Pędzle do makijażu Lily Lolo

29 Komentarzy

Cześć Dziewczyny :)

Dziś opowiem o moich najnowszych pędzelkowych nabytkach, a są nimi pędzle z włosia syntetycznego z oferty Lily Lolo. Być może, jeszcze trochę za wcześnie na wydawanie o nich ostatecznych sądów, bo używam ich zaledwie od miesiąca, więc nie wiem, jak będą się zachowywały i wyglądały po roku użytkowania (rok użytkowania, to jest taki najlepszy test dla pędzli), ale przynajmniej mogę Wam opowiedzieć o moich pierwszych wrażeniach.

Skusiłam się na pędzel do pudru, pędzel do bronzera i super kabuki. Przy okazji pokażę Wam też Baby Buki, który mam już od prawie roku. Co prawda, nie używam go bardzo intensywnie, bo jest zbyt mały, ale świetnie nadaje się do nakładania podkładu w trudno dostępne miejsca, np. przy skrzydełkach nosa.


Kiedy pierwszy raz je zobaczyłam, duże wrażenie zrobiły na mnie ich trzonki, które są naprawdę grube, ale mimo to, nie ciężkie, a nawet całkiem lekkie. Ciekawiło mnie, jak te grubaski sprawdzą się w codziennym użytkowaniu, ale zdały egzamin śpiewająco. Wcale nie jest trudno nimi manewrować.
Obawiałam się też białego koloru trzonków, głównie dlatego, że od razu widać na nim zabrudzenia (np. od podkładu), ale w tym przypadku nie ma problemu, bo doczyszczają się bez jakichkolwiek trudności. Farba nie schodzi z trzonków i nie kruszy się na nich.
Z jednej strony trzonków jest logo LL,  a z drugiej oznaczenie celu stosowania. 

Jeśli chodzi o włosie, to we wszystkich przypadkach jest syntetyczne, miękkie i delikatne. Łatwo je doczyścić i szybko schnie. Ja myję pędzle wieczorem i rano są znów gotowe do użycia. 
Nie zauważyłam, aby wypadało, chociaż w pędzlu do pudru dwa włoski stały się jakby dłuższe i tak sobie sterczą, ale nie chcą wypaść. Próbowałam je nawet mocniej pociągnąć, ale ni hu hu, nie ustępliwe są ;)

Obydwa świetnie sprawdzają się przy nakładaniu podkładu mineralnego. Jeden i drugi mają odpowiednio zbite włosie. Super Kabuki służy mi do nakładania podkładu na całą twarz, a Baby Buki, tylko w trudno dostępnych miejscach. 
Fajne jest to, że łatwo nimi "stukać" w blat stołu, aby podkład wpadł do ich wnętrza i nie prószył podczas nakładania.


Bronzer Brush
służy do aplikacji bronzera i rozświetlacza. Jego włosie jest nieco mniej zbite, niż w przypadku Kabuki, ale też jest całkiem gęste. Długość włosia ma taką samą jak w przypadku Super Kabuki, ale jest bardziej płasko ścięte. 
Włosie jest dwukolorowe, brązowe na dole i czarne na szczycie. Brązowa część włosia jest bardziej ślizga, niż czarna.
Pędzel dobrze nakłada produkty i nie robi plam, a jego trzonek jest chyba najgrubszy ze wszystkich długich pędzli z oferty LL.


Powder Brush
czyli pędzel do pudru z długim i zaokrąglonym włosiem. Podobnie, jak w przypadku pędzla do bronzera ma dwukolorowe włosie, ale jest ona słabo zbite i dobrze, bo taki właśnie ma być pędzel do pudru ;). Używa się go bardzo przyjemnie. Jest delikatny, taki miziacz ;) W użytkowaniu jest przyjemny i świetnie nanosi puder.


Wszystkie pędzle można znaleźć w sklepie costasy.pl lub na stoisku CH Atrium Reduta w Warszawie.

Ceny:
Super Kabuki - 79,90 zł
Baby Buki - 49,90 zł
Bronzer Brush - 69,90 zł
Powder Brush - 62,90 zł

Inne kosmetyki Lily Lolo o których pisałam to:
Nowszy postNowszy post Poprzedni postStarszy post Strona główna

29 komentarzy:

  1. z Lily Lolo jeszcze nie miałam:)

    ______________
    a u mnie?
    must have w torebkach i butach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ahh śliczne są :) Przygarnęłabym je :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają uroczo :) Akurat z tą marką jeszcze nie miałam styczności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam nigdy żadnych pędzli tej firmy ale nie da się ukryć, piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ich Kabuki jest moim absolutnym ulubieńcem. Niezwykle miękki pędzel, którym mogłabym się miziać bez końca. Domyślam się, że reszta rodzinki jest równie przyjemna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mam super kabuki i baby buki. dobre pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Posiadam pędzel do różu i brązera, ale póki co nie bardzo jestem z nich zadowolona. Szykuję o nich posta i opornie mi to idzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to koniecznie muszę do Ciebie zajrzeć, jak w końcu napiszesz posta! Ciekawa jestem, jakie masz zastrzeżenia, bo ja ich nie widzę. Chociaż może jeszcze zbyt krótko używam, żeby zauważyć.

      Usuń
  8. Ja uzywam Eccotools sa swietne polecam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam ich pędzel do blendowania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam ich pędzel do blendowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam tylko super kabuki i mimo mieszanych uczuć na początku do aplikacji podkładu mineralnego spisuje się na piątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię grube trzonki :P Baby Buki wygląda słodko. Nie mam jeszcze żadnego pędzla typu kabuki, od dawna myślę o przerzuceniu się na kosmetyki mineralne bo mam problem z doborem odpowiednio jasnych podkładów wśród tradycyjnych fluidów. Wszystkie zaprezentowane przez Ciebie pędzle wyglądają super i nie widać po nich żadnych śladów użytkowania. Podoba mi się, że na każdym jest napisane do czego służy tzn do bronzera, pudru. Fajny zestaw

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają profesjonalnie, ale na razie nie mam w planach pędzelkowych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne puchatki ;) ale za drogie jak dla mnie
    ..

    OdpowiedzUsuń
  15. wyglądają bardzo elegancko i na pewno bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądają super i mnie kuszą, ale jednak drogie.. :( Ja zamówiłam na próbę kilka pędzelków Glam Brush od Hani!

    OdpowiedzUsuń
  17. kurcze chciałabym te pendzelki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam pędzel Super Kabuki, na początku nie mogłam się na niego przestawić, bo używałam wcześniej nieco dokładniejszego Hakuro H50s i teraz w sumie używam ich na zmianę, a nawet dwóch przy jednym makijażu, bo tym Super Kabuki trudno dotrzeć pod oczy czy właśnie w okolicach nosa. Ale ogólnie jestem zadowolona, jest bardzo przyjemny w dotyku. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. ładnie się prezentują te pędzelki :) przydałby mi się taki kabuki do pudru :>

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie mam pędzli tej marki. Kabli mam z Tym i bardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiedziałam, że Lily Lolo ma pędzle. Prezentują się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też muszę kupić sobie Kabuki i może pójdę za Twoim śladem.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uważam, że dobre pędzle to podstawa. Mam nawet swoje ulubione - Kavai. Znasz je?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!