Odżywczy olejek do włosów suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi - BODHI

10 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś opowiem Wam o olejku do włosów, który oferuje nam firma BODHI Cosmetics. Bodhi ma w swojej ofercie wyłącznie w pełni naturalne produkty prosto z Tajlandii. 

Jakiś czas temu, pisałam o olejku do masażu, który bardzo mnie oczarował, a teraz miałam okazję poznać olejek do włosów. Muszę przyznać, że jestem zachwycona opakowaniami Bodhi, są one piękne, a jednocześnie minimalistyczne. To taka minimalistyczne elegancja.

Olejek o którym dziś mowa, jest przeznaczony przede wszystkim do włosów suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Jest to mieszanina oleju kokosowego, oleju z jojoba, avokado i słodkich migdałów , a także olejku Macadamiai z dodatkiem witaminy E.

OPAKOWANIE: Trzydziesto mililitrowa buteleczka z mlecznego szkła z dozownikiem w formie pompki. 
KOLOR: Bezbarwny
ZAPACH: Praktycznie bezzapachowy.
KONSYSTENCJA: Typowo oleista, ale dość rzadka.

Początkowo myślałam, że jest to produkt pielęgnacyjno-stylizacyjny do włosów, szybko jednak okazało się, że tak nie jest. Jest to bowiem produkt jedynie pielęgnacyjny.
Według sposobu użytkowania opisanego przez producenta, należy go rozprowadzić na wilgotnych włosach i pozostawić je do wyschnięcia. Już po pierwszym użyciu, okazało się, że nie zbyt dobrze się spisał. Jest on pozbawiony sylikonów i wszelkich innych składników pochodzenia syntetycznego. W składzie znajdziemy jedynie mieszankę naturalnych olejów i witaminę E, a co z tym idzie, włosy po zastosowaniu stają się zwyczajnie tłuste i wyglądają nieświeżo. 
Jedynym poprawnym sposobem jego użytkowania jest po prostu naolejowanie włosów, pozostawiania na kilka godzin lub na całą noc i zmycie szamponem.
Można ewentualnie pokusić się na zastosowanie go tylko na końcówki, ale nawet tego nie próbowałam, przy moich krótkich włosach.

JAK DZIAŁA?
Cóż mogę powiedzieć..., jego działanie niewiele różni się od zwykłego olejowania włosów. Ja mam w swojej kosmetyczce mieszaninę różnych olejków (którą sama stworzyłam na swoje potrzeby) i działają one tak samo, jak produkt firmy Bodhi. 
Buteleczka olejku Bodhi, kosztuje prawie 80 zł (teraz jest w promocji za 63,99 zł) i uważam, że jest to zbędny wydatek. 
Nie polecę Wam tego produktu, bo uważam, że taką mieszankę olejków możecie sobie stworzyć same i to mniejszym kosztem. Włosy nie są tak wymagające, jak skóra i nawet jeśli zmieszamy oleje w różnych proporcjach, to nie zrobi im to żadnej różnicy. Niestety, ten produkt mnie nie zachwycił, nie ma w nim nic odkrywczego.
Bardzo żałuję, że nie stał się on zamiennikiem sylikonowych olejków do wygładzania włosów. To byłaby prawdziwa rewolucja, ale jest to chyba niemożliwe, żeby kiedykolwiek tak się stało.


Znajdziecie go w sklepie internetowym BODHI Cosmetics.
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

10 komentarzy:

  1. ten olejek mnie bardzo ciekawił, ale po takiej opinii już mniej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. buteleczka fajna, ale w środku bez rewelacji. Zwykła mieszanka olejów z wit. E i tyle. Starczy na kilka użyć, a taką samą mieszankę można zrobić sobie samemu.

      Usuń
  2. Szkoda, że szału nie ma a cena jest zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby ten olejek był tak skonstruowany, że działał by tak, jak sylikonowe odżywki, to brałabym za tą cenę, aż by się kurzyło! Właściwie to trochę miałam nadzieję, że tak zadziała, chociaż w to wątpiłam, jednak iskierka nadziei po opisie producenta wciąż się żarzyła.

      Usuń
  3. Hmmm wygląda fajnie, ale do moich włosów z tego co czytam się nie nadaje ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Również uważam, że jeśli chodzi o olejowanie włosów to spokojnie możemy same zmieszać oleje w różnych proporcjach. Wyjątek robię dla takich olei gdzie występują jakieś ekstrakty, olejki eteryczne lub inne składniki aktywne przy których trzeba być precezyjnym w dawkowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dokładnie tak, a w tym produkcie są właściwie same oleje (bez jakichkolwiek dodatkowych składników, poza wit. E). Szkoda przepłacać, no chyba, że komuś zależy na marce i eleganckiej buteleczce ;) Ja jestem jednak zdania, że są produkty, których piękne opakowania możemy sobie darować i zaoszczędzić na coś innego np. jakieś śliczne perfumy w cudnym flakonie i to nimi nacieszyć oko :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz!