Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania morgan, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania morgan, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

Cześć Dziewczyny :)

Moja przygoda z lakierami Morgan Tailor zaczęła się stosunkowo niedawno, ale obfituje w fantastyczne doznania. Chcę więcej i więcej. Shock Therapy to odcień, który ma w sobie pomieszanie różu z fioletem, jest to coś na pograniczu fuksji, a cyklamenu. Już od pierwszego wejrzenia, zakochałam się w tym kolorze, a po pierwszym malowaniu paznokci, pokochałam ten lakier. Jego wykończenie to taki pół mat, który niesamowicie mi się podoba!
Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw, po pierwszej są jeszcze prześwity, ale nie ma to żadnego znaczenia, bo wysychanie jest dosłownie błyskawiczne, nawet przy grubszej warstwie. 
Standardowy, okrągły pędzelek i odpowiednia konsystencja, pozwala na idealne pokrycie płytki paznokcia, bez zalania skórek.


Trwałość to u każdego kwestia indywidualna. Moje paznokcie u dłoni nie pozwalają żadnemu lakierowi długo się trzymać, w tym przypadku jest to kwestia 4 dni i jak na moje pazury jest to długo, bo najczęściej lakiery trzymają się u mnie 2-3 dni. Sprawa ma się inaczej, jeśli chodzi o paznokcie u stóp. Ten lakier trzyma się na nich ok. półtora tygodnia be uszczerbku!!! REWELACJA!


Zdaje sobie sprawę, że ten półmat nie każdemu musi się podobać, może się też znudzić, ale jest na to prosty sposób. Wystarczy użyć nabłyszczającego TOP-u. W moim przypadku, na chwilę obecną  jest to Seche Vite, ale może być przecież każdy inny. Fajną pozycją jest też top od Eveline, czyli X-TREME GEL EFFECT, który jest nieco tańszy od Seche, a też godny uwagi, ale o nim jeszcze kiedyś napiszę osobną notkę.


Shock Therapy - Morgan Taylor Lacquer

Joanna
,
lakiery do paznokci

Cześć Dziewczyny :)

Czy wspominałam już, że uwielbiam lakiery Morgan Taylor? Oczywiście, że tak! Było to przy okazji wpisu o 'Shock Therapy'. Dziś pokażę Wam jego braciszka, czyli 'Get  Sporty With It'. Jest to odcień pomarańczu ze znikomą domieszką różu, coś pomiędzy morelowym, a łososiowym. 
Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw i chociaż już po jednej jest całkiem nieźle, to jednak optymalne są dwie. Jego niewątpliwą zaletą jest błyskawiczne schnięcia, bo potrzebuje do tego zaledwie minuty. Dla mnie jest to wielki atut, bo nie znoszę jak lakiery długo schną. 
W przeciwieństwie do 'Shock Therapy',  'Get  Sporty With It' ma wykończenie z połyskiem. Nie jest to jakiś super, hiper połysk, ale wystarczy nałożyć na niego nabłyszczający TOP i taki efekt można uzyskać.
Jego pędzelek i  konsystencja są idealne, aby dokładnie pokryć płytkę paznokcia bez zalania skórek.
Trwałość oceniam bardzo dobrze i choć u każdego to kwestia indywidualna, u mnie na paznokciach u stóp trzyma się dokładnie tak samo jak 'Shock Therapy', czyli ponad tydzień. U rąk jest to kwestia 4 dni, ale to wina mojej tłustej płytki.

Lakiery MT tak pozytywnie mnie zaskoczyły, że w najbliższym czasie planuję powiększenie tej rodzinki!

lakiery do paznokci
lakiery do paznokci
lakiery do paznokci

W ramach dodatkowego ozdobienia paznokci, postanowiłam wykorzystać naklejki wodne. To doskonała alternatywa, dla malowania zdobień pędzelkami. Ja chyba nigdy się nie nauczę zdobić paznokci w ten sposób, nie mam tyle cierpliwości i chęci, niestety też nie. 


naklejki na paznokcie
naklejki na paznokcie
naklejki na paznokcie
naklejki na paznokcie

Get Sporty With It - Morgan Taylor Lacquer

Joanna
,

Cześć Dziewczyny :)

Zbliża się koniec roku, a to najlepszy czas na wszelkiego rodzaju podsumowania. Oczywiście nie mogłam odmówić sobie zestawienia najlepszych kosmetyków z jakim spotkałam się w roku 2014. Mimo, że wybór był ciężki i spędziłam nad nim najwięcej czasu, to jestem absolutnie przekonana, że to co wybrałam spełnia najśmielsze oczekiwania. W zestawieniu znalazły się zarówno kosmetyki pielęgnacyjne, jak i kolorowe. Oczywiście nie będę tutaj wyczerpująco ich opisywała, ale jeśli będziecie chciały zobaczyć konkretne recenzje, to wystarczy kliknąć w podlinkowane nazwy produktów.

Oto najlepsze kosmetyki roku 2014!

Pielęgnacja twarzy



W tym roku na polski rynek trafiły kosmetyki z jadem pszczelim Bee Pure i niemal od razu zrobiły furorę. Ja najbardziej pokochałam krem pod oczy, ale również maska zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Mieszane uczucia mam co do serum, ale to pewnie dlatego, że nie za bardzo gustuję w kosmetykach z błyszczącymi drobinkami. Nie mniej jednak, Bee Pure to świetna jakość i cudowne działanie na skórę.

Nie mogłam się również oprzeć, aby w tym zestawieniu nie umieścić kosmetyków z minerałami z morza martwego AHAVA. Wszystkie z jakimi się spotkałam, spełniły moje najśmielsze oczekiwania. Każde z zapewnień producenta zostało spełnione! Jest to jakość sama w sobie, zarówno pod względem opakowań, składników i działania.

W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć również kosmetyków czeskiej marki RYOR specjalizującej się w tworzeniu produktów ekologicznych do salonów kosmetycznych, ale także dla klienta indywidualnego. Wszystkie składniki stosowane do produkcji kosmetyków są dostarczane wyłącznie przez sprawdzonych i renomowanych dostawców z całego świata. Tej marce naprawdę warto zaufać.

W przypadku tonizowania twarzy najlepszy okazał się tonik PAT&RUB. Jest to produkt w pełni naturalny. Przyjemnie odświeża, a w dodatku koi i łagodzi skórę, no i oczywiście tonizuje, przywracając jej naturalne PH. Polecam go do każdego rodzaju cery.

Najlepszym produktem do oczyszczania twarzy jest natomiast puder Yasumi. Genialnie sprawdził się w przypadku mojej tłustej skóry. Ma o doskonałe działanie oczyszczające, cudownie rozpuszcza makijaż i nawet najbardziej trwały podkład nie ma z nim szans. Równie szybko radzi sobie z nadmiarem sebum i nie pozostawia uczucia ściągniętej skóry.

Olejek Magic Rose firmy Evree to produkt, który wszedł do sprzedaży w drugiej połowie obecnego roki i niemal od razu został wniesiony na piedestał w kosmetycznym świecie. To faktycznie magia zamknięta w butelce. Jest przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej i robi z nią prawdziwe cuda, a  w dodatku ma bardzo atrakcyjną cenę, w pełni naturalny skład i można go znaleźć w najpopularniejszych drogeriach.

Pielęgnacja włosów



W kategorii szamponów wygrał ekologiczny szampon marki O'right. Jest jednocześnie silny i delikatny. Nawet ze zmywaniem olejów z włosów radzi sobie genialnie, a przy tym nie podrażnia, nie wysusza włosów, ani skóry głowy. Włosy stają się puszyste, miękkie i nawet odżywka nie jest im potrzebna.

Maski do włosów KALLOS poznałam stosunkowo niedawno i jeszcze nie zdążyłam opisać ich na blogu, ale z całą pewnością, są to najlepsze maski z jakimi spotkałam się w roku 2014. Cudownie wygładzają i nawilżają włosy, a efekty są długotrwałe. Mają bardzo przyjemne składy, duże pojemności opakowań, a ich koszt to sprawa groszowa.

W kategorii serum do włosów zwyciężyły dwa olejki. Zarówno Sessio - Argan Oil Serum, jak  i Equilibra - Cristalli Liquidi, okazały się bezkonkurencyjne. Fantastycznie wygładzają i nabłyszczają włosy, a przy tym w żaden sposób ich nie obciążają. Cenowo Sessio wypada jednak nieco lepiej.


Inne kosmetyki pielęgnacyjne



Hitem tego roku jest odzywka do rzęs RevitaLash! To co zrobiła z moimi rzęsami jest cudem! Z krótkich, sztywnych i prostych jak druty rzęs, wyczarowała prawdziwe, podkręcone firanki. Jej cena nie jest niska, ale jest ona warta każdego grosza. Z całego serca ją polecam!

W kategorii pielęgnacji ciała, znów króluje marka Evree. Olejek Multioils Bomb to prawdziwa bomba! Ma wspaniałe właściwości pielęgnacyjne, pięknie pachnie, ma w pełni naturalny skład, przyjazną dla portfela cenę, a w dodatku jest dostępny w najpopularniejszych polskich drogeriach. W tym roku spotkałam się z wieloma świetnymi produktami do ciała, ale olejek Evree okazał się bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o cenę.

Najlepsza odżywka do paznokci to Herome Extra StrongPoza jej działaniem na wzmocnienie paznokci, które jest bez wątpienia rewelacyjne, ma ona też szereg innych pozytywnych cech. Doskonale sprawdza się zarówno, jako lakier bazowy, jak i samodzielny. Jako baza, chroni płytkę paznokcia przez przebarwieniami, a ponadto ją wybiela, co było dla mnie dużym zaskoczeniem. Co więcej, przedłuża trwałość lakieru kolorowego nawet o kilka dni! Jako lakier samodzielny, świetnie nabłyszcza i rozjaśnia paznokcie, a co równie ważne, długo się na nich trzyma.

Kosmetyki kolorowe



Tegorocznym odkryciem, jeśli chodzi o lakiery do paznokci, okazały się emalie Morgan Taylor. Piękne buteleczki, duży wybór kolorów i wykończeń, świetna konsystencja i trwałość to tylko niektóre z ich zalet. Mam chęć na więcej i więcej!

W tym roku miałam okazję przetestować wiele cienie do powiek, ale to właśnie cienie marki HEAN wywarły na mnie największe wrażenie. Piękne kolory, bezproblemowe nakładanie i rozcieranie, świetna trwałość i atrakcyjne ceny to największe ich zalety, ale nie wszystkie. Co więcej, jest to nasza rodzima, polska marka!

Ze wszystkich pędzli do makijażu, jakie miałam okazję w tym roku wypróbować, a było ich naprawdę dużo, najlepsze okazały się pędzle mineralnej marki AnnaBelle Minerals. Są bardzo dobrze wykonane, mają lekkie i solidne rączki, miękkie włosie i całkiem przystępne ceny. Nawet po roku bardzo intensywnego użytkowania wyglądają, jak nowe. Perfekcja w każdym calu!

Wróćmy jeszcze do makijażu oczu, bo muszę pokazać Wam najlepsze kredki do oczu i fantastyczny eyeliner w pisaku! To oczywiście produkty AVON! Kredki SUPERShock są absolutnie genialne, a najnowszy liner w pisaku MEGAeffect, jest najlepszy, jaki miałam i wcale szybko nie wysycha! Zarówno kredki, jaki i eyeliner są wyjątkowo trwałe i bardzo przyjemne w użytkowaniu, a w dodatku mają atrakcyjne ceny! 

Po prostu muszę też wspomnieć o pomadkach AVON. Uwielbiam serię Ultra Colour Matte Lipstick, ale niestety na chwilę obecną nie można jej już kupić. Nie wiem dlaczego, ale była dostępna tylko przez okres jednego katalogu. Na uwagę zasługują też pomadki z linii Ultra Color Bold.
Zawsze ceniłam pomadki AVON-u, między innymi ze względu na cenę, konsystencję, eleganckie opakowania i duży wybór kolorów, więc nie mogło ich zabraknąć w moim zestawieniu.

Pokochałam również bazę pod cienie Lily LoLo. Świetnie wydobywa głębię kolorów cieni do powiek i ekstremalnie przedłuża ich trwałość, a w dodatku jest w 100% naturalnym produktem. Nie mam w niej żadnych syntetycznych składników. To nie tylko produkt do makijażu, bo z całą pewnością można ją posądzić o właściwości pielęgnacyjne!

Zapachy


W kategorii zapachów, bezkonkurencyjne okazały się perfumy AVON - Luck! To naprawdę zapach szczęścia. Przepiękny flakonik, a w środku prawdziwa zapachowa, pozytywna uczta dla zmysłów. Luck jest słodki, jak landrynka, ciepły jak słoneczny poranek w środku lata, a jednocześnie rześki, jak cytrusowy koktajl. Czego chcieć więcej? Nic dodać, nic ująć!

Najlepsze kosmetyki roku 2014!

Joanna
,