Nowości MIYA Cosmetics - mySUPERskin & myPOWERelixir! Kolejny sukces!

23 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Jesienią zeszłego roku na polski rynek kosmetyczny szturmem wkroczyła nowa marka MIYA Cosmetics stworzona przez dwie pełne pasji kobiety Anię Koss i Anię Białas-Bednarczyk. Serca Polek zostały zdobyte przez kultowe, multifunkcyjne kremy myWONDERBALM, które łączą w sobie najwyższą jakość, wygodę użytkowania, wielofunkcyjność, naturalne składniki i cenę dostosowaną do każdej kieszeni.

Marka MIYA Cosmetics powstała z myślą o nowoczesnych kobietach, które nie mają czasu na wielogodzinne zabiegi pielęgnacyjne. Założycielki marki postanowiły stworzyć produkty, które dopasują się do potrzeb naszej skóry, stylu życia i mocno ograniczonego czasu. Multifunkcyjne kremy myWONDERBALM to był dopiero początek, bowiem teraz pojawiła się kolejna nowość, a mianowicie...



...mySUPERskin
Lekki olejek do demakijażu i oczyszczania twarzy, oczu oraz ust

..., który oczywiście również jest multifunkcyjny, skuteczny, szybki i delikatny!
Zanim jednak opowiem Wam, jak można go używać, zacznę od początku!

Olejek umieszczony jest w wygodnym opakowaniu z pompką, która idealnie dozuje produkt i jedno naciśniecie pompki wystarcza, aby wydobyć odpowiednią ilość olejku na jedno użycie. Samo opakowanie jest bardzo przyjemne dla oka i pięknie wygląda w łazience.
Produkt ma konsystencję typowo olejkową, nie tworzy emulsji po kontakcie z wodą. Olejek ma prześliczny malinowy zapach.

W składzie olejku znajdziemy same naturalne składniki takie, jak: 
olejek z nasion malin (jeden z moich ulubionych!), który nawilża, łagodzi i koi skórę; 
olejek z pestek moreli, który nawilża i odżywia, napina i ujędrnia skórę;
olejek ze słodkich migdałów, który usprawnia odnowę komórkową, nawilża i ujędrnia skórę, łagodząc podrażnienia;
olejek abisyński, który regeneruje, odbudowuje i nawadnia skórę, a także przeciwdziała jej starzeniu;
dodatkowo olejek został wzbogacony witaminą E, która zwalcza wolne rodniki, odżywia i wygładza zmarszczki.

Warto również wspomnieć, że ten produkt, tak jak inne kosmetyki MIYA nie zawierają parabenów, silikonów, olejów mineralnych, sztucznych barwników, parafiny, PEG-ów ani glikolu propylenowego.

Pełny skład olejku przedstawia się następująco:
INCI : Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Decyl Oleate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Sorbitan Laurate, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum (Fragrance), Limonene.



Jak można używać mySUPERskin?

Olejek mySUPERskin jest świetny zarówno do zmywania makijażu, jak również do odświeżania  i oczyszczania skóry, w dni kiedy nie nosimy makijażu. Można stosować go na dwa sposoby:
1 - do zmycia makijażu - wystarczy nałożyć go na suchą skórę i wmasować, aby rozpuścić makijaż, a następnie spłukać ciepłą wodą.
2 - do umycia twarzy w czasie 'no-make-up days' wystarczy nałożyć go na wilgotną skórę, wmasować a następnie spłukać.

Ja uwielbiam nim zmywać makijaż. Po całym dniu z podkładem matującym, moja skóra staje się przesuszona, ściągnięta i generalnie zaraz po wejściu do domu, myślę tylko o tym, aby wziąć kąpiel, zmyć makijaż i się zrelaksować. 
Olejek mySUPERskin daje mi ten komfort, że jest niesamowicie delikatny dla skóry i oczu. Jednocześnie mogą zmyć nim makijaż szybko z całej twarzy. Nie muszę przejmować się, że coś wpadnie mi do oka i zacznie szczypać.  Dodatkowym plusem jest to, że po zmyciu olejku moja skóra nie jest ściągnięta, ani napięta i nie czuję żadnego dyskomfortu. To jest super. Wystarczy chwila, żeby skóra była czysta, a ja czuła się komfortowo.



myPOWERelixir
Naturalne Serum Rewitalizujące

Po oczyszczeniu skóry olejkiem mySUPERskin, korzystam z kolejnego fantastycznego kosmetyku MIYA Cosmetics, a mianowicie z serum rewitalizującego myPOWERelixir
Ten produkt wszedł na rynek na przełomie wiosny i lata obecnego roku i znów okazał się HITEM! Dodaje skórze energii i blasku, redukuje ślady zmęczenia, ożywia skórę, napina, ujędrnia, wygładza i rozświetla. 
myPOWERelixir to wyjątkowa, energetyczna kompozycja 11 skoncentrowanych, skutecznych składników – naturalnych antyoksydantów, witamin i kwasów Omega 3+6.
Olejki z gorzkiej pomarańczy, słodkich migdałów, masło mango oraz ekstrakt z planktonu, ożywiają i rozświetlają zmęczoną, szarą skórę; dodając jej energii i blasku. Olejki chia, jojoba, kokosowy oraz wosk ze skorki pomarańczy działają przeciwstarzeniowo, ujędrniając i napinając kontur twarzy. Olejek ryżowy oraz witaminy E i F wygładzają drobne zmarszczki, wzmacniając skórę.
Zobaczcie pełny, naturalny skład:
Ingredients: Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Bitter Orange) Peel Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Wax, Hydrogenated Vegetable Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cera Alba (Beeswax), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Salvia Hispanica (Chia) Oil, Tocopheryl Acetate, Aqua (Water), Glycerin, Artemia Extract, Glyceryl Linoleate, Glyceryl Linolenate, Parfum (Fragrance), Coumarin, Hexyl Cinnamal, Limonene.
Naturalne serum rewitalizujące, można stosować nie tylko przy pielęgnacji twarzy, a jego naturalny skład pozwala używać je nawet osobom ze skórą atopową. 


Już na samym początku, kiedy trafiło do mnie serum byłam nim oczarowana! Kartonik w kolorze pudrowego różu kryje w sobie szklany słoiczek z przesłodką nakrętka z serduszkowym logo MIYA. Opakowanie jest naprawdę urocze, ale to nie wszystko, bo mimo iż jest ze szkła, to z czystym sumieniem mogę nazwać je pancernym. Słoiczek spadł mi raz na płytki i absolutnie nic się mu nie stało ;)

Konsystencja serum jest dość gęsta w słoiczku, ale przy kontakcie ze skórą staje się delikatnym olejkiem. Zapach serum również jest bardzo przyjemny i delikatny, dla mnie bardzo odprężający.


Serum, tak jak i inne produkty MIYA Cosmetics, można stosować na wiele różnych sposobów. Można je stosować na twarzy, szyi, dekolcie, pod oczy a nawet na usta, ale nie tylko!
Serum rewitalizujące: rozgrzej w dłoniach i delikatnie wklep w skórę opuszkami palców;
Olejek do pielęgnacji: delikatnie rozmasuj na skórze okrężnymi ruchami;
Upiększającą maseczkę na noc: nałóż grubszą warstwę, delikatnie wklepując w skórę;
Rozświetlacz: zmieszaj z podkładem lub nałóż odrobinę na miejsca, które chcesz rozświetlić.

Ja serum używam na noc. Nakładam zamiast kremu i kładę się spać. Tuż po nałożeniu na twarz serum jest tłuste i nie wchłania się zbyt szybko, ale wieczorem jest mi to zupełnie obojętne. Kładę się spać, a rano moja skóra jest odżywiona, wypoczęta i czuję się świetnie! Po tłustej warstwie nie ma już żadnego śladu i wystarczy że przemyję twarz tonikiem i mogą już nakładać makijaż. Uwielbiam je również za to, że doskonale nadaje się również do stosowania pod oczy i nie muszę zajmować sobie głowy tym, aby szukać kremu pod oczy. Tu mam wszystko w jednym!

To jednak nie wszystko, bo serum idealnie nadaje się również do pielęgnacji spierzchniętych ust, ale również do zmiękczania skórek wokół paznokci. Muszę również zwrócić uwagę na fakt, że serum jest niesamowicie wydajne!




Fantastyczne jest to, że produkty MIYA dostosowują się do potrzeb wielu kobiet. Można stosować je na wiele sposobów i dzięki temu, każda użytkowniczka pokocha je za coś innego. To właśnie jest in MULTIFUNKCYJNOŚĆ, która w dzisiejszych czasach jest tak dla nas ważna. Chcemy szybkości i bezproblemowości użytkowania, chcemy szybkich efektów stosowania, ale zależy nam również na naturalności produktów i jakości. To właśnie daje nam MIYA Cosmetics!

Wejdźcie na www.miyacosmetics.com i zobaczcie całą ofertę marki!


#JestemGotowa , a Ty?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

23 komentarze:

  1. Zarówno serum jak i olejek przypadły mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obydwa produkty wyglądają bardzo luksusowo i kusząco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, opakowania są piękne, ale i zawartość świetna :)

      Usuń
  3. O marce już słyszałam, ale nie miałam jeszcze okazji osobiście przetestować te produkty, olejek mnie kusi ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. brzmi ciekawie, taki malinowy zapach.... czuję się kuszona:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nigdy nie miałam styczności z żadnym kosmetykiem z tej firmy, koniecznie trzeba to nadrobić :D Bardzo fajny blog, obserwuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Olejek jest na mojej liście po wpisie Eweliny :) na serum też nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwa produkty są warte wypróbowania :)

      Usuń
  7. muszę koniecznie w końcu wypróbować te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja na razie używam ich żółtego kremu, tych nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ich żółty krem, ale mam zamiar kupić też serum i olejek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe produkty :) serum zaintrygowało mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!