Aromatyczna, turkusowa kąpiel z najbardziej eterycznym olejkiem jaki znam

30 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Opowiem Wam dziś o olejku do kąpieli, który bardzo mnie zaskoczył. Mimo, iż używałam już wielu płynów i olejków to kąpieli, to z takim spotkałam się po raz pierwszy. Na początek zdradzę, że chodzi mi głównie o zapach. 
Olejek ten produkowany jest w niemieckiej fabryce farmaceutycznej BIO-DIÄT-BERLIN GmbH, których importerem jest polska firma FUTURUM NATURA.


Olejek umieszczony jest w prostej, ale poręcznej i funkcjonalnej butelce. Zamknięcie otwiera i zamyka się bez zarzutu, nic się nie urywa. Nie będę dalej rozwodzić się nad opakowaniem, bo nie ma to sensu. Wszystko przedstawiają zdjęcia. Nie grzeszy ono urodą, ale najważniejsze co jest w środku.

Kolor olejku jest turkusowy, urzekł mnie od razu. Turkus to jeden z moich ulubionych kolorów. Po wlaniu go do wody, staje się ona błękitna.
Konsystencja olejku nie jest gęsta, ale też nie rzadka. Dla mnie bardzo odpowiednia. Nie jest ona jednak olejowa, na powierzchni wody nie pływają oka. Po wyjściu z kąpieli, skóra nie jest natłuszczona. Produkt nie wytwarza żadnej piany.


Teraz będzie o zapachu, a właśnie zapach tak mnie zaskoczył. Olejek pachnie bardzo intensywnie, niezwykle eterycznie. Zapach kojarzy mi się z olejkami stosowanymi w aromaterapii na przeziębienie, a to dlatego, że jest... jakby to powiedzieć... zimny, odświeżający, udrażniający układ oddechowy. Podczas przeziębienia, kąpiel z tym olejkiem to prawdziwe wybawienie. Gwarantuje, że po takiej kąpieli, problem zatkanego nosa odejdzie w zapomnienie. Intensywność zapachu jest obłędna, wypełnia on nie tylko łazienkę, ale cały dom i to na kilka ładnych godzin. Jak zostawiłam wodę w wannie po wieczornej kąpieli, to zapach  w domu był bardzo intensywny do samego rana, a właściwie do póki nie spuściłam wody.
Ja uwielbiam ten zapach, nie czuję w nim lawendy (całe szczęście, bo lawenda śmierdzi mi zgnilizną). Ten zapach to dla mnie mieszanka olejków eterycznych (ja czuję w nim zioła i eukaliptusa). Producent pisze, że to mieszanka olejków ziołowych, lawendowych, z pomarańczy i rozmarynu, ale ja nadal upieram się przy tym eukaliptusie, taki mi się kojarzy i już! ;).


Średnio mi wyszło zdjęcie ze składem, okrągła butelka nie jest fotogeniczna pod tym względem ;)


Działanie
Ciężko mi coś konkretnego powiedzieć o właściwościach pielęgnacyjnych. Z całą pewnością nie zauważyłam natłuszczenia skóry po kąpieli, ale olejek skutecznie zmiękcza wodę i skóra nie jest wysuszona. 
Jedno jest pewne! Po tak aromatycznej kąpieli, zasypia się w mgnieniu oka.

PIELĘGNACYJNY OLEJEK DO KĄPIELI Z LAWENDĄ OPEA dostępny jest na stronie Futurum Natura, a jego cena to 19,90 zł.

Znacie produkty do kąpieli o podobnych właściwościach aromaterapeutycznych?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

30 komentarzy:

  1. Takiego olejku jeszcze nie miałam, kolor ma świetny !! Zapach na pewno ciekawy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak intensywnie pachnącego produktu do kąpieli to jeszcze nie widziałam

      Usuń
  2. Błękitna woda i zapach ziół i eukaliptusa. No, no, brzmi kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Propozycja błekitnej wody zainteresowała mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odcień ma genialny! Dobrze, że nie czuć w nim lawendy, też nie przepadam za jej zapachem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Skutecznie zachęciłaś mnie do kupna tą recenzją. Muszę go mieć!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo go pokochasz, albo znienawidzisz, bo zapach jest na maxa intensywny

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię zapach lawendy, ziołowe i eukaliptusowy również mi odpowiadają, a wizja błękitnej wody już mnie zachęca do wypróbowania tego olejku ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolor ma cudowny, w turkusowej wodzie chętnie bym się wykąpała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W lawendowym olejku nie czuć lawendy? - ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lawendy nie czuję, może jest w nim jakaś drobna jej nutka, ale ja nie specjalnie ją wyczuwam i dobrze, bo zapach lawendy nie należy do moich ulubionych

      Usuń
  9. Mi również bardzo spodobał się kolorek, kąpiel w takiej kolorowej wodzie pewnie nie tylko nam dorosłym przypadłaby do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo niepozorny :P
    Ale ten perfum wysoko w skłądzie mnie odtraca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to nie przeszkadza, w kosmetykach jest wiele gorszych substancji, których w tym produkcie nie ma

      Usuń
  11. Bardzo mnie zainteresowałaś tym olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam parę olejków do kąpieli, także i ten mnie skusił :) Zwłaszcza, ze po Orientanie polubiłam takie zapachy w wannie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. W domu mam tylko prysznic, więc olejek raczej się nie przyda. Chyba, ze rozprowadzę kilak kropel po kabinie.. i będzie aromaterapia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. opis zapachu bardzo zachęcający, takie aromaty uwielbiam, mocne, intensywne, wyjątkowe. wiem o co Ci chodziło z tą świeżością. Chciałabym wypróbować ten olejek.

    OdpowiedzUsuń
  15. Mmm, nabrałam ochoty na taką aromatyczną kąpiel ; )

    OdpowiedzUsuń
  16. kolor zaskakuje, ale na plus :) W składzie nie widzę SLS i myślę, że polubiłam bym się z tym panem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szkoda, że mam prysznic:( Nie ma wtedy tej "otoczki";)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!