Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yasumi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yasumi. Pokaż wszystkie posty

Cześć Dziewczyny :)

Szczoteczki do oczyszczania twarzy to ostatnio bardzo popularne kobiece gadżety. Coraz więcej firm ma je w swoim asortymencie, co jest świetne, bo im większa konkurencja, to ceny bardziej topnieją ;)

Z tego rodzaju urządzeniami mam już spore doświadczenie, bo kilka z nich już "przerobiłam" z lepszymi, bądź gorszymi rezultatami. Jakiś czas temu, mogłyście przeczytać moje porady względem wyboru szczoteczki do oczyszczania twarzy, pisałam także o urządzeniu, które ma takie samo zastosowanie, jak szczoteczka, ale stricte szczoteczką nie jest.

Dziś przyjrzymy się nowości od YASUMI - Yasumi Brusher, czyli Wibrująco-rotującej szczoteczce pielęgnującej.


Zanim jednak poznacie moją opinię względem tego urządzenia, spójrzcie na to, co o nim pisze sam producent:
"YASUMI Brusher to profesjonalne urządzenie do mycia twarzy, które łączy w sobie skuteczność działania oraz wysoką jakość urządzenia. Yasumi Brusher to bardzo poręczna, lekka, wodoodporna (certyfikat wodoodporności IPX4) i doskonale oczyszczająca, soniczna szczoteczka do twarzy, której używanie jest prawdziwą przyjemnością.
Yasumi Brusher wykorzystuje technologię 3D, dzięki czemu szczoteczka nie tylko rotuje w dwóch kierunkach, ale również wytwarza wibracje, które zwiększają efektywność oczyszczania skóry oraz delikatnie ją masują. W porównaniu do innych tego typu produktów dostępnych na rynku. Yasumi Brusher pracuje cicho i charakteryzuje się bardzo dobrym poborem mocy, przez co baterie wystarczają na bardzo długo. Brusher do twarzy od Yasumi to urządzenie solidne, wytrzymałe i posiadające nasadkę z delikatnym, a jednocześnie silnie oczyszczającym, odpornym na odkształcenia włosiem wykonanym z najlepszej jakości mikrowłókien, które bardzo dobrze oczyszcza skórę nie podrażniając jej."


CO ZNAJDZIEMY W ZESTAWIE?
Cały zestaw składa się z:

*Urządzenia (korpusu);
*Nakładki ze szczoteczką do oczyszczania twarzy;
*Nakładki z gąbeczką do nakładania podkładu, serum, kremu, bądź innych kosmetyków pielęgnacyjnych - o tej nakładce nie będę się wypowiadać, bo zwyczajnie mi nie potrzebna i jej nie używałam. Wszelkie produkty pielęgnacyjne wole nakładać na twarz tradycyjnymi sposobami. Poza tym używanie takiej gąbeczki wydaje mi się mało higieniczne, bo jeśli po każdym użyciu nie umyjemy jej dokładnie, to możemy sobie wyobrazić, jakie tam powstaje "mikrożycie" ;);
Każda nakładka zaopatrzona jest w osłonkę ochronną.

*Instrukcji użytkowania;
*Dwóch baterii typu AA.


MECHANIZM DZIAŁANIA

Yasumi Brusher to szczoteczka soniczno-mechaniczna. Wykonują zarówno ruch obrotowy, jak i wibracyjny. Poza wibracjami, wykonuje jeszcze ruch zmienno-obrotwoy, czyli przesuwa się o kilka stopni w prawo, by zaraz przesunąć włosie o tyle samo stopni w lewo.

Takie rozwiązanie jest moim zdaniem najlepsze, jeśli chodzi o szczoteczki do oczyszczania twarzy i za to ogromny plus dla Yasumi!

Głośność pracy urządzenia, w porównaniu do innych szczoteczek, które miałam, jest dość duża.

JAKOŚĆ WYKONANIA

Tworzywo z jakiego wykonany jest korpus szczoteczki jest gładkie i błyszczące. Moim zdaniem jest to dobra jakość, nic się nie uszkadza i nie odłamuje. Nie ma w niej elementów wystających, które mogłyby się wykruszyć lub odpaść. Szczoteczka jest ergonomiczna i łatwo trzyma ją się w dłoni. Nie wyślizguje się. Mimo, że kilka razy wpadła mi do wanny, to woda nie dostała się do baterii.

NAKŁADKA ZE SZCZOTECZKĄ

Nakładki na korpus zakłada się na zasadzie kliknięcia, aby je zdjąć, trzeba użyć trochę siły, podważając ją z jednej strony. Nie ma z tym najmniejszych problemów, nakładki zakłada się szybko i sprawnie.

Nakładka ze szczoteczką posiada dwa rodzaje włosia. Wewnętrzne, różowe jest nieco bardziej sztywne, niż zewnętrzne białe. Trzeba przyznać, że włosie w tej nakładce jest bardzo delikatne, najdelikatniejsze z jakim się spotkałam do tej pory. Moim zdaniem nie podrażniłoby nawet skóry wrażliwej i sądzę, że wrażliwcy byli by z niej bardzo zadowoleni. Przy oczyszczaniu twarzy czuć nawet delikatne łaskotanie, nie ma miejsca na drapanie.


ZASILANIE
Szczoteczka zasilana jest na baterie typu AA, czyli zwykłe paluszki. Nie posiada ładowarki, więc jest konieczność zmieniania baterii.
Szczoteczka ma tylko jedną szybkość obrotów, mi to nie przeszkadza, bo i tak zawsze używam jednej (tej najszybszej).


CO BYM ZMIENIŁA?

Według mnie, w szczoteczce powinny być trzy rodzaje nakładek, ewentualnie zrezygnowałabym z gąbki, bo i tak nie mam zamiaru jej używać. Dołożyłabym nakładkę ze szczoteczką, ale taką z nieco twardszym włosiem. Chodzi o to, że jedna szczoteczka powinna być dla wrażliwców, a druga dla "gruboskórnych" (osób ze skórą tłustą).


WRAŻENIA Z UŻYTKOWANIA

Dzięki temu, że szczoteczka wykorzystuje dwa mechanizmy działania, czyli soniczny i obrotowy, świetnie radzi sobie z oczyszczaniem skóry. Ponadto, dzięki technologii sonicznej po użyciu, skóra nie tylko jest dokładnie oczyszczona, ale też doskonale wymasowana i odczucia są świetne.
Ja używam jej w połączeniu z żelem do mycia twarzy. Nakładam go na lekko zwilżoną szczoteczkę i zabieram się do oczyszczania skóry.
Efekty są bardzo pozytywne, chociaż ja wolałabym, aby nakładka ze szczoteczką miała nieco sztywniejsze włosie. Mam skórę tłustą i jest ona grubsza niż normalna, czy sucha. Naprawdę, bardzo brakuje dodatkowej nakładki z ostrzejszym włosiem.


Moim zdaniem szczoteczka jest warta swojej ceny o ile będzie mi długo służyła. To się jeszcze okaże, na chwilę obecną, używam jej od ok. miesiąca.
Powtórzę raz jeszcze, że bardzo brakuje mi nakładki z nieco twardszym włosiem :).
Co o niej myślicie? Używanie szczoteczek do oczyszczania twarzy?

Nowość od Yasumi! Szczoteczka do oczyszczania twarzy Yasumi Brusher.

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Kobiety kochają szpilki, ja też je kocham! W mojej szafie stoi ich ok. dwudziestu par. Niestety, one najczęściej tylko stoją w szafie, bo choć nie umiem się oprzeć pokusie, aby kupić nową, piękna parę, to chodzenie w nich wymaga ode mnie wielkiego poświęcenia. Niestety, nie jestem odporna na noszenie ich na stopach i kiedy moje koleżanki potrafią maszerować na obcasach przez cały dzień, to ja już po dwóch godzinach marzę tylko o tym, aby gdzieś wygodnie usiąść i się ich pozbyć. Nawte patrzenie na kobiety w szpilkach sprawia mi ból i jedyna myśl, jaka chodzi mi po głowie, to: "Jak ona wytrzymuje?".

Są jednak takie dni, kiedy po prostu nie wypada mi zakładać płaskich butów, bo wyglądałabym jak bym się urwała się z choinki. Co więcej, ja po prostu chcę je od czasu do czasu założyć, bo nic tak nie poprawia postawy i nie nadaje kobiecości, jak wysokie obcasy.
Po dniu na szpilkach, jestem swoim cieniem. Moje nogi są obolałe, a stopy opuchnięte i zmasakrowane, wręcz pulsują z bólu. 

Na szczęście, są produkty, które pozwalają poczuć ulgę po takich 'obcasowych' przeżyciach. Jednym z nich jest mgiełka od Yasumi, czyli Emerald Cooling Mist o której dziś Wam opowiem.


Opakowanie tej mgiełki bardzo mi się podoba. Jest to niby prosta butelka z atomizerem, a jednak ma coś w sobie. Zarówno morski kolor płynu, jak i logo Yasumi przyciąga wzrok i wywołuje pozytywne skojarzenia. Jest w nim coś luksusowego.
Nie o opakowaniu jednak będę dziś opowiadać, a o właściwościach tego produktu.
Zanim przejdę do opisywania działania, zerknijmy na skład mgiełki, bowiem pierwsze wrażenie może wydać się mylne, ale moim zdaniem jest w nim wszystko na swoim miejscu i tak jak powinno być.

ALCOHOL DENAT., AQUA (WATER), CAMPHOR, MENTHOL, PROPYLENE GLYCOL, LAMINARIA DIGITATA EXTRACT, METHYL DIISOPROPYL PROPIONAMIDE, LACTIC ACID, CI 42090 (BLUE 1), CI 47005 (YELLOW 10)

Na pierwszym miejscu jest alkohol, którego tak bardzo nie lubimy w kosmetykach, ale w przypadku tego produktu jest on jak najbardziej pożądany, bowiem ma działanie antybakteryjne i zabepiecza przed drobnoustrojami.  
Składniki aktywne mgiełki to kamfora, mentol i algi Laminaria

Kamfora
Ma działanie przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybicze i dezynfekujące. Chłodzi i zapobiega poceniu się stóp. Ma jednak pewien minus, bo jej zapach nie każdemu przypadnie do gustu, a jest bardzo wyczuwalna w produkcie. Mi jest obojętny, ale to tylko dlatego, że aplikując preparat na stopy, jest on daleko od mojego nosa ;).

Mentol
Ma właściwości chłodzące oraz odświeżające, przynosi ulgę zmęczonym i obolałym nogom. Przywraca skórze lekkość i świeżość, zmniejsza uczucie ciężkości nóg.

Algi Laminaria
mają dużo składników mineralnych, szczególnie jodu, który usuwa z organizmu nadmiar wody i toksyn, likwidując opuchnięcia i obrzęki. Algi poprawiają elastyczność skóry. Posiadają właściwości rewitalizujące i nawilżające.


Działanie mgiełki jest świetne, bo natychmiastowo przynosi ulgę moim zmasakrowanym szpilkami stopom. Już od pierwszego rozpylenia czuję przyjemny chłód, a moje stopy przestają 'pulsować'. Po krótkim czasie zmniejsza się obrzęk, a zostaje jedynie uczucie świeżości  i to na długo! 
Muszę Wam powiedzieć, że już dużo takich produktów do stóp używałam i ta mgiełka wypada najlepiej, bo jej działanie jest odczuwalne natychmiast i to w dużym stopniu. Jestem naprawdę mile zaskoczona.
Jest to zdecydowanie świetny produkt, a jego cena wcale nie jest astronomiczna bo kosztuje 39 zł, co przy jego wydajności, jest naprawdę dobrą opcją.

Ulga dla nóg, czyli YASUMI Emerald Cooling Mist

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Dziś opowiem Wam o produkcie, który kompletnie się u mnie nie sprawdził, a co więcej totalnie mnie rozczarował. Wyrządził mojej cerze więcej złego, niż dobrego. Chodzi o regeneracyjną maskę na noc od Yasumi, czyli Beautiful Morning Regenerating Night Mask. Jak sama nazwa wskazuje, jest to obietnica pięknej skóry o poranku, ale w przypadku mojej tłustej cery, te poranki wcale nie był piękne. Jeśli chcecie wiedzieć, jakie spustoszenie wyrządził u mnie ten produkt, to zapraszam do dalszej części recenzji.



Nie będę Wam kopiowała opisu producenta, bo możecie sobie to sprawdzić TUTAJ, ale obietnice pięknej skóry o poranku są kuszące, bo maska ma dać efekt nawilżonej, zregenerowanej, ujędrnionej, wygładzonej i odmłodzonej skóry i spłyconych zmarszczek, a ponadto nadaje się do każdego typu cery.

Produkt mam w swoim posiadaniu od miesiąca, ale użyłam go zaledwie 6 razy. Za każdym razem po użyciu, robiłam przerwy i po kilku dniach znów wracałam, dając mu kolejne szanse. Nie udało się, a na tych szansach ucierpiała tylko moja cera... .

Maskę należy stosować na noc i tak tez robiłam. Przyjemna, lekka, błyskawicznie wchłaniająca się konsystencja i bezzapachowość produktu, robi pozytywne wrażenie, ale później jest już tylko gorzej.
Rano budziłam się z wręcz "zaczopowaną" twarzą i jedyne, o czym marzyłam, to umycie skóry jakimś dobrze oczyszczającym środkiem. Moja cera była szorstka, totalnie przetłuszczona, a mnogość ropnych wykwitów przerażała. Tak było za każdym razem... . Nie wiem co więcej napisać, bo nawet nie chce tego wspominać, było strasznie. Nigdy więcej!

SKŁAD
AQUA (WATER), GLYCERIN, BORON NITRIDE, CYCLOPENTASILOXANE, DIMETHICONE, PHENOXYETHANOL, SODIUM POLYACRYLATE, POLYACRYLATE-13, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, TRIETHANOLAMINE, CAPRYLYL GLYCOL, DIMETHICONE CROSSPOLYMER, POLYISOBUTENE, CHLORPHENESIN, DISODIUM EDTA, SODIUM HYALURONATE, BIOSACCHARIDE GUM-1, ALCOHOL DENAT., PARFUM (FRAGRANCE) POLYSORBATE 20, SORBITAN ISOSTEARATE, ACETYL HEXAPEPTIDE-8, CI 15985 (YELLOW 6 LAKE), SODIUM SULFATE.

Jak możecie zauważyć, skład jest nasycony sylikonami takimi jak CYCLOPENTASILOXANE i DIMETHICONE). Konserwant znajdziemy już na szóstej pozycji w długim i zawiłym składzie (PHENOXYETHANOL),  a całość jest doprawiona Alcohol Denat... . Nie zagłębiałam się dalej w skład, ale śmiem przypuszczać, że reszta tez nie jest najlepsza.

Silikony w kremach to nie jest najlepsze rozwiązanie i o ile w produktach do makijażu i włosów, nie mam nic przeciwko sylikonom, to w kosmetykach pielęgnacyjnych do twarzy jest to czarna rozpacz... . Szkoda, że jeszcze parafiny nie dorzucili do tej całej śmietanki towarzyskiej... . 


Dla mnie ten produkt okazał się totalnym niewypałem. Nawet tej recenzji, nie chciało mi się pisać..., takich poranków, to ja więcej nie chcę... .

Miałyście może do czynienia z tym produktem?

To nie jest piękny poranek.... :(

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Kiedyś pisałam o pudrze do kąpieli i to był jedyny puder pielęgnacyjny z jakim dane mi się było spotkać. Nawet nie miałam pojęcia, że istnieje również puder do mycia twarzy. To była dla mnie totalna nowość. Dzisiejszy post poświęcony jest właśnie pudrowi do mycia twarzy (Clean&Fresh Silky Powder) od Yasumi.

Yasumi to polska firma, która w swojej ofercie posiada kosmetyki gabinetowe, ale większość z nich może być równie dobrze używana w domu. Gabinety kosmetyczne Yasumi są w całej Polsce.

Wracając do produktu, według producenta, puder ten jest przeznaczony do każdego rodzaju cery, ale ja uważam, że raczej do tłustej, ewentualnie do mieszanej, a to dlatego, że zawiera kwas salicylowy, który w nadmiernych ilościach, może podrażnić nawet przetłuszczające się cery.


OPAKOWANIE
to niewielkich rozmiarów, plastikowy pojemnik z sitkiem z czterema dziurkami (50 ml). Solidnie wykonany, nie ma problemów z otwieraniem, czy zamykaniem.

KOLOR
jasno żółty

ZAPACH
w formie suchej jest bezzapachowy, ja nie wyczuwam absolutnie żadnego zapachu, ale jak wytworzy się piana, to czuć kwasek cytrynowy.

KONSYSTENCJA
Typowo pudrowa, zupełnie taka sama jak w przypadku pudru dla niemowląt. Już niewielka ilość pozwala na wytworzenie przyjemnej i wydajnej piany.Wystarczy wysypać go na wilgotne dłonie i potrzeć.


DZIAŁANIE
Puder Yasumi ma świetne działanie oczyszczające, bez problemu zmywa zanieczyszczenia i sebum. Doskonale radzi sobie także z makijażem, rewelacyjnie i szybko go rozpuszcza. Nie pozostawia uczucia ściągnięcia skóry. Nie należy go jednak stosować do zmywania okolic oczu, myślę, że to ze względu na zawartość kwasu salicylowego. Nie zauważyłam, aby wysuszał, ale mimo to trzeba z nim uważać. Ja używam go zazwyczaj raz dziennie, przy wieczornym myciu i to zupełnie wystarcza. Rano stosuję tylko płyn micelarny.
Przy mojej tłustej cerze, sprawdza się doskonale i myślę, że jest to świetna alternatywa dla żeli do mycia twarzy.
Oczywiście, nie jest on w stanie zwalczyć niedoskonałości, zaskórników i innych paskudztw w pojedynkę, ale jako jeden ze składowych pielęgnacji cery tłustej i mieszanej, jest naprawdę godny zainteresowania.

Jego cena na chwilę obecną to 49 zł.


Informacje z etykiety:
Puder do codziennego oczyszczania skóry przeznaczony do każdego rodzaju cery. Usuwa zanieczyszczenia oraz delikatnie złuszcza martwe komórki naskórka. Nie wysusza i nie podrażnia skóry. 
Kwas salicylowy reguluje pracę gruczołów łojowych, zapobiega nadprodukcji sebum, zwęża pory i przyczynia się do redukcji zaskórników. 
Amisoft® to łagodny środek myjący, który skutecznie usuwa zanieczyszczenia, nie naruszając warstwy hydrolipidowej naskórka. Pozostawia skórę wyjątkowo miękką w dotyku. 
Ekstrakt z limonki neutralizuje wydzielanie sebum, złuszcza martwy naskórek, oczyszcza, łagodzi. Poprawia kondycję skóry i nadaje jej promienny wygląd. Alantoina silnie nawilża, łagodzi stany zapalne, pobudza naskórkowanie Aloes regeneruje, przyspiesza proces gojenia uszkodzeń skóry, działa nawilżająco i łagodząco. Po zastosowaniu YASUMI Clean & Fresh Silky Powder skóra jest oczyszczona, i rozświetlona i niezwykle gładka w dotyku.


SKŁAD
SORBITOL, SODIUM COCOYL GLUTAMATE, ZEA MAYS (CORN) STARCH, TALC, SALICYLIC ACID, MALTODEXTRIN, ALLANTOIN, CITRUS AURANTIFOLIA (LIME) FRUIT EXTRACT, PARFUM (FRAGRANCE), ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE POWDER, CI 19140 (YELLOW 5 LAKE), CI 47005 (YELLOW 10 LAKE), AROMA, LIMONENE, CITRAL.

Składniki aktywne:
Alantoina Pochodna mocznika, działa regenerująco, przyspiesza odnowę naskórka i ułatwia gojenie uszkodzonego naskórka. Wykazuje silne właściwości kojące i łagodzące. Zmniejsza pieczenie i zaczerwienienie skóry, szczególnie wrażliwej na działanie szkodliwych czynników zewnętrznych. Działa nawilżająco, wygładza i zmiękcza skórę. 

Aloes, dostarcza wielu cennych składników aktywnych, m.in. witaminy (A, C, E, B12), mikro i makroelementy. Posiada silne właściwości regenerujące, przyspiesza proces gojenia (po zabiegach złuszczających, po IPL, po oparzeniach słonecznych). Mukopolisacharydy zawarte w aloesie ułatwiają wiązanie wody w skórze, zapobiegając jej przesuszeniu, dzięki temu aloes działa nawilżająco i łagodząco na skórę. Aloes łatwiej przenika przez barierę naskórka niż cząsteczki wody, a tym samym dostarcza składników odżywczych zarówno komórkom skóry właściwej jak i tkanki podskórnej. 

Limonka, działa normalizująco na wydzielanie sebum, doskonale sprawdza się u osób z cerą tłustą i mieszaną, dodatkowo również matuje skórę. Złuszcza martwy naskórek, gdyż zawiera enzymy i kwasy owocowe, które rozpuszczają martwe komórki naskórka, pozostawiając skórę gładką. Oczyszcza i zwęża rozszerzone pory. Wyrównuje koloryt i rozjaśnia skórę. Limonka łagodzi stany zapalne i podrażnienia skóry, a także przyspiesza proces gojenia się skóry. 

Skrobia kukurydziana ma silne właściwości adsorpcyjne, doskonale wchłania sebum. Polecana szczególnie do skóry tłustych lub mieszanych z nadmierną produkcją sebum. Skóra po aplikacji skrobi staje się matowa, gładka i miękka.


Jeśli macie ochotę poczytać o innych produktach Yasumi, to zapraszam do recenzji gąbeczki Konjac Spongle dla cery tłustej, a niebawem zamieszczę również wpisy na temat maseczki do twarzy na noc i mgiełki na zmęczone nogi.


Puder dla cery tłustej, ale do mycia!

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Jakiś czas temu, pisałam o oczyszczających szczoteczkach do twarzy. Wspominałam wtedy, że szczoteczki nie zawsze się u mnie sprawdzają i pomimo całej sympatii do nich, to niekiedy nastaje taki czas, że jestem zmuszona z nich zrezygnować. Dzieje się tak wtedy, kiedy moja skóra jest podrażniona, wręcz bolesna, a nawet najdelikatniejsza końcówka szczoteczki sprawia mi ból. 
W takich sytuacjach, z pomocą przychodzi mi delikatna gąbeczka KONJAC od Yasumi, ale ona nie tylko w takich przypadkach sprawdza się rewelacyjnie, jednak o tym napiszę za chwilę.

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć
Konjac Sponge - Gąbka Konjac (czyt. 'kondżak spondż') jest w 100% naturalna, a stworzona została z korzenia rośliny Konjac, znanej i cenionej w Japonii od ponad 1500 lat ze swoich właściwości odżywczych i zdrowotnych. Już w VI wieku n.e. korzeń Konjac-u stosowany był w japońskiej medycynie.

Do wyboru jest, aż 18 rodzajów gąbeczek, w zależności od tego jaki mamy rodzaj skóry. Moja gąbeczka jest przeznaczona dla cery tłustej, ale wybór jest ogromny, bo w ofercie Yasumi znajdziemy również gąbki do cery wrażliwej, alergicznej, suchej, z przebarwieniami i wiele innych. Ich koszt jest niewielki, bo waha się, w zależności od gabarytów gąbki od 19,00 zł do 29,90 zł.

Zacznę od tego, że Yasumi dba o każdy szczegół, począwszy od opakowania w jakim gąbeczka jest dostarczana do klienta, które jest niezwykle eleganckie. Cała oprawa jest wyjątkowo udana i świetnie nadaje się na prezent. 
Sama gąbka, zanim zostanie zmoczona, jest bardzo twarda, strukturą przypomina mi nieco pumeks, ale kiedy zanurzymy ja w wodzie na ok. 1-2 minuty, nieznacznie się powiększa i staje się mięciutka i delikatna. Zachowuje się podobnie jak zwykła gąbka, ale jest od niej o wiele delikatniejsza. Świetnym pomysłem, jest przyczepiony do niej sznureczek, dzięki czemu, zawsze można ją powiesić, aby czekała do następnego użycia.

Czas schnięcia w warunkach "łazienkowych" może wynieść nawet tydzień. Gąbka potrzebuje, aż tyle czasu, aby całkowicie wyschnąć i wrócić do twardej formy, sprzed zamoczenia.
Utrzymanie jej w czystości nie jest trudne, ja raz na tydzień zanurzam ją we wrzątku, aby pozbyć się ewentualnych bakterii.

Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć
WŁAŚCIWOŚCI UŻYTKOWE
Jak już wspominałam, jest ona niesamowicie delikatna. Nawet, kiedy skóra jest bardzo podrażniona, to można jej używać z powodzeniem, a przy okazji oczyszczania, masuje ona również skórę. Bez obaw, można jej także używać nawet na okolice oczu.  Ja używam jej w połączeniu z delikatnym żelem do mycia twarzy, bo solo nie czuję, aby sebum było dobrze zebrane. Dzięki temu, tworzy się delikatna pianka, a oczyszczanie jest bardzo przyjemne. Jej delikatność, z całą pewnością, mogę porównać do miziania się miękkim pędzlem do pudru ;)

Konjac Sponge rewelacyjnie sprawdza się również przy zmywaniu maseczek z twarzy. W tym przypadku używam jej solo, bez żadnych dodatków i odkąd ją mam nie wyobrażam sobie, abym mogła robić to inaczej.


Miałyście już do czynienia z takimi gąbkami?

Yasumi Konjac Sponge, czyli bardzo delikatne i skuteczne oczyszczanie twarzy

Joanna
,