Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PinkJoy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PinkJoy. Pokaż wszystkie posty

Hej Dziewczyny :)

O pudełku PinkJoy pisałam już w zeszłym miesiącu klik klik. Przypomnę, że zasadą tworzenia zawartości pudełek PinkJoy jest to, że kosmetyki, które w nich znajdziemy pochodzą z różnych krajów świata. Każda edycja pudełka to inne państwo. 
W walentynkowe popołudnie przybyło do mnie piękne, różowe pudełeczko z kokardką i serduszkiem. Cóż za zbieg okoliczności ;) Pudełeczko z drugiej edycji kryło w sobie cztery pełnowymiarowe rosyjskie kosmetyki i jedną próbkę kremu naszej rodzimej marki GoCranberry.


Dwa z kosmetyków pełnowymiarowych pojawiły się ponownie (były już w pierwszej edycji pudełka), ale zawiedziona nie jestem. Czytałam o nich opinie i strasznie się cieszę, że znalazły się w moim boxie, ponoć są rewelacyjne!

Co kryła w sobie druga edycja PinkJoy? Już opowiadam :)

Krem - korektor do twarzy "Czysta linia" z wyciągiem z porzeczki i rokitnika
Krem do twarzy przygotowany na bazie kompozycji ziołowej z dodatkiem wyciągu z porzeczki i rokitnika. Określony przez producenta mianem "korektora twarzy" ze względu na właściwości ukierunkowane na przywrócenie skórze młodego i promiennego wyglądu. Formuła kremu ma zapewnić skórze gładkość i blask, uelastycznić, zmniejszyć widoczność zmarszczek oraz zapobiegać powstawaniu nowych. Polecany szczególnie dla skóry dojrzałej jako krem do codziennego stosowania w celu poprawy ogólnej kondycji skóry. Idealnie nadaje się również dla młodej skóry jako krem przeciwzmarszczkowy.


Jeszcze go nie używałam i trochę się obawiam jak na niego zareaguje moja kapryśna cera. Mimo wszystko, chyba się skuszę na wypróbowanie, bo krem ma bardzo przyzwoity skład, a zawartość rokitnika przemawia na jego korzyść. Sporo w nim naturalnych ekstraktów i olejków, wszystko psują parabeny, ale dam mu szansę. Konsystencja jest lekka i nie klei się, a jego zapach jest przyjemny i świeży. W razie czego oddam go mojej mamie, bo z opisu wynika, że najlepiej nadaje się dla cery dojrzałej. Z pewnością będzie ona zadowolona.
Pojemność to 50 ml


Oczyszczający pianko- żel do mycia twarzy „Teebuum” z olejkiem z drzewa herbacianego i ekstraktem z nagietka
Specjalnie zaprojektowana formuła określana przez producenta mianem pianko-żelu do mycia twarzy, delikatnie i skutecznie oczyszcza twarz, usuwa nadmiar sebum, a dzięki zawartości olejku z drzewa herbacianego przywraca równowagę nawet wrażliwej i problematycznej skórze. Dodatkowo wyciąg z nagietka zapobiega występowaniu podrażnień oraz stanów zapalnych skóry.

Z tego produktu jestem bardzo zadowolona. Idealnie wpasował się w potrzeby mojej tłustej cery. Dodatek olejku z drzewa herbacianego bardzo mnie cieszy, bo doskonale znam i lubię jego właściwości. Żelu używałam już kilkukrotnie i mogę śmiało stwierdzić, że jest fantastyczny. Doskonale oczyszcza, znakomicie się pieni, jest delikatny i gęsty. Wydajność jest bardzo satysfakcjonująca.
Opakowanie mieści 80 g produktu.


,,Czysta linia’’ Oczyszczający peeling do twarzy z pestek moreli i wyciągiem z rumianku
Zawarte w peelingu drobiny pestek moreli wygładzają i delikatnie stymulują regenerację komórek skóry, rumianek pomaga zmniejszyć podrażnienia i zaczerwienienia. Skóra staje się dokładnie wygładzona, oczyszczona i lepiej wchłania składniki zawarte w kremach czy maseczkach.

O tym peelingu czytałam wiele dobrego, bo był dostępny w poprzedniej edycji PinkJoy. Bardzo się cieszę, że pojawił się ponownie. Przypomina mi peeling błotny z BingoSpa (pisałam o nim tutaj), który pokochałam, ale ten jest od niego chyba lepszy. Nie mogę ich porównać "oko w oko", ale wydaje mi się, że w tym z PinkJoy-a jest więcej pestek i jest on nieco gęstszy. Żałuję jedynie, że pojemność jest taka mała, bo zaledwie 50 ml. Jeśli wiecie, gdzie można go kupić, to proszę o info, zamówię od razu całą ciężarówkę ;)


Odżywka do włosów ,,Piwo i pszenica’’
Zawarte w odżywce piwo intensywnie wzmacnia włosy, zmniejsza łamliwość, nadaje połysk i przyspiesza ich wzrost. Bogata w składniki odżywcze i witaminy pszenica pomaga odbudować strukturę włosa na całej jego długości i zapobiega rozdwajaniu końcówek. Włosy stają się mocne, elastycznie, lśniące i lepiej się układają.

Ta odżywka to produkt, który był dostępny w poprzedniej edycji pudełek PinkJoy. Znów strzał w dziesiątkę, bo to kolejny produkt, który okazał się być w pełni satysfakcjonujący. Używałam jej już kilka razy i pierwsze wrażenia są jak najbardziej pozytywne. Cudownie wygładza włosy, po użyciu są sypkie, ujarzmione i świetnie odżywione. O dziwo, wpływa ona również na mniejsze przetłuszczanie. Jej opakowanie jest średnio zachęcające, ale to co kryje w środku, wszystko rekompensuje.
Pojemność to 200 ml.




,,GoCranberry’’ Inteligentnie nawilżający krem do twarzy na dzień
Krem tworzy barierę ochronną zapobiegającą wysuszeniu skóry, działa wygładzająco i nadaje skórze blasku. Skóra nie traci wilgoci nawet w niekorzystnych warunkach tj. stres, dym tytoniowy, wahania temperatur czy zanieczyszczenie środowiska. Lekka formuła sprawia, że idealnie nadaje się pod makijaż. Nie zawiera konserwantów ani alergenów. W składzie kremu znajdziemy tak dobroczynne dla skóry składniki jak np. olej argonowy , masło arganowe, ekstrakt z owoców żurawiny, witaminę E czy tak innowacyjny składnik jak DuraQuench TM IQ , odpowiadający za długotrwałe nawilżenie oraz zapobiegający utracie wody dzięki tworzeniu inteligentnej bariery ochronnej. Krem przeznaczony jest do stosowania na dzień, do każdego rodzaju skóry, ze szczególnym uwzględnieniem skóry suchej. Krem jest bardzo wydajny, próbka powinna starczyć na 4-5 użyć.

Naszą rodzimą markę GoCranberry bardzo sobie cenię, ale zawartość próbki w pudełku jakoś mnie nie przekonuje. Chyba nawet nie zdecyduje się na jej użycie. Wolałabym jakiś mini produkt niż saszetkową próbkę. Moim zdaniem jest to zbędna zawartość, ale to tylko moje osobiste odczucie.



Podsumowując, pudełko uważam za bardzo udane i warte zakupu. Jego koszt to 49,90 zł. Zła wiadomość jest taka, że pudełko z obecnej kampanii jest już niedostępne. Niebawem zacznie się nowa edycja PinkJoy z całkiem nową zawartością boxów.



Jak myślicie, kosmetyki z jakiego kraju będą w przyszłej kampanii?

Druga kampania PinkJoy - zawartość rosyjskiego pudełka :)

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Przeglądając ostatnio zakamarki internetów, znalazłam stronę na której można zamówić pudełko niespodziankę z kosmetykami. Nosi ono zacną nazwę PinkJoy i bardzo kojarzy mi się z Shiny i Glossy Boxami, bo zasada jest podobna.

Pudełko zawsze kryje niespodziankę, jednego czego możemy być pewne, to tego, że w środku są kosmetyki.

Shiny i Glossy, postawiły na kosmetyczne nowości, które ponoć są ekskluzywne, ale jak się ostatnio okazuje, wcale takie super ekskluzywne nie są..., czyżby zmęczenie materiału?

W PinkJoy Box-ie znajdziemy coś innego, świeżego i bardziej ciekawego. Zasadą tworzenia zawartości pudełek PinkJoy jest bowiem to, że kosmetyki, które w nich znajdziemy, przy każdej kampanii, będą pochodzić z innego kraju świata.
Dla mnie jest to bardzo kuszące i strasznie ciekawi mnie możliwość poznania kosmetycznych nowości z najdalszych zakątków świata, których nie jestem w stanie kupić będąc w PL.

Ostatnia kampania obfitowała w kosmetyki z Rosji i cieszyła się tak dużym zainteresowaniem, że PinkJoy postanowił, przedłużyć rosyjską kampanię i w nowej również zamieścić kosmetyki rosyjskie. Oczywiście, inne niż poprzednio.

W poprzedniej kampanii pudełka zawierały:
+ dwie próbki

Wnioskuję więc, że każde pudełko PinkJoy, będzie zawierało 5 pełnowymiarowych produktów, plus próbki lub miniaturki.

Ojj, bardzo jestem ciekawa w którą stronę pójdzie to przedsięwzięcie. Czy kosmetyki oferowane przez PinkJoy spełnią nasze oczekiwania? Czy będziemy z nich zadowolone?

Ja jestem trochę rozczarowana, że znów powtarzana jest kampania rosyjska, wolałabym nową.
Czekam na kampanię Meksyku, Brazylii, Argentyny i Australii, mam nadzieję, że takie się pojawią. Bardzo ciekawi mnie, czego używają tamtejsze kobiety.

Koszt pudełka to 49,90 zł (w tym koszty przesyłki kurierem). Paczki wysyłane są po zakończeniu każdej kampanii. Czyli podobnie jak w przypadku dotychczasowych Box-ów dostępnych na rynku.

Co myślicie o nowych Boxach, a może miałyście już pierwsze pudełko i macie wyrobione zdanie?
Ja już czekam z niecierpliwością na swój pierwszy PinkJoy! Mam nadzieję, że jest na co czekać :D
Oczywiście, jak tylko przyjdzie, nie zapomnę się pochwalić tym, co w środku znajdę :)

Buziaki :*

PinkJoy, czyli całkiem nowe podejście do kosmetycznych pudełek niespodzianek.

Joanna
,