Rollowanie...

38 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś opowiem Wam o bardzo ciekawym urządzeniu, które początkowo mnie przerażało, ale wyszło na to, że nie było się czego bać (krew się nie polała). Chodzi oczywiście o DERMAROLLER, czyli przyrząd w formie wałka do zabiegów na skórze, z mnóstwem małych igiełek.
Już na samym początku tego wpisu muszę wspomnieć, że jeśli chciałybyście zainwestować w takie urządzenie, to musicie być nastawione na cel, bo używanie go nie należy do przyjemności, a nawet powoduje ból, często zaczerwienienie, a w nielicznych przypadkach nawet krwawienie (u mnie takiej sytuacji nie było).

Do czego służy DERMAROLLER?
Przede wszystkim DERMAROLLER pobudza wytwarzanie kolagenu i elastyny, co odmładza skórę, poprawia nawilżenie i stymuluje naturalne procesy leczenia skóry. W znacznym stopniu zwiększa on też penetrację składników aktywnych z preparatów kosmetycznych. 
Moim celem stosowania tego przyrządu jest przede wszystkim lepsza penetracja substancji aktywnych z kosmetyków w głąb skóry.

Dermarollery mogą mieć różne długości igieł, a każda z tych długości przeznaczona jest na inne problemy. Igły w moim urządzeniu maja 0,5 mm. Jeśli chodzi o polepszenie stanu cery, to pierwsze efekty można zauważyć już po ok. dwóch tygodniach stosowania (tak było u mnie). Na większe problemy, takie jak głębokie zmarszczki, czy blizny, jest potrzebny czas i cierpliwość, nawet ok. 0,5 -  1 rok. Nie znaczy to jednak, że np. duże blizny znikną bezpowrotnie, ale w dużym stopniu się zminimalizują.

Dermarollery różnią się też ilością igieł. Możemy znaleźć takie od dwustu do nawet tysiąc dwustu igieł. Mój ma sześćset. 


Jaki Dermaroller wybrać?
Jeszcze dwa lata temu koszt tych urządzeń był bardzo wysoki (ok. 300 zł), ale na chwilę obecną są dużo tańsze. Nie warto jednak rzucać się na dermorollery za 30 zł, igły w nich mogą szybko się stępić i zrobić nam krzywdę. Należy wybierać takie z igłami tytanowymi.
Mój dermaroller pochodzi ze sklepu cofamyczas.com.


Jak stosować Dermaroller?
Bardzo ważne jest , aby to urządzenie stosować zgodnie z jego przeznaczeniem i zasadami użytkowania. Oto kilka wskazówek:

1. Przed zastosowaniem, zawsze trzeba zrobić demakijaż i dokładnie oczyścić skórę. Ja najpierw robię demakijaż, a później myję twarz żelem oczyszczającym. Warto też zrobić peeling.
2. Różne źródła podają, że trzeba tez odkazić skórę tonikiem z alkoholem lub spirytusem. Ja nigdy tego nie robię, bo nie uśmiecha mi się nakładać na twarz nic wysuszającego. Zawsze natomiast odkażam samo urządzenie. Używam do tego Oktaniseptu i robię to zarówno tuż przed użyciem, jak i po.
3. Kolejnym krokiem jest podzielenie twarzy na partie: czoło, nos, broda, policzki. Każdą z partii rolujemy max. 10 razy, pionowo i poziomo. Ruchy powinny być równomierne, a nacisk na rolkę delikatny, lecz zdecydowany. 
4. Po zabiegu, nakładam na twarz serum lub kwas hialuronowy, a następnie krem. Jak już serum, bądź kwas hialuronowy się wchłonie. W kwas hialuronowy zaopatrzyłam się razem z dermarollerem, znajdziecie go tutaj.
Jeśli chodzi o kosmetyki na bazie wody, tak jak mój kwas hialuronowy, to można go zastosować przed rolowaniem. Kosmetyki na bazie olejów można stosować wyłącznie po zabiegu, gdyż trudno je będzie usunąć z urządzenia.
BARDZO WAŻNE!
Jeśli już zainwestujecie w dermaroller, to musicie mieć na uwadze, że kosmetyki, które stosujecie po zabiegu muszą być naturalne, pozbawione jakiejkolwiek chemii. Jest to spowodowane tym, że po zastosowaniu tego urządzenia, wszelkie substancje z kosmetyków dużo bardziej wchłaniają się w skórę. Jeśli będą one z konserwantami i innymi "chemikaliami" to te substancje tez się wchłoną ze zdwojoną, a nawet strojoną siłą. Dajcie sobie spokój z Vichy, Diorami i Szanelami ;)
5.  Po zabiegu twarz często będzie zaczerwieniona i obolała, mogą także pojawić się strupki i kropelki krwi (u mnie krwi nigdy nie było), dlatego zabieg warto przeprowadzać w weekend, zrezygnować z makijażu i dać skórze czas na regenerację. Jest to właściwie jedyny skutek uboczny tego urządzenia.

Jeśli boicie się bólu podczas zabiegu, a nie ukrywam, że tak jest, to można zaopatrzyć się w maść znieczulającą. W aptekach znajdziecie np. EMLA. W sklepie z którego pochodzi moje urządzenie zajdziecie także maść Swiss Medikal, która ma podobne działanie.


Kto nie powinien używać Dermarollera?
Dermarollera nie powinny używać osoby z aktywnym trądzikiem, a te z cerą wrażliwą, zanim zaczną używać tego urządzenia, powinny skonsultować się z dermatologiem.

Jak często stosować Dermaroller?
Częstość wykonywania zabiegu dermarollerem zależy od długości igieł.
Zabiegi igłami o długości:
0,5 mm (takie jak w moim) mogą być używane tylko raz lub dwa razy w tygodniu na tym samym obszarze skóry. Warto sobie wybrać stałe dni na zabiegi. Ja stosuję to urządzenie w każdą sobotę.
1 mm można stosować raz na dwa tygodnie na tym samym obszarze skóry
1,5 mm mogą być stosowane tylko raz na trzy do czterech tygodni na tym samym obszarze skóry.
Częstsze rolowanie może poważnie uszkodzić strukturę skóry!
Zazwyczaj igły powyżej 0,5 mm są używane jedynie w gabinetach kosmetycznych. Nie polecam stosować ich w domu.
WAŻNE!
W domowym zaciszu nie rolujemy skóry okolic oczu. Taki zobieg jest bezpieczny w gabinetach kosmetycznych, które dysponują krótkimi igłami np. 0,2 mm.


Używałyście już tego urządzenia, czy nawet boicie się o nim pomyśleć?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

38 komentarzy:

  1. ja podziękuję za taki sprzęt, nie lubię bólu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, trzeba być odważnym ;)

      Usuń
    2. w tym wypadku nie będę odważna

      Usuń
    3. hehe, czasem trzeba pocierpieć dla urody ;) Po jakimś czasie, człowiek się do wszystkiego przyzwyczai ;)

      Usuń
  2. pierwszy raz widzę go na oczy, muszę się wgłębić bardziej w ten produkt


    ______________________________
    najmodniejszy sweter sezonu na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  3. świetna sprawa, sama chętnie bym wypróbowała na sobie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. niezbyt mnie korci takie urządzenie....boje się igiel pod każdą postacią

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja bym go bardzo chętnie wypróbowała. Czytałam już wielokrotnie, że potrafi zdziałać cuda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście działa! U mnie poprawa kondycji skóry jest zauważalna

      Usuń
  6. Wygląda troche przerażająco ale wypróbowałabym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się bałam na początku, że będzie krew ;)

      Usuń
  7. Dermarollery dają świetny efekty, ale uważam, że nie powinny być stosowane w domu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U kosmetyczki zawsze lepiej, wprawne dłonie są znacznie lepsze. Jednak, jak się nabierze wprawy, to jest OK

      Usuń
  8. ja używałam czegoś takiego, jest to bardzo przyjemny zabieg mimo tych igiełek. Świetnie odpręża i człowiek od razu ma chęć do życia. Ja stosowałam tą metodę z firmą http://www.aplimedica.pl/
    Bardzo polecam,a skóra jest wtedy wspaniale ukrwiona, gładsza i promieniej zdrowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nie jest przyjemne, może miałaś krótsze igiełki?

      Usuń
    2. Weszłam na tą stronę, ale to chyba jest coś innego

      Usuń
  9. Igły ? O nie - trzymam się z daleka ;) i podziwiam za odwagę, bo ja sama bym się bała bawić z takimi urządzeniami ^^ Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno użycie i po strachu, później już z górki ;)

      Usuń
  10. moje naczynka mogłyby się jednak zbuntować :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Twoim przypadku, konsultacja dermatologiczna byłaby konieczna

      Usuń
  11. O raju, ale sprzęt. U mnie odpada z miejsca - skóra atopowa. Ale może mojej mamie powinnam sprawić? :) Chociaż ona mdleje od igieł.. :/

    OdpowiedzUsuń
  12. Widziałam go u Ewy - ciekawa sprawa z nim :D ale chyba nie zdecydowałabym się na coś takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest to takie straszne, jak się wydaje ;)

      Usuń
  13. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o ceny początkowe to tak zawsze jest jak wyjdzie jakaś nowość. Chyba najlepiej to można zauważyć na telewizorach a po roku lub 2 latach można kupić je wreszcie w ludzkiej cenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, tak jest ze wszystkim. Lepiej poczekać ;)

      Usuń
  14. Mam 0,2 i nie sprawia mi bólu. Lubię nawet. Mam jednak jedno zastrzeżenie do informacji na czerwono, swój mezoroller otrzymałam po zabiegu w instytucie Yonelle i nie mam informacji, aby stosować naturalne kosmetyki, wręcz cały zabieg oraz kosmetyki, które mam w domu nie są naturalnymi do stosowania z mezorollerem. Są to dość silne, z zawartością retinolu, mają silne aktywne substancje dla cery dojrzałej. Przy 0,2 nie ma ani bólu, ani krwi i nawet zaczerwienienia. Następnym razem spróbuję z 0,5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, chyba źle się wyraziłam. Chodziło mi raczej o to, żeby nie stosować kosmetyków napakowanych np. konserwantami. Wszelkie składniki z preparatów, których absorpcja przez skórę jest pożądana (nawet jeśli nie są typowo naturalne), są jak najbardziej wskazane.

      Jeśli przyzwyczaiłaś skórę do 0,2, to przy 0,5 też nie powinnaś odczuwać specjalnego dyskomfortu.

      Usuń
  15. ja mam za prawie 50 zł ,całe szczęście na dłoniach wypróbowałam ,niestety ból ,zaczerwienienia i krwawienie się pojawiło i bliznę mam do dziś na dłoni już 3 miesiące minęły , co najwyżej na ciele stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nie miałam, ale na pewno kiedyś wypróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam takie cudo ale się go boję, dosłownie..leży juz prawie rok i chyba sprzedam

    OdpowiedzUsuń
  18. ja kiedyś bardzo chciałam takie rollera, ale teraz już wiem, że za bardzo ciągnie skóre i wole sobie na maszyne uzbierać, a nie kosztuje aż tak dużo, a jest wielokrotnego użycia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!