Najdelikatniejsze mydełko jakie znam

33 Komentarzy
Witam Was z samego rana :)

Chciałabym opowiedzieć dziś o mydełku, które okazało się być najdelikatniejszym mydełkiem z jakim dane mi było obcować. Ostatnio przekonałam się do wszelkiego rodzaju mydeł, chociaż piankami nie pogardzę ;) Migdałowa kostka do mycia twarzy, której będzie poświęcony dzisiejszy wpis, urzekła mnie swoja delikatnością i świetnymi właściwościami oczyszczającymi.
Jest ona produkowana w Grecji, wykonana jest m in. z oliwy i oleju migdałowego.

MYTHOS, MIGDAŁOWA KOSTKA DO TWARZY


Mydełko jest zupełnie białe, ma bardzo delikatny i przyjemny zapach. Kostka jest ergonomiczna i doskonale współgra z dłońmi od pierwszego kontaktu. Ciekawe wytłoczenie dodaje jej uroku. 


Po kontakcie z wodą, nie rozmiękcza się za nadto ( nie staję się bardzo miękkie i glinowate), wytwarza delikatną i gęstą piankę. Używam go do mycia twarzy i świetnie sobie radzi. Doskonale oczyszcza, a przy tym nie wysusza skóry, nie czuję efektu ściągnięcia po myciu. Zauważyłam, że jeśli dłużej z nim "popracuję", mogę uzyskać efekt zgrzytu po przejechaniu palcem po skórze, ale jest to taki, bardzo delikatny zgrzyt. Jest ono tak delikatne, że nie czuję szczypania skóry nawet gdy jest ona podrażniona.
Jeśli pianka dostanie się do oka, to może trochę zaszczycać, ale szybko przechodzi i nie powoduje to podrażnienia oczu. Ja czasem zmywam nim nawet ciężki makijaż z oczu i sprawdza się cudownie. Tusz i eyeliner nie mają z nim szans :).


Moim skromnym zdaniem, świetnie nadawało by się dla skóry delikatnej i wrażliwej. Czasem myję nim dziecko, które ma skłonność do uczuleń i bardzo dobrze się sprawdza. Z całą pewnością nie uczula.

Polubiłam to mydełko szczególnie dlatego, że świetnie radzi sobie z moim sebum i jest na tyle delikatne, że mogę nim myć nawet podrażnioną skórę. Ostatnio trochę przesadziłam z kwasami w okolicach nosa, skóra była, aż czerwona, a dzięki temu mydełku nie obawiałam się, że to miejsce będzie piekło i szczypało. 

Z czystym sumieniem mogę je polecić, cena jak na mydło, może trochę odstraszyć, ale warto polować na promocje. 

Waga: 100 g
Cena: 22,50 zł (ale warto polować na promocje)
Producent: Flax
Dystrybutor na rynku polskim: Laboris Farma
Dostępność: Wiele aptek
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

33 komentarze:

  1. uwielbiam produkty Mythos
    rewelacyjnie pielęgnują moją skórę
    mydełko mam, ale inne, nie mogę się doczekać testów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam, widziałam, że w ofercie jest 8 różnych rodzajów. Bardzo jestem ciekawa jak się spisują inne. Czekam na recenzję u Ciebie :)

      Usuń
  2. jak tylko zobaczyłam nazwę Muthos wiedziałąm, że to będzie świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. akurat oliwa z oliwek mojej twarzy nie służy ;) a w moim przypadku z kwasami były najgorsze pierwsze 3 dni. Teraz skóra już się przyzwyczaiła do takiego działania i już się nie łuszczy jak głupia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja stosuję od ponad tygodnia, miałam dwie aplikacje, po drugiej było strasznie na drugi i trzeci dzień. Zobaczymy co będzie dalej ;)

      Usuń
  4. Chętnie je wypróbuję, obecnie mam kostkę do twarzy Loccitane i też jest rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też ją mam, ale jeszcze nie używałam... :) czeka na swoją kolej

      Usuń
  5. Aaa pyszności :D Ja ostatnio (no w sumie to już od kilku miesięcy xP ) szaleję za takimi naturalnymi mydełkami :) Głównie do ciała, spisują się świetnie, balsamów już praktycznie nie używam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też muszę zacząć używać do ciała, ale jestem leniwa, a żele pod prysznic wydają się być wygodniejsze :)

      Usuń
    2. Kwestia przyzwyczajenia, ja do jakiegoś momentu używałam na zmiane, kiedy miałam lenia to sięgałam po żel, a później już żele się pokończyły, zostały tylko mydełka i jakoś już taki odruch, że nawet nie sięgam po nic płynnego jak się pojawi w łazience :P Z resztą, nasmarowanie mydłem gąbki przez 3 sekundy dużo roboty mi nie dodaje więc można się spokojnie przestawić :>

      Usuń
    3. spróbuję się przekonać do mydła ma gąbce ;)

      Usuń
  6. Fajny blog : ) Obserwujemy tu i na bloglovin?
    http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Niemalże ideał. Jeśli pachnie tak jak wygląda to dopisuję je do listy życzeń. Migdał dotycz aromatu czy ogranicza się do kształtu mydełka?

    li_lia
    http://lilia.celes.ayz.pl/blog/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raczej do tego, że składa się z oleju migdałowego. Zapach nie przypomina migdała

      Usuń
  8. Ooo ciekawie ;)


    Pozdrawiamy http://natalena-style.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. zaciekawiłaś mnie nim, muszę sobie zapamiętać to mydełko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja miałam mydło węglowe i glinkowe i były nawet ok;) chociaż najbardziej służy mi żel do mycia twarzy Physiogel;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio przekonuję się coraz bardziej do tradycyjnych mydeł, nie tych w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie miałam jeszcze okazji używać kosmetyków mythos ale może się skusze na coś:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może kiedyś wypróbuje , niestety też mam skłonność do uczuleń

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!