelu harmonijnie łączą regionalną stylistykę i barwną historię tego miejsca z nowoczesnością i elegancją.



Jedną z wielu rzeczy, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, to kosze z parasolkami dla gości przy wejściu głównym do hotelu. Zazwyczaj w hotelach parasole są wydawane na recepcji, a tu taka niespodzianka!


Lobby hotelu jest bardzo przestronne i wygodne, a pracownicy recepcji bardzo życzliwi i zawsze uśmiechnięci. 


Kolejnym zaskoczeniem były dla mnie urządzenia do czyszczenia obuwia, które są ulokowane na każdym piętrze hotelu w pobliżu wind. 


Widok z okien jest idealny. Jak przystało na Zakopane są to oczywiście góry!

Widok z okna mojego pokoju
Wystrój wszystkich pokoi i apartamentów zachowuje równowagę pomiędzy ciepłem wnętrz i ich funkcjonalnością. Ręcznie zdobione sufity, mozaikowe tapety, oraz zakopiańskie widoki sprawiają, że Hotel jest jedyny w swoim rodzaju. Każdy detal w pokoju jest dopracowany i współgra z całością.

Pokoje są bardzo komfortowe, świetnie wyposażone i przytulne. Na wielką pochwałę zasługuje czystość, którą czuć na każdym kroku. Serwis sprzątający jest do pozazdroszczenia. Panie pokojowe nie tylko świetnie wykonują swoją pracę, ale też są wyjątkowo sympatyczne i pomocne.


Dodatkowym atutem są materace marki HYPNOS, na jakich sypia sama Królowa Anglii – Elżbieta II. Muszę przyznać, że zawsze mam problemy z zasypianiem w obcym miejscu, ale tym razem było zupełnie inaczej. Spałam jak niemowlę, a wstawałam wypoczęta i pełna energii.


Restauracja Halka, która mieści się w hotelu wygląda nieziemsko. To właśnie w niej serwowane są pyszne, różnorodne śniadania w formie stołu szwedzkiego. Można na nich znaleźć wiele przysmaków począwszy od potraw regionalnych, przepysznych deserów, aż po produkty bezglutenowe, bezlaktozowe i wegańskie. Powiem szczerze, że śniadania były tak urozmaicone, że ciężko  było mi się zdecydować na co miałam większa ochotę.



Kolejnym atutem hotelu jest strefa SPA Wellness&Fitness! Znajduje się w niej  basen z wodą termalną, w którym są leżanki i siedziska do masażu wodnego. Na zewnątrz budynku znajdują się dwa zadaszone jacuzzi. Jest to idealna propozycja dla osób szukających odprężenia na świeżym powietrzu. W zimie można tu zażywać kąpieli w śnieżnej scenerii, a latem cieszyć się wschodami i zachodami słońca. Niestety nie zrobiłam zdjęć jacuzzi, wybaczcie.



Po moim pobycie mogę śmiało stwierdzić, że hotel spełni oczekiwania nawet najbardziej wymagających gości. To miejsce ma duszę! Wystrój wnętrz, uśmiechnięty i pomocny personel, oraz wyjątkowa atmosfera sprawia, że nie chce się wyjeżdżać. To hotel dla osób ceniących sobie luksus i prestiż. Każdy gość może poczuć się wyjątkowo!

Z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że to jeden z najlepszych hoteli w Polsce w jakich byłam!


Dzięki temu, że hotel jest położony w bardzo bliskiej odległości od Krupówek, zwiedziłam je po raz kolejny wzdłuż i wszerz. Jak zwykle byłam zachwycona, ale ten pobyt będę wspominać jeszcze bardzo długo. Był on naprawdę wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.



Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

35 komentarzy:

  1. Wow, ale Ci zazdroszczę :) To musiało być przeżycie :) Wybrałabym się do Zakopanego i do takiego hotelu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, było cudownie. Będę ten wyjazd pamiętać bardzo długo! <3

      Usuń
  2. Super cały pobyt :) i fajna relacja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Pobyt był niesamowity i każdemu polecam ten hotel. Zabiegi w SPA oczywiście też obowiązkowo! Czułam się tam naprawdę wyjątkowo i nie chciałam wyjeżdżać :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fantastyczne i jedyne w swoim rodzaju. Ja jestem zauroczona.

      Usuń
  4. Bardzo fajna relacja :) Na pewno wrażenia mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam to miasto:D tylko za dużo ludzi w sezonie... :) obserwuję z miłą chęcią i zapraszam serdecznie do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. cóż mam napisać? REWELACJA! Super relacja, śledziłam Waszą wizytę w Zakopanem na medich społecznościowych. aż zazdroszczę , my jedziemy tam za 2-3 tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żania, naprawdę było super! Mam nadzieję, że Twój pobyt będzie tak samo udany!

      Usuń
  7. Wspaniałe wydarzenie. Nic tylko Ci zazdrościć. A hotel cudowny. Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nadal jestem pod wrażeniem, jeszcze mi nie przeszło :D

      Usuń
  8. Widziałam chyba kilka zdjęć na instagramie, widać że był to udany wyjazd :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Bardzo! Wszystko zapięte na ostatni guzik i wystrój jest genialny <3

      Usuń
  10. Musiało być super! Ja też zapominam o wodzie z cytryną :P

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam Zakopane, pobyt udany jak widać:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Musiało być cudownie! Piękne widoki i na pewno niezapomnisne wrażenia 😍😀

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę takiego wyjazdu! Kocham nasze polskie góry, a marka Yonelle ciekawi mnie od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ to musiało być niesamowite przeżycie! I ile cudownych wspomnień! Zazdroszczę, oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu :) Świetna relacja!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj jak super, chętnie bym się porelaksowała w jakimś spa :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać że wyjazd był super :) na takim z noclegiem jeszcze nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!