Druga kampania PinkJoy - zawartość rosyjskiego pudełka :)

38 Komentarzy

Hej Dziewczyny :)

O pudełku PinkJoy pisałam już w zeszłym miesiącu klik klik. Przypomnę, że zasadą tworzenia zawartości pudełek PinkJoy jest to, że kosmetyki, które w nich znajdziemy pochodzą z różnych krajów świata. Każda edycja pudełka to inne państwo. 
W walentynkowe popołudnie przybyło do mnie piękne, różowe pudełeczko z kokardką i serduszkiem. Cóż za zbieg okoliczności ;) Pudełeczko z drugiej edycji kryło w sobie cztery pełnowymiarowe rosyjskie kosmetyki i jedną próbkę kremu naszej rodzimej marki GoCranberry.


Dwa z kosmetyków pełnowymiarowych pojawiły się ponownie (były już w pierwszej edycji pudełka), ale zawiedziona nie jestem. Czytałam o nich opinie i strasznie się cieszę, że znalazły się w moim boxie, ponoć są rewelacyjne!

Co kryła w sobie druga edycja PinkJoy? Już opowiadam :)

Krem - korektor do twarzy "Czysta linia" z wyciągiem z porzeczki i rokitnika
Krem do twarzy przygotowany na bazie kompozycji ziołowej z dodatkiem wyciągu z porzeczki i rokitnika. Określony przez producenta mianem "korektora twarzy" ze względu na właściwości ukierunkowane na przywrócenie skórze młodego i promiennego wyglądu. Formuła kremu ma zapewnić skórze gładkość i blask, uelastycznić, zmniejszyć widoczność zmarszczek oraz zapobiegać powstawaniu nowych. Polecany szczególnie dla skóry dojrzałej jako krem do codziennego stosowania w celu poprawy ogólnej kondycji skóry. Idealnie nadaje się również dla młodej skóry jako krem przeciwzmarszczkowy.


Jeszcze go nie używałam i trochę się obawiam jak na niego zareaguje moja kapryśna cera. Mimo wszystko, chyba się skuszę na wypróbowanie, bo krem ma bardzo przyzwoity skład, a zawartość rokitnika przemawia na jego korzyść. Sporo w nim naturalnych ekstraktów i olejków, wszystko psują parabeny, ale dam mu szansę. Konsystencja jest lekka i nie klei się, a jego zapach jest przyjemny i świeży. W razie czego oddam go mojej mamie, bo z opisu wynika, że najlepiej nadaje się dla cery dojrzałej. Z pewnością będzie ona zadowolona.
Pojemność to 50 ml


Oczyszczający pianko- żel do mycia twarzy „Teebuum” z olejkiem z drzewa herbacianego i ekstraktem z nagietka
Specjalnie zaprojektowana formuła określana przez producenta mianem pianko-żelu do mycia twarzy, delikatnie i skutecznie oczyszcza twarz, usuwa nadmiar sebum, a dzięki zawartości olejku z drzewa herbacianego przywraca równowagę nawet wrażliwej i problematycznej skórze. Dodatkowo wyciąg z nagietka zapobiega występowaniu podrażnień oraz stanów zapalnych skóry.

Z tego produktu jestem bardzo zadowolona. Idealnie wpasował się w potrzeby mojej tłustej cery. Dodatek olejku z drzewa herbacianego bardzo mnie cieszy, bo doskonale znam i lubię jego właściwości. Żelu używałam już kilkukrotnie i mogę śmiało stwierdzić, że jest fantastyczny. Doskonale oczyszcza, znakomicie się pieni, jest delikatny i gęsty. Wydajność jest bardzo satysfakcjonująca.
Opakowanie mieści 80 g produktu.


,,Czysta linia’’ Oczyszczający peeling do twarzy z pestek moreli i wyciągiem z rumianku
Zawarte w peelingu drobiny pestek moreli wygładzają i delikatnie stymulują regenerację komórek skóry, rumianek pomaga zmniejszyć podrażnienia i zaczerwienienia. Skóra staje się dokładnie wygładzona, oczyszczona i lepiej wchłania składniki zawarte w kremach czy maseczkach.

O tym peelingu czytałam wiele dobrego, bo był dostępny w poprzedniej edycji PinkJoy. Bardzo się cieszę, że pojawił się ponownie. Przypomina mi peeling błotny z BingoSpa (pisałam o nim tutaj), który pokochałam, ale ten jest od niego chyba lepszy. Nie mogę ich porównać "oko w oko", ale wydaje mi się, że w tym z PinkJoy-a jest więcej pestek i jest on nieco gęstszy. Żałuję jedynie, że pojemność jest taka mała, bo zaledwie 50 ml. Jeśli wiecie, gdzie można go kupić, to proszę o info, zamówię od razu całą ciężarówkę ;)


Odżywka do włosów ,,Piwo i pszenica’’
Zawarte w odżywce piwo intensywnie wzmacnia włosy, zmniejsza łamliwość, nadaje połysk i przyspiesza ich wzrost. Bogata w składniki odżywcze i witaminy pszenica pomaga odbudować strukturę włosa na całej jego długości i zapobiega rozdwajaniu końcówek. Włosy stają się mocne, elastycznie, lśniące i lepiej się układają.

Ta odżywka to produkt, który był dostępny w poprzedniej edycji pudełek PinkJoy. Znów strzał w dziesiątkę, bo to kolejny produkt, który okazał się być w pełni satysfakcjonujący. Używałam jej już kilka razy i pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Cudownie wygładza włosy, po użyciu są sypkie, ujarzmione i świetnie odżywione. O dziwo, wpływa ona również na mniejsze przetłuszczanie. Jej opakowanie jest średnio zachęcające, ale to co kryje w środku, wszystko rekompensuje.
Pojemność to 200 ml.




,,GoCranberry’’ Inteligentnie nawilżający krem do twarzy na dzień
Krem tworzy barierę ochronną zapobiegającą wysuszeniu skóry, działa wygładzająco i nadaje skórze blasku. Skóra nie traci wilgoci nawet w niekorzystnych warunkach tj. stres, dym tytoniowy, wahania temperatur czy zanieczyszczenie środowiska. Lekka formuła sprawia, że idealnie nadaje się pod makijaż. Nie zawiera konserwantów ani alergenów. W składzie kremu znajdziemy tak dobroczynne dla skóry składniki jak np. olej argonowy , masło arganowe, ekstrakt z owoców żurawiny, witaminę E czy tak innowacyjny składnik jak DuraQuench TM IQ , odpowiadający za długotrwałe nawilżenie oraz zapobiegający utracie wody dzięki tworzeniu inteligentnej bariery ochronnej. Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień, do każdego rodzaju skóry, ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej. Krem jest bardzo wydajny, próbka powinna starczyć na 4-5 użyć.

Naszą rodzimą markę GoCranberry bardzo sobie cenię, ale zawartość próbki w pudełku jakoś mnie nie przekonuje. Chyba nawet nie zdecyduje się na jej użycie. Wolałabym jakiś mini produkt niż saszetkową próbkę. Moim zdaniem jest to zbędna zawartość, ale to tylko moje osobiste odczucie.



Podsumowując, pudełko uważam za bardzo udane i warte zakupu. Jego koszt to 49,90 zł. Zła wiadomość jest taka, że pudełko z obecnej kampanii jest już niedostępne. Niebawem zacznie się nowa edycja PinkJoy z całkiem nową zawartością boxów.



Jak myślicie, kosmetyki z jakiego kraju będą w przyszłej kampanii?
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

38 komentarzy:

  1. ciężko powiedzieć jaki kraj będzie kolejnym na celowniku :) bo wybór jest ogromiasty :)
    śliczne te pudełko rozbili, bardzo tematyczne jeśli chodzi o walentynki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne opakowania mają te kosmetyki. Takie kolorowe i smakowite :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Urocze to pudełeczko :) A zawartość bardzo ciekawa, czekam oczywiście na Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, czy jest sens robić recenzje, skoro te kosmetyki nie są dostępne w PL :/

      Usuń
    2. Jak uważasz, ja z chęcią bym poczytała, czy się sprawdziły :)

      Usuń
  4. Bardzo fajna zawartość! Warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uroczo zapakowane. Same kosmetyki również wydają się być warte uwagi :D Największą ochotę miałabym na peeling :D Po obejrzeniu zawartości zdecydowanie byłabym skłonna skusić się na takie pudełeczko niż inne boxy, które widziałam do tej pory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. peeling jest świetny i w dodatku pięknie pachnie!

      Usuń
  6. Świetne kosmetyki.Miłego testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratulacje, świetna paczka. ;)
    Pewnie była miła niespodziaka. :) A jeszcze tak ładnie zapakowane, uroczo. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używałam już krem jest bardzo przyjemny, wygładza i matowi, miałam uczucie czegoś w stylu bazy. Mnie peeling przypominał ten z soraya ale jest bardziej ostry i ma ładniejszy, mniej chemiczny zapach. Po odżywce niestety nie mogłam rozczesać włosów. Za to pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie odżywka działa rewelacyjnie, to pewnie zależy od rodzaju włosów. Moje na nią reagują świetnie :D
      Mam nadzieję, że krem się u mnie sprawdzi

      Usuń
  9. Pomysł pudełek z kosmetykami z różnych stron świata jest świetny, ale znowu Rosja?
    Bardzo lubię rosyjskie kosmetyki, ale ciekawiej byłoby, gdyby teraz z innego miejsca były.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, mnie tez bardzo ciekawią kosmetyki z innych krajów

      Usuń
  10. Nie jestem fanka takich kosmetycznych pudełek, ale to mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. JA jeszcze nie miałem przyjemnosci romansowaniaz tymi kosmetykami :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy na opakowaniach jest opis w polskim języku?? Po rosyjsku nie byłabym w stanie rozszyfrować co to za specyfik, pewnie w wielu innych językach również. Coraz bardziej kusi mnie to pudełko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mała naklejka z opisem co to jest i wyjaśnieniem jak stosować, na oryginalnym opakowaniu wszystko jest po rosyjsku

      Usuń
    2. Dobrze, ze jest ta karteczka:)

      Usuń
  13. Wow, ale super. Jak można zdobyć takie pudełko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest wyjaśnione na stronie PinkJoy :)

      Usuń
  14. Świetna szata graficzna tych kosmetyków- od razu się wiosennie robi człowiekowi na duszy :D Szczerze mówiąc, to te boxy chyba najbardziej mnie kuszą, więc coś mi się zdaje, że prędzej czy później i u mnie zaczną się pojawiać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie boxy są bardzo kuszące, ta adrenalinka i odrobina ryzyka :D XD

      Usuń
  15. Kosmetyki wyglądają bardzo zachęcająco.. ja się jednak się na takowe nie skuszę, bo zawsze boję się, że dostaną mi się produkty, których totalnie nie będę potrzebowała;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest właśnie to intrygujące ryzyko :D

      Usuń
  16. Ale ciekawe pudełko! :) Sama chętnie bym wypróbowała kosmetyki tutaj zawarte. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się zawartość, bardzo fajne i różnorodne produkty :)
    Opakowanie odżywki śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. oj wole nie zgadywac jaki, ale mam nadzieje, ze te kosmetyki beda rownie dobre jak te ;D poki co pudełeczko obserwuje a moze i pewnego dnia i sama zamowie ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogromnie mi się podoba zawartość pudełka! Gdybym nie miała takich wielkich zapasów to z przyjemnością bym się na nie skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Te opakowania strasznie mi się podobają :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Rosyjskie cudeńka mmm :) Ten peeling z pestek moreli i wyciągiem z rumianku by mi zasmakował :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja kupiłam pudełko w pierwszej edycji i trochę żałuję, bo wolałabym mieć ten żel do mycia twarzy ;) Odżywki używam, ale nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia i trochę mi puszy włosy, ciężko się je rozczesuje. Innych kosmetyków jeszcze nie używałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. coraz bardziej mnie kusi to pudełeczko ale ostatnio popełniłam sporo zakupów ciuchowych i trochę kosmetycznych, więc kasy brak na razie :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!