Pędzle na lato i nie tylko, czyli Donegal JUNGLE!

17 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Pędzli do makijażu mam naprawdę bardzo dużo, ale wciąż myślę o nowych egzemplarzach. Jeśli tylko jakieś wpadną mi w oko, to nie mogę przestać o nich myśleć. Chodzą za mną non stop! Czy Wy tez tak macie?

Ostatnio firma Donegal wypuściła na rynek wakacyjną serię pędzli Jungle. Skusiły mnie one swoimi fantazyjnymi trzonkami w pastelowych kolorach z efektem ombre, a także matową skuwką o matowym wykończeniu.

W kolekcji znalazło się 8 pędzli: języczkowaty, skośny flat top, pędzel do pudru, skośny pędzel do różu i bronzera, do nakładania cieni, pędzel do ich blendowania, a także skośny do brwi i eye-linera, jak również spiralka do brwi i rzęs.



Ja mam cztery z nich, czyli skośny flat top, pędzel do pudru, do nakładania cieni oraz ten do ich blendowania. Wszystkie pędzle z kolekcji mają drewniane trzonki i aksamitnie miękkie włosie, które świetnie trzyma się skuwki. Jeszcze żaden włosek nie wypadł, a pędzli używam praktycznie codziennie od dwóch tygodni. Ich włosie jest delikatne i bardzo przyjemnie się ich używa. Świetnie rozprowadzają kosmetyki kolorowe, nie ma mowy o jakimkolwiek drapaniu skóry.
Jeśli chodzi o ich czyszczenie, to również nie mam w tym aspekcie żadnych zastrzeżeń. Łatwo je umyć zarówno wodą z szamponem, czy mydłek, jak również alkoholem izopropylowym. 



Ich cena nie jest wysoka, bo mieści się w przedziale od ok. 15 zł do 32 zł, a dodatkowo jeśli kupimy je bezpośrednio na stronie: donegal.com.pl, to na hasło rabatowe: ‘JUNGLE’ dostaniemy dodatkowo 20% rabatu (oferta do 30 września ’17). Za taką cenę, to naprawdę dobra okazja.

Co myślicie o wyglądzie tych pędzli. Kuszą?








Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

17 komentarzy:

  1. Sam ich wygląd jest na prawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany jakie swietne pędzelki Najbardizej podobają mi się w nich kolorki. Uwielbiam osobiście takie delikatne barwy i cieniowanie. Tak wieć jakbym na nie natknęła się w drogerii to chyba bym kupiła bez zastanawiania się i bez czytania opinii ( szczególnie,że mam tendencje do takich zakupów pod wpływem chwili). Zastanawiam się kochana jak jest z myciem tych pędzelków? Sama mam problem z tym, że po myciu robia się nieprzyjemnie sztywne... Ja sprawić,ze bedą przyjemne i miękkie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myję w zwykłym mydle szarym i płukam wszystkie syntetyki z odrobiną płynu cocolino dla dzieci. To naprawdę dobry sposób. Potem suszę w osłonkach - to bardzo ważne, bo włosie tych do pudru może niepotrzebnie zwiększyć objętość, jak suszy się bez osłonek.

      Usuń
    2. Dokładnie tak, do syntetycznych pędzli świetne jest Cocolino, a do naturalnych odżywka do włosów :)

      Usuń
  3. Cud, miód, malina! Będą moje :) Bardzo atrakcyjne cenowo.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!