Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BODHI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BODHI. Pokaż wszystkie posty

Cześć Dziewczyny :)

Dziś opowiem Wam o olejku do włosów, który oferuje nam firma BODHI Cosmetics. Bodhi ma w swojej ofercie wyłącznie w pełni naturalne produkty prosto z Tajlandii. 

Jakiś czas temu, pisałam o olejku do masażu, który bardzo mnie oczarował, a teraz miałam okazję poznać olejek do włosów. Muszę przyznać, że jestem zachwycona opakowaniami Bodhi, są one piękne, a jednocześnie minimalistyczne. To taka minimalistyczne elegancja.

Olejek o którym dziś mowa, jest przeznaczony przede wszystkim do włosów suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Jest to mieszanina oleju kokosowego, oleju z jojoba, avokado i słodkich migdałów , a także olejku Macadamiai z dodatkiem witaminy E.

OPAKOWANIE: Trzydziesto mililitrowa buteleczka z mlecznego szkła z dozownikiem w formie pompki. 
KOLOR: Bezbarwny
ZAPACH: Praktycznie bezzapachowy.
KONSYSTENCJA: Typowo oleista, ale dość rzadka.

Początkowo myślałam, że jest to produkt pielęgnacyjno-stylizacyjny do włosów, szybko jednak okazało się, że tak nie jest. Jest to bowiem produkt jedynie pielęgnacyjny.
Według sposobu użytkowania opisanego przez producenta, należy go rozprowadzić na wilgotnych włosach i pozostawić je do wyschnięcia. Już po pierwszym użyciu, okazało się, że nie zbyt dobrze się spisał. Jest on pozbawiony sylikonów i wszelkich innych składników pochodzenia syntetycznego. W składzie znajdziemy jedynie mieszankę naturalnych olejów i witaminę E, a co z tym idzie, włosy po zastosowaniu stają się zwyczajnie tłuste i wyglądają nieświeżo. 
Jedynym poprawnym sposobem jego użytkowania jest po prostu naolejowanie włosów, pozostawiania na kilka godzin lub na całą noc i zmycie szamponem.
Można ewentualnie pokusić się na zastosowanie go tylko na końcówki, ale nawet tego nie próbowałam, przy moich krótkich włosach.

JAK DZIAŁA?
Cóż mogę powiedzieć..., jego działanie niewiele różni się od zwykłego olejowania włosów. Ja mam w swojej kosmetyczce mieszaninę różnych olejków (którą sama stworzyłam na swoje potrzeby) i działają one tak samo, jak produkt firmy Bodhi. 
Buteleczka olejku Bodhi, kosztuje prawie 80 zł (teraz jest w promocji za 63,99 zł) i uważam, że jest to zbędny wydatek. 
Nie polecę Wam tego produktu, bo uważam, że taką mieszankę olejków możecie sobie stworzyć same i to mniejszym kosztem. Włosy nie są tak wymagające, jak skóra i nawet jeśli zmieszamy oleje w różnych proporcjach, to nie zrobi im to żadnej różnicy. Niestety, ten produkt mnie nie zachwycił, nie ma w nim nic odkrywczego.
Bardzo żałuję, że nie stał się on zamiennikiem sylikonowych olejków do wygładzania włosów. To byłaby prawdziwa rewolucja, ale jest to chyba niemożliwe, żeby kiedykolwiek tak się stało.



Odżywczy olejek do włosów suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi - BODHI

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Dziś będzie o czymś fantastycznym i jedynym w swoim rodzaju, a mianowicie o naturalnym, przepięknie pachnącym olejku do ciała, który produkowany jest w samej Tajlandii. Chodzi o produkt firmy Bodhi Cosmetics, którym jestem totalnie oczarowana i mam ochotę na więcej i więcej!

Wszystkie kosmetyki Bodhi, produkowane są w Tajlandii. Ich cechami charakterystycznymi są przede wszystkim mega naturalne składy, cudowne zapachy i przepiękne, wyjątkowo eleganckie i ekskluzywne opakowania.

Mój olejek, zamknięty jest w stu mililitrowej buteleczce z grubego, ciemnego, matowego szkła z "kropelkowym" dozownikiem. Aby wydobyć go z opakowania, trzeba potrząsnąć buteleczką.
Już od pierwszego kontaktu, zakochałam się w jego cudownym zapachu. Jest przepiękny! Według mnie jest to zapach świeżo parzonej, najwyższej jakości, czarnej herbaty z dodatkiem imbiru i pomarańczy. Uzależniłam się od niego! Nie jest on nachalny, w żadnym wypadku nie przeszkadza, jest tylko uzależniający, bo najchętniej ciągle tkwiłabym z nosem wtulonym w moją skórę, nasmarowaną tym olejkiem!

Olejku używam przede wszystkim po wieczornej kapeli, kiedy moje ciało jest jeszcze wilgotne, ale w ciągu dnia też go sobie nie odmawiam. Uwielbiam wmasowywać go w dekolt i ręce. Jeśli nałożę go w rozsądnej ilości na skórę, to potrafi się szybko wchłonąć i nawet nie pozostawić po sobie tłustej warstewki. Skóra nabiera wtedy takiego aksamitnego połysku, ale nie klei się, a zapach ciała jest obłędny!

Jego właściwości pielęgnacyjne, również są na najwyższym poziomie. Skóra jest miękka, nawilżona, odżywiona i wygląda bardzo atrakcyjnie. 


SKŁAD
Palm Kernel Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Zingiber officinale (Ginger) Oil, Citrus sinensis (Orange) Oil, Pelargonium Capitatum (Rose Geranium) Oil, Vitamin E.

Składniki olejku są cudowne, to same najlepsze, najczystsze, naturalne oleje ( mieszanka oleju palmowego, kokosowego,  z otrębów ryżu, imbiru i pomarańczowego) z dodatkiem witaminy E. Coś pięknego!


Wspaniały olejek do ciała prosto z Tajlandii!

Joanna
,